Dodaj do ulubionych

Smażę powidła eksperymentalne :)

17.08.06, 17:18
Kupiłam dziś śliwki, ale nie węgierki, nie znam ich nazwy. Wstępnie
przesmażyłam - smak taki sobie, myślę, w sumie nie przepadam za śliwkowymi
powidłami ...
Dodałam szczyptę cynamonu - nie, coś innego potrzebuję...
Pobiegłam do sklepu, kupiłam kilo dojrzałych bananów - dodałam.
Teraz jest ciekawiej, ale ...

Mam potrzebę i ochotę na eksperyment, jakiś niebanalny smak ...

Jak myślicie, co można dodać do zesmażonych śliwek z bananami, by podkręcić
ich smak ?
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: Smażę powidła eksperymentalne :) IP: *.acn.waw.pl 17.08.06, 17:39
      pomarańcze?

      ps. ja bym tych bananów jednak nei dodawała :)
      • zlota-puma Re: Smażę powidła eksperymentalne :) 17.08.06, 19:05
        Ale banany już tam są ;) Naprawdę niezłe, może spróbuj przy okazji ?...

        Pomarańcze rzeczywiście mogą być niezłe, żeby przełamać lekką mdłość, tak mi
        się zdaje.
        Dzięki za radę :)
        • Gość: plind Re: Smażę powidła eksperymentalne :) IP: 61.1.79.* 17.08.06, 19:31
          moj standardowy dzem to sliwki + gruszki + polowka limetki [kawalek cytryny],
          proporcje dwoch pierwszych dowolne... cukier tez na oko...
          robie na biezaco, nie wiem czy to sie nadaje na zimowe przechowywanie...
          dzieki za pomysl z bananami:)
          • zlota-puma Re: Smażę powidła eksperymentalne :) 17.08.06, 19:38
            Właśnie myślałam nad skórką z cytryny,
            Łatwo coś przekombinować ze smakiem, nie chcę zrobić totalnego misz-maszu,
            dlatego na pewno Twój pomysł z gruszkami wykorzystam do jutrzejszej partii
            śliwek. Tylko obawiam się, że tym sposobem soku będzie co niemiara ;)

            W sprawie bananów...Mój facet twierdzi (a to esteta smakowy), że swietne i
            wrąbał już dwie miseczki ;)
            • Gość: plind Re: Smażę powidła eksperymentalne :) IP: 61.1.79.* 17.08.06, 19:41
              nie dodawaj skorki z cytryny bo bedzie gorzkie... obierz i wez ze dwa, trzy
              plasterki... w trakcie smazenia mozesz sprobowac i jesli jest za malo kwasne,
              to dodasz jeszcze jeden plasterek... powodzenia;)
              • Gość: monisai Re: Smażę powidła eksperymentalne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 19:54
                Wegierki, te prawdziwe na smazenie, beda dopiero we wrzesniu. A moze swiezy
                imbir?
                • zlota-puma Re: Smażę powidła eksperymentalne :) 17.08.06, 19:56
                  Trochę boję się imbiru; nigdy go nie używałam do słodkiego...
                  • jacek1f imbir! imbir! nie bojaj się! n/t 17.08.06, 19:59
                    • zlota-puma Jutro się nie będę bojała, 17.08.06, 20:02
                      przy następnej partii. Powideł partii, rzecz jasna ;)
    • zlota-puma A może puśćmy wodze wyobraźni 17.08.06, 20:08
      i wymyślmy jakieś niebanalne połączenia smaków ?
      Nie muszą być to śliwki, nie muszą owoce ...

      Ja chętnie wypróbuję Wasze pomysły na przetwory :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka