Dodaj do ulubionych

dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z

06.12.05, 14:38
maszyny pierwszy zaliczyłam buuu
żeby było śmieszniej z gotowej mieszanki, dodałam tylko wody i suchych
drożdży-precuzyjnie odmierzonych
ki diabeł? potrafie chleb zrobić dobry recznie i upiec w piekarniku, a tu taka
skucha:/
ok-2 błedy wyłapałam:
1-drożdze sypnęłam do wody (to źle prawda?)i na to mieszanka
2-po przepaleniu maszyny wstawiłam pojemnik ze składnikami do pieczenia, ale
jeszcze maszyna nie ostygła i chwile tam to stało aż ostygła i pozwoliła sie
łaskawie uruchomić
czy zamordowałam drożdże?
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Bo to takie p... mieszanki są. 06.12.05, 14:54
      Dwa razy robiłem - nie smakował mi i od tej pory czniam mieszanki. Własny na
      świeżo odmrożonych drożdżach jest lepszy, smaczniejszy i nie da rady go
      spartolić chyba, że się człek zapomni i ciasto przerośnie. Ale i tak wtedy
      tylko się zapada i to wszystko. Zakalca nie ma. Głowa do góry!
      • invicta1 Re: Bo to takie p... mieszanki są. 06.12.05, 15:02
        bo mi kurde dali w gratisie, to wystartowałam z gotowcem, zeby sie rozkrecić i
        skucha
        ale bede walczyc dalej:)
        a drożdże suche to są oszukańcze-zazwyczaj z nimi mi sie chrzani-i to juz bez
        maszyny nawet
        • Gość: g Re: Bo to takie p... mieszanki są. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 16:49
          1 punkt to skucha:)Drozdże instant nie powinny mieć kontaktu z płynem przed
          wyrabianiem.
    • roseanne Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 06.12.05, 17:36
      niekoniecznie zamordowalas, bo tam niektore skladniki powinny byc podgrzane
      moze one juz martwe same z siebie byly :P

      suche tylko na make sypie
      zadnych gotowych mieszanek


      nie wyszedl mi jak na razie 2 razy - zapomnialam o wlozeniu smiegielka :P


      a teraz sie odwazylam na zakwasowy, stala sobie mieszanina na mace razowej
      zytniej przez tydzien, wyszlo przepyszne
      zapowiedziano mi ,ze mam sie nastawic na stala produkcje
      • jacek1f z gotowych miesznek jak robilem , to pamietam, ze 06.12.05, 18:55
        za rada Linn chyba - sypalem zawsze z tej ich dolączonej torebki mniej
        koniecznej porcji, i zamiast wody (nigdy chyba nie uzylem wody...) dawalem
        mleko, piwo, z oliwa miksy tychze i w ogole...
        Ale skucha jest skucha - rzeczywiscie kolejnosci skladnikow to jedyne co
        trrzeba pamietac...


        ...Ale zawsze mozesz sprobowac zrobbis Irish Soda beeed i sie pocieszyć.:-PPP
        • linn_linn Re: z gotowych miesznek jak robilem , to pamietam 03.01.06, 15:37
          Jest jakas tendencja do zawyzania ilosci drozdzy. W takiej mieszance tez maka
          jest chyba "ulepszona", do tego drozdze... Byc moze taki jest powod...
          Ja, jak podobnie jak wiele osob, mialam 2 chleby nieudane i zawsze z mojej
          winy. Plus smigielko niewlozone, ale tu sluch mnie uratowal: zajrzalam i
          zorientowalam sie o co chodzi.
      • yuka66 Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 06.12.05, 21:35
        Od dawna szukam sprawdzonego przepisy na chleb na zakwasie (bez drozdzy,tak?).
        Czy robisz go w maszynie do chleba?
        • roseanne Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 06.12.05, 22:47
          robie w maszynie, drozdze niestety tez sie dodaje, odrobine na ruszenie zakwasu..
          • linn_linn Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 04.01.06, 10:33
            Zakwasu hodowanego czy suchego?
    • rita75 zamiast suchych drożdzy... 06.12.05, 22:02
      spróbuj swiezych, drożdże -2,5 dag- roztarte z lyzeczką cukru "na mleko" i
      dodane do maki. Mnie chleb zawsze sie udaje.
      • jollka2 nie bój drożdży :) 07.12.05, 08:51
        Pocieszyć Cię??
        Mi chleb (nie mam maszyny) wyszedl chyba za 7 podejściem. Reszta to były mokre
        w środku gnioty do wywalenia. Ale się zawzięłam i teraz chlebki drożdżowe (z
        suchych i świeżych) wychodzą dość dobrze :) Na zakwasie jeszcze nie umiem.
        I chwalę sobie drożdże suche, zwlaszcza jak nie mam za wiele czasu na
        wyrastanie ciasta :)
        • invicta1 wczoraj wieczorem było 2 podejście 07.12.05, 10:03
          i mi wyszedł piękny! na "żywych" drożdżach, a nie na mumiach z torebki!:)
          dzieki za rady
          nie mam też zamiaru piec z mieszanek, ale myslałam, ze skoro dali, to dobre bedą
          na eksperymentalny starter
          uzywacie przepisów dołączonych do maszyny? widziałam kilka takich chlebów w
          galerii-kilka fajnych tam znalazłam (w instrukcji do automatu) i kusi mnie, zeby
          je wypróbować -warto? jakieś uwagi/ostrzeżenia?:)
          • ba_nita Re: wczoraj wieczorem było 2 podejście 07.12.05, 10:22
            Na szczęście nie miałem przepisów ani do pierwszej ani do drugiej maszyny.Za to
            miałem epizod pieczenia chleba dla 200 osób w trakcie praktyki na
            barkentynie "Iskra". Ręcznie w dwóch, w ciągu 4 nocy upiekliśmy chleb na 3
            tygodnie rejsu. Do tej pory jestem z tego dumny.I nie było mieszanek tylko
            zdrowe drożdże piekarskie, 4 łapy i 50 litrowe gary. Ręcznie dodam wyrabiane
            ciasto. Hej!!!!! Jak się miło to wspomina!
            • invicta1 Re: wczoraj wieczorem było 2 podejście 07.12.05, 10:42
              no teraz to mi zaimponowałeś!
            • linn_linn Re: wczoraj wieczorem było 2 podejście 03.01.06, 15:42
              Przepisy producentow nalezy omijac. Powstaja one dla innych rynkow. Moja
              maszyna jest holenderska, chleb na margarynie... Trudno zeby Polakowi
              smakowal...
      • linn_linn Re: zamiast suchych drożdzy... 03.01.06, 15:40
        Ja drozdze rozkruszam bezposrednio do maszyny. W jednym kaciku, w towarzystwie
        cukru. W odleglym kaciku sol. Identycznie robie z drozdzami instant / rzadko,
        jesli nie mam zamrozonych /. No i jako jedna z nielicznych chyba najpierw sypie
        make: wgodnie z zaleceniami producenta. Zreszta jesli robi sie bez timera
        kolejnosc nie ma znaczenia.
      • linn_linn Re: zamiast suchych drożdzy... 04.01.06, 10:35
        Na 500 g maki wystarcza 8 g swiezych drozdzy. Kto nie wierzy, niech da 12,5, a
        potem zmniejszy do 8. Podaje takie dane, gdyz uzywam kostek 25 gramowych. Moga
        byc przyblizone, jesli macie inne porcje.
    • ka_thy Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 07.12.05, 10:03
      Ja dawałam ZAWSZE sporo mniej wody niż podano w przepisie - tyle aby zagniotła
      się kulka i nie lepiła się do palców. I chleb z gotowej mieszanki wychodził.
      Tyle, ze to były kolejne chleby i miałam już doświadczenie z pieczeniem w
      maszynie.
      • walizkaplus1 Re: do yuka66 03.01.06, 15:04
        to nieprawda ze trzeba ich dodawac do chleba na zakwasie. bez nich tez pieknie
        rosnie, tyle ze dluzej.tu:

        domowe.forumer.pl/index.php
        znajdziecie przepisy.
    • invicta1 Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 03.01.06, 15:13
      już mi się udają chlebki-serio :)
      • Gość: Hanna Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z IP: 206.248.72.* 04.01.06, 01:40
        Invicta, potrzeba troche praktyki. U mnie nie ma wcale drozdzy swiezych i robie
        wspaniale chleby -na suchych. Ale jak powiedzialas-
        1-najpierw wlawam wode(mleko, wode z jajkami), potem maki , w rogach -roznych-
        cukier(miod)i sol.Na srodku-w dolku-drozdze
        2-kula ciasta musi byc zwarta, nie lepic sie do maszyny, wiec albo dodac trzeba
        maki, albo plynu.
        3-lepiej sie piecze w piekarniku, a ciasto wyrabia w maszynie. Rowniej sie
        chleb ogrzewa i rosnie.

        Ostatnio maszyna robi mi tez ciasto na drozdzowke. Pizze(ciasto-oczywiscie) tez
        robi niezla. Powodzenia-drozdze suche nie sa zle!
        Wazne sa tez propocje-na 3 -3,5 kubka mak-lyzka drozdzy(nie czubata). Sprawdzic
        tez trzeba waznosc drozdzy.I nie uzywaj do maszyny tych szybko rosnacych.
        • linn_linn Re: dobra nie dam rady dłużej sie ukrywać-gniot z 04.01.06, 10:37
          Drozdze lubia towarzystwo cukru, sol ma byc daleko. Wody 300 ml. na 500 g
          maki / no chyba, ze jest duzo innych skladnikow suchych: wtedy wecej /.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka