Dodaj do ulubionych

Suojuk-- suszona surowa wolowina.......

16.06.06, 04:06
........w formie splaszczonej kielbasy.

Czy ktos ma opinie ?
Jadl?
Slyszal?
Przyrzadzal?
Bede wdzieczna za info bo kupilam i chce wiedziec, co jem.))
Wiem z sieci, ze to moze byc turecka, libanska albo armenska rzecz. Moja jest
robiona w US i zadnych dodatkowych info na etykiecie nie ma.
Wiec nie wiem.
Aha, na etykiecie pisza, zeby ugotowac przed jedzeniem ale zaryzykowalam i
zjadlam pare plasterkow. Na razie zyje.

Przypuszczam, ze cos z tym mozna zrobic poza traktowaniem jak zwyklej kielbachy.

Pytanie: co?
Obserwuj wątek
    • Gość: ich11 może Sucuk? turecka kiełbasa... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 16.06.06, 04:30
      jest z czosnkiem lub bez, b.pikantna. Cienkie plasterki wysmażamy i zjadamy z
      pitą i surówkami, z sosem jogurtowym podobnie jak kebap, dönner itp. Można też
      jajecznicę na tym zrobić.
      Teraz znalazłem, to jest to właśnie. Gotować nie trzeba, tylko dobrze wysmażyć,
      puści sporo tłuszczu.
      en.wikipedia.org/wiki/Soujouk
      • pinkink moze... 16.06.06, 04:41


        Tak, to prawdopodobnie bedzie to, z tym ze to moje nie jest wcale "very hard and
        stiff".))
        Przed chwila zrobilam mu zdjecie:
        img113.imageshack.us/img113/7411/june15d005sou1sl.jpg
        img113.imageshack.us/img113/6315/june15d007sou8mr.jpg
        Jest bardzo wyraziste w smaku; ale nie bardzo pikantne. Pierwszy plasterek
        raczej nie bardzo, ale nastepne juz lepiej.

        Zrobie jutro do jajecznicy.
        > en.wikipedia.org/wiki/Soujouk
      • Gość: pyza Re: może Sucuk? turecka kiełbasa... IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.06, 21:13
        smaze Sucuk z cebula i dodaje do tego papryke i pomidory,a potem przecier
        pomidorowy i troche piros´arany (pasta paprykowa)wychodzi cos w rodzaju
        leczo,Sucuk usmazony z jajkami,pycha

        pozdrawiam
        • ich11 nie dodajesz już tłuszczu? 16.06.06, 21:23
          bardzo dużo wytapia się w trakcie smażenia. Ja po usmażeniu zdejmuję z patelni
          i wrzucam do potraw. Tylko jajka wbijam na patelnię i do tego przegryzam
          Pittabrot, lecker! :))
    • ba_nita Re: Suojuk-- suszona surowa wolowina....... 16.06.06, 21:21
      www.wrotapodlasia.pl/pl/potrawy/Kindziuk.htm
      na moje oko dość podobny go kindziuka, to może tak spróbować?
      • ich11 to nie to! 16.06.06, 21:25
        Pomijając mięso wieprzowe, sucuk to nie suszona kiełbasa.
        • ba_nita Re: A w któym miejscu napisałem że to to?Sugeruję 16.06.06, 21:53
          jedynie PODOBNE zastosowanie.
          • ich11 oczywiście, że podobne! i jedno i drugie 16.06.06, 21:59
            można zjeść!
      • Gość: pinkink Re: Suojuk-- suszona surowa wolowina....... IP: *.oc.oc.cox.net 16.06.06, 22:52
        Mialam okazje jesc kiedys kindziuk prawdziwy, litewski a potem taki robiony w
        Polsce /a nastepnie przemycony do US/))).

        Jesli o smak chodzi to polski kindziuk taki sobie, litewski wspanialy.
        Podobienstwo soujuka do kindziuka na pewno istnieje bo pewnie jakies wspolne
        korzenie to-to ma. Podejrzewam , ze gdzies od tatarskiej strony. Nazwy
        kin-DZIUK , su-DZUK by na to wskazywaly.

        Ten soujuk ma silna nute kuminu i to mnie w pierwszej chwili troche odrzucilo.
        Ale tylko przez chwile. Potem bylo OK.

        Jeszcze nie robilam z niego niczego. Pierwsza bedzie jajecznica.
        Za kombinacje z papryka i pomidorami dziekuje. Nie lubie wiekszosci czerwonych
        potraw, wiec jeszcze bede szukac czegos innego.
        Licze na Was i dziekuje.



    • Gość: Beata Re: Suojuk-- suszona surowa wolowina....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 10:17
      Moja rodzina przywozi nam z Australii tzw. Beefjerky czyli suszone plasterki
      wołowiny przypraione jakąś przyprawą są przepyszne i jemy je bez żadnego
      gotowania spożywa sie je w postaci suszonej, jest to taki przysmak.
    • ampolion No i jerky 17.06.06, 15:23
      www.texascooking.com/features/dec2002makingjerky.htm
      • Gość: pinkink to nie jerky IP: *.oc.oc.cox.net 18.06.06, 07:37

        Nie, to nie jerky.
        Jerky to suszone paseczki miesa, przyprawione tak czy inaczej. Ja lubie smaki
        'original' i 'teryaki'.
        Zuje sie to troche jak gume do zucia.

        Ten soujuk natomiast jest w formie kielbasy, czarniawy i przyprawiony zupelnie
        inaczej. Mozna zuc, ale szukam lepszych pomyslow.
        Z jerkies laczy go tylko suszenie.
        Ale suszyc mozna tez sliwki, np.
        Albo pranie.)))
        • Gość: ich11 można komuś głowę suszyć! :)))))) IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 18.06.06, 07:39
        • Gość: n0str0m0 Re: to nie jerky IP: 58.185.126.* 18.06.06, 07:51
          ktos pisal powyzej o jajecznicy
          sprawdza sie
          (ja - ledwie bialko sciete i malo beltane - kwestia gustu)

          do tego podaj fete, oliwki, swiezo upieczony chleb, kawe, herbate i szisze
          takie niedzielne sniadanie
          :)
          • Gość: pinkink ? IP: *.oc.oc.cox.net 18.06.06, 07:57
            co to szisza?
            • Gość: n0str0m0 szisza... to taki deser :) IP: 58.185.126.* 18.06.06, 09:14
              po naszemu "nargile"
              czyli wodna faja

              tytun czeresniowy, jablkowy
              (a ostatnio i w odcieniu... kokakoli (!) brrr)
              lub wzbogacony produktami herbapolu
              woda rownie dobrze moze byz zastapiona winem

              dziala milo na apetyt
              :)
              • pinkink Re: szisza... to taki deser :) 18.06.06, 09:20
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > po naszemu "nargile"
                > czyli wodna faja
                >
                > tytun czeresniowy, jablkowy
                > (a ostatnio i w odcieniu... kokakoli (!) brrr)
                > lub wzbogacony produktami herbapolu
                > woda rownie dobrze moze byz zastapiona winem
                >
                > dziala milo na apetyt
                > :)

                Powialo Orientem. I czyms jeszcze.
                Szybko opowiedz jak to leci, bom zaintrygowana ponad wszelka miare.
                Sniadanie z takim deserem to tylko ksiezniczki perskie z 1001 nocy maja.)))
                Czekam.
                • Gość: n0str0m0 za jezyk mnie nie ciagnij... IP: 58.185.126.* 18.06.06, 09:29
                  serdecznie ci dziekuje za poddanie pomyslu na nastepny wpis
                  tam bedzie ze zdjeciami

                  :)

                  szisza - i nie tylko -planowana tu

                  a tu bedzie mnie jakby coraz mniej...
                  • pinkink Re: za jezyk mnie nie ciagnij... 18.06.06, 09:41
                    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                    > serdecznie ci dziekuje za poddanie pomyslu na nastepny wpis
                    > tam bedzie ze zdjeciami
                    >
                    > :)
                    >
                    > szisza - i nie tylko-planowana tu
                    >
                    > a tu bedzie mnie jakby coraz mniej...


                    Co znaczy: nie ciagnij. Trzeba bylo nie mowic a teraz to przepadlo.
                    Bede ciagnac, bo nie mam innego wyjscia.- Ciekawosc to paskudna cecha.
                    Jutro tam zajrze.
                    A narazie to sie oddale spac, bo juz mnie morzy.
                    Bede snila o sziszy.
      • Gość: pinkink Re: No i jerky IP: *.oc.oc.cox.net 18.06.06, 07:54
        Dzieki Ampolion za fajny link. Wydrukowalam sobie.
        Mam wedzarenke, gorace lato to moze sie zabawie w produkcje jerkow.))

        Ale to nie soujuk.((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka