camomille Re: uwazac na lososia b prosze, choroba 09.05.05, 20:35 mowi sie ostatnio bardzo duzo w mediach francuskich o hodowlanych lososiach i to bardzo bardzo szkodliwie, ze sa zywione smmierdzacymi, starymi i zdechlymi rybami i wytwozyla sie jakas szkodliwa bakteria i juz grozi nam cos w rodzaju wscieklych krow. nie chce szerzyc paniki ale jak to uslyszalam to w piatek wyrzucilam mojego lososia do smieci, Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: uwazac na lososia b prosze, choroba 09.05.05, 20:54 Na hodowlanego łososia norweskiego to chyba nie pierwsza nagonka medialna . Tu też media podawały jakiś czas temu / moze ok.6 m-cy temu / o szkodliwości dla zdrowia w częstym spożywaniu tej ryby . Wydaje mi się , że bardziej tu chodzi konkurencję na rynku konsumenckim i ograniczenie popytu na w miarę tanią i atrakcyjną rybę . Odpowiedz Link Zgłoś
camomille Re: uwazac na lososia b prosze, choroba 09.05.05, 21:02 ale tym razem to chyba nie o to chodzi, alarmuja ze wytwozyla sie jakas bakteria, ktora w skutkach ma podobne albo takie samo dzialanie jak wsciekle krowy, ja sie juz boje, a to wszystko przez te zdechle i staare ryby, ktorymi lososie sa zywione w warunkach hodowla Odpowiedz Link Zgłoś
fruwam Re: uwazac na lososia b prosze, choroba 10.05.05, 16:11 slyszalam to juz wiele razy... no coz losos to moja ulubiona ryba i po prostu ograniczylam jej spozycie. poza tym lososia nie powinno sie jesc latem (jest bardzo tlusty). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: uwazac na lososia prosze IP: *.access.telenet.be 09.05.05, 20:59 Czy losos atlantycki pochodzi z hodowli? Odpowiedz Link Zgłoś
camomille Re: uwazac na lososia prosze 09.05.05, 21:06 moze losos atlantycki nie, chodzi tylko i wylacznie o te hodowlane na nieszczescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nesca Re: uwazac na lososia prosze IP: *.dsl.pipex.com 09.05.05, 21:28 o bakteriach nie slyszlam, ale hodowlane lososie sa przede wszystkim bardzo tluste (blee), poniewaz w warunkach w jakich sa przetrzymywane maja malo ruchu. kupuje tylko wowczas, gdy jest w sprzedazy "wild" losos :) Odpowiedz Link Zgłoś
camomille Re: uwazac na lososia prosze 09.05.05, 21:37 nie chce z nikim polemizowac, tak podaly media francuskie, a chodzi glownie oto czym sa zywione, stare i zdechle ryby wszelkiego rodzaju, poszli jak zawsze na latwizne, byleby zarobic jak najwiecej! jestem zdegustowana, nie kupie juz zadnego lososia, chyba ze nie hodowlany Odpowiedz Link Zgłoś
paprotka-gd Re: uwazac na lososia prosze 09.05.05, 21:55 To całkiem możliwe z tą bakterią . W różnych hodowlach bywały różne przypadki /drób , rogacizna itd/ więc może pewne zaniedbania spowodowały to co stało się z łososiem . Ryby są tak samo podatne na choroby i skażenia . Chwilowo rezygnuję z łososi :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: uwazac na lososia prosze IP: *.bb.online.no 09.05.05, 22:22 Norweski jest hodowlany na farmach w fiordach lub przybrzeznie na Atlantyku. Nie mozna lososia karmic stara ryba, bo jej nie zje, maja wyselekcjonowana karme. Losos dziki i hodowlany podatny jest na lososiowe pasozyty, niestety przy duzum zanieczyszczeniu akwenow, zdarza sie, ze choruja. Pozwole sobie zauwazyc, ze media w krajach UE coraz to wydadza walke pozaunijnemu lososiowi, a to clami, a to opowiesciami w gazetach ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: uwazac na lososia prosze IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.05.05, 12:20 a skad oni biora takie ilosci starych i zdechlych ryb wszelkiego rodzaju ??? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
speni a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 09:06 ..mam wiedzieć jakiego łososia kupuję, czy kiedykolwiek czytałam na sklepowych wywieszkach "hodowlany" albo "dziki" - NIE!!!! I zawsze nad tym ubolewam, że nie daja mi uczciwego wyboru. Przy cenach jest napisane, albo, że wędzony na zimno albo że na ciepło, a to norweski, bałtycki i inne. Nigdy się nie spotkałam z prawdziwym "wildem" i powiem szczerze że uwierzę dopiero jak go sama złowię. Tyle ode mnie a tak na marginesie to już mniejsza o te rzekome bakterie hodowlanych, ale one poprostu nie mają tych wszystkich zdrowości, których dzikusy nabierają w wolności, żeglując pod górę... Nie mówiąc już o tym, że prawdziwy dzikus nie ma "łosośowego" koloru, do którego się nasze oczy przyzwyczaiły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mooncake Re: a skąd ja do jasnej ch... IP: *.netvigator.com 10.05.05, 09:31 speni: Nie mówiąc już o > tym, że prawdziwy dzikus nie ma "łosośowego" koloru, do którego się nasze oczy > przyzwyczaiły. O ile wiem, to ten hodowlany nie ma koloru i dlatego do karmy dodawany jest pigment (naturalny badz sztuczny). Po odcieniu lososiowego koloru i wzorze tluszczyku kazdy fachowiec ci powie z jakiego regionu swiata pochodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia1973 Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 09:37 to i ja sie wypowiem w sprawie łososia. mieszakm w gdyni , wiec ryby mam w zasiegu reki , osobiscie kupuje łososia tylko bałtyckiego dlaczego: - bo ma prawdziwy łososiowy kolor -bo jest z naszego morza -i jak sie go spróbuje to innego sie niechce - szczególnie polecam łosos bałtycki wedzony pychota ponadto mam w rodzinie rybaka na kutrze i mówi ze tylko nasz na bronholmie schodzi jak ciepłe bułki zaden ichnni pozdrawiam i zycze smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 09:48 Klaudia ma rację-potwierdzam to opinia fachowców Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 10:52 to ja tylko wyjaśniam w kwestii koloru, miałam na myśli właśnie ten fakt, że te hodowlane są barwione, bo nie są w stanie same wytworzyć tego koloru. Odpowiedz Link Zgłoś
speni Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 10:53 Czyli mam zaufać etykiecie na której jest napis "łosoś bałtycki wędzony" ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: a skąd ja do jasnej ch... IP: *.ae.wroc.pl 10.05.05, 11:14 No to jajakolaik :) jaki kolor jest faktycznie łososiowy od dobrego łososia? Czy ten intensywniejszy, pomarańczowy prawie, czy ten bledszy, żóltawo - łososiowy właśnie? Bo do tej pory (tak mi się wydaje) kupowałam intensywnie różowego norweskiego, sądząc że bałtycki to podróba ;) a teraz zgłupiawszy? Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 11:23 ten wsciekle pomarańczowy jest sztucznie podbarwiany karmą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: a skąd ja do jasnej ch... IP: *.ae.wroc.pl 10.05.05, 11:28 ajjj szkoda, bo się ładnie komponuje ten wściekły kolorek na talerzu ;) no ale właściwie mogłam się domyślić bo łosoiowego koloru toto nie ma :( dzięki za oświaty kaganek. Odpowiedz Link Zgłoś
klaudia1973 Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 12:03 kolor prawdziwego łosoia jest blady , bladziusieki kazdy mocniejszy i intensywny jest zly , u nas nie ma problemu bo mamy hale rybna wiec spoko ,ale w marketach to ten tanszy łoso na bank bo gorzej wyglądai tylko wygląda bo smakuje ..................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nesca Re: a skąd ja do jasnej ch... IP: *.dsl.pipex.com 10.05.05, 14:47 potwierdzam slowa klaudii. pochodze znad morza i nie ma to jak swiezy losos baltycki. tatar z tej ryby to prawdziwa poezja. w ogole jest delikatniejszy w smaku od norwega. niestety, tu gdzie mieszkam nie trafilam na niego w sklepie nigdy. moge tylko powspominac ;( Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Re: a skąd ja do jasnej ch... 10.05.05, 12:13 Im bladszy losos, tym bardziej tlusty. We Francji od czasu do czasu pojawia sie reportaz o hodowli lososi (bo dzikich to zupelnie za malo). I tamze kiedys slyszalam wlasnie o kolorach. Wedzony wybieram zawsze intensywny. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Bez paniki prosze 10.05.05, 12:03 Nie slyszalam tej audycji francuskiej o chorobach lososia, a googlowanie dzis mi nic nie dalo. Jakakolwiek kontrola sanitarna opiera sie na normach i kontrolach w roznych krajach, tu znalazlam Aquatic Animal Health Code - 2004 - pelno tego www.oie.int/eng/normes/fcode/a_summry.htm A na koniec maly usmiech o nazwie - oie po francusku to ges po polsku Office International des Epizooties (OIE) Odpowiedz Link Zgłoś
albacora Re: uwazac na lososia prosze 10.05.05, 14:20 to wynika trochę z polityki UE, która próbuje chronic swój wewnetrzny rynek łososia (producentów w szkocji i irlandii) najpierw nałozono środki ostateczne na import z norwegii, wysp owczych i chile (kontyngent, cena minimalna, gwarancje bankowe dla importerów, rozp WE 206/05)a kilka dni temu weszły w życie środki antydumpingowe na ryby z norwegii (rozp 627/05 i 628/05) z bałtyku polscy rybacy mogą wyłowić 28 tyś sztuk co stanowi niecały 1 % polskiego importu tej ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate.coffee Re: uwazac na lososia prosze 10.05.05, 14:22 Pozwole się tutaj wypowiedzieć jako specjalista :) Moi rodzice od ponad 16 lat zajmują się tą trudną branżą, jaką są rybki, wychowałam się wsród nich i chyba nie ma dziś czegos, czego bym nie wiedziała. Otóż, wszelakie historyjki o łososiach chorych tak a nie inaczej są w 99% przypadków zwykłą walką koncernów. Stosunkowo niedawno rynek europejski chciał zdobyć nowy norweski producent (wielka kampania w mediach, przepisy we wszystkich gazetach, moda na łososia etc.), którego prawie zniszczyła plotka wymyślona przez konkurencyjne koncerny. Ta plotka to po prostu kolejna z tej serii. Jezeli w hodowli dzieje sie cos zlego, to jest pod scisla kontrola (to nie jest Polska i balagan) i nie sprzedaje łososi na prawo i lewo. Druga sprawa: łosoś norweski (oczywiscie caly czas mowomy o gruncie polskim, w innych krajach czasem udaje sie jakims cudem kupic cos innego) jest: - zawsze hodowlany, nie sprzedaje sie w PL (i malo gdzie) lososi norweskich dzikich - zawsze barwiony - nieprawda jest, ze jest tlustszy (roznica niewyczuwalna dla laika) - roznica w smaku pomiedzy nim a baltyckim dla laika jest prawie niewyczuwalna (pod warunkiem, ze nie jest do n-tej potegi podkolorowany, doprawiony etc - jezeli po takim baltyk wydaje sie niewyrazny, to jest to tylko i wylacznie tesknota za chemia) - karmiony sztucznie Łosoś bałtycki: - jest dziki, zawsze (nie ma polskich hodowli lososia, jezeli sa to lokalne, na mala skale) - niebarwiony (prawdziwy losos ma delikatny kolorek, nie dziki pomarancz) - jest naturalny, nie zniszczony chemia - jest cudowny :) Aha, nie polecalabym kupowania lososi w plasterkach, w foliach/na tackach. Są dodatkowo konserwowane (maja charakterystyczny metaliczny posmak). Do wszystkich wyrzucajacych i bojkotujacych ryby: a myslicie ze czym sie marmi swinki? Pasza zrobiona ze rozdrobnionego doslownie wszystkiego, miedzy innymi z ryb (nie, one nie dostaja swiezych rybek). Zatem polecam taka kielbaske, 5 zł za kilogram (czyli tam z 30% miesa w srodku, a raczej 'miesa'), 5 razy jeszcze odswiezona. Smacznego. Majac na talerzu cala rybke przynajmniej widze co jem i z czego to sie sklada. Ryby maja to do siebie, ze psuja sie bardzo szybko i naprawde trudno (nie liczac hipermarketow, ale tam wszystko mozna kupic...) kupic i swiadomie zjesc zepsuta rybe (zapach), i nie da sie jej odswiezyc tak jak krakowskiej suchej Krakusa, bo sie rozpadnie. pozdrawiam, chocolate.coffee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: uwazac na lososia prosze IP: 206.73.209.* 10.05.05, 14:53 Chocolate.coffee dobrze mowi dac jej wodki. Ja tylko dodam ze lososi to jest wiele rodzajow, w roznych miejscach na swiecie i roznie zyja. Czasem sporo sie roznia. Odpowiedz Link Zgłoś
gourmet48 Re: uwazac na lososia prosze 10.05.05, 15:05 byl czas, ze bojkotowano wina, bo francja probowala bombe atomowa ostatnio bojkotowano wina, bo Chirak byl przeciw interwencji w Iraku tearz nawoluje sie do bojkotu lososia norweskiego ludzie, nie dajmy sie zwariowac i tak nas wszystkich zakopia z bakteris czy bez Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy_marycha do chocolate.coffee 10.05.05, 15:34 > nieprawda jest, ze jest tlustszy (roznica niewyczuwalna dla laika) > roznica w smaku pomiedzy nim a baltyckim dla laika jest prawie niewyczuwalna (pod warunkiem, ze nie jest do n-tej potegi podkolorowany, doprawiony etc - jezeli po takim baltyk wydaje sie niewyrazny, to jest to tylko i wylacznie tesknota za chemia) otoz pozwole sobie niezgodzic sie z tymi opiniamii. jadalas gdzies lososie poza Polska? losos hodowlany jest tlustszy i rozni sie smakiem od baltyckiego. moze nie kazdy do potrafi wyczuc te roznice, ale ja np. tak. kiedys, kiedy jeszcze kupowalam lososia "jak leci" zwracajac uwage tylko na jego swiezosc, kupilam tak tlustego w smaku, ze zniechecilo mnie do tej ryby na kilka miesiecy. Zreszta nie sa to tylko moje omamy, bo czytalam o tym rowniez w brytyjskiej prasie. opowiesci o takich czy innych zagrozeniach zwiazanych z hodowlanymi rybami sa byc moze w wiekszosci wynikiem walki producentow o rynek. ale tylko w wiekszosci. zawsze pozostaje jakies ziarno prawdy. jak w kazdej hodowli "ladowej" tak i "wodnej" podaje sie zwierzetom rozne specyfiki, maja one mniej ruchu, nie odzywiaja sie naturalnie. nie od dzis wiadomo, ze jajko z fermy jest zawsze gorsze od zniesionego przez kure latajaca po podworku. dlaczego z rybami mialoby byc inaczej, szczegolnie z rybami tak "energicznymi" jak lososie? przeciez to nie karpie z dna stawu. czytalam np. ze antybiotyki podawane hodowlanym krewetkom zatruwaja akweny wodne. hodowle przenosi sie w inne miejsce, a martwy basen pozostawia. Podobno krewetki w ogole sa wrazliwe na choroby, i gdzie niegdzie stosuja nawet praktyki plukania ich w formalinie. prawdziwa zgroza! zatem pzostaje przy swoim - nie kupuje lososia hodowlanego. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate.coffee Re: do chocolate.coffee 10.05.05, 18:00 gajowy_marycha napisał: > otoz pozwole sobie niezgodzic sie z tymi opiniamii. > jadalas gdzies lososie poza Polska? losos hodowlany jest tlustszy i rozni sie > smakiem od baltyckiego. > moze nie kazdy do potrafi wyczuc te roznice, ale ja np. tak. > kiedys, kiedy jeszcze kupowalam lososia "jak leci" zwracajac uwage tylko na > jego swiezosc, kupilam tak tlustego w smaku, ze zniechecilo mnie do tej ryby > na kilka miesiecy. Zreszta nie sa to tylko moje omamy, bo czytalam o tym > rowniez w brytyjskiej prasie. No troszke sie rzeczywiscie rozni, ale nie kazdy to wyczuje. Pozostaje rowniez kwestią otwarta zarówno wielkosc danego egzemplarza, sposob przyrzadzania, podania etc. Przyznaje, ze nie mialam okazji porownywac az tak dokladnie, tym bardziej, ze jestem wielbicielem baltyckiego, a na widok norweskich sztucznosci od dawna mnie odrzuca :)Wiec szczerze mowiac musze chyba przeprowadzic wlasne szczegolowe testy...A wiec owszem, roznice mozna wyczuc, ale nie jest znaczna. > opowiesci o takich czy innych zagrozeniach zwiazanych z hodowlanymi rybami sa > byc moze w wiekszosci wynikiem walki producentow o rynek. ale tylko w > wiekszosci. zawsze pozostaje jakies ziarno prawdy. jak w kazdej > hodowli "ladowej" tak i "wodnej" podaje sie zwierzetom rozne specyfiki, > maja one mniej ruchu, nie odzywiaja sie naturalnie. nie od dzis wiadomo, ze > jajko z fermy jest zawsze gorsze od zniesionego przez kure latajaca po > podworku. dlaczego z rybami mialoby byc inaczej, szczegolnie z rybami > tak "energicznymi" jak lososie? Wiesz, to jest przemysl jak kazdy inny. Faszeruje sie chemia krowki, swinki, kury, robi sie to samo z rybami. Chodzi o zysk. Ryby maja tylko ta przewage, ze mozna kupic niehodowlane, a poza tym sa bardzo delikatne i mozliwosci ich 'odswiezania' sa ograniczone. Jest 4 zycie kurczaka, ale zadna ryba tego nie wytrzyma. Poza tym mrozone sa od razu na kutrach, rozmrazane dopiero przez klienta wlasnorecznie po zakupie w domu. Nie ma zadnej drogi pomiedzy, nic zlego sie nie dzieje. Odpowiedzialnosci za malych wytworcow salatek etc. nie biore. To inna bajka :) Ale kupujac zamrozona rybke masz pewnosc, ze jest swieza (97%, bo 3% to margines bledu statystycznego ;)), a kupujac 'ten sliczny kawaleczek cielecinki'...coz...bialko, woda, antybiotyki, barwniki, konserwanty, odswiezanie... Mam mdlosci na sama mysl. > zatem pzostaje przy swoim - nie kupuje lososia hodowlanego. i ja tez :) pozdrawiam :) chocolate.coffee Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: uwazac na lososia prosze 10.05.05, 16:03 Państwowy Zakład Higieny wydał komunikat związany z opublikowaniem wyników badań nad skażeniem mięsa łososi toksynami (Science 2004;303:226-229). Przeczytajcie, wnioski można wyciągnąc samemu. Ja łososie jadam i jeść będę, nie zaglądając im w rodowód;) www.pzh.gov.pl/nowosci/images/dioksyny_losos/Dioksyny_losos.pdf Odpowiedz Link Zgłoś