pinkink
16.06.06, 04:06
........w formie splaszczonej kielbasy.
Czy ktos ma opinie ?
Jadl?
Slyszal?
Przyrzadzal?
Bede wdzieczna za info bo kupilam i chce wiedziec, co jem.))
Wiem z sieci, ze to moze byc turecka, libanska albo armenska rzecz. Moja jest
robiona w US i zadnych dodatkowych info na etykiecie nie ma.
Wiec nie wiem.
Aha, na etykiecie pisza, zeby ugotowac przed jedzeniem ale zaryzykowalam i
zjadlam pare plasterkow. Na razie zyje.
Przypuszczam, ze cos z tym mozna zrobic poza traktowaniem jak zwyklej kielbachy.
Pytanie: co?