b.szczelna
14.07.05, 18:16
1.ROZPŁYWA SIĘ W USTACH...nie bardzo sie to da wogle zepsuć!!
-POtrzebna nam blacha.brytfanka.naczynie żaoodporne.COKOLWIEK co bez obaw możemy włożyć do piekarnika.
wielkość zależna od spoedziewanej ilości;)
-wołowina- w ilości jak wyżej
-ser żółty DUŻA KOSTKA
-majonez-sporo, w zależności od innych składników
-cebula zwykła biała
i tu sie rozegrają proporcje:
na dno masełko, rozsmarować ładnie.
na to stłuczone płaty wołowiny, płasko, 1 warstwa.posolone popieorzone.
na to pokrojone w talarki cebulki, 1 warstwa
na to majonez, ok 1cm warstwa
na to mosci panstwa starty zółty ser, dość gruba warstwa
i to cudo do piekarniczka, az sie ser zrumieni.
ja wstawiam pod blache drugą, wiekszą <w sensie połke nizej> pełną wody- moj przypala i troche cała akcja trwa;))
2.TEGO JUŻ NA BANK SI ENIE DA ZEPSUĆ-raczej śniadanko
do kubeczka wsypujemy łyżkę pokrojonej w kostkę wędlinki, w zależności od upodobań - ja lubię ostrzejsze, nawet salami
do tego łyżkę startego sera
2-3 jajeczka ugotowane wczesniej na miękko
2 łyżki wcześniej pokrojonej w drobna kostkę i podsmażonej na krucho bułeczki
posolić, popieprzyć
wymieszać starannie.
posypać startym serem
i do grzanek.....mrrrr az sie chce wstawac z lozeczka jak zapachnie;))
wbrew pozorom nie czasochłonne- wszystko moża przygotować zanim jajka sie ugotują:))
na razie te dwa
ptrzemawiają do ślinki?
cieknie?:)))))