IP: 213.33.69.* 10.03.03, 15:59
Moi drodzy

mam problem- uwielbiam gotowac, ale pech chcial, ze wyladowalam w bardzo
malym mieszkaniu. Kuchnia jest mikroskopijna, wlasciwie to tylko nisza, ale-
co gorsze- wszystkie szafy znajduja sie w przyleglym pokoju. Kiedy po
gotowniu w pokoju unosi sie zapach przsmazonej cebuli, czosnku i innych
takich pachna tez moje swetry i koszule. Bleeeeeeeee
Poradzcie, w czym gotowac, zeby zmniejszyc smrod? A moze znacie jakies
metody, zeby gotowac smacznie ale bezwonnie?

Bardzo dziekuje- moze dzieki waszym poradom nie bede musiala zrezygnowac z
mojego hobby

joa
Obserwuj wątek
    • Gość: siwa Re: zapach IP: 217.20.193.* 10.03.03, 16:12
      to faktycznie masz problem. ja nie lubie czosnku i za cebula tez specjalnie
      nie przepadam, ale sa potrawy, do ktorych trzeba podsmazyc czy wcisnac jedno
      albo drugie i zapachu sie nie uniknie. moze pomogl by dobry wyciag nad
      kuchenka? u mnie w domu pomaga, choc mieszkanie nie takie znow male, ale tez
      nie cierpie, kiedy po skonczonym obiedzie zapach np. smazonej cebuli unosi sie
      w calym domu. jest tez taki preparat, ktory dobrze usuwa brzydkie zapachy ze
      swetrow i innych tkanin, nazywa sie "Febreze", ale musialabys dokladnie
      spryskac kazdy ciuch tuz przed nalozeniem.
      • Gość: Tess Re: zapach IP: *.telia.com 10.03.03, 18:43
        Tak,zainstalowanie okapu nad piecykiem jest wskazane.
        Ale i to nawet nie pomoze gdy sie smazy rybe,doslownie caly dom
        pachnie:skrapiam rybe przed smazeniem sokiem cytrynowym lub pieprzem cytrynowym
        i przy smazeniu klade surowego ziemniaka obok na patelni,powstaje "mniej"
        zapachu i mozna go szybko sie pozbyc przez otworzenie okna.
        • Gość: Inka Re: zapach IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 11.03.03, 12:05
          O, nie spotkałam się jeszcze z pieprzem cytrynowym. Gdzie go mozna kupić i jak
          smakuje?
          Pzdr.
          • Gość: Tess Re: zapach IP: *.telia.com 11.03.03, 12:42
            Inka!
            Mieszkam w Szwecji i jest u nas citron peppar,ale slyszalam od znajomej z
            Polski,ze wlasnie znalazla gdzies w sklepie,(z Dolnego Slaska) jest w postaci
            zmielonej,
            wspanialy ,uzywam go rowniez do grilowania kurczaka-pychotka,czasami do roznych
            salatek,a takze do pasty z tuniczyka.
            Powodzenia w szukaniu
    • Gość: kiwi Nic to dla nas! IP: *.chello.pl 11.03.03, 09:14
      Ja przerobiłam moje mieszkanie i dzieki temu mam niezliczoną ilość pokoi oraz
      kuchnio-salon obszerny. Moje rady: po pierwsze, wyklej uszczelką drzwi do szaf.
      To sie daje zrobić, nawet w drzwiach przesuwanych (mnie sie udało, uszczelka
      brązową samoprzylepną do okien). Po drugie zainstaluj okap z filtrem nad
      kuchenką. Filtr węglowy, często wymieniany, okap często myty. Najwęższe - 50
      cm. szerokości. po trzecie, zawsze, zawsze gdy gotujesz otwieraj najbliższe
      okno, a po gotowaniu szeroko otwórz balkon i szybko wywietrz. Ja do generalnego
      wietrzenia (1xdziennie robię przeciąg) otwieram szeroko wszystkie szafy
      ubraniowe i szafki kuchenne i u mnie wszystko miło pachnie. Dodam, że lubię
      gotować ale nie znoszę tak zwanych zapachów kuchennych. Przy tym systemie nie
      dokuczają.
      • Gość: joa A jednak IP: 213.33.69.* 11.03.03, 10:11
        Dzieki za odzew

        Kuchenka posiada wyciag- niestety dosc stary. MOze musze po prostu kupic
        wsponiane w ktoryms poscie filtry weglowe. Zebym jeszcze wiedziala co to jest.
        Uszczelnienie drzwi od szafy nie wchodzi w rachube- wynika to z konstrukcji
        szafy, ktorej na forum kulinarnym nie bede przeciez poruszac. Wietrze z calych
        sil i spie przy otwartym oknie- ale chyba z ptrawy rybne znikna z mojego stolu
        :( Zapach wisi w powietrzu nawet przy wietrzeniu...


        pozdrawiam i chyba jednak przerzuce sie na konserwy na zimno, bo taka koszula o
        zapachu boczkowo- czosnkowym bleeee
        • the_ladybird Re: A jednak 11.03.03, 12:10
          Mnie się też wydaje, że tylko porządny okap - jeśli naprawdę Ci zależy, to
          warto zainwestować. dobre filtry, jakiś współczynnik wymiany - tzn. ile m3
          powietrza potrafi przepompować na minutę - te akurat parametry można łatwo
          porównać między poszczególnymi modelami. No i musi to być pewnie w Twoim
          przypadku okap - taki, który wyprowadzi powietrze na zewnątrz, a nie pospolity
          pochłaniacz.

          Jeszcze jedno, co na pewno Cię nie pocieszy - do pewnego stopnia jest to chyba
          specyfika mieszkania - ja w swoim studenckim życiu zwiedziłam ich wiele i
          pamiętam takie jedno, w którym nie dało się, no po prostu nie dało się gotować.
          Zamykaliśmy kuchnię, wszystkie pokoje, otwieraliśmy okna w przeróżnych
          konfiguracjach i nic! Śmierdziało i śmierdziało. robiło mi się niedobrze, jak
          po kilku godzinach brałam na przykład płaszcz z szafy... ugh... jak sobie
          przypomnę :(
        • hania_76 Re: A jednak 11.03.03, 17:57
          Joa, znam ten ból - do niedawna mieszkaliśmy w małym mieszkanku z
          mikroskopijną kuchnią. Smażenie ryb wchodziło w rachubę tylko w cieplejsze
          dni, kiedy można było wszystkie okna pootwierać na oścież. W większym
          mieszkaniu nie jest lepiej, tzn. szafy znajdują się w bezpiecznej odległości
          od kuchni, ale po rybach, smalcu, pieczeniach, itd. wietrzyć trzeba długo,
          chociaż mam wyciąg z filtrem węglowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka