Dodaj do ulubionych

steak z topionym serem pleśniowym

IP: *.u.mcnet.pl 14.11.02, 13:09
moj chlopak z zachywtem w oczach opowiada o smazonym miesie (chyba czyms w
rodzaju steaku) polanym sosem z roztopionego sera plesniowego, ktora jadl u
znajomych francuzow. czy ktos ma pojecie co to moze byc i jak sie to
przygotowuje? bede baaaaardzo wdzeiczna za przepis.
Obserwuj wątek
    • isis! Re: steak z topionym serem pleśniowym 14.11.02, 18:32
      Gość portalu: monia76 napisał(a):

      > moj chlopak z zachywtem w oczach opowiada o smazonym miesie (chyba czyms w
      > rodzaju steaku) polanym sosem z roztopionego sera plesniowego, ktora jadl u
      > znajomych francuzow. czy ktos ma pojecie co to moze byc i jak sie to
      > przygotowuje? bede baaaaardzo wdzeiczna za przepis.

      Scaloppine al gorgonzola - przepis znany z kuchni północnych Włoch. Najpierw
      bierzesz polędwiczkę wieprzową (lub cielęcą), kroisz na małe kotleciki, solisz
      je i pieprzysz, po czym smażysz. Na patelnię wlewasz kilka kropel oliwy z
      oliwek, na to gęstą śmietanę (z dostępnych w Polsce nadaje sie tylko
      Danone'a "Śmietanka szefa kuchni" w okrągłym opakowaniu), jak wrze, wsypujesz
      pokruszony ser typu gorgonzola (w Polsce Lazur lub inny pleśniowy). Jak sie
      prawie roztopi, wkładasz uprzednio usmażone kotleciki, mieszasz i... podajesz.
      Z ziemniakami lub makaronem. Albo z makaronem z ciasta naleśnikowego (może być
      zielone - z dodatkiem szpinaku). MNIAM!!!!! Twój chłopak miał rację. A ty
      narobiłaś mi smaka i dałaś pomysł na niedzielny obiadek :)
      • Gość: mika_nice Re: steak z topionym serem pleśniowym IP: *.tele2.pl 14.11.02, 18:40
        Na patelnię wlewasz kilka kropel oliwy z
        > oliwek, na to gęstą śmietanę (z dostępnych w Polsce nadaje sie tylko
        > Danone'a "Śmietanka szefa kuchni" w okrągłym opakowaniu),

        Ojj nie zgadzam sie w tym punkcie. W Polsce najlepsza smietana,ktora w
        przeciwienstwie do Danone'a nigdy sie nie wazy jast smietana firmy Patnica,
        powszechnie dostepna do sosow polecam 22% lub 36%. Jest w charakterystycznych
        kolorowych okraglych kubeczkach (kolory zaleza od zawartosci tluszczu).
        Natomiast proponuje Tobie oddzielnie przyrzadzic sos i polac nim miesko. Nie
        zawadzi tez odrobina czosnku. Do sosow generalnie najlepiej nadaje sie Rokpol
        czyli ser plesniowy blue, chociaz dobry jest tez kozi ser plesniowy.
        Nie zapomnij o winie ;-).
      • hania_76 Przepraszam, że się wtrącam :-) 15.11.02, 16:54
        isis! napisała:

        >
        > Scaloppine al gorgonzola - przepis znany z kuchni północnych Włoch. Najpierw
        > bierzesz polędwiczkę wieprzową (lub cielęcą), kroisz na małe kotleciki,
        solisz
        > je i pieprzysz, po czym smażysz> zielone - z dodatkiem szpinaku). MNIAM!!!!!
        Twój chłopak miał rację. A ty
        > narobiłaś mi smaka i dałaś pomysł na niedzielny obiadek :)

        Ale nie polecam solenia polędwicy przed smażeniem - sól powoduje, że w czasie
        smażenia zamienia się ona w podeszwę. Polecam za to rozbicie jej tłuczkiem do
        mięsa. Posolić można już po usmażeniu.
        Pozdrawiam.
        • felicia A może na odmianę?... 16.11.02, 09:25
          ... usmażysz befsztyki z polędwicy wołowej (o ile się nie boicie)? Na pewno
          będą mniej kaloryczne. Smaży się dość grube beszftyki w małej ilości dobrego
          oleju, a po przewróceniu na drugą stronę obkłada serem pleśniowym. I tyle.
          Fantastycznie smakują, gdy podać je ze smażonymi bananami lub obsmażonym
          ananasem przyprawionym na ostro.
          PS. A włoskie kotleciki czyli scallopine - jednak tylko z cielęciny! I już nie
          tylko ser Lazur (dawniej Rokpol) u nas można dostać, oryginalną gorgonzolę też,
          nie mówiąc i o roqueforcie.
          • isis! Re: A może na odmianę?... 17.11.02, 00:48
            felicia napisała:

            > PS. A włoskie kotleciki czyli scallopine - jednak tylko z cielęciny!
            > I już nie tylko ser Lazur (dawniej Rokpol) u nas można dostać, oryginalną
            > gorgonzolę też,nie mówiąc i o roqueforcie.

            Jeśli już poprawiasz - scaloppine prze jedno l i dwa p.
            A oryginalna gorgonzola nie wszystkim smakuje, więc podałam Lazur jako mniej
            kontrowersyjny i bardziej dostępny. Poza tym - jeśli to ma być romantyczna
            kolacja zakochanych we dwoje, to domyślając się, co po niej może nastapić -
            odradzam gorgonzolę.
            • felicia Re: A może na odmianę?... 17.11.02, 18:07
              isis! napisała:

              > > Jeśli już poprawiasz - scaloppine prze jedno l i dwa p.

              Jeżeli już poprawiasz, to są i scaloppine, i scallopine np. takie w winie
              Marsala:
              1/2 lb Scallopine of veal, cut
              Into 1/4 inch slices
              Flour for dredging
              Salt
              Freshly ground Pepper
              2 tb Butter
              2 tb Olive oil
              1/4 c Marsala wine

              Unless the scallopine are very small, cut them into pieces measuring
              ab. 3 in. by 3 in or slightly larger. Place them between sheets of
              wax paper and pound lightly to flatten.(use a rolling pin, bottom of
              a heavy skillet, pounder, etc.) Blend flour with salt and pepper to
              taste. Dip the meat into flour to coat lightly. Using a large, heavy
              skillet, heat the butter and oil and when it is very hot but not
              brown, add the meat in one layer. Cook over relatively high heat
              until golden brown on one side. Turn and cook until golden brown on
              the other. The cooking time should be from 4-6 min. Transfer meat to
              a serving platter or two plates and keep warm. To the skillet add the
              wine and stir to dissolve the particles in the pan. Reduce wine
              slightly and pour equal amounts over each serving. Naturally, these
              amts. may be increased to serve more people.

              Ale istotnie, te bardziej po włosku są przez dwa p. Cieszysz się?

              > A oryginalna gorgonzola nie wszystkim smakuje, więc podałam Lazur jako mniej
              > kontrowersyjny i bardziej dostępny. Poza tym - jeśli to ma być romantyczna
              > kolacja zakochanych we dwoje, to domyślając się, co po niej może nastapić -
              > odradzam gorgonzolę.

              Ja jednak zachęcam. Jeżli ktoś nie znosi serów pleśniowych, to i lazur mu
              będzie wstrętny. A nie ma jak sery oryginalne. Z oryginalnym winem.
              Pozdrówka dla Wielbicieli Serów.
            • hania_76 Re: A może na odmianę?... 18.11.02, 09:23
              isis! napisała:

              > felicia napisała:
              >
              > > PS. A włoskie kotleciki czyli scallopine - jednak tylko z cielęciny!
              > > I już nie tylko ser Lazur (dawniej Rokpol) u nas można dostać, oryginalną
              > > gorgonzolę też,nie mówiąc i o roqueforcie.
              >
              > Jeśli już poprawiasz - scaloppine prze jedno l i dwa p.
              > A oryginalna gorgonzola nie wszystkim smakuje, więc podałam Lazur jako mniej
              > kontrowersyjny i bardziej dostępny. Poza tym - jeśli to ma być romantyczna
              > kolacja zakochanych we dwoje, to domyślając się, co po niej może nastapić -
              > odradzam gorgonzolę.

              Ale jednak z cielęciny. I to broń Boże nie solonej przed smażeniem :-)
              Lazur....Chyba jednak gorgonzola jest mniej kontrowersyjna (Lazur za to
              znacznie tańszy). Polecam gorgonzolę Galbani - jest znacznie łagodniejsza od
              innych. Sprawdzone osobiście - idealna na romantyczną kolację!
              Pozdrawiam.
    • Gość: monia76 Re: steak z topionym serem pleśniowym IP: *.u.mcnet.pl 15.11.02, 14:56
      kochani! chlopak ma za tydzien urodzinki. zagnijcie co mu ugotuje na te
      okazje ;-)
      wielkie dzieki!!!!!!!
    • Gość: Gal Re: steak z topionym serem pleśniowym IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 13:11
      Jedna uwaga; rozbijanie polędwicy naprawdę nie jest potrzebne. Jeżeli już
      musisz, to spłaszcz ją ręką lub lekko uderzając nożem "na płask". Rozbita
      polędwica traci soczystość i b. łatwo wysmaża się. Jeżeli chcesz uzyskać
      różowy soczysty stek, usmaż (krótko) odpowiednio gruby plaster polędwicy (bez
      rozbijania) na b, gorącym tłuszczu.
      Chyba, że lubisz takie całkiem wysmażone mięso, ale w wypadku polędwicy bardzo
      dużo traci smaku.
      Pzdr.
      Gal
      • Gość: monia76 Re: steak z topionym serem pleśniowym IP: *.u.mcnet.pl 18.11.02, 13:22
        to jest b. cenna uwaga, bo chlopak wlasnie lubi takie 'nietkniete' mieso,
        soczyste i malo wysmazone.
        dzieki wielkie wszystkim!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka