Dodaj do ulubionych

Jak się obejść z fermentowanym łososiem w puszce?

09.05.05, 10:47
Wiem tylko że bardzo ostrożnie :))) Na tym się moja wiedza kończy. Z czym się
je ten wynalazek?
Obserwuj wątek
    • Gość: Xena Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus IP: *.access.telenet.be 09.05.05, 13:34
      Co to jest fermentowany ?
      Losos z puszki tak jak inne rybki z puszek wykladam na talerzyk , do tego
      jakies sery , salatka i zjadam na sniadanie
      • virridi Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 14:05
        TO taki skandynawski wynalazek - niestety nie jest to zwykła rybka do
        beztrosiego wrzucenia na talerzyk
    • xkropka Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 14:06
      Podejrzewam, że to coś w rodzaju szwedzkich śledzi kiszonych... Ostrzegam -
      śmierdzi nieziemsko, podobno otwiera się toto pod bieżącą wodą, ale i tak byłam
      świadkiem, jak próba konsumpcji rzeczonych śledzi wypłoszyła jedną połowę
      imprezy zupełnie, a drugą - na balkon. Mieszkanie nadawało się do ponownego
      użytku dopiero po solidnym wietrzeniu.
      • virridi Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 14:39
        sama puszka ma wygląd i kolory budzące skojarzenia z miną przeciwpiechotną :)))
    • Gość: Xena Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus IP: *.access.telenet.be 09.05.05, 14:18
      To rzeczywiscie wyglada na niebezpieczny ladunek :-)
      Podlozyc komus ?
      • Gość: szopen Fermentowany losos Nagasaki IP: 206.73.209.* 09.05.05, 14:36
        Piec lub wiecej puszek owego lososia wstawic do piekarnika nagrzanego do 220
        stopni.

        Zamknac drzwiczki.

        Szybko i daleko uciekac.
        • invicta1 raczej Hiroszima:) 09.05.05, 14:40

          • Gość: szopen Re: raczej Hiroszima:) IP: 206.73.209.* 09.05.05, 14:43
            Na jedno w sumie wychodzi.

            Buuuuuuuuuuuuum

            I prosze nie posadzac mnie o brak szacunku dla ludzi ktorzy w tych miastach
            mieszkali.

            Ten mam.
        • andzia-nie-ania Re: Fermentowany losos Nagasaki 09.05.05, 14:52
          Losos (s)fermentowany to potrawa morska :

          1) wyplynac na otwarte morze
          2) wyrzucic puszke za burte.

          Jako boja dla oznaczenia polozenia puszki sluza sniete ryby na powierzchni ;)
          • Gość: szopen Re: Fermentowany losos Nagasaki IP: 206.73.209.* 09.05.05, 15:02
            Niestety puszki tona.

            Wiem na 100%, sam sprawdzalem.

            Sa specjalne puszki pakowane to life rafts z duza zawartoscia powietrz by nie
            tonely ale to produkt specjalistyczny.
            • andzia-nie-ania Re: Fermentowany losos Nagasaki 09.05.05, 15:21
              Gość portalu: szopen napisał(a):

              > Niestety puszki tona.

              I o to wlasnie chodzi :)
          • brunosch Re: Fermentowany losos Nagasaki 09.05.05, 15:43
            > Jako boja dla oznaczenia polozenia puszki sluza sniete ryby na powierzchni ;)

            aż się greenpeace zainteresuje zarazą morową, co padła na ryby.
            • andzia-nie-ania Re: Fermentowany losos Nagasaki 09.05.05, 17:40
              brunosch napisał:

              > aż się greenpeace zainteresuje zarazą morową, co padła na ryby.

              To sie fachowo nazywa NATURALNE zatrucie srodowiska ;)


    • brunosch Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 15:38
      a nie masz jakiś "ulubieńców"? Zaproś ich na kolację - dużo opowiadaj o
      smakołyku, jakim ich poczęstujesz, niech rozwijają w sobie zdrowy snobizm. A
      potem trach! robisz kanapki czy sałatkę i niewinnie pytasz: ach, czyżby wam nie
      smakowało? to najelegantsza potrawa w Europie, specjalnie dla was etc.
      PS Eskimosi jedzą zgniłe ptaki. Ochyda ponoć straszna, bo to nic innego, jak
      rozkładające się trupki (z piórami!!!) ale uchodzą za rarytas.
      • virridi Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 17:22
        Niestety teściowa się do mnie nie wybiera :)))
    • Gość: kaiserka Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus IP: 62.119.55.* 09.05.05, 16:12
      Ja bym wyrzucila ;)
      A tak powaznie postaram sie cos znalezc na ten temat, ale troche pózniej.

      Nie otwieraj na razie;)
      • Gość: El Padre Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 17:16
        Jeśli to podobny wynalazek jak szwedzkie sfermentowane śledzie,
        to otwiera się toto w wiadrze z wodą. Znaczy pod wodą, żeby w razie
        eksplozji sosu i gazu nie trzeba było malować mieszkania (uprzednio
        zdrapawszy cały śmierdzący tynk ze ścian)
        Jeśli to jest, powtarzam, podobny wynalazek co te śledzie. Ale podobno
        i tak trzeba straszliwego samozaparcia żeby to zjeść. radziłbym poczekać z
        tym na imprezkę na wolnym powietrzu.
        Jeszcze raz powtarzam. Otwieramy w wodzie, znaczy pod wodą.
        A poteem dajemy dyla:)))
        • hela1 Re: Jak się obejść z fermentowanym łososiem w pus 09.05.05, 18:34
          Napisz prosze jak sie to pieronstwo nazywa, poradze Ci cos niezawodnego :)
          Jesli "rakørret", to zakop 3 metry pod ziemia, najlepiej na jakims opuszczonym
          poligonie.
          • Gość: xxx a czy rakorret to nie jest sfermentowany pstrag, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 18:58
            nie losos? z podobnych skandynawskich wynalazkow slyszalem jeszcze o gravlaks
            (to losos) i lutefisk. wie ktos cos wiecej o nich? podzielcie sie informacjami ;)
            • hela1 Re: a czy rakorret to nie jest sfermentowany pstr 09.05.05, 19:21
              Rakørret to sfermentowany pstrag, smrod wydaje kasztelanski, to chyba
              najniebezpieczniejsza z bomb.
              Gravlaks to losos - solony i koperkowany, moim zdaniem bardzo smaczny i
              niesmierdzacy, kroi sie go w plasterki jak wedzonego i podaje z sosem
              musztardowym, pycha.
              Lutefisk to tez z gatunku diabelskich wynalazkow wscieklego kucharza.
              Suszony dorsz - sztokfisz kladziony w lugu sodowym na dluzszy czas - uzyskuje
              konsystencje galaretowata. Potem moczy sie go w wodzie przez kilka dni, potem
              gotuje w kilku wodach. Podaje sie na goraco z ziemniakami, puree z grochu,
              smazonymi skwarkami, sosem z brazowego koziego sera. Do popicia okowita i piwo.
              Duzo musi okowity byc. Duuuuzo.
              • kaiserka Co jest napisane na puszce? 09.05.05, 20:44
                I w dalszym ciagu nie otwieraj!
                A skad "to" masz? Czy jestes pewna, ze ofiarodawca naprawde cie lubi??? ;)
                Jest kilka sposobów na lutfisk, jesli to jest to...ale z góry uprzedzam
                niewiele to wszystko pomaga.
                • virridi Re: Co jest napisane na puszce? 10.05.05, 15:10
                  Jeszcze nie otworzyłam :))) Wynalazek kupiła mi moja mama, zresztą na prośbę
                  mojego znajomego który poprosił o toto dla siebie, a ja wiedziona ciekawością
                  poprosiłam o drugi dla mnie...
                  • kaiserka Ale co jest napisane na puszce??? 10.05.05, 15:17

                    • virridi Re: Ale co jest napisane na puszce??? 10.05.05, 15:51
                      Na puszce widnieje napis: "SURSTROMMINGS FILLER" gosta hannels fisksalter, A-B
                      skagsudde - o jest z umlautem - kurcze czy Szwedzi nie mogą mieć napisów w
                      jakimś ludzkim języku? A tak człowiek chce zapoznać ich kulurę od kuchni ( od
                      puszek?? :))) i tu amba
                      • Gość: d surstromming to kiszony sledz a nie losos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 16:12
                        ale rzeczywiscie ostroznie trzeba bardzo :)
                      • kaiserka Surströmming 10.05.05, 16:39
                        Zanalazlam po ang:

                        www.svensson.com/norge/sur1.htm
                        www.escapeartist.com/efam32/swedish.html
                        uwaznie przeczytaj to:
                        www.enat.org/%7Earibob/fermentedfish.html
                        I dla tych, którym nie chce sie klikac na linki

                        From late August to the end of September, the surstromming season is in full
                        flow. It would be comforting to tell you that surstromming is a lightly-
                        flavoured potato and chicken stew, but, well, it isn't. It is, in fact, herring
                        that has intentionally been allowed to rot so much that it is illegal to eat it
                        in apartment blocks.

                        Hundreds of tons of herring is caught in April, and placed in a brine just
                        salty enough to stop the fish from decomposing so completely as to no longer
                        exist. The rancid fish flesh is then stored in tins through the summer, until
                        it is deemed sufficiently rotten, when it is joyfully guzzled at surstromming
                        parties.

                        The stench is, apparently, at its worst when the can is just opened - so much
                        so, that it is generally opened underwater, so the noxious gases and filthy
                        oozing fish-goo is contained.

                        Nevertheless the stench, likened by visitors to that which emerges from a dogs
                        bottom, is all-pervasive. The dish itself is best swallowed rapidly, without
                        chewing, while tins are only allowed to be kept unopened for 18-months, after
                        which they are liable to explode. Hmmmm. And you thought Spam was bad.
                        The smell of surstromming is not good, clearly, but it is allegedly not the
                        most disgusting smell in international cuisine.

                        Zródlo www.tiscali.co.uk/lifestyle/conde_nast/gqoffer.html
    • kaiserka Czy szukac przepisów? 10.05.05, 16:44

      Czy moze sie jednak poddajesz po przeczytaniu informacji?
      I sprawdz date waznosci;)
      • virridi Re: Czy szukac przepisów? 10.05.05, 17:02
        Szukać szukać ... Jeśli możesz!!! Nie poddałam się!!!!
        • Gość: kaiserka Re: Czy szukac przepisów? IP: *.has.sth.bostream.se 10.05.05, 17:59
          No to bede szukac wieczorem:)
          Dzielna jestes!
        • kaiserka ostrzegam, ze nie wypróbowane 10.05.05, 22:14
          1. klasyka tzw. "klämma"
          Na takim bardzo cienkim chlebie (nie chrupkim) z gotowanymi ziemniakami,
          pokrojona cebula i smietana. (polykac szybko).
          jest to przepis podstawowy - wystepuje wiele dodatków. Warto zobaczyc strone ze
          wzgledu na zdjecia:
          www.surstromming.se/rec-naturell.htm
          Zapiekanki:
          Surströmmingslåda I
          Znajdz przepis na Jansons frestelse (przysmak Jansona) ale wymien anjovis na
          surströmming. Tips! Dodaj 5 cl konjaku przed wlozeniem do pieca.

          Surströmmingslåda II ( 4osoby)
          1 puszka surströmming
          8-10 ugotowanych i ostudzonych ziemniaków
          2 drobno pokrojone cebule (zwykla lub czerwona)
          2-3 jajka (nie ugotowane)
          3 dl mleka
          bialy pieprz, sól, bulka tarta, maslo


          Pokroic rybe. Ziemniaki tez.
          Skär potatisen i skivor. Ukladac w wysmarowanym i posypanym bulka naczyniu do
          zapiekania na przemian. Górna warstwa to ziemniaki.
          Wymieszac jajka z mlekiem i przyprawami. Zalac zapiekanke, posypac bulka i na
          to kilka kawalków masla.
          Piec w 175° ok. 45 min.
          Podawac polane roztopionym maslem.

          Robilam cos bardzo podobnego z lososiem, ale dodawalam jeszcze duzo koperku.

          cd. moze nastapi


          • virridi Re: ostrzegam, ze nie wypróbowane 11.05.05, 08:31
            Dzięki wielkie!! Na pewno wypróbuję przy najbliższej imprezie grilowej :P - jak
            przeżyję podzielę się wrażeniami :)))
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka