kolor jaj

IP: 148.246.64.* 02.03.03, 23:19
jakie jaja sa lepsze, te o bialych, czy brazowawych skorupkach? czy to w
ogole ma jakies znaczenie? jak mozna rozpoznac, czy zoltko jest naturalnie
wysycone kolorem pomaranczowo-czerwonawym, czy jest to po prostu sztuczny
barwnik? czy sa na to jakies sposoby?
    • roseanne Re: kolor jaj 03.03.03, 00:01
      kolor skorupki nie ma zadnego wplywu na jakosc jajka
      kolor zoltka zalezy od tego, czym kura byla karmiona
    • aniutek Re: kolor jaj 03.03.03, 04:57
      wysycone??????

      chyba nasycone, no kolory bywaja nasycone, nie wiem jak tam z zoltkami.....
      wsiorawono czy bezowa czy biala skorupka, kupuje jajka tzw "free ranch" i sa naprawde o
      niebo lepsze od tych karmionych maczka rybna na fermie.
    • aniutek Re: kolor jaj 03.03.03, 04:59
      wysycone??????

      chyba nasycone, no kolory bywaja nasycone, nie wiem jak tam z zoltkami.....
      wsiorawono czy bezowa czy biala skorupka, kupuje jajka tzw "free ranch" i sa naprawde o
      niebo lepsze od tych karmionych maczka rybna na fermie.
      • Gość: annamaria Re: kolor jaj IP: 148.246.64.* 03.03.03, 06:50
        aniutek napisała:

        > wysycone??????
        >
        > chyba nasycone, no kolory bywaja nasycone, nie wiem jak tam z zoltkami.....

        jezyk polski jest bardzo bogaty miedzy innymi dlatego, ze jeden czasownik w
        polaczeniu z roznymi przedrostkami moze tworzyc przerozne konfiguracje o
        odmiennych odcieniach znaczeniowych (nie ma tego w innych jezykach). oczywiscie
        sytuacja ta ma rowniez miejsce w przypadku czasownika sycic, ktory, wsrod kilku
        swoich znaczen, w przen. rozumie sie jako "wchlaniac w siebie". laczyc sie on
        moze miedzy innymi (obok np. prze-, na-, pod- itp)z przedrostkiem wy-, ktory
        wzmacnia czasownik podstawowy nadajac mu znaczenie, w tym przypadku, osiagania
        celu, wyniku, wyczerpania zakresu czynnosci.
        od tak skonstruowanego czasownika tworzymy przymiotnik "wysycony" , i tak np.:
        - tak mocno wysycony, wrecz mahoniowy kolor powoduje wiele polemik...
        - szkielet rogowy, u niektorych gatunkow wysycony solami wapnia...
        - plyn tkankowy wysycony jest jonami ca i po4
        - dany piksel obrazu jest albo pozbawiony koloru, albo calkowicie wysycony
        kolorem...
        chcialabym nadmienic, ze forum to nazywa sie kuchnia, nie jezyk polski, ale
        poniewaz zostalam zlajana i wydrwiona za rzekomo zle uzyte slowo, postanowilam
        sie bronic.
        czytajac wypowiedzi w roznych forach oczywiscie napotykam przerozne bledy
        jezykowe, jednak nigdy nie uzurpuje sobie prawa do besztania kogokolwiek , no
        bo niby z jakiej racji? po prostu nie mam takiej potrzeby.
        uff! cale szczescie, ze w kraju, w ktorym mieszkam panuje ogromna tolerancja
        wobec potkniec jezykowych, bo bedac obcokrajowcem zapewne nigdy nie odwazylabym
        sie na wypowiedzenie pierwszego slowa...
        • aniutek Re: kolor jaj 03.03.03, 21:15
          Gość portalu: annamaria napisał(a):

          > aniutek napisała:
          >
          > > wysycone??????
          > >
          > > chyba nasycone, no kolory bywaja nasycone, nie wiem jak tam z zoltkami....
          > .
          >
          > jezyk polski jest bardzo bogaty miedzy innymi dlatego, ze jeden czasownik w
          > polaczeniu z roznymi przedrostkami moze tworzyc przerozne konfiguracje o
          > odmiennych odcieniach znaczeniowych (nie ma tego w innych jezykach). oczywiscie
          >
          > sytuacja ta ma rowniez miejsce w przypadku czasownika sycic, ktory, wsrod kilku
          >
          > swoich znaczen, w przen. rozumie sie jako "wchlaniac w siebie". laczyc sie on
          > moze miedzy innymi (obok np. prze-, na-, pod- itp)z przedrostkiem wy-, ktory
          > wzmacnia czasownik podstawowy nadajac mu znaczenie, w tym przypadku, osiagania
          > celu, wyniku, wyczerpania zakresu czynnosci.
          > od tak skonstruowanego czasownika tworzymy przymiotnik "wysycony" , i tak np.:
          > - tak mocno wysycony, wrecz mahoniowy kolor powoduje wiele polemik...
          > - szkielet rogowy, u niektorych gatunkow wysycony solami wapnia...
          > - plyn tkankowy wysycony jest jonami ca i po4
          > - dany piksel obrazu jest albo pozbawiony koloru, albo calkowicie wysycony
          > kolorem...
          > chcialabym nadmienic, ze forum to nazywa sie kuchnia, nie jezyk polski, ale
          > poniewaz zostalam zlajana i wydrwiona za rzekomo zle uzyte slowo, postanowilam
          > sie bronic.
          > czytajac wypowiedzi w roznych forach oczywiscie napotykam przerozne bledy
          > jezykowe, jednak nigdy nie uzurpuje sobie prawa do besztania kogokolwiek , no
          > bo niby z jakiej racji? po prostu nie mam takiej potrzeby.
          > uff! cale szczescie, ze w kraju, w ktorym mieszkam panuje ogromna tolerancja
          > wobec potkniec jezykowych, bo bedac obcokrajowcem zapewne nigdy nie odwazylabym
          >
          > sie na wypowiedzenie pierwszego slowa...

          hehehehe zlajana, wydrwiona, zbesztana
          no, no , no bez przesadyzmu Kolezanko : )
          nie taki mialam zamiar,
          pozdrawiam
          aniutek

          ps.
          relax a bit : )
    • rowerzystka Re: kolor jaj 11.03.03, 20:12
      No dobraaj kupilam jajka na których był napis "jaja jodowane" Czy ktos wie co
      to oznacza?
      • Gość: siwa Re: kolor jaj IP: 217.20.193.* 11.03.03, 21:23
        slyszalam o soli jodowanej, ale jajka?
        niektorzy mowia, ze jak skorupka ciemniejsza, to i zoltko ciemniejsze, ale to
        raczej nie ma nic wspolnego. wychowalam sie na wsi i kolor zoltka zalezal
        glownie od pory roku, a raczej od tego, czy kury jadly tylko ziarno (jak bylo
        zima), czy chodzily sobie po dworze i oprocz ziarna spokojnie skubaly co im
        sie podobalo. na niektorych fermach daja kurom do jedzenia rozne barwniki albo
        mieszaja z pasza marchewke, wtedy zoltko jest pomaranczowe.
        najlepsze sa jajka prosto od gospodarza, u ktorego kury chodza sobie spokojnie
        na wolnosci, jedza ziarna i oprocz tego skubia co im sie poboda, a nie sa
        tuczone paszami, maczkami i innymi cudami.
    • hania_76 Re: kolor jaj 11.03.03, 21:37
      Kolor skorupek nie ma raczej znaczenia dla zawartości. Tak jak napisała siwa,
      kolor żółtka zależy od tego co je kura. Podobnie jak zapach. Jajko od kury
      karmionej paszą albo Bóg-wie-czym ma zapach wszystkiego, tylko nie jajka.
      Niestety to można stwierdzić dopiero po kupnie ;-) Najlepiej znaleźć sobie
      stale źródło pewnego zaopatrzenia i już się go trzymać.
    • Gość: Gosia Re: kolor jaj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 14:56
      Zgadzam się, najlepiej kupować u zaprzyjaźnionego gospodarza, tylko wtedy ma
      się pewność że jaja są "naturalne".
      A przy okazji kupowania jaj, ostatnio widziałam taką scenę na ryneczku. Na
      stołeczku siedziała stara babina w chustce w kratę. Przed nią stał wiklinowy
      koszyk pełny jaj, opatulonych w różne szmatki. Kobicina słabiutkim głosem
      zachwalała jajka, jakie to swieżutkie, naturalne, od takich ładnych kurek, a
      żółteczka mają palce lizać, to nie to co sztucznie pędzone itd. itd. Do tych
      jajek kolejka się ustawiała!
      Kobicina sprzedała wszystkie jajka w mig, po czym szła na tyły ryneczku, gdzie
      stała furgonetka pełna jaj. W samochodzie siedział facet, który przygotowywał
      babci koszyki z jajkami, malując je kurzym łajnem (żeby naturalnie wyglądały),
      owijając w szmatki. Babcia oddawała pusty koszyk, brała następny i handel od
      nowa.
      Pozdrawiam
      • Gość: siwa Re: kolor jaj IP: 217.20.193.* 12.03.03, 16:48
        tez widzialam cos podobnego. kobitka sprzedawala jajka jako "prawdziwe
        wiejskie" z koszyka czy torby, a jak sprzedala, szla gdzies za rog i tam
        nastepowalo pakowanie z ciezarowki jajek z fermy. ale najlepsza reklame jajek
        widzialam kiedys na jakims bazarze. babinka sprzedawala jajka, a obok miala
        umieszczony napis "jaja wiejskie, prosto do chlopa" hihihihi
        • Gość: siwa Re: kolor jaj IP: 217.20.193.* 12.03.03, 16:49
          ojej, mialo byc "jaja wiejskie prosto od chlopa"
          • Gość: Gosia Re: kolor jaj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 21:12
            Gość portalu: siwa napisał(a):

            > ojej, mialo byc "jaja wiejskie prosto od chlopa"


            Nie szkodzi, i tak zrozumiałam. Dobre, dobre.
            Pozdrawiam
            • the_ladybird Re: kolor jaj 13.03.03, 08:11
              Ja natomiast miałam wczoraj bardzo niemiłą przygodę z jajkami. Otóż kupiłam je
              w sklepie pod domem.
              Mieliśmy ochotę na sadzone - ot, każdy przecież może mieć. No i wyobraźcie
              sobie, że w czasie smażenia jedno z żółtek zmieniło kolor na czerwony :(
              Obrzydliwie to wyglądało - tam gdzie temperatura nie była tak wysoka zostało
              żółte a tam gdzie się prawie ścięło zrobiło się czerwone, jak krew.

              jajka wyrzuciliśmy a mi na cały wieczór pozostał niesmak. Myślę sobie, że gdyby
              nie to, że było już po osiemnastej (czyli sklep już zamknięty) chybabym zniosła
              tą patelnię, żeby pokazać wstętnej babie co sprzedaje... :(

              Nigdy więcej, tyle wiem. Zawsze wolałam jajka z certyfikatem, ze sklepu ze
              zdrową żywnością, ale nigdy nie traktowałam tego super poważnie.
              Wczoraj zaczęłam. :(
              • Gość: siwa Re: kolor jaj IP: 217.20.192.* 13.03.03, 13:22
                fuj, nic dziwnego, ze przeszla ci ochota na jajka, ale kobieta ze sklepu moze
                nawet nie wiedziec, co tak naprawde kryje sie pod skorupka. a jezeli nie jest
                wlascicielem, tylko tam pracuje, to z pewnoscia nie ma przeciez najmniejszego
                wplywu na to, skad wlasciciel bierze towar.
                nigdy nie kupowalam jajek z certyfikatem, ale do takich rzeczy jak jajka
                sadzone, na twardo, na miekko, czy jajecznica zawsze uzywalam tylko jajek od
                moich rodzicow (maja gospodarstwo). znajomi zartowali, ze jak wyprowadze sie
                zbyt daleko od rodzicow, to przestane jesc jajka, ale takie ze sklepu uzywam
                tylko ewentualnie do ciast, jak nie mam wystarczajaco duzo "domowych". do
                jedzenia samych kupnych jajek niewiadomego pochodzenia jakos nie moge sie
                zmusic i juz. ot takie male zboczenie :-)
    • Gość: Kawka Re: kolor jaj IP: *.avamex.krakow.pl 16.03.03, 09:29
      Witam1 Niedawno w hipermarkiecie "Carrefour " pojawiły sie" Jajka z
      Sulfinowa". Na niektórych opakowaniach jest dodatkowo napis "Bobojaja " -i
      informacja o zaletach tychże jajek ,szczególnie polecanych dzieciom
      (bezpieczne,bez salmonelli, także do spożywania na surowo, np.do "kogla-
      mogla").Na razie zjadłam takie jajko na miękko - smakowicie pachniało i było
      pyszne !Czy słyszeliście coś wiecej o tej kurzej fermie? czy mozna zaufać tej
      reklamie ? Pozdr.
      • Gość: Maria Re: kolor jaj IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 09:43
        Czy wiecie, że żółtka nabierają intensywniejszego koloru jak się je odrobinę
        posoli? Może to był powód, że żółtko zmieniło kolor.
        Maria
Inne wątki na temat:
Pełna wersja