Gość: Xena
IP: *.access.telenet.be
27.03.06, 18:17
Wlasnie obejrzalam odcinek Big Brother-a gdzie uczestnicy sa naprwde
wyglodzeni i ciezko musza pracowac na podstawowe wiktualy , nawet pieka chleb
bo najtaniej wychodzi . Jest miedzy innymi dziewczyna w osmym miesiacu
ciazy , anorektyk i chlopak z HIV , panienka , ktora wszystkiego sie brzydzi
i dasa .
Wygrali zadanie i otrzymali skaldniki na pizze z tunczykiem z puszki
oprocz tego dwa banany , czekolade cole i sok pomaranczowy.
Naszykowali potrawy i desery slina im ciekla a w tym czasie BB dal im
mikser gdzie kazdy uczestnik musial zmiksowac swoja porcje i wypic
w politrowym kubku ( pomieszana z napojem ). Kazda osoba wnosi ze soba 5%
budzetu na nastepny tydzien wiec meczyli te drinki z wiaderkami na
kolanach . Kilka osob nie dalo rady i budzet bedzie mniejszy .
Podobny obrazek widzialam w programie o odchudzaniu grubasow
frytki z ketchupem , frykadela i cola - wszystko do miksera i
delektowac sie :-)
To sa drastyczne przypadki jednak czesto znajduja potwierdzenie w wielu
kuchniach chociaz w mniejszym stopniu .
Sama nic nie miksuje , nie ubijam , nie ugniatam i jak widac
robie dobrze . Sprobujcie jedzenia w naturalnej postaci
aby wszystko mozna bylo rozdzielic i pogryzc ( kto ma zeby ) zamiast
mieszac wszystko ze wszystkim np rybe z salatka w jednym naczyniu a w
zupie niech plywaja warzywa.
Na pewno smacznie i apetycznie co widac na powyzszym przykladzie .
Produktem stalym szybciej sie mozna najesc niz plynnym .
uczestnik