IP: *.gk-kety.com.pl 13.05.05, 12:19
zawsze gdy gotuję parówki pękają łobuzy, bez względu czy w osłonce czy bez.
Dlaczego? Może jakieś rady?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: parówki 13.05.05, 12:21
      nakłuć france przed podgrzaniem:)
      • Gość: 100 Re: parówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:27
        Ktoś , gdzieś , kiedyś wyjaśniał dlaczego się tak dzieje . Zapamiętałam tylko
        tyle , że parówek się nie gotuje , a podgrzewa na małym ogniu . U mnie się
        sprawdza .
        • f.l.y Re: parówki 13.05.05, 12:33
          gotuję bez osłonek, czasem kroję skosnie na dwie części, czasem nacinam w paski
          do połowy (z jednej strony) i po ugotowaniu robią się kwiatki z parówek a
          jeszcze końcówki nacinam na krzyż i robią sie takie kopytka :)

          ale tylko Morlinki i Berlinki kupuję - innych nie mogę jeść, nie smakują mi..
    • Gość: sid31 Re: parówki IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 12:32
      pękają bo mają dużo wody w sobie, nakłucie pomaga lub niegotwanie jak juz ktoś
      wspomniał. a ta woda to zasługa naszych polepszaczy.


      zadzwońcie do constaru i powiedzcie im, że na ich stronie www nie działa
      przycisk "odśwież".
      • invicta1 Re: parówki 13.05.05, 12:34
        Gość portalu: sid31 napisał(a):
        > zadzwońcie do constaru i powiedzcie im, że na ich stronie www nie działa
        > przycisk "odśwież".
        :)
    • kab11 Re: parówki 13.05.05, 12:48
      parówek nie gotowc, oj nie! Podgrzewac jedynie, nie gotowac. i oczywiscie bez
      plastikowej osłonki.
      A jakie parówki preferujecie? ja przed laty zajadałam sie takimi
      malutkimi "Pyszne" sie nazywały, z jakiejs wiodącej firmy polskiej. A w
      dzieciństwie były takie grube w naturalnej jelitowej powłoczce..hmmm... teraz
      kiedy takie kupię to sa wymiotne.
      • ampolion Re: parówki 07.06.05, 01:12
        W Stanach nazywają je "koktajlowe" (?...):
        sendappetizers.com/hors_doeuvres/puff_pastry/cocktail_frank.asp
    • Gość: eliza Re: parówki IP: *.ct.com.pl 13.05.05, 13:04
      kupuje tylko berlinki, zdejmuje osłonki i podgrzewam. nigdy nie pekają.
    • marghot Re: parówki 13.05.05, 13:11
      woda gotuje się za mocno.
      najlepiej zrezygnowac także z przykrywki; bez oslonek - łatwiej schodzą z
      surowej parówki
      • Gość: lady Re: parówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:29
        ja też nie gotuję ...
    • Gość: haha Re:Sama nazwa już mówi za siebie... IP: *.gao.jp 17.05.05, 22:40
      PARÓWKI...mówi Ci to coś?
      • Gość: kaja Re:Sama nazwa już mówi za siebie... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.05.05, 23:17
        Często pękają, bo dodają kazeinę, czy jak to się nazywa, to ciągnie wodę,
        pecznieje. Taki wypełniacz otrzymywany jako produkt uboczny przy produkcji
        chyba sera.Szkodliwe, niestety.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: parówki 18.05.05, 00:22
      chcecie dobrych parówek proszę bardzo:
      PARÓWKI PARZONE
      (na 5 kg surowca)

      A. Surowiec:
      1. Wieprzowina kl. I peklowana (z rozbioru łopatek) - 1,0 kg
      2. Wieprzowina kl. III peklowana - 1,0 kg
      3. Wołowina kl. I peklowana - 1,5 kg
      4. Podgardle skórowane - 1,5 kg
      Wołowinę kl. I można zastąpić częściowo lub w całości cielęciną kl. II z
      rozbioru całych tusz cielęcych.

      B. Przyprawy i materiały pomocnicze:
      I. Przyprawy:
      a) użyte do peklowania:
      1. sól warzona - 0,10 kg
      2. saletra - 0,004 kg
      b) dodane w czasie produkcji:
      1. sól warzona - 0,005 kg
      2. cukier - 0,01 kg
      3. pieprz naturalny - 0,004 kg
      4. gałka muszkatołowa - 0,003 kg
      Gałka muszkatołowa może być zastąpiona gorczycą.
      Można dodać czosnek w ilości 0,003 kg
      II. materiały pomocnicze:
      jelita baranie lub cielęce cienkie o średnicy do 20 mm lub 20-22 mm albo jelita
      sztuczne o średnicy 20-24 mm.

      C. Postać surowca po obróbce:
      Całość rozdrobniona przez siatkę 1-2 mm a następnie kutrowana ( w naszym
      przypadku musi wystarczyć kilkukrotne zmielenie na siatce 1-2 mm).

      D. Postać gotowego produktu:
      Parówki odkręcane w odcinki długości 12-14 cm tworzą zwoje w naturalnym
      połączeniu. Można przewiązywać przędzą.

      E. Wydajność gotowego produktu:
      średnio 112%

      SKRÓT INSTRUKCJI:

      1. Peklowanie:
      peklowanie mięska jak i podgardla tak jak to omówiono w poprzednich przepisach.
      Do mieszanki peklującej dodać cukier.
      2. Rozdrabnianie:
      Zgodnie z recepturą.
      3. Kutrowanie (mielenie drobne):
      Wołowinę kl. I oraz wieprzowinę kl. II i I mielimy 2-3 razy na siatce 1-2 mm i
      mieszamy z wodą w ilości 40-50%. Po wchłonięciu wody dodajemy przyprawy i resztę
      soli a następnie zmielony kilkukrotnie na siatce 1-2 mm. tłuszcz i bardzo
      dokładnie mieszamy.
      4. Napełnianie i odkręcanie jelit:
      Tak przygotowaną masą napełnianiu niezbyt ściśle jelita odkręcając w odcinki i
      pozostawiając je w zwojach.
      5. Osadzanie:
      Przez 15-30 min.
      6. Wędzenie:
      Gorącym dymem przez ok. 60 min., aż parówki nabiorą barwy jasnobrązowej. W
      czasie wędzenia pamiętajmy o przekładaniu kijów w wędzarni.
      7. Parzenie:
      W temp. 60-65 st. C przez ok. 10 min.
      8. Studzenie:
      Po parzeniu oblewa się zimną wodą i umieszcza w pomieszczeniu chłodzonym w celu
      ostudzenia do temperatury poniżej 12 st. C. W przypadku braku pomieszczeń
      chłodzonych, studzi się do temperatury nie wyższej niż 18 st. C.
      Wskazane jest po studzeniu lub w czasie studzenia oblać parówki wrzątkiem.
      S M A C Z N E G O.

      Tak, Maxell ma racje, skorki doskonale kleją np. parowki itp. trzeba jednak
      pamiętać, że nie można przekroczyć 5% gdyż potem czuje się nadmiar skórek po
      prostu czuć ich smak. Jest
      jeszcze możliwość "klejenia" mięsa przy pomocy preparowanej mączki sojowej np.
      ARCON-S Ten izolat jest odtluszczony, prawie bezsmakowy, ale robiąc wędliny dla
      siebie mamy chyba do dyspozycji pręgę lub golonkę na dodatek wędliny tracą nieco
      ładny kolor mięsa.
      Jeżeli ktoś koniecznie chce mieć soję w parówkach to nie więcej niż 2%, 1%w
      zupełności wystarcza. Kto chce niech eksperymentuje
      przepis pochodzi ze strony www.wedlinydomowe.pl/ . pozdrawiam
      • jagoda85 Re: parówki 18.05.05, 22:00
        no tak w tym przypadku wiesz co jesz, tylko zapomniałeś podać cenę tych
        parówek, wyjdą napewno bardzo drogo, ale to będą prawdziwe parówki
    • ampolion Re: parówki? serdelki? 18.05.05, 01:26
      Czy w Polsce wciąż są i te i te? Czy różnica się nie zatarła?
      Bo tutaj na Greenpoincie wszystko to "parówki"; grube lub cienkie,
      ale "parówki".
    • agnie_szka9 Re: parówki? serdelki? 18.05.05, 15:20
      ja jem tylko berlinki i takie małe, cielęce paróweczki.
      nie pękają mi nigdy. gotuję na małym ogniu.

      acha, lubię jeszcze tak - kroję je na kawałki, zalewam mnóstwem ketchupu i
      gotuję. pycha!
      • jagoda85 Re: parówki? serdelki? 18.05.05, 22:01
        przy cielęcinie to one nie leżały
    • ulagar Re: parówki 18.05.05, 18:15
      Parówek z całą pewnością nie należy gotować.
      Trzeba tylko obrać je z osłonki i wrzucić do gorącej wody i potrzymać ok. 5
      minut pod przykryciem, aby były ciepłe.
      A w jakim celu niektórzy gotują to nie wiem... Przecież poddane były już
      obróbce cieplnej u producenta i nadają się też do spożycia na zimno (chociaż
      nie każdy lubi na zimno) - więc wystarczy tylko podgrzanie, a nie gotowanie.
      • Gość: lilka Re: parówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:31
        ja też staram się je tylko lekko zagotować, ale nie ugotować :-)
    • jagoda85 Re: parówki 18.05.05, 21:55
      bleeeeee , jak można jeść takie świństwo, przecież tam wędrują same odpady i
      wstrętne tłuszcze, ludzie nie jadajcie takiego świństwa. Moja koleżanka
      pracowała kiedyś w jednej ze znanych wytwórni wędlin, nie powiem jakiej i jak
      opowiadała co dają do tych parówek, to od tego czasu nie wkładam ich do ust
    • jagoda85 Re: parówki 18.05.05, 23:47
      kiedy to szczera prawda, jedz sobie badziewie jak chcesz, to tylko moja opinia
      do której mam prawo i nie obrażaj mnie, bo ja cię nie obrażam.
      • Gość: miśka Re: parówki IP: *.wroclaw.mm.pl 25.05.05, 22:26
        A ja pracowałam kiedyś w przetwórni owocowo-warzywnej. Żebyś wiedziała jak (i z
        czego) produkowało się tam dżem i inne wyroby to też miałabyś dość.
        Podejrzewam, ze takie podobne wrażenia miałybyśmy obserwując pracę np. piekarzy
        itd. Ale jeść coś trzeba i lepiej nie psuć sobie wrażeń smakowych takimi
        wspominkami.
    • Gość: anew Re: parówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:18
      Czytając te wypowiedzi zgłodniałam,idę po parówkę.
      • Gość: ewa Re: parówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 21:25
        poczekaj na mnie :-)
        • jarek_zielona_pietruszka Re: parówki 01.06.05, 21:35
          parówki najlepiej odgrzać na parze a później keczup i musztarda pół na pół
          • Gość: beata Re: parówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:40
            jak sie odgrzewa na parze?
    • Gość: oglądający parówki Re: parówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 12:00
      widziałem wytwarzanie parówek, wniosek jeden - nie jedzcie parówek, chyba że
      kupione u prywatnego, znajomego masarza.
      Grube, krótkie to nie parówki, to serdelki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka