Dodaj do ulubionych

zdrowa żywność - mięso

11.08.06, 10:12
Witam
Może to głupie pytanie, ale czy znacie może jakieś sklepy w warszawie, w
których można kupić np. filet z kurczaka i być pewnym, że nie jest
nafaszerowane hormonem wzrostu czy jakimiś antybiotykami? Chcę przygotowywać
obiadki mojej pięciomiesięcznej córeczce i wolałabym sprawdzone mięso. Będę
wdzięczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • aaneta Re: zdrowa żywność - mięso 11.08.06, 11:17
      Mięso dla pięciomiesięcznego dziecka? Dziwny pomysł.
      • marghot niedoświadczona od aanety 11.08.06, 11:21
        a 5 miesięczne dziecko nie może zjeść miesa? nawet w postaci zmiksowanej?
        co może w mięsie być dla dziecka szkodliwego?
        pytam nie ze złośliwości a z czystej niewiedzy.. :)
        • aaneta Re: niedoświadczona od aanety 11.08.06, 11:49
          Osobiście jestem zwolenniczką zasady polegającej na tym, żeby jak najpóźniej
          podawać dziecku pokarmy różne od naturalnego, głównie ze względu na możliwość
          wystąpienia alergii. Jeśli dziecko nie jest karmione piersią, sprawa wygląda
          trochę inaczej, ale też nie sądzę, żeby już w piątym miesiącu niemowlę
          potrzebowało koniecznie pełnowartościowego białka. Wiem, że teraz lekarze mówią
          co innego, ale ja się z tym nie zgadzam :) Zwłaszcza że właśnie mięso jest
          najbardziej zanieczyszczone chemią, praktycznie nie produkuje się teraz mięsa
          bez antybiotyków i innych świństw, nawet zwierzęta hodowane w małych wiejskich
          gospodarstwach (w tym drób) karmione są sztucznymi paszami.
          • marghot Dziękuję Aaneto :) nt 11.08.06, 12:09
          • Gość: patefon Re: niedoświadczona od aanety IP: *.77.classcom.pl 12.08.06, 10:56
            musze Cie poinformowac ze skoro ze strachu przed alergiami opozniasz podawanie
            dziecku roznych rzeczy to niestety ale ty wlasnie w ten sposob zwiekszasz
            szanse na alergie u twojego dziecka
            badania dowodza ze im mniej sterylne warunki szczegolnie w dziecinstwie tym
            mniejszy odsetek alergików - to wyglada tak samo praktycznie ze wszystkim
            kurzem pylkami jedzeniem...
            alergie jest choraba cywilizacyjna
            popatrz na kraje takie jak indie czy afryka brod smrod ale takich chorob mniej
            zreszta w polsce bylo to samo
            ja sam znam kilka osob ktore byly pod specjalna troska rodzicow w dziecinstwie
            np woda do picia i gotowania tylko z butelki - a to bylo 25 lat temu czysta
            wode sie kupowalo niemal w peweksach bo nikomu wtedy do glowy zeby sprzedawac
            wode skoro leciala z kranu, ludzie sie pukali w glowe i smiali a dzieci mialy
            wszystko czysto i sterylenie - i dzisiaj juz sa dorosle - nie moga jesc polowy
            rzeczy, spac pod pierzyna, specjalne wykladziny codzienna porcja lekow - tak
            wlasnie mamusi troska sie oplaca
            nie mowie ze zwiazek jest na 100% ale statystycznie...
    • patyska Re: zdrowa żywność - mięso 11.08.06, 11:39
      w sklepach ekologicznych dostepne jest mieso eko - kroliki, kurczaki etc.
    • joasia1234 Re: zdrowa żywność - mięso 11.08.06, 14:16
      Moja córcia skończyła 5 miesięcy i wtym wieku dodaje się już do potraw
      zmiksowane, nieiwelkie kawałki mięsa (indyk, kurczak, królik). Ja chciałam się
      tylko dowiedzieć, gdzie mogę znaleźć w warszawie sklepy z mięsem w sprawdzonym,
      żebym mogła być pewna, że nie jest nafaszerowane jakimiś świństwami.
      pozdrawiam
      • aaneta Re: zdrowa żywność - mięso 11.08.06, 15:02
        Wiem, że chciałaś, umiem czytać ze zrozumieniem. Ale nie mogłam sobie odmówić
        komentarza, taka już jestem pszemondżała :) W dalszym ciągu nie mogę sobie
        odmówić, tym razem pytania, co to znaczy "dodaje się"? Jest zalecane? A
        dlaczego? Jakie wartości odżywcze mięsa są niezbędne pięciomiesięcznemu
        niemowlakowi? I jak się ma korzyść z podawania mięsa dziecku do ryzyka
        związanego z tym świństwami, które może zawierać? Bo nie liczyłabym na to, że
        gdzieś kupisz mięso zupełnie pozbawione tych świństw, nie ma takiej możliwości,
        jak już pisałam wyżej.
        • patyska aaneta! 11.08.06, 15:22
          mysle, ze pytanie o zasadnosc wprowadzania miesa w pewnym miesiacu zycia powinnas zapytac tu:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632
          jesli chodzi zas o bezpieczne mieso, to od daaaaaawna "trenuje" ekologiczne miesa na moim
          megaalergicznym trzylatku i zapewniam: gdyby byla w nich chocby odrobina swinstwa to by mu wyszla
          jako wysypka. kupuje mu kroliki, indyki, gesi i kurczaki. tylko raz go wysypalo - po indyku z rajskiego
          ogrodu w sadyba best mall, no ale ten sklep ma nieciekawa opinie, slusznie zreszta. ja kupuje mieso w
          ekosmaku w geancie na jubilerskiej - nigdy sie nie zawiodlam. problem w tym, ze takowe mieso zle
          wyglada - kurczaki i indyki sa takie zolte, chude, marne, jakby brudne. ale ich smak od razu mowi, ze
          to normalne zwierzeta, nie jak te wybielone oblechy z supermarketow ;)
          • joasia1234 do patyska 11.08.06, 15:29
            Dziękuję za konkretną odpowiedź.
            pozdrawiam:)
            • patyska joasia1234! 11.08.06, 15:36
              nie ma za co ;) zapytaj lekarza, czy twoj maluszek powinien juz jesc mieso (moj ma 3 i pol roku i juz nie
              za bardzo pamietam, kiedy wprowadza sie mieso ;)), jesli tak, to zacznij od ekokurczaczka. polecam sklep
              o ktorym pisalam, a odradzam ten w sadybie best mall. ale mozesz tez zaufac sklepowi netowemu:
              www.ekosfera.pl, tylko nie wiem, czy maja cos procz krolikow i kurczakow.
              ekologia i alergia to niestety moje obsesje, ogrod mam przerobiony na pola uprawne ;)))
              pozdrawiam Mame i Maluszka!
          • aaneta Re: aaneta! 11.08.06, 15:37
            Pytanie było po to, żeby je sobie Joasia zadała, a nie żebym ja dostała
            odpowiedź. Ja mam wyrobiony pogląd, a dzieciątka dorosłe :) Niealergiczne.
            • patyska Re: aaneta! 11.08.06, 15:58
              to nie latwiej bylo jej po prostu napisac, ze uwazasz tak a tak? gdybys jeszcze poparla swoje stanowisko
              wlasnym autorytetem (np. jesli jestes pediatra, dietetykiem etc.), sprawa bylaby o wiele latwiejsza i
              szybsza ;) poza tym co tu dywagowac: termin wprowadzania czegokolwiek do diety niemowlecia powinien
              byc ustalany z pediatra, nie na forum o kuchni. moze Joasia juz go ustalila. ja jej nie pomoge, bo jak
              napisalam nie pamietam juz jak, kiedy i co sie wprowadza.
              • joasia1234 Re: aaneta! 11.08.06, 16:08
                Dieta już ustalona i wolę trzymać się tego, co mówi lekarz (pediatra mojego
                dziecka, lekarze, których mam w rodzinie i specjaliści, którzy schemat żywienia
                niemowlęcia opracowują). Wprowadzanie mięsa do diety tak małego dziecka to też
                zbyt wielkie słowo - to są baaaardzo niewielkie ilości (uzupełniają np. braki
                żelaza). Ale na ten temat dyskutować nie będę, nie takie było moje pytanie.
                pozdrawiam, dziękuję za odpowiedzi i życzę miłego dnia:)
        • Gość: zyrafa46 Re: zdrowa żywność - mięso IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.06, 12:08
          A ja sobie taki myślę małym, żyrafim mózgiem, że natura daje nam zęby do
          gryzienia. Jeśli ich jeszcze nie mamy to może znaczy, że nie mamy jeszcze gryźć.
          Może żółtko od jajka kury zdrowej i zdrowo hodowanej byłoby dla niemowlaka
          wartościowym i łatwo "wchłanialnym" jedzeniem? Jest też ważne, by małemu
          dziecku (niemowlakowi) nie podawać za wcześnie glutenu. To może się źle
          skończyć dla delikatnych jelit (ale to nie na temat).
          Żyra

          Obserwowałam małe kocięta. Najpierw "jechały" jedynie na mleku mamy. Gdy były
          starsze - pozwoliła im na surowe mięso. One jednak na początku szarpały je
          tylko ząbkami, lizały - i to wszystko. Bardziej (wtedy) uczyły sie bić o nie z
          rodzeństwem. Nie przyszło mi do głowy mielić maluchom mięsa. Pewnie zjadłyby -
          ale to właśnie wbrew naturze. Mimo posiadanych mlecznych jeszcze ale już ząbków.
          Zauważyłam też, że moja kotka nigdy nie je więcej niż musi dla zaspokojenia
          głodu. My, ludzie niestety tak nie potrafimy. Ach te smakołyki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka