Moze ktos zna...?

02.01.06, 23:01
Mam prosbe,może ktos zna przepis na leciutki krem do ciastka pod tytułem..no
własnie i tu jest problem.Kraków i Zakopane nazywaja to
ciasteczko "napoleonka" - ciasto francuskie,a w srodku różowy leki krem-puch-
piana.W moim mieście napoleonka to tez ciasto francuskie,ale masa żółta -
budyniowo jajeczna.Zakopane i Kraków nazywaja toto kremówką.
Lublin nazywa odwrotnie.
Jak zwał tak zwał,krem jest pyszny,a przepisu jak nie było tak nie ma.....
    • mysiulek08 Re: Moze ktos zna...? 02.01.06, 23:10
      Przypomina mase, ktora nadziewaja ptysie ?
      • dorota590 Re: Moze ktos zna...? 02.01.06, 23:19
        Trudno mi powiedzieć czy to jest ta sama masa co w ptysiach - różne regiony
        maja swoje zwyczaje.Liczyłam głownie na internautki z wymienionych miast na
        południu,one na hasło napoleonka nie maja chyba żadnych wątpliwosci,ale
        dziekuje mysiulek o8 za podane linki :-)
        • mysiulek08 W linkach 02.01.06, 23:27
          nie znajdziesz ani jednego przepisu kulinarnego!!!

          Jak dla mnie to bedzie wlasnie masa piankowa do ptysi. Jest lekka, rozowa,
          smakuje "oranzadowo", z wierzchu chrupiaca, podsuszona. Jesli to cos takiego,
          to w Galerii Potraw byl taki ptysiowy watek.
    • krzysztof_wandelt W Łodzi napoleonki i dopiero od Papieża kremowki 02.01.06, 23:16
      przepis z zasobów chyba z tego czasu jak wspomniał Papież o kremówkach :)
      ------------------------------------------------------------------------------
      Ulubione Kremówki Ojca Świętego:
      Ciasto francuskie: 250g mąki; 250g niesolonego masła lub margaryny; 500 ml
      wody; 1 żółtko; 1 łyżka octu; szczypta soli
      Krem: 500 ml mleka; 100g cukru; 100 g opakowanie budyniu waniliowego; 4 jajka;
      1 paczuszka cukru waniliowego lub pół łyżeczki ekstraktu wanilii
      Jedną trzecią przesianej mąki połączyć z tłuszczem i wyrobić ciasto. Uformować
      w kostkę i odstawić w chłodne miejsce.
      Do reszty mąki dodać żółtko, ocet, wodę i sól i wyrobić elastyczne, nie klejące
      się ciasto. Ciasto to należy odstawić w chłodne miejsce na co najmniej kwadrans.
      Na stolnicy rozwałkować to ciasto w kształt kwadratu. Na środek tego kwadratu
      umieścić schłodzoną kostkę kruchego ciasta i zawinąć ją w rozwałkowany kwadrat.
      Rozgnieść powstałą bryłę wałkiem, rozwałkować na grubość 1 cm, złożyć
      trzykrotnie, znów rozwałkować i powtórzyć tę czynność 3 - 4 razy w odstępach 20-
      minutowych.
      Uwaga: Dla oszczędzenia czasu i wysiłku można nabyć gotowy półprodukt (ciasto
      francuskie).
      Ciasto podzielić na połowę i rozwałkować obydwie części na grubość 0.5 cm. Dwa
      jednakowe prostokąty ułożyć na nie natłuszczonej, opłukanej zimną wodą blasze,
      nakłuć widelcem (by w czasie pieczenia nie tworzyły się pęcherze), i upiec
      szybko w nagrzanym piekarniku (205 C). Gotowe ciasto podwoi objętość i uzyska
      złotawy kolor i lśniącą powierzchnię.
      Przygotować krem: Niewielką ilość mleka połączyć z żółtkami, proszkiem
      budyniowym i połową cukru. Mieszając wlewać do zagotowanego mleka, dodać cukier
      waniliowy. Ugotować gęsty krem.
      Ubić białka z drugą połową cukru na sztywną pianę. Pianę domieszać partiami do
      gorącego kremu.
      Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika. Jeden prostokąt posmarować gorącym kremem,
      przykryć drugim prostokątem i pokrajać na kwadraty cienkim, bardzo ostrym
      nożem. Należy uważać by ba wierzchu znalazła się gładka spodnia warstwa.
      Posypać cukrem pudrem.

      By uzyskać francuskie ciastka z kremem należy nałożyć na warstwę kremu następną
      warstwę śmietanki ubitej z cukrem na sztywno, po czym przykryć drugą warstwą
      ciasta, pokroić i posypać cukrem pudrem.
      -----------------------------------------------------------------------------
      ale że ja wypieków nie popełniam - jedynie tort - to pytania do biegłych w tej
      dziedzinie :)
      • dorota590 Re: W Łodzi napoleonki i dopiero od Papieża kremo 02.01.06, 23:23
        Dzięki krzysztofie,ale to jest przepis na napoleonke (w Lublinie) a kremówke w
        Zakopanem.Krem o który mi chodzi jest RÓŻOWY i ciastko jest 2x wyzsze niz
        zakopianska kremówka.
        • krzysztof_wandelt Piekielnie słodkie i zostajace na brzegu ust??? 02.01.06, 23:29
          cos sobie kojarzę
    • mysiulek08 Re: Moze ktos zna...? 02.01.06, 23:31
      Cos takiego :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28610635&a=28659838
      • dorota590 Re: Moze ktos zna...? 02.01.06, 23:44
        Dzieki mysiulek...w podanym linku znalazłam nawet zdjęcie pieknego puszystego
        kremu w ptysiu,teraz bede dokładnie wszystko czytać.
      • dorota590 Re: Moze ktos zna...? 02.01.06, 23:46
        Obejrzyj Krzysztofie to zdjęcie a "bedziesz w forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=777&w=28610635&a=28659838
    • krzysztof_wandelt moze taka masa?? 02.01.06, 23:43
      Masa:
      25 dag margaryny,
      25 dag cukru pudru
      6 żółtek,
      sok z 1/2 cytryny,
      15 dag poziomek,
      4 dag zmielonych biszkoptów

      Żółtka utrzeć z cukrem i margaryną na jednolitą masę. Poziomki przebrać, umyć,
      osączyć, usunąć szypułki i przetrzeć przez gęste sito. Połączyć z masą żółtkowo-
      margarynową, dodać zmielone biszkopty, wymieszać. Do smaku doprawić sokiem z
      cytryny.
      • mysiulek08 Re: moze taka masa?? 02.01.06, 23:48
        Ale to jest Krzysztofie klasyczna masa maslana, tyle ze z dodatkiem owocow.
        Nigdy nie jadles ptysi???
        • krzysztof_wandelt Jadłem, jadłem... jeno zgadywałem :) 03.01.06, 00:05
          w szkole przyjaźniłem się z najmłodszych z... znane nazwisko ... Rodzice jego
          prowadzili Cukiernie Turecką - uczylismy sie albo u mnie bo płyty i magnetofon,
          albo u niego bo ciastka bez ograniczeń... szczególnie te za bardzo przelane
          ponczem, ktore nieszły na cukiernię. Były też własnie te wielgachne z różową
          słodka jak zaraza pianą, sztywną i jak sie jadło nos był usmarowany, ale po
          zjedzeniu jednego wcale nie chciało mi się jeść drugiego :) byłem załatwiony na
          amen...
          A co do Zakopanego... spędziłem połowę dziecinstwa tam i nie kojarzę z tymi
          ciastakami... fakt ze nie kupowałem sam ciastek... chyba na rogu Chałbińskiego
          i Witkiewicza na wprost Złotego Rogu była cukiernia ??
          Zawsze cos sobie zaczynam przypominać :)
          • dorota590 Re: Jadłem, jadłem... jeno zgadywałem :) 03.01.06, 00:35
            W Zakopanem są we wszystkich chyba cukierniach...na samych Krupówkach znam
            kilka miejsc.Są też w cukierniach na krakowskim rynku,Jedyna różnica to ta,że
            ubierane są w kwadratowe ciasto a nie jak te ptysie na zdjeciu w krecona
            muszelkę....o maaaatko chyba przysni mi sie to zdjęcie...kremówka jak
            zywa.Pierwszy raz jadłam je jako dziecko w Poroninie w takiej cukierni w
            budynku poczty.I od tamtej pory miłość kwitnie.Moze dlatego,ze nie uswiadczysz
            takiego ciastka w Lublinie.Z kazdego wypadu do Zakopanego przywozimy je do
            domu.Przyjeżdzaja nieco ubite długą jazda,traca na wzroscie.Nie wiem czy tym
            wyznaniem nie zepsuję komus apetytu,ale uwielbiam je jeść ....palcem ;-)I
            zupełnie nieważne ,ze piana słodka jak "zaraza" i nos usmarowany...jak
            piszesz.Pozdrawiam z bezkremówkowego Lublina.
            • mysiulek08 Re: Jadłem, jadłem... jeno zgadywałem :) 03.01.06, 01:55
              Dla mnie kremowka vel napoleonka jest tylko i wylacznie z kremem budyniowym,
              ale ptys tylko z rozowa, oranzadowa pianka :) Tez wyjadam (a raczej jadalam,
              ostatni ptys zjedzony trzy lata temu :( ) pianke palcem :)
              Pianka nie jest az tak slodka :) Przynajmniej w moim rodzinnym regionie.
              Dolny Slask sie klania :)
    • multiaga Re: Moze ktos zna...? 03.01.06, 08:41
      Kiedyś jadałam i Napoleony (ja z Krakowa) i "ciepłe" lody i wydaje mi się że ta
      pianka w srodku jest bardzo podobna tylko w napoleonie zawsze różowa a w lodach
      czasami różowa a czasami biała.
      A tu dopiero co były przepisy na piankę z ciepłych lodów :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=34300963
      pozdrawiam
      Aga
      • dorota590 Re: Moze ktos zna...? 03.01.06, 20:11
        Dziękuje bardzo wszystkim za pomoc.
        • linn_linn Re: Moze ktos zna...? 04.01.06, 10:45
          Dla mnie ptysie maja w srodku bita smietane... No chyba, ze dlugi pobyt na
          obczyznie maci mi wspomnienia...
Pełna wersja