Dodaj do ulubionych

Fondue, sztuka przygotowywania

19.10.02, 23:29
hej ..

Szukam osoby doswiadczonej w przygotowywaniu fondue.
Wydaje sie to dla mnie sztuka nie odkryta.
Probowalem raz, ale chyba sie to wszystko zwazylo i nie wyszlo z tego nic
apetycznego.

Czy istnieje jakas sprawdzona metoda przygotowywania tego dania?
Czy moze jest jakis tip o ktorym nie wiem , jak np. mieszanie w jedna strone
itp.

Pozdrawiam amatorow fondue.

Michal
Obserwuj wątek
    • Gość: Izabella Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.vgernet.net 20.10.02, 01:56
      Czy masz na mysli mieso pokrojone w kawalki, ktore smazy sie w gotujacej sie
      oliwie?
      Jezeli tak to nie ma nic prostrzego jak garnek przeznaczony do oleju nasmarowac
      czosnkiem wlac dobrej jakosci oliwe i czekac az zatrznie sie gotowac. Na
      widelczyki nabijasz kawalki miesa wolowe, wieprzowe (dobrej jakosci mieso)
      uprzednio umarynowane) i zanurzasz w golacej oliwie i czekasz az mieso bedzie
      gotowe jako dodatek proponuje roznego rodzaju sosy, majonezy, musztardy dipy
      jak i kto co woli.
      Smacznego :)
      • aniutek Re: Fondue, sztuka przygotowywania 20.10.02, 03:14
        mysle, ze raczej o serowe fondue chodzilo skoro sie zwarzylo
        znalazlam u siebie w przepisach cos takiego

        SEROWE FONDUE
        1 zabek czosnku
        1 1/2 cups bialego wina
        1 lyzeczka maki kartoflanej lub kukurydzianej
        2 lyzki kirsch
        1/2 lb sera Emmental/2 kubki startego na grubej tarce/
        1/2 lb sera Gruyere /2 kubki startego na grubej tarce/

        bagietka
        natrzec garnek czosnkiem, resztki czosnku wyrzucic, dodac wino podgrzac na malym ogniu
        dodajac stopniowo ser i mieszajac zygzakiem / nie dokola/ aby ser nie byl gruzelkowaty.
        kiedy ser sie rozpusci i ma kremowa konsystencje /nie dopuszaczaj do zagotowania!!!/
        dodaj make rozmieszana z kirsch, ciagle mieszajac tzrymaj na ogniu az do zgestnienia -5-8
        minut nie dopuszczajac do zagotowania.

        • mikiel Re: Fondue, sztuka przygotowywania 20.10.02, 18:56
          Dzieki,
          Rzeczywiscie o serowe fondue chodzilo. Calkiem zapomnialem ze sa tez inne rodzaje.
          Wyprobuje Twoj przepis jeszcze w tym tygodniu.

          Pozdro
        • vaud Re: Fondue, sztuka przygotowywania 20.11.02, 23:49
          aniutek napisała:

          > mysle, ze raczej o serowe fondue chodzilo skoro sie zwarzylo
          > znalazlam u siebie w przepisach cos takiego
          >
          > SEROWE FONDUE
          > 1 zabek czosnku
          > 1 1/2 cups bialego wina
          > 1 lyzeczka maki kartoflanej lub kukurydzianej
          > 2 lyzki kirsch
          > 1/2 lb sera Emmental/2 kubki startego na grubej tarce/
          > 1/2 lb sera Gruyere /2 kubki startego na grubej tarce/
          >
          > bagietka
          > natrzec garnek czosnkiem, resztki czosnku wyrzucic, dodac wino podgrzac na
          maly
          > m ogniu
          > dodajac stopniowo ser i mieszajac zygzakiem / nie dokola/ aby ser nie byl
          gruze
          > lkowaty.
          > kiedy ser sie rozpusci i ma kremowa konsystencje /nie dopuszaczaj do
          zagotowan
          > ia!!!/
          > dodaj make rozmieszana z kirsch, ciagle mieszajac tzrymaj na ogniu az do
          zgestn
          > ienia -5-8
          > minut nie dopuszczajac do zagotowania.
          >
          >
          Chlebek na widelcu nie tylko włożyć do masy, a potem prosto do buzi, tylko
          najpierw dobrze ser pomieszać ( przynajmniej "raz dokoła"). Taka szwajcarska
          etykieta. Komu chleb wpadnie i zostanie w serze, ten ( za karę, lub ku
          przestrodze):
          a) jeśli jest niewiastą, całuje obecnych mężczyzn
          b) jeśli jest mężczyzną, stawia coś do przepłukania gardeł
          Niewiasty, które się przed całowaniem wzbraniają mogą się również "wykupić"
          butelczyną.

          Smacznego!
          • Gość: mikiel Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.eu.cw.net 21.11.02, 14:59
            > Chlebek na widelcu nie tylko włożyć do masy, a potem prosto do buzi, tylko
            > najpierw dobrze ser pomieszać ( przynajmniej "raz dokoła").

            Mnie z kolei mowiono, ze specjalne widelce uzywamy jedynie do maczania w garnku i nalozenia bulki/ziemnika na talerz. To raczej nie za bardzo smaczne, kiedy kazdy z uczestnikow manewruje bezposrednio usta-garnek.
            • vaud Re: Fondue, sztuka przygotowywania 21.11.02, 23:01
              Gość portalu: mikiel napisał(a):

              > > Chlebek na widelcu nie tylko włożyć do masy, a potem prosto do buzi, tylko
              >
              > > najpierw dobrze ser pomieszać ( przynajmniej "raz dokoła").
              >
              > Mnie z kolei mowiono, ze specjalne widelce uzywamy jedynie do maczania w
              garnku
              > i nalozenia bulki/ziemnika na talerz. To raczej nie za bardzo smaczne, kiedy
              k
              > azdy z uczestnikow manewruje bezposrednio usta-garnek.


              Się gotuje sie dezynfekuje :-) Szwajcarzy to naród pasterzy. Nie certolili sią
              przy misce, każdy sią cieszył, że było co jeść.

              Bułki, albo chleba. Ziemniaki to do raclette.
              • Gość: mikiel Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.eu.cw.net 23.11.02, 19:37
                > Się gotuje sie dezynfekuje :-) Szwajcarzy to naród pasterzy. Nie certolili sią
                > przy misce, każdy sią cieszył, że było co jeść.
                :-)

                > Bułki, albo chleba. Ziemniaki to do raclette.
                Eee, serio ? Ok dwoch lat temu, kiedy pierwszy raz zawitalem do Szwajcarii mialem okazje brac udzial w sporej biesiadzie i do fondue podano (w knajpce) male ugotowane ziemniaki w plociennych woreczkach.
    • Gość: kluba1 Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.we.client2.attbi.com 20.11.02, 15:53
      podciagam w gore
      • Gość: feline Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: proxy / *.dial.proxad.net 20.11.02, 16:43
        Fondue serowe (savoyarde = sabaudzkie) uwielbiam i ze szkoda dla "linii"
        pozeram w zimie az nazbyt czesto, ale pierwsze slysze o dodawaniu maki i
        wyznam, ze przenigdy bym ani na to nie wpadla, ani tegoz nie uczynila. jak
        przygotowuje? Kociolek nacieram czosnkiem, do kociolka siuuup! wrzucam kostke
        specjalnego sera juz z gory przygotowanego przez uprzejmego "President'a" lub
        inna wytwornie (do nabycia zapewne i we "fracuskich" supermarketach w
        Bigoslandii). NIC SIE NIE WARZY!!!!!! Wino juz dodal do sera imc President.
        Kociolek z zawartoscia powoli rozgrzewam na normalnej kuchence (elektryccznej)
        nie dopuszvzajac do zagotowania, wystarczy, ze robi sie ciekle. Potem ustawiam
        na palniku aparatu by utrzymywac w stanie cieklym i slyszec "niesmioale "pluf-
        pluf". Potem widelczyki w dlon, na widelczyki pieczywko i haaajze na....!!!!
        • Gość: mikiel Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.eu.cw.net 21.11.02, 15:02
          Rzeczywiscie po pierwszym nieudanym razie postanowilem postawic na "gotowca". No i udalo sie, ku ogolnej uciesze gawiedzi. :-)

          Mimo wszystko chcialbym zaimponowac gosciom samodzielnym przygotowaniem, wiec bede jeszcze probowal uwarzyc cos samodzielnie.

          Przy okazji zauwazylem, ze ludzie dziela sie na tych, ktorym to niesamowicie smakuje oraz na tych, ktorych drazni juz sam zapach. Nikogo ze srodka jeszcze nei znalazlem.

          pozdrawiam
    • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: 195.15.57.* 21.11.02, 17:03
      Troche mnie moja sasiadka (z Vaud) zasmucila, poniewaz nie wspomniala o
      podstawowym skladniku fondue jakim jest przynajmniej jedna butelka bialego wina
      na glowe. Ale mozna i wiecej. Przepijajac kirschem. Zainteresowanym chcialbym
      wyjasnic, ze fondue, podobnie jak raclette (tyz z syra), jest jedynie
      pretekstem, aby sie napic.

      Zas co do obyczajow, to chcialbym skorygowac moja sasiadke - jesli mezczyzna
      zgubi kwalek bulki w kociolku, to kaze swojej zonie calowac obecnych mezczyzn,
      albo i cos tam jeszcze - zalezy od ilosci wypitego wina. Sam nie musi niczego
      stawiac. Poprawnosc polityczna tu jeszcze nie dotarla i obyczaje sa wciaz
      tradycyjne. Na szczescie.
      • vaud Re: Fondue, sztuka przygotowywania 21.11.02, 23:24
        Gość portalu: GE napisał(a):

        > Troche mnie moja sasiadka (z Vaud) zasmucila, poniewaz nie wspomniala o
        > podstawowym skladniku fondue jakim jest przynajmniej jedna butelka bialego
        wina
        >
        > na glowe. Ale mozna i wiecej. Przepijajac kirschem. Zainteresowanym chcialbym
        > wyjasnic, ze fondue, podobnie jak raclette (tyz z syra), jest jedynie
        > pretekstem, aby sie napic.
        >
        > Zas co do obyczajow, to chcialbym skorygowac moja sasiadke - jesli mezczyzna
        > zgubi kwalek bulki w kociolku, to kaze swojej zonie calowac obecnych
        mezczyzn,
        > albo i cos tam jeszcze - zalezy od ilosci wypitego wina. Sam nie musi niczego
        > stawiac. Poprawnosc polityczna tu jeszcze nie dotarla i obyczaje sa wciaz
        > tradycyjne. Na szczescie.


        Widzę ze smutkiem :-), że się jeszcze w Genewie mężowie żonami wysługują.
        Co za życie! :-)
        • Gość: Zet_Ha Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.246.3.213.dial.bluewin.ch 22.11.02, 00:42
          Zimno sie robi, czas na Fondue :)

          Do wyzej wymienionej "mieszanki serowej" (Neuenburger Fondue) dodaje koniecznie
          troche (!) Freiburger Vacherin, to tak dla ... mocniejszego wrazenia (rezent).

          Caguelon (fachowy zwrot nazywajacy "garnek" do Fondue;), wysmarowac dokladnie
          (!) polowkami czosnku; wino minimalnie podgrzac (ok. 2 min); dodac rozdrobniony
          ser (jesli kupujesz na otwartym stoisku, spytaj, czy istnieje mozliwosc starcia
          sera na miejscu); ser sie topi, ale uwazaj na temperature, bo sie wszystko w
          oleista breje zamieni, no i oczywiscie MIESZANIE. Co do mieszania Fondue
          istnieje pare regul:

          - w rownym tempie, w osemki (8)
          - szerokim lukiem
          - uzywajac widelca badz drewnianej lyzki
          - lub zniewazajac wszystkie te przykazania uzyc trzepaczki;)

          Kartoflanka, oczywiscie, ale jesli w sklepie znajdziesz Maizena (hell), sprobuj
          tego koniecznie. Lyzeczke tegowoz produktu w kieliszku Kirsch'a dobrze
          zamieszac i dodac do serowej masy.

          Doprawic pieprzem i galka muszkatu (ostroznie!)

          Na zwarzone Fondue tez jest sposob: Caquelon z ognia, szus octu i roztrzepac
          wszystko trzepaczka:).

          Wszystkiego czego przy przygotowywaniu Fondue potrzeba to cierpliwosc:).

          Acha, u nas za zgubienie chlebka w serze naleza sie karniaki Kirsch'owe lub
          winne. Nie wiedzialam, ze "poludniowcy" calusni tacy sa heh. I jeszcze cos,
          jesli ktos alkoholu nie pija, niech sobie koniecznie wielki pot czarnej jak
          smola herbaty zrobi... Inaczej trawienie bedzie raczej marne.

          pozdrawiam i smacznego
          Zet_Ha
          • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: 195.15.57.* 22.11.02, 13:29
            Poludniowcy calusni? No tak, kazdy ma (i robi) to co lubi. W Zurichu macie
            banki i liczycie pieniadze, w Genewie zas pasjonujemy sie innymi sprawami...

            Melka wspomniala wino fendant. I slusznie. To wino z Valais, z winogron
            chasselas. Ale w Genewie pijemy lokalne (tez z chasselas), badz, po sasiedzku
            (hop, hop sasiadko!), z kantonu Vaud, z winnic wzdluz jeziora (La Cote).
            Oczywiscie biale, wytrawne.

            Uslyszalem jednak, ze ostatniemi czasy niektorzy zaczynaja nawet czerwone wina
            do fondue popijac. Zgroza! Potwierdzalo by to jednak moja teze, ze ten caly
            obrzed kulinarny to jedynie po to, aby sie napic. Albo i cos jeszcze (gdy sie
            bulke w garnku zgubi). Ale nie bede w szczegoly wchodzil, bo sie cnotliwa
            sasiadka z Vaud badz liczyrzepka z Zurichu obraza.
            • Gość: Zet_Ha Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.241.202.62.dial.bluewin.ch 22.11.02, 19:45
              Po co ten cynizm? "Röstigraben" nawet tutaj?
              pozdrawiam
              • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.adslplus.ch 22.11.02, 20:12
                Gość portalu: Zet_Ha napisał:

                > Po co ten cynizm? "Röstigraben" nawet tutaj?
                > pozdrawiam

                Cynizm? Taaak? A kto moja szczera opowiesc o obyczajach okolofondueowych na
                poludniu wysmial drwiaco? U nas juz taki narod jest tutaj. Temperament
                srodziemnomorski (jak u tow. Iwinskiego 'Klepacza'). Zreszta - obyczaje nas
                dziela, ale samo fondue, jako potrawa - laczy. Czyz nie? A co do kartofli to
                przeciez wiadomo, ze 'nie tuczom, a sile dajom'. Niniejszym zasypuje 'graben'.

                I, oczywiscie, pozdrawiam.

                GE

                PS. A wracajac do wina towarzyszacego fondue - dla ciekawych. Otoz wino to
                kupuje sie przewaznie w butelkach z zakretkami metalowymi. Zadne tam korki.
                Wino biale do fondue pije sie wnet, po wyprodukowaniu. Gora 2 lata. Tak ze
                prosze na nakretki, jak sie trafia, nie wydziwiac.
                • Gość: Zet_Ha Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.238.3.213.dial.bluewin.ch 23.11.02, 17:05
                  GE,
                  nie obyczaje a liczyrzepka mnie troche "zniesmaczyla".
                  Koniec tematu, za widelce i do mieszania sie brac czas.

                  smacznego
    • nelka Re: Fondue, sztuka przygotowywania 22.11.02, 09:03
      Jak widać te przepisy na founde nieznacznie się różnią, ja dodam coś od siebie.
      Oprócz emmentalera, gruyera, vacherin (wspaniałe sery) jeszcze dodaję
      apenzellera. Najlepsze są sery szwajcarskie w kawałku, i żadna mieszanka gotowa
      im nie dorówna. President słynie raczej z cammemberta, a to inna bajka.
      Czosnek kroje na plasterki i wrzucam do gara, o wiele lepiej smakuje, jak na
      kawałku chleba z serem przyklei się czosnek. Każdy stara się wyłowić kawałek
      czosnku. Mąka kukurydziana (maizena) lub kartoflana słuzy, aby z tej mieszniny
      ser i wino zrobiła się emulsja, czyli aby składniki się dobrze połaczyły a nie
      pływały osobno. Wystarczy mała łyżeczka rozpuszczona w kirszu.
      Bagietka jest za miękka, bo się rozlatuje, najlepszy jest chleb, w szwajcarii
      można w prywatnych piekarniach kupić taki, płaski, duzo skórki, mniej miąższu.
      A wino, też w szwajcarii używa się jednego rodzaju, nazywa się fendant(nie wiem
      czy dobrze napisałam), jest to dośc specyficzne białe wino, ale można też użyć
      innego. Kawałek chlebka nabity na widelec okręcam w serze kilka razy, żeby
      zrobiła się grubsza warstewka. I najfajniejsze jest to, że je się w grupie z
      rodziną, przyjciółmi właśnie z jednego gara. Uwielbiam to founde i właśnie na
      wtorek zaprosiłam przyjaciół, bo mam ser prosto z Zurychu.
      Inne, z polędwicy i chinoise też są pyszne, ale ser to mój zimowy przebój.
      Smacznego!
    • Gość: mikiel Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.eu.cw.net 23.11.02, 19:42
      Tak sobie czytam i stwierdzam, ze sporo Szwajcarow zaglada na to forum ;-)
      Niestety wracam do Polski w polowie grudnia i zapasy sera, ktore pewnie ze soba zabiore nie wystarcza na dlugo. Kto mi paczke pozniej wysle ? :-)

      Cheers!
      • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.adslplus.ch 24.11.02, 00:14
        Mam rozwiazanie (czesciowe). Nie kupuj sera za granica. Przewiez pieniadze. Za
        nie kupujesz sobie mala lake. Blisko gor. Ziemia teraz tania. I dwie krowy
        (jednej by sie nudzilo). Krowy sie pasa na lace (trawa koniecznie ekologiczna,
        BIO). Daja mleko (BIO). Z mleka ser (BIO). To nie moze byc trudne.

        Potem ser sprzedajesz (kawalek sobie zostaw). Kupujesz nastepny kawalek laki.
        Kolejne krowy. No i reszte juz znasz. Jedyny w Polsce producent serow na
        fondue. Nowy gatunek: Poldue (BIO). Eksport bez cel do EU. Fortuna. A w
        miedzyczasie doplaty bedziesz dostawal.

        Pewien klopot to wino. I ewentualnie kirsch. Ale ten ostatni to mozna rodzima
        gorzala zastapic. A zamiast wina mozna, jak to ktos tu wspominal, herbate
        (tfuj).
        • do~ Re: Fondue, sztuka przygotowywania 25.11.02, 12:04
          A to i ja sie dolacze, skoro taka ciekawa dyskusja sie wywiazala, a ja wczoraj wlasnie pyszne fondue spozylam :-)))
          Fondue w pudelkach - trzeba uwazac, bo roznie mozna trafic. Podobno (wedlug tutejszych expertow) najlepsze w laty (jak krowa) w Migros (taki tutejszy supermarket). Pozostale - roznie bywa. Mozna jeszcze zakupic mieszanki startego juz sera, no ale chyba juz lepiej samemu zetrzec? Nigdy nie mieszalam 4 serow, ale moge powiedziec, ze fondue z samego appenzellera to jest cos! Jak rowniez moitie-moitie czyli gruyere/vacherin pol na pol. Ale to juz chyba kwestia gustu. Ale dlaczego nikt jeszcze nie wspomnial o borowikach? Mozna przeciez zrobic taka odmiane (sama jadlam w restauracji, ponoc znanej z pysznego fondue, co ciekawe rowniez podane z ziemniakami!!).
          Co do zwyczajow przy upuszczeniu chleba do garnka, zastanawiam sie dlaczego kolega-sasiad z Genewy nie wspomnial nic o skakania do zimnej wody jeziora lemanskiego? Moze nie lubi plywac? :-))))
          Pozdrawiam.
          • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.adslplus.ch 25.11.02, 23:13
            do~ napisała:

            >> Co do zwyczajow przy upuszczeniu chleba do garnka, zastanawiam sie dlaczego
            kol
            > ega-sasiad z Genewy nie wspomnial nic o skakania do zimnej wody jeziora
            lemansk
            > iego? Moze nie lubi plywac? :-))))

            Szanowna Kolezanko-sasiadko, przyznaje szczerze, iz liczylem, ze moj starannie
            ukrywany wstret do kapania sie w jeziorze (genewskim, a nie lemanskim) w II-iej
            polowie listopada uda mi sie zataic na Forum. Niestety. Rozszyfrowalas mnie.
            Skad wiesz o moich slabych stronach? Proponuje jednak - dla ugody (bo taki juz
            jestem) - przyjac dwa rozwiazania, sezonowe. Latem bedziemy skakac do jeziora,
            a pozna jesienia i zima... no tego... Zapraszam. Juz teraz. Zgodnie z sezonem.

            Natomiast sery do fondue w torebkach zdaja egzamin. I ten moitie-moitie jest
            calkiem niezly, choc zauwazylem, ze Vacherin dopiero chyba jakos ostatnio jest
            silnie reklamowany. Uwaga dla zainteresowanych - mowa jest tu jedynie o serach,
            a nie o 'suchym' fondue, ktore wystarczy roztopic. Sery torebkowe nalezy
            jeszcze odpowiednio przyprawic - garnek wyczosnkowac, maka kukur., wino (wlac
            do sera; picie w wiekszych ilosciach dopiero potem). A chyba tez i galka
            muszkatolowa, czyz nie? Sery torebkowe maja waznosc stosunkowo krotka. Tak jak
            ser w kawalku, nieomalze. Natomiast 'suche' fondue mozna przechowywac
            miesiacami. Ale gorsze jest, co tu ukrywac.

            Nie jadlem nigdy z borowikami. Jak to to wyglada? Bo smaczne to chyba nie moze
            byc.

            pozdrawiam
            GE
    • do~ Re: Fondue, sztuka przygotowywania 26.11.02, 18:51
      Ja tez bylam zaskoczona borowikami i nie mam pojecia jak sie je
      przygotowywuje. Co do wygladu takiego fondue no to coz... plywaja sobie
      grzyby w serze
      :-))))
      Pozdrawiam.
      • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.adslplus.ch 27.11.02, 00:08
        do~ napisała:

        Co do wygladu takiego fondue no to coz... plywaja sobie
        > grzyby w serze
        -------------------

        No i rozmawiaj tu z kobieta! Przecie jakbym wiedzial jak plywajacy w serze
        grzyb wyglada to bym sie nie dopytywal. Kapelusikiem do gory, czy moze, za
        przeposzeniem, brzuszkiem? Pojedynczo, czy raczej w grupie? A robale? I czym je
        sie zhga (grzyby nie robale)? Pytania cisna sie na usta.
        pzdr
        GE
        • do~ Re: Fondue, sztuka przygotowywania 27.11.02, 00:19
          Drogi kolego.
          Jak prawdziwa kobieta mialam nadzieje, ze mezczyzna sie wzniesie nad poziomy i
          cos sobie WYOBRAZI!!!
          Grzybki sa pociete w paseczki, wiec ciezko brzuszek od pleckow odroznic.
          Plywaja i kusza. Wylawia sie je chlebem umoczonym w serku. Mnie smakowalo,
          chociaz troche dziwne bylo.
          Jeszcze jakies pytanie? Tylko prosze nie o grupy plywajacych grzybkow!
          PS. Jak sie dobrze zastanowie to moze anwet sobie przypomne, w ktorej to
          restauracji bylo, to kolega Nie-Lubie-Plywac-W-Zimnej-Wodzie bedzie mogl
          skosztowac potrawy osobiscie.
          Pozdrawiam serdecznie.
          ;-))))
          • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: 62.167.154.* 27.11.02, 19:39
            Droga Kolezanko z Nieopodal, wlasciwie to ma ciekawosc zostala zaspokojona.
            Aha, zostalo moze kilka detali, ale o tych na publicznym forum nie chcialbym
            rozprawiac, bo w koncu ile mozna o fondue. Ale skoro juz jestem przy tym
            interesujacym mnie temacie, to chcialbym wyznac, ze poruszylo nieco ma
            wyobraznie Twoje okreslenie 'plywaja i kusza'. Czy masz moze przyjaciolke? I
            kapiecie sie w lecie w jeziorze? A moze nawet i pod koniec listopada? Wdzieczny
            bylbym za podanie nie tylko adresu restauracji gdzie grzyby im do roztopionego
            sera wpadaja, ale i nazwe kapieliska (plage - w tutejszym narzeczu).

            zaciekawione pozdrowienia
            GE
    • awanturnik Re: Fondue, sztuka przygotowywania 28.11.02, 13:49
      moje klasyczne fondue tez sie ostatnio zwarzylo. nie wiem czy problem polega na
      tym ze dalem za malo maki, czy ze nie mialem kirschu?

      Nie, nie tylko Szwajcarzy uwielbiaja sery. Mam nowy przepis z Francji:
      -pudelko sera Mont d'Or
      -pol litra bialego suchego wina z regionu Jury
      -kilo malych ziemniaczkow
      -wedliny (ruloniki z plastrow szynki i kielbas)

      Ser nie wyjmujac z pudelka zanurzyc na kwadrans w zimnej wodzie. Zrobic w
      srodku (np. marchewka) zaglebienie o srednicy 3cm na calej grubosci sera, wlac
      w nie wino i wlozyc do piekarnika na 20 minut. Podawac goracy roztopiony ser w
      swoim pudelku. Jesc maczajac w serze gotowane (w skorce) ziemniaczki oraz
      wedliny.

      Mysle, ze szynka wysmienicie pasuje tez do klasycznego fondu. Ja oprocz
      bagietki daje surowe pieczarki, brokuly oraz papryke pokrojone w kawalki.
      • Gość: Wawa Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: 217.153.26.* 28.11.02, 15:12

        W marketach można kupić gotowy ser, który wystarczy tylko roztopić w garnku a
        potem przelać go naczynia founde, dla lepszego smaku można dodać ostrej papryki
        i czosnek
        a co do founde olejowego to gorąco polecam nabijanie pieczarek na widelczyki i
        smażenie ich w oleju
        a najlepsze mięsko to boczek - lekko przerośnięty tłuszczem i ten upieczony
        tłuszczyk jest super




        awanturnik napisał:

        > moje klasyczne fondue tez sie ostatnio zwarzylo. nie wiem czy problem polega
        na
        >
        > tym ze dalem za malo maki, czy ze nie mialem kirschu?
        >
        > Nie, nie tylko Szwajcarzy uwielbiaja sery. Mam nowy przepis z Francji:
        > -pudelko sera Mont d'Or
        > -pol litra bialego suchego wina z regionu Jury
        > -kilo malych ziemniaczkow
        > -wedliny (ruloniki z plastrow szynki i kielbas)
        >
        > Ser nie wyjmujac z pudelka zanurzyc na kwadrans w zimnej wodzie. Zrobic w
        > srodku (np. marchewka) zaglebienie o srednicy 3cm na calej grubosci sera,
        wlac
        > w nie wino i wlozyc do piekarnika na 20 minut. Podawac goracy roztopiony ser
        w
        > swoim pudelku. Jesc maczajac w serze gotowane (w skorce) ziemniaczki oraz
        > wedliny.
        >
        > Mysle, ze szynka wysmienicie pasuje tez do klasycznego fondu. Ja oprocz
        > bagietki daje surowe pieczarki, brokuly oraz papryke pokrojone w kawalki.
    • Gość: JaKi Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: uroczysko:* / 10.140.82.* 29.11.02, 22:12
      A gdzie mozna kupic garnek/kociolek? I czym sie kierowac pryz jego wzborze.

      --
      JaKi
      • Gość: Zet_Ha Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.246.202.62.dial.bluewin.ch 30.11.02, 01:17
        Gdzie w Polsce dobry Caguelon dostaniesz nie wiem niestety...

        Do Fondue serowego uzyc mozna Caquelon'a z emaliowanego zeliwa; ponoc
        lepiej "gospodaruje" temperatura i na koncu nie ma przypalonej skorupy serowej.
        Ja uzywam kamiennego, domownicy lubia zeskrobywac z dna garnka kruste;). W
        kazdym badz razie nie oszczedzaj przy kupnie Caquelon'u, bedzie sluzyl przez
        nastepne pare pokolen.

        Mam dylemat; Käse-Fondue, Fondue Chinoise, Fondue Bourguignonne a moze
        Raclette? Tja, bigos mi sie marzy!;)

        pozdrawiam
        Zet_Ha
        • Gość: GE Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.adslplus.ch 30.11.02, 01:37
          Gość portalu: Zet_Ha napisał(a):

          W
          > kazdym badz razie nie oszczedzaj przy kupnie Caquelon'u, bedzie sluzyl przez
          > nastepne pare pokolen.


          No, chyba ze kobita stlucze.
          • Gość: Zet_Ha Re: Fondue, sztuka przygotowywania IP: *.245.3.213.dial.bluewin.ch 30.11.02, 11:08
            Tja, powiadaja, ze przygotowywanie Fondue to sprawa mezczyzny. Ze zmywaniem
            naczyn na drugi dzien jest inaczej, najczesciej zmywa kobieta. Zapobiegliwym
            proponuje przejecie tego obowiazku ;).

            Zet_Ha
    • Gość: olo No a fondue czekoladowe?! IP: *.chello.pl 30.11.02, 17:39
      Pycha! Gorzka czekolada bulgoce z dodatkiem Cointreau, na tacy w kawałkach
      schłodzone kiwi, ananas, banan, brzoskwinie i dojrzałe gruszki, sie moczy i sie
      z wolna zajada... A gdy kto woli, moczy sobie biszkopciki i ciasteczka
      kruche... No to dolewamy Ciontreau (albo wiśniówki, albo koniaku, albo co) i
      dalejże do dzieła...
      • Gość: GE Re: No a fondue czekoladowe?! IP: 62.167.175.* 30.11.02, 19:36
        Gość portalu: olo napisał(a):

        > Pycha! Gorzka czekolada bulgoce z dodatkiem Cointreau, na tacy w kawałkach
        > schłodzone kiwi, ananas, banan, brzoskwinie i dojrzałe gruszki, sie moczy i
        sie
        >
        > z wolna zajada... A gdy kto woli, moczy sobie biszkopciki i ciasteczka
        > kruche... No to dolewamy Ciontreau (albo wiśniówki, albo koniaku, albo co) i
        > dalejże do dzieła...
        -----------------------

        A czy nie mozna by tego jakos polaczyc? Znaczy do roztopionego sera z czosnkiem
        wlac bulgocacej gorzkiej czekolady i maczac na zmiane, raz bulke a raz kiwi (w
        kawalkach i schlodzone)? Zapytuje sie, bo jestem w zasadzie za nowatorstwem w
        kuchni. Nie wiem tylko jak z tym dolewaniem koniaku. Na to trzeba by miec
        jednak spora kase.
        • Gość: olo Re: No a fondue czekoladowe?! IP: *.chello.pl 30.11.02, 23:01
          Gość portalu: GE napisał(a):

          > A czy nie mozna by tego jakos polaczyc? Znaczy do roztopionego sera z
          czosnkiem
          >
          > wlac bulgocacej gorzkiej czekolady i maczac na zmiane, raz bulke a raz kiwi
          (w
          > kawalkach i schlodzone)? Zapytuje sie, bo jestem w zasadzie za nowatorstwem w
          > kuchni. Nie wiem tylko jak z tym dolewaniem koniaku. Na to trzeba by miec
          > jednak spora kase.
          Ja czasem łączę. najpierw ser, potem popijam koniak, gryzę winogrona i wacham
          czekoladę. Albo inny wariant: weź sera złótego, schowaj do lodówki. Weź
          czekolady tabliczkę, połam na równe kawałki, podziel między dzieci. Doskonałej
          wisniówki karafkę, miękki fotel oraz niewielki kieliszeczek - aplikuj
          wewnętrznie wisniówkę, zewnętrznie fotel. Efekt bardzo przyjemny.
      • Gość: Zet_Ha Re: No a fondue czekoladowe?! IP: *.243.3.213.dial.bluewin.ch 30.11.02, 22:44
        :)))
        • Gość: CE Re: No a fondue czekoladowe?! IP: 62.167.172.* 01.12.02, 15:19
          Gość portalu: Zet_Ha napisał(a):

          > :)))
          --------------------

          Wywolywanie wirtualnych usmiechow na ustach pan' to - obok przyrzadzania fondue
          i zmywania naczyn - jedna z mych specjalnosci. Pozostaje do uslug.
          GE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka