Dodaj do ulubionych

nie krzyczcie smoki - soja

30.05.06, 23:10
nie krzyczcie smoki, w końcu to forum;)
nie moge nigdzie znaleśc najprostrzej informacji odnośnie soi, mianowicie:
ile gotować? woda osolona? zostawić do namoczenia na 12 h, tak? a potem już
mielić, tak? CZYM? hehe

niom, bo spac idę; pytam kto żyw))))
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: nie krzyczcie smoki - soja 30.05.06, 23:19
      in2.pl/34
      zgodnie z życzeniem, nic nie powiem ale...
      • krofa Re: nie krzyczcie smoki - soja 30.05.06, 23:28
        oj ba_nito, no)))) przecie byłam tam, nie zawracałabym łba)))
        Jeno w wyszukiwarce forumowej zawsze : "ugotować soje i zmielić" a potem reszta
        przepisu,o!

        pozdrawiam, idę się pobawić))
        • ba_nita Re: Malakser ma? Albo blender? 30.05.06, 23:31
          Jak nie ma to niech kupi.;-D I problemik ze łeba...
          • krofa Re: Malakser ma? Albo blender? 30.05.06, 23:43
            o nie, Panie.. Po kija mi blender (piękne słofo) gdy wciąż nie wiem jak długo
            gotować.. bo patrz Pan - niby mogę główkować, że "aż zmięknie" ale w takim
            razie po cholerę ją się jeszcze namacza 12 h??? ))))) hehe..
            A między panem a plebanem - chodzi o to czy moge juz pójść spać, o! ;)))

            mlask_trzask
            • ba_nita Re: Malakser ma? Albo blender? 30.05.06, 23:47
              Namaczasz ją dlatego, że jej przerób podobnie jak innych strączkowych polega na suszeniu. W czasie moczenia wchłania w siebie wodę i rozpulchnia się. Gotujesz około godziny na małym ogniu pod przykryciem w normalnym garze a w szykowarze około 30 min. Ale domyślam się, że Bozia jame ustną i ząbki dała żeby sprawdzić sobie - miękkie toto już czy jeszcze nie? Bo może na kuchence elektrycznej jest inny czas niż na gazie czy nad ogniskiem z funkcją mikrofali i termoobiegu...
              • krofa mlask 31.05.06, 00:05
                uhum../myśli/
                dziekuje slicznie)) dobrej nocy

                ząbki w ruch

                zombi
              • pinos Ba_nito. 31.05.06, 00:43
                namaczasz po to, zeby podobnie jak z innych strączkowych, usunąć "toksyny",
                inhibitory enzymowe, i gazotwórcze cukry, mogące doprowadzić do niestrawnośći.
                Gdyby nie to, wystarczyłoby ugotować - trwałoby chwilkę dłuzej, ale by
                zmiękły...
                • asd918 Re: Ba_nito. 31.05.06, 10:10
                  W przypadku soi, w odróżnienu od grochu i fasoli,
                  odlewa się wode w której nasiona były moczone.
                  Woda ta ma nieprzyjemny posmak goryczki,surowizny,
                  słodyczy i starego groch, spowodowany wypłukiwaniem się
                  niepożądanych składników tj.cukrów z rodziny rafinoz
                  (czynniki gazotwórcze)i substancji goryczkowych.
                  Tak więc moczysz-najlepiej zalewając wrzącą wodą nasiona
                  i pozostawiając w temperaturze pokojowej do ostygnięcia
                  (ok.2-3 godzin), odlewasz wode,nalewasz świeżej i gotujesz.
                  Pozdrawiam
                  Arleta
                  • krofa momencik.. 31.05.06, 12:34
                    momencik.. co ja słyszę.. można gotować i namaczać lub najpierw namaczać, a
                    potem gotować?? /podejrzliwy/ :))))))

                • ba_nita Re: Z pewnością - co nie zmienia faktu, że namocz 31.05.06, 11:12
                  yć trzeba.
                  • pinos Re: Z pewnością - co nie zmienia faktu, że namocz 31.05.06, 18:42
                    Niewątpliwie.
                • linn_linn Re: Ba_nito. 31.05.06, 12:30
                  Soja jest tak twarda i sucha, ze chwilka by nie wystarczyla...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka