feminasapiens
27.11.05, 13:14
Hejka!
Proszę o pomoc osoby, które są doświadczone w pieczeniu ciast.
Od pewnego czasu nie udają mi się ciasta. Do tej pory miałam piekarnik
gazowy, potem zarzuciłam pieczenie. Ale od niedawna dysponuję "wypasionym"
piekarnikiem elektrycznym z termoobiegiem. Mówiono mi że nie będę miała
żadnych problemów z pieczeniem, ciasto równomiernie przypieczone itd.
Tymczasem ciasta wychodzą - no, może nie zakalcowe, ale takie jakieś
niewypieczone. Nie są puszyste, tylko takie "gliniaste", gumowate. W ogóle -
w trakcie pieczenia (najczęściej piekę murzynka albo ucierane np. z owocami)
jak ciasto już trochę urośnie, robi się taki "wybuch lawy" na środku i czasem
po 40 minutach pieczenia dookoła "wybuchu" jest wypieczone, a w środku
całkiem mazia. Dopiero muszę dopiekać i kombinować żeby się wypiekło i
wychodzi prawie-zakalec. Owszem, jest zjadliwe, smaczne - rodzina nie
narzeka, ale ja jestem niezadowolona, bo wiem jak powinno wyglądać prawidłowo
wypieczone ciasto.
Piekę ciasta od ponad 20 lat i jakoś kiedyś nie było problemu. Zastanawiam
się co może być tego przyczyną. Moje typy:
- do ciasta daję masło/margarynę roztopioną na ogniu
- ciasto przygotowuję w mikserze
- niepotrzebnie rozgrzewam piekarnik(?) przed włożeniem ciasta
- może ciasto przelane do foremki powinno jakiś czas postać przed pieczeniem
Help!