Dodaj do ulubionych

kuchenne sekrety

IP: *.prem.tmns.net.au 14.09.02, 01:15
Zainspirowana kulinarnymi anegdotami pomyslalam sobe, ze pewnie warto czasami
oodzielic sie roznymi "sposobami" i trickami, ktore stosujemy w kuchni w
sytuacjach podbramkowych i nietylko

Ja np. zawsze ubolewalam, gdy zielone lisciaste warzywa w lodowce tracily swa
jedrnosc, wiedly z lekka i byly takie nieswieze - w przypadku salaty zdazyc
sie to moze juz po 2 dniach. (zakupy robie raz w tygodniu).

Dzieki jednej dobrej duszy, co podzielic sie chciala doswiadczeniem
uratowalam takie zwiotczale juz nie raz. Metoda? wlozyc do miski z bardzo
zimna woda, dodac nawet lodu i wstawic do lodowki na 20 - 40 minut (dluzej
tez nie zaszkodzi. Salata staje sie chrupka, jedrna jednym slowem, jak nowa

Czy znacie podobne ciekawostki???
Obserwuj wątek
    • Gość: senin Re: kuchenne sekrety IP: *.prem.tmns.net.au 14.09.02, 08:07
      Chyba pora nieodpowiedna, albo co...
      No to podam jeszcze jeden sposobik.

      Aby uniknac pieczenia opuszkow palcow po siekaniu ostrej chilli nalezy uprzedno
      zanurzyc palce w lodowatej wodzie (na minute lub dwie). Zamyka to pory skory,
      do ktorych olejki (jak je tam zwal - te palace) nie maja w ten sposob dostepu.


      Kto da wiecej???
      • roseanne Re: kuchenne sekrety 15.09.02, 18:25
        na ostre papryczki
        skutecznym jest tez zanurzenie palcow w oleju, przed krojeniem
        Nie dotykac sie nigdzie takimi paluszkami, bo "ostrosc" przenosi sie na skorze
        i przypadkowo mozna np. zatrzec sobie niebezpiecznie oko



        czosnek lepiej sie obiera, gdy polejemy go zimna woda
        • Gość: Senin Re: kuchenne sekrety IP: *.prem.tmns.net.au 15.09.02, 23:25
          roseanne napisała:

          > na ostre papryczki
          > skutecznym jest tez zanurzenie palcow w oleju, przed krojeniem
          > Nie dotykac sie nigdzie takimi paluszkami, bo "ostrosc" przenosi sie na
          skorze
          > i przypadkowo mozna np. zatrzec sobie niebezpiecznie oko


          tak, tak, moj malzonek poszedl po takim obieraniu (pol kilograma) chilli tam
          gdzie krol piechota.... no a potem moczyl te czesc ciala pod prysznicem. Przez
          dwie godziny :-))).
          taki delikatny...
    • Gość: Ada Re: kuchenne sekrety IP: *.chello.pl 15.09.02, 17:09
      A może ktos z was wie, co zrobić, żeby:
      - cebula tak nie szczypała w oczy, gdy się ja kroi? (sposób z włożeniem pod
      zimna wodę znam, ale jest mało skuteczny),
      - pozbyc się z palców zapachu czosnku?,
      - mleko podczas gotowania nie przywierało tak do garnka? (nienawidzę tego myć!)
      - ...?
      • Gość: Nina1 Re: kuchenne sekrety IP: *.toya.net.pl 15.09.02, 18:46
        Cebule obrana trzymam w miseczce z zimna woda,wyjmuje,siekam,troche
        piecze,ale podstawowa zasada-nie trzec oczu!Po kilu chwilach intensywnego
        mrugania przechodzi.
        Co do mleka-moja mama leje na dno troche zimnej wody i zagotowuje ja,a potem
        wlewa mleko.Ja natomiast gotuje bez zadnych dodatkowych obrobek wstepnych-po
        prostu do dobrego,nie przypalonego garnka wlewam mleko i gotuje na niezbyt
        wielkim gazie.
        Czosnek-sprobuj cytryne,ja uzywam jej na wszystkie "smrody".
        Pozdrawiam.
        • mufka Re: kuchenne sekrety 15.09.02, 23:16
          - czosnku NIE OBIERAM , zabek klade na desce (obcinajac najpierw czubek ktorym
          byl przyrosniety do calej glowki) przykrywam szerokim nozem i uderzam piescia -
          zabek sam wychodzi z lupiniki.
          - tlukac mieso tluczkiem, przykrywam je folia plastikowa- nie pryska na
          wszystkie strony
          cdn;-)
          • Gość: Senin Re: kuchenne sekrety IP: *.prem.tmns.net.au 15.09.02, 23:20
            mufka napisała:

            > - czosnku NIE OBIERAM , zabek klade na desce (obcinajac najpierw czubek
            ktorym
            > byl przyrosniety do calej glowki) przykrywam szerokim nozem i uderzam
            piescia -
            >
            > zabek sam wychodzi z lupiniki.
            > - tlukac mieso tluczkiem, przykrywam je folia plastikowa- nie pryska na
            > wszystkie strony
            > cdn;-)


            i nie "paskudzi" tluczka. Dobra jest tez tzw. cling wrap

            taki sam sposob na czosnek stosuje - jest to najlatwiejsze obieranie
        • Gość: maruda Re: kuchenne sekrety IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 15.09.02, 23:36
          Zimna woda jest niezastąpiona w kuchni.

          - zanurzenie w niej noża przed siekaniem cebuli, zmniejsza efekty łzawienia;

          - zanurzenie dłoni w zimnej wodzie pozwala sprawniej formować róznego rodzaju
          kotlety i krokiety (nie kleją się);

          - maszynkę do mielenia mięsa również należy spłukać (szczególnie po gotowanych
          ziemniakach i mięsie) zimną wodą, a dopiero wtedy myć w ciepłej bądź w zmywarce;

          - jeżeli kawałek szypioru natniemy wzdłuż na czworo (2/3 długości) i włożymy do
          miski z bardzo zimną wodą na kilkanaście min., to rozwiną się z niego śliczne
          palemki, którymi możemy udekorować danie (kuchnie indochińskie);

          - do garnka z gotowanym makaronem, po zdjęciu z ognia i przed odcedzeniem
          wlewamy trochę zimnej wody. Makaron jest goroący i jednocześnie sie nie klei.

          - świeży filet z ryby może przetrzymać kilka godzin w zimnej wodzie z dodatkiem
          soku z cytryny (ryba traci swój nieprzyjemny zapach, który niektórych drażni).



          Mrożenie:

          - jeżeli mamy kłopot z krojeniem cienkich plastrów wołowiny, to nalezy ją
          wcześniej zamrozić (dotyczy to oczywiście mięsa świeżego) na 1-2 godzin.
          Otrzymamy kawałek mięsa o świetnej konsystencji, znakomicie dającej się kroić
          (z kuchni japońskiej);

          - swieży koper i pietruszkę siekamy i zamarażamy. Dobrze jest je przetrzymywać
          w plastikowych, szczelnych pudełkach (np. po lodach), gdyż nie skawalaja się.


          Macerowanie:
          - stary sposób na pozbycie się w niektórych daniach posmaku i zapachu surowizny
          z ziemniaków (np. zrazy po nelsońsku). Sposób polega na posypaniu skrojonych
          ziemniaków solą i pieprzem i zostawieniu ich na 15-20 min. Powstały sok należy
          zlać. Nowsze przepisy podają, jako składnik zrazów itp. zimniaki gotowane, ale
          macerowane w testach smakowych wypadają nieporównanie lepiej, nie rozpadają się
          w trakcie gotowania, no i sposób jest ciut mniej kłopotliwy od gotowania.

          Jeżeli ktoś lubi świeżą cebulkę, a obawia się jej niebyt towarzyskiego zapachu,
          to niektóre dania można popić ciepłym kakao z mlekiem.

          • Gość: Senin Re: kuchenne sekrety IP: *.prem.tmns.net.au 16.09.02, 00:41
            No to dodam jeszcze pare innych:

            Gdy do ostrej potrawy "dodalo nam sie" za duzo ostrej papryki nalezy
            zrownowazyc to przez dodanie soli. Sol wydobywa smak papryczki i Jakims cudem
            niweluje jej ostrosc.

            aby krewetki byly jedrne i chrupiace (po smazeniu czy gotowaniu) nalezy zalac
            je (obrane ze skorupek) woda i wstawic do lodowki na okolo 30 min - 1 godz.
            Dla zniwelowania zapachu dodac pol lyzeczki sody kuchennej, lub troche soku z
            cytryny.
            Mozna tez lekko zmrozic je przed smazeniem.

            makaron ryzowy przed smazeniem lepiej jest namoczyc w cieplej wodzie na dwie
            godziny wczesniej. Gotowanie nawet krotkie spowoduje ze w czasie smazenia
            wydzie "mamalyga"

            kalamary, przyzadzane "po chinsku" - czyli krotko beda "zylaste", twarde.
            Sposobem na to jest ponacinanie calej powierzchni plata w drobna krateczke.

            Tofu jest ogolnie biorac, bez smaku. Aby "podrajcowac" je smakowo zamrazam cala
            kostke pozadnie, potem rozmrazam. W ten sposob osiagam "gabczasta" strukture i
            moge marynowac je do woli roznistymi sosami. A potem... smazyc,
            dusic...cokolwiek

            Cukier dodany do marynowania miesa sprawia ze mieso kruszeje szybciej. Azjaci
            dodaja tez w tym celu (skruszenie) troche zielonego (niedojrzalego)
            owocu "papaya" (paw-paw)lub sproszkowana wersje tegoz.

            To by bylo na tyle
      • loginka1 Re: kuchenne sekrety 16.09.02, 15:09
        Skuteczny sposób na cebulę sprzedał mi znajomy. W trakcie krojenia należy
        trzymać w ustach parę zapałek główkami na zewnątrz. Siarka powoduje, że oczy
        nie łzawią. Działa, ale szczerze powiedziawszy rzadko stosuję, bo wygląda się
        przy tym kretyńsko i raczej niewygodne.
      • quba Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 12:08
        Gość portalu: Ada napisał(a):

        > A może ktos z was wie, co zrobić, żeby:
        > - cebula tak nie szczypała w oczy, gdy się ja kroi? (sposób z włożeniem pod
        > zimna wodę znam, ale jest mało skuteczny),



        > - pozbyc się z palców zapachu czosnku?,

        przemyc fusami z kawy (takimi ktore byly wczesniej zaparzone)




        > - mleko podczas gotowania nie przywierało tak do garnka? (nienawidzę tego
        myć!)
        > - ...?
      • melanie Re: kuchenne sekrety 11.12.02, 22:02
        Jak kroisz cebulke wez do buzi zapalke, oczywiscie tym koncem bez siarki, to
        nie bedziesz plakac przy obieraniu. Nie wiem jak to dziala, ale dziala!
    • Gość: panik Re: kuchenne sekrety IP: wirejet:* / 211.159.58.* 16.09.02, 02:48
      1. Sposob na puszyste nalesniki.
      Mozna dodac troche (kilka lyzeczek) jogurtu, badz wstawic gotowe do smazenia
      ciasto na godzine do lodowki. Ja robie jedno i drugie i sa naprawde dobre.
      2. Puszyste omlety.
      Ponoc nie trzeba, a nawet nie powinno sie zbyt dlugo ubijac jajek. Wystarczy 30
      sekund energicznej pracy zwyklym widelcem. Podstawa to dobrze nagrzana patelnia
      oraz tluszcz.
      3. Znam osoby, ktore wkladaja glowki czosnku do specjalnej wyciskarki
      bezposrednio z lupinka. Czosnek wychodzi, a lupinka zostaje. Tyle ze wyciskarke
      trzeba wymyc, tak wiec nie wiem czy naprawde cos sie na tym zyskuje.
    • Gość: panik Re: kuchenne sekrety IP: wirejet:* / 211.159.58.* 16.09.02, 02:53
      Nie solic watrobki podczas smazenia, lecz dopiero po jego zakonczeniu, tj.
      zdjeciu patelni z ognia. Nie bedzie twarda.
      • Gość: Kim Re: kuchenne sekrety IP: 213.77.91.* 16.09.02, 11:44
        Sposób na ładnie pachnące czosnkiem mięsko bez przypalonego czosnku:
        Czy wam też przypalał się czosnek na oleju przed smażeniem mięsa mielonego na
        sos boloński? Teraz smażę mięso na oliwie aromatyzowanej czosnkiem (zalewam
        pokrojony grubo czosnek oliwą i odstawiam na kilka dni). Mięsko pachnie
        czosnkiem, ale nie spalonym!!
        Jeśli chodzi o puszyste naleśniki, to dolewam wody mineralnej z bąbelkami.
        • Gość: Nina1 Re: kuchenne sekrety IP: 213.76.128.* 16.09.02, 13:57
          Jak się gulasz robi i robi i zrobić się nie chce a mięsko twarde, trzeba dolać
          trochę spirytusu albo wódki czystej - po pewnym czasie w wyniku duszenia
          alkohol wyparuje, a mięso zmięknie. Gdy przesolimy np zupę albo sos, trzeba
          wrzucić surowego ziemniaka i pogotować z tym ziemniakiem trochę, po czym go
          wyłowić - wchłonie część soli.
          P.S. Ta Nina 1 wcześniej to nie ja! Jak widać Nin tu coraz więcej... Pozdrawiam!
    • default Re: kuchenne sekrety 16.09.02, 14:58
      Aby mielone kotlety były mięciutkie i puszyste dodaję do masy mięsnej startego
      surowego ziemniaka (1 średni ziemniak na ok. 1/2 kg mięsa). Zwłaszcza pomaga to
      kotletom z nazbyt chudego mięsa.
      • mysiekpysiek Re: kuchenne sekrety 02.12.02, 19:55
        buszuje dziś po kuchennym forum i podnosze ciekawe tematy...
    • Gość: Maria Re: kuchenne sekrety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 00:47
      Witam
      Gdy kupujemy większy pęczek zielonej natki pietruszki i chcemy ją dłużej
      przetrzymać, należy natkę opłukać zimną wodą i włożyć do słoika np. po
      dżemie,zakręcić pokrywką i wstawić do lodówki. W ten sposób przetrzymamy natkę
      w stanie świeżym od 1-2 tygodni.
      Pozdrawiam - Maria
      • the_ladybird Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 14:19
        jeszcze a propos czosnku i cebuli:

        - taka praska do czosnku, żeby nie trzeba go było obierać, jest niezastąpiona,
        gdy potrzebuję dużo czosnku, np. główkę. Mycie nie jest uciążliwe, bo taka
        praska do nieobranego czosnku ma takie wypustki, zęby, czy jak to nazwać, które
        idealnie wchodzą w dziurki i dzięki temu nic tam nie zalega.

        - cebulę natomiast można na dłuższą chwilę schować do zamrażalnika. Jak się
        porządnie schłodzi, można obierać bez obaw.
        A najskuteczniejsza metoda na cebulę, to poszukać człowieka, który nosi
        soczewki kontaktowe. Taki może obrać i posiekać wór cebuli i nic :)
        • the_ladybird Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 15:54
          No i surowe mięso: kroję na krajalnicy :)

          Szczególnie, kiedy robię karczek z rusztu - potrzebne są cienkie i idealnie
          równe plastry, żeby wszystkie były równo upieczone.
        • roseanne Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 16:14
          the_ladybird napisała:


          > A najskuteczniejsza metoda na cebulę, to poszukać człowieka, który nosi
          > soczewki kontaktowe. Taki może obrać i posiekać wór cebuli i nic :)

          a tu sie z mila przedmowczynia nie zgodze
          • the_ladybird Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 16:17
            ?
            Jak to?
            Z autopsji to wiem, więc wiem to na pewno :)
            • Gość: laik Re: kuchenne sekrety IP: *.ht.pl 05.12.02, 17:44
              A czy łzawienie przy krojeniu cebuli nie ma przypadkiem czegos wspolnego z
              aromatem wydzielanym przez ową i draznieniu nosa przez co pobudza sie
              łzawienie??
            • roseanne Re: kuchenne sekrety 05.12.02, 17:55
              ja tez z autopsji
              mimo "kontaktow" oczka przy cebuli mi sie poca :)
            • Gość: elka Re: kuchenne sekrety IP: *.sav.tkb.net.pl 11.12.02, 15:08
              ja jestem kontaktowa i rzeczywiście nie mam problemów z obieraniem cebuli,
              choćby i wora cebul.
        • Gość: Viola Re: kuchenne sekrety IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.12.02, 13:48
          Hmm... Chyba coś w tym jest! Kiedyś, gdy nosiłam soczewki faktycznie, chyba nie
          płakałam. Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie teraz, gdy już nie noszę a
          jednocześnie wprowadziłam się do nowego domu, znów płaczę jak bóbr. :)
          Myślałam, że tu mam jakieś inne "warunki" w kuchni. ;)
      • ada_ada Re: kuchenne sekrety 11.12.02, 23:52
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Gdy kupujemy większy pęczek zielonej natki pietruszki i chcemy ją dłużej
        > przetrzymać, należy ....

        A można też umyć, posiekać, włożyć np. do słoiczka i słoiczek umieścić w
        zamrażalalniku- wtedy wytrzyma jeszcze dłużej.
    • Gość: Dana Re: kuchenne sekrety IP: 194.90.65.* 11.12.02, 11:52
      Moj maz ma swietny sposob na pozbycie sie lez przy krojeniu cebuli:
      wklada miedzy wargi 2 zapalki glowkami na zewnatrz: mozecie sie posmiac, ale u
      niego to dziala niezawodnie
      • Gość: firanka Re: kuchenne sekrety IP: 212.244.188.* 11.12.02, 16:36
        Przesolona zupe, czy sos mozna probowac ratowac wrzucajac do niej pokrojonego
        na kawalki surowego ziemniaka i gotowac. Ziemniak podczas gotowania wciaga duzo
        soli.
        Zeby wszystkie z gruntu solone potrawy mialy "wyrazniejszy" smak, warto zlamac
        go nawet szczypta cukru. Dodaje do kazdej zupy i sosu.
        Rosol, czy kazda inna zupa nie bedzie metna (bez koniecznosci zbierania tzw
        szumowin, ktore wbrew temu co sie o nich mowi sa zdrowe, bo zawieraja najwiecej
        miesnego bialka), jesli gotuje sie mieso w zimnej wodzie i dlugo i wolno, na
        malym ogniu.
        a kolor zupy zawsze poprawia cebula podpieczona nad gazem, czy na suchej
        patelni, ewentualnie nieobrana z lupinki
        :)
        • Gość: Senin Re: kuchenne sekrety IP: 144.139.187.* 11.12.02, 21:44
          Gość portalu: firanka napisał(a):

          > a kolor zupy zawsze poprawia cebula podpieczona nad gazem, czy na suchej
          > patelni, ewentualnie nieobrana z lupinki
          > :)

          Moja mama dodawala do rosolu malutkiego buraka. To naprawde "podciagalo" kolor
          • Gość: elka sposób na przypalającą się patelnię IP: *.sav.tkb.net.pl 11.12.02, 22:50
            nie wiem czy znany, ale dla mnie sprawdzony i skuteczny. Na suchą patelnię
            wrzucamy garść soli kuchennej i wyprażamy przez ok 5 min.Zresztą im dłużej tym
            lepiej. Po wyprażeniu sól wyrzucamy i patelnia przez parę razy (im nowsza tm
            dłużej skuteczne) nie powinna przypalać potraw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka