keari
30.05.06, 15:31
...obiad?
Bo ja nie mam pomysłów na obiady. Do tej pory jadłam w restauracji firmowej,
ale że ciężkie czasy przyszły, od pojutrza muszę sama o tym myśleć...:(
A i tak jedyne, co przychodzi mi do głowy, to na zmianę: schabowy, piersi
kurczaka, spagetti, jajka sadzone. KATASTROFA. I do tego ten brak czasu...
Skąd bierzecie pomysły na urozmaicone, niepracochłonne obiady, moje kochane
kobiety gotujące?
:-)