Dodaj do ulubionych

Czy Wy jesteście zdrowi???

16.11.06, 13:15
Większość polecanych na forum przepisów zawiera ogromną ilość konserwantów!
Zupy na bazie kostek rosołowych, vegety i innych wstręciuchów. I stąd moje
pytanie czy jedząc 10,15,20 lat takie świństwa można być zdrowym?
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Wczytaj sie dobrze w reakcje na tego typu 16.11.06, 13:17
      przepisy zanim wyciągniesz jakiekolwiek wnioski.
    • Gość: keti Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? IP: *.ghnet.pl 16.11.06, 13:18
      Dyskusji na temat kostek rosołowych i vegety było już mnóstwo na tym forum.
      Proszę, nie zaczynajmy następnej, bo to się zawsze źle kończy :/
    • nchyb ortoreksja to poważna sprawa... 16.11.06, 13:20
      > Zupy na bazie kostek rosołowych, vegety i innych wstręciuchów. I stąd moje
      > pytanie czy jedząc 10,15,20 lat takie świństwa można być zdrowym?
      jak w temacie, ortoreksja niektórym zagraża, proponuję stosowną terapię, póki
      nie jest za późno...
    • yavorius Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 16.11.06, 13:30
      Można! Ja mam 69 lat i jestem okazem zdrowia!
    • basiek13 Re: Dziękuję. Kończmy dyskusję. 16.11.06, 13:41
      Nie o to mi chodziło.
      • nchyb Re: Dziękuję. Kończmy dyskusję. 16.11.06, 13:59
        to może po prostu napisz, o co Ci chodziło...
    • basiek13 Re: Dziękuję. Kończmy dyskusję. 16.11.06, 14:10
      Chodzi mi o to kochani, że byłam 10 lat wegetarianką i pewnego dnia nawaliły mi
      stawy. Lekarze od razu orzekli ,że powodem mego nieszczęścia jest owa dieta.
      Zastanawiam się więc czy te polepszacze smaku, których też sporo w życiu
      wyjadłam mogą mi również zaszkodzić. I co pytam Was? A Wy ...odpowiadacie!
      • mmagi zacznij je spozywac i za 10 lat sie przekonasz:,bo 16.11.06, 14:15
        skad ja mam wiedziec czy Tobie to zaszkodzi??
      • ba_nita Re: No i w ten sposób sens całości diametralnie 16.11.06, 14:21
        się zmienił. Od paru lat się wystrzegam - chociaż całkowicie się nie da.Vegetę
        robię domową - niezła zabawa bo i smakowo można wtedy.Nie kupuję pieczywa w
        sklepie - chociaż ostatnio zmroziła mnie wiadomość o dodawamiu do mąki kwasu
        foliowego - znów ktoś za mnie chce decydować. Unikam soli jodowanej z czym nie
        mam problemu bo używam soli potasowe tzw.dietetycznej. Więcej omijania grzechów
        nie pamiętam.)))
        • mmagi fajnie masz,zdrowszy umrzesz:))))))) 16.11.06, 14:31

        • Gość: basiek13 Re: banito? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 14:36
          1) Zdradź przepis na swoją vegetę.
          2) Jeśli chleb nie ze sklepu to skąd?
          • ba_nita Re: banito? 16.11.06, 14:42
            Gość portalu: basiek13 napisał(a):

            > 1) Zdradź przepis na swoją vegetę.
            > 2) Jeśli chleb nie ze sklepu to skąd?

            1. Suszysz warzywa (skład jak na włoszczyznę lub wydumany przez siebie) w
            suszarce do warzyw lub kupujesz gotowy susz - bez konserwantów. Wstępnie mielisz
            je maszynką do mięsa a potem na prawie pył malakserem. Dodajesz sól, granulowany
            czosnek i cebulę (tak łatwiej). Mieszasz i masz.
            2. Maszyna do chleba (wersja na leniwca) lub pracochłonna - ręcznie.
            Chleby na przykład tu:
            gotowanie.onet.pl/152,katalog.html
            Dispellowe to moje. Jeszcze tutaj:
            gotowanie.onet.pl/152,katalog.html
            ale nie zawsze działa.Powodzenia.
            • Gość: basiek13 Re: banito? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 14:49
              Dziękuję. Ale z tym chlebem to chyba się poddam i będę truć się kwasem foliowym.
              Swoją drogą ciężko mi uwierzyć,ze jadasz codziennie chleb tylko swojego wypieku.
              • ba_nita Możesz nie wierzyć - a ja i tak bedę jadł.)))nt 16.11.06, 14:50

                • Gość: basiek13 Re: Możesz nie wierzyć - a ja i tak bedę jadł.)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 14:56
                  Jesteś Wielki:)
                  • ba_nita Re: Zaopatrz się w maszyne do chleba - zobaczysz 16.11.06, 15:12
                    , że każda wielkość wtedy maleje - takie to proste.)))A ciasto wyrabia Ci nie
                    tylko na chleb czy bułki,
              • default Re: banito? 16.11.06, 15:41
                Gość portalu: basiek13 napisał(a):

                > Dziękuję. Ale z tym chlebem to chyba się poddam i będę truć się kwasem
                foliowym
                > .
                No wiesz, ale kwas foliowy to po prostu witamina B9 i jest raczej niezbędny do
                prawidłowego funkcjonowania organizmu.
                • ba_nita Re: W pewnych warunkach. 16.11.06, 15:51
                  Od dawna wiadomo, że sól jodowana dla mieszkańców miejscowości nadmorskich jest
                  nieporozumieniem, fluoryzacja zębów również. Kobieta w ciąży kwasu foliowego
                  potrzebuje znacznie więcej niż normalny zjadacz. Jestem po prostu przeciwny temu
                  aby ktoś odgórnie wciskał mi do żarcia i nie tylko - cokolwiek. To tyle.
                  Skutki nadmiaru - nie jest toksyczna dla ludzi, ale jej zwiększone dawki mogą
                  powodować bezsenność, rozdrażnienie.

                  Źródła w pożywieniu - liściaste warzywa, szczególnie zielonolistne (sałata,
                  szpinak, kapusta, brokuły, szparagi, kalafiory, brukselka, a także pomidory,
                  groch, fasola, soczewica, soja, buraki), drożdże piwne, wątroba, jajka,
                  pszenica, pomarańcze, awokado.
                  Akurat wszystko to jadam na potęgę i na sam widok się ślinię.
                  • martvica Re: W pewnych warunkach. 16.11.06, 16:33
                    Ale wszystkie witaminy z grupy B są rozpuszczalne w wodzie, żeby je
                    przedawkować, trzeba się bardzo postarać i bez tabletek sobie tego nie
                    wyobrażam; nadmierną ilość po prostu wydalasz z moczem i już.
                    Jod w miejscowosciach nadmorskich to insza inszość.
              • Gość: rzepka Re: banito? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:48
                a od kiedy wprowadzono obowiązek codziennego jedzenia chleba (jakiegokolwiek) ?
                • ba_nita Re:Jasniej proszę - bo dla mojej przyjemności to 16.11.06, 17:07
                  nawet codzienne jedzenie nie jest obowiązkowe.
          • roseanne nie banita, ale ... 16.11.06, 14:44
            suszone jarzyny, jako podstawa

            chleb mozna upiec w domu. albo tradycyjnie w piekarniku, albo w maszynie
            na pieczenie w maszynie poswiecasz tyle czasy, jaki potrzebny jest do
            odmierzenia skladnikow i ustawienie programu, srednio po 3 godzinach masz gotowy
            bochenek
      • jagoda85 Re: Dziękuję. Kończmy dyskusję. 16.11.06, 21:00
        Pewnie wszystko zależy od organizmu. Jeden je całe życie i nic mu a innym
        szkodzi. Ja np nie pogę tych polepszaczy, bo mam kłopoty z trawieniem,
        spowodowane pewna odmianą reumatyzmu. Ale okazuje się, że tak naprawdę to nikt
        nie wie, co jest przyczyną mojej choroby, chyba nie te polepszacze, miemniej
        jednak nie wolno mi ich jeść, jeśli chcę jako tako funkcjonować. Napewno nie
        jestem w stanie wyeliminować wszystkiego, bo jest to niemożliwe w dzisiejszych
        czasach, niemniej jednak staram się sobie świadomie ich nie dokładać. Dlatego
        nie stosuję żadnych przypraw typu vegeta, i inne kucharki, nie jem potraw z
        torebek. Używam dużo ziół i jakoś funkcjonuję. Pozdrawiam.
      • jagoda85 Re: Dziękuję. Kończmy dyskusję. 16.11.06, 21:19
        No, no Banito, jestem pełna uznania. A chleba z orkiszem nie pieczesz? Jest
        przepyszny.
    • roseanne Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 16.11.06, 14:21
      no coz, jak sie poczyta toszke wiecej, to sa dwa trendy
      zwolennikow ulepszaczyi vegety, oraz przeciwnikow

      sa ludzie, ktorzy tak przyzwyczaili sie do dan wysokoprzetworzonych, z proszkow,
      puszek, z negeta itd, ze danie gotowane od podstaw z bardziej siermieznych
      skladnikow, no surowych jarzyn i kawalka miesa jest dla nich niejadalne

      niektorym szkodzi, niektorym nie

      niektorym szkodzi bardzo i trzeba w sklepie pilnie czytac sklad na opakowaniach,
      za kazdym razem, bo niecni producenci potrafia wprowadzic zmiany do produktu bez
      zmian opakowania, no wprowadzic sztuczny barwnik, zeby ladniej wygladalo... -
      wystarszy tylko tyle by zrezygnowac z zakupu
    • benzoesan.sodu Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 16.11.06, 14:23
      Można. Wszyscy mnie jedzą, jestem smaczny i pożywny!
    • jollka2 Basiek, dlaczego sądzisz, że 16.11.06, 14:56
      kwas foliowy jest trucizną??
    • Gość: zadumana Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? IP: 83.238.166.* 16.11.06, 14:56
      Jednym słowem - walka z wiatrakami?
      :)
      • amikeo Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 16.11.06, 15:49
        Banito, Basiu... kwas foliowy to żaden polepszacz ani konserwant!! Nie siejcie
        tu hipokryzji. Warto zajrzeć do wyszukiwarki, szczególnie jeśli się jest jej
        fanem:)I nie dotyczy to tylko kobiet w ciąży!
        • ba_nita Re: Zerknij wyżej, 16.11.06, 15:52
          Nigdzie nie napisałem, że to konserwant. Napisałem za to, że nie znoszę
          uszczęśliwiania mi na siłę (to tak skrótowo).
          • amikeo Zerkłam 16.11.06, 16:21
            Pojawil sie po moim wpisie. Domyślam się, ze to skrótowo wyszło, ale Basia
            chyba zrozumiała inaczej. Z tego co czytalam na temat dodawania kw.foliowego do
            maki to na pewno nie sa to ilosci powodujące przedwakowanie i skutki uboczne,
            nawet jesli dodatkowo spozywasz go w innych produktach.
            • ba_nita Re: Chodzi o to, że nie znoszę uszczęśliwiania 16.11.06, 17:10
              mnie na siłę. Czy to będzie dodatek kwasu foliowego czy witaminy C do wody
              mineralnej.Jeśli ktoś lubi nadmiar opieki to proszę bardzo - wolna wola. Ale ja
              chcę mieć wybór.Być może jestem samobójcą amatorem chcącym zejść z tego świata z
              niedoboru witamin, jodu czy też błonnika. Moja sprawa - czyż nie?
              • amikeo Twoja racja.... 16.11.06, 17:15
                ... jest Twojsza:) Ale naprawdę wielu kobietom i nie tylko nadmiar opieki może
                zrobic wiele dobrego. Dla zdrowia ich samych i ich dzieci. Akurat wymienienie
                kwasu foliowego w wątku o ulepszaczach i konserwantach nie było szczęśliwym...
    • linn_linn Re: przepisy 16.11.06, 16:01
      Prawda jest taka, ze jestesmy leniwi. Nie zawsze sie chce zrobic samemu.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=42232336&a=42233122
      • kocia_noga Re: przepisy 16.11.06, 18:08
        Ja robie przyprawę synny.Suszę grzyby na wiór, mielę w młynku do kawy z
        suszonymi warzywami.
        Historia nazwy tej znakomitej pzryprawy: mój syn kiedyś zaprotestował,że w
        kuchni mówimy tylko curry i curry (pichcąc wraz z córką tak własnie
        wymawiałyśmy) wszystko o córach.Zrozumiałam,że to niesprawiedliwe i tak
        powstała synny.
    • kocia_noga Re: Kupuję nazwę!)))) 16.11.06, 18:26
      Mozna, ale mnie zasmuciłeś, okazuje się,że ktoś już wpadł na to.Z tą przyprawą
      jeszcze jedna historia: tuz po wynalezieniu chciałam wysłac koledze w
      Anglii,żeby miał coś fajnego na święta.Zrobiłam malutką papierową torebkę i
      zastanawiałam się,jakby ją zabezpieczyć,żeby nie rozerwała się w kopercie.W tym
      samym dniu w TV powiedzieli o wągliku w kopertach, akurat zaczęła się wąglikowa
      histeria.Odpuściłam sobei więc ten prezent.
      • fettinia Re: Kupuję nazwę!)))) 16.11.06, 18:45
        oj masz Kocio pecha:)Ale nazwa do opatentowania hehe:))
      • ba_nita Re: Właśnie oczekuję wizyty służb specjalnych. 16.11.06, 18:55
        Wysłałem parę dni temu do Angli suchy zakwas żurkowy - na razie nikt mnie nie
        odstrzelił))))
        • jollka2 Uszczęśliwianie 17.11.06, 12:09
          ma swoje plusy w przypadku np. kobiet, ktore nie mają bladego pojęcia o kwasie
          foliowym czy jodzie.
          Ale ma też minusy, bo ja np. muszę unikać jodu, a kupienie niejodowanej soli
          graniczy z cudem. Ostatnio znalazlam 3 kg opakowanie, to na razie mam.
          W niektorych krajach europejskich ponoć dodają do wody kranowej fluor, niby
          fajnie bo na zęby, ale na pewno sa osoby nietolerujące fluoru i co wtedy?
          • ba_nita Re: Przerzuć się na sól dietetyczną. 17.11.06, 13:10
            Jodu do niej nie dodają, zdrowsza jest bezapelacyjnie a cenowo też nie szok
            żaden. Polecam sól potasową Salvity.
            • allexamina Re: Przerzuć się na sól dietetyczną. 17.11.06, 21:39
              Pochodze z rodziny w Galicji gdzie w srodowisku naturalnym jodu malo. Nie
              wszyscy w rodzinie gotuja, nie wszyscy jedza zdrowo. I tak bylo przed
              kapitalizmem. W komunizmie na poludniu Polski niejodowana sol mozna bylo kupic w
              aptece (dla tych ktorzy juz chorowali na nadczynnosc tarczycy), na recepte. I
              tak bylo za malo jodu... Poniewaz jestesmy rodzinnie podatni na choroby
              tarczycowe, za komunizmu kazde pokolenie mialo co najmniej jedna chora na
              tarczyce osobe. Moja mama chorowala, moja siostra takze... (Siostra byc moze z
              powodu KI po Czernobylu.) Od czasu nastania 'zgnilego kapitalizmu' byc moze
              wlasnie dlatego ze tego jodu wiecej - nie bylo ANI jedengo przypadku choroby
              tarczycy w mojej rodzinie. Pierwszy raz od wielu pokolen...

              Pisze o tym, by zasugerowac wszystkim iz ograniczanie jodu nie jest koniecznie
              najlepszym wyjsciem z sytuacji... Zanim sie zacznie ograniczac - proponuje
              poczytac duzo na ten temat i zadecydowac samemu...

              Szwajcaria bodajze byla pierwszym krajem na swiecie (1920) ktora nakazala
              producentom soli dodawac jod. W wyniku tego dzialania stala sie tez pierwsyzm
              krajem na swiecie ktory poradzil sobie z epidemia guzow tarczycowych. A
              tymczasem w Australii mamy nagly wzrost chorob tarczycowych w dzisiejszych
              czasach... Jednoczesnie spozycie jodowanej soli spadlo...

              Ograniczenie spozycia jodu ponizej dziennego minimum jest tak samo grozne, jesli
              nie bardziej grozne, niz nadmiar jodu... Sugestie pod tytulem "nie uzywaj
              jodowanej soli" moga byc ogromnie niebezpieczne... Proponuje umiar i ostroznosc...

              Allexamina
              • kocia_noga Podła komuna 17.11.06, 21:53
                www.wprost.pl/ar/?O=1195&C=57
                A więc od 1947 roku sól była jodowana w regionach gdzie jest jej
                mało.Zrezygnowano z tego dopiero w 1980, wznowiono w 1996,w 7 lat po upadku
                wrazej komuny.
                • allexamina Re: Podła komuna ??? 19.11.06, 21:20
                  Nie wiem o co chodzi...

                  Pomimo tego ze sol byla jodowana za komunizmu w mojej rodzinie spozywano jej za
                  malo. Efekt byl jednoznaczny - choroby tarczycowe caly czas. Ostatnia osoba, w
                  mojej rodzinie ktora zachorowala na tarczyce to moja siostra (chorowala w
                  poczatkach lat 90-tych, w Krakowie, i musialam jej wysylac z USA niejodowana sol
                  bo nie mozna bylo takiej dostac nigdzie, nawet w aptece...) Dzis po raz pierwszy
                  od XIX wieku nikt nie jest chory na tarczyce w mojej rodzine. NIKT. Ani jedna
                  osoba. Ma to na pewno duzo wspolnego ze wzrostem spozycia jodowanej soli (bo to
                  glowny konserwant i zwykle jest jodowany). Jakos sobie nie wyobrazam moich
                  kuzynow biegajacych za niejodowana sola... Szczegolnie z taka historia choroby
                  rodzinnej. Jaki bedzie tego efekt w kontekscie chorob wiencowych - kto wie?
                  Rodzina podatna na choroby wiencowe nie jest...

                  Zeby bylo jasne: przemiana fT4 w T3 jest niemozliwa bez jodu... Ciagly niedobor
                  jodu powoduje ogromne problemy zdrowotne. Tarczyca jest jak piec, to dzieki jej
                  hormonom mamy sile i energie by funkcjonowac... Rowniez nadmiar jodu jest
                  niezdrowy dla tarczycy. Dlatego sugeruje, zeby nie uzywac generalizacji pod
                  tytulem "przestawmy sie na niejodowana sol bo zdrowiej"... NIE ZAWSZE zdrowiej.
                  Sprawa jest duzo bardziej skomplikowana niz polityczne dywagacje albo prose
                  sugestie dietetyczne... Trzeba jeszcze popatrzec na spozycie selenu, zelaza,
                  wit. A...

                  A co do odwiecznego tematu pt. "podla komuna" - wyjechalam z Polski lata temu z
                  jednostronnym biletem bo mi komunizm nie chcial sprzedac powrotnego..., ale
                  dyskusje o tym czy komuna byla zla czy dobra prowadza u mnie do jednej reakcji:
                  "frankly my dear, I don't give a dam".
                  • kocia_noga Re: Podła komuna ??? 20.11.06, 18:57
                    allexamina napisała:

                    > Pomimo tego ze sol byla jodowana za komunizmu w mojej rodzinie spozywano jej
                    za
                    > malo. Efekt byl jednoznaczny - choroby tarczycowe caly czas. Ostatnia osoba, w
                    > mojej rodzinie ktora zachorowala na tarczyce to moja siostra (chorowala w
                    > poczatkach lat 90-tych, w Krakowie, i musialam jej wysylac z USA niejodowana
                    so
                    > l
                    > bo nie mozna bylo takiej dostac nigdzie, nawet w aptece...)

                    Tego nie rozumiem.Skoro sól była jodowana, a z braku jodu twoi bliscy
                    chorowali, to po kiego szukali niejodowanej? Poza tym niejodowana była w
                    sklepach, obok jodowanej.Ale mniejsza z tym.O chorobach wynikłych z braku jodu
                    nie musisz mnie przekonywac, w moich rodzinnych okolicach znana była wieś, z
                    wielk a liczbą osób uposledzonych umysłowo z tego powodu.Same nie zażywałyby
                    jodu,a jodowanie soli ( oprócz innych działań) spowodowało,że w tej wsi
                    problemu już nie ma.


                    ale
                    > dyskusje o tym czy komuna byla zla czy dobra


                    No więc nie o to chodzi, chodzi mi o to, co mnie nieustannie dziwi, szokuje i
                    wkurza, a mianowicie,że ludzie tracą pamięć.Opowiadają takie dyrdymały na temat
                    tego, co było że mam dopodłozny opad szczeny.
                    Mam dobrą pamięć, cholera, to ledwie kilkanaście lat przecież!Była w sklepach
                    sól jodowana i niejodowana.Ja nie wiem, czego twoi krewni szukali bezskutecznie
                    w aptekach, może lepiej poszukaliby w spożywczaku.
    • dzioucha_z_lasu Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 17.11.06, 22:32
      Ja jem takie coś prawie 40 lat i żyję całkiem zdrowo :D
      • aka10 Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 18.11.06, 12:07
        Troche nie na temat....
        Wczoraj widzialam statystyke Unii przedstawiajaca srednia BMI obywateli
        poszczegolnych panstw.Najlepiej wypadli Wlosi-24,25,Polska jest na czwartym
        miejscu-24,85,a na ostatnim Malta-26,55. Srednia BMI dla Unii wynosi 25,01.
    • mroofka2 Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 18.11.06, 14:34
      mniam mniam, konserwanty to nic złego;)
      • Gość: irena_ochodzka Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? IP: *.cofund.org.pl 18.11.06, 14:46
        Wychodzę z założenia, że większą szkodliwość społeczną mogą potencjalnie
        powodować warzywa (wiemy skad pochodza? jak byly hodowane? jak i czym są
        nawożone???) niz kostki rosolowe i inne syfy :))))Jakby rzeczone kostki były b.
        szkodliwe dla zdrowia - nie byłyby dopuszczone do sprzedaży i powszechnego
        spożywania. Tako rzekł mój rodziciel- chemik i tej wersji będę się trzymać.
        Amen.
        • costa26 Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? 18.11.06, 14:59
          Czytaj ze zrozumieniem.Chodzi o fałszowanie smaku i uzależnienie od glutaminianu
          na przykład.Alkohol w większej ilości też jest szkodliwy a jednak dopuszczony do
          spożycia.
    • Gość: Kuch28 Re: Czy Wy jesteście zdrowi??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.06, 09:17
      U mnie zasada jest prosta.Do zup na wywarze z mięsa / pomidorowa, rosół,
      pieczarkowa itp/ zawsze pod koniec gotowania dodaję łyżkę vegety lub
      innej "jarzynki".
      Natomiast do duszonych mięs /bitki wołowe, wieprzowe, gulasz..../
      dodaję tylko przyprzwy "naturalne": sól, pieprz,ziele angielskie,
      liść laurowy, cebula, czosnek, do wołowiny dodaję dodatkowo portłuczony
      jałowiec.Natomiast przestałem używać kostek rosołowych/drobiowe, wołowe,
      mieszane/ ponieważ za bardzo narzucają swój smak, zabijając inne.Kostki
      te dodaję czasami do niktórych sosów na ciepło.
      Co do zdrowia - bez przesady.Chyba, że je się je kilogramami.
      • jollka2 allex 20.11.06, 11:39
        Piszesz o taczycy w swojej rodzinie, to powinnaś tez wiedzieć, że przy
        nadczynności powinno sie unikać jodu, by nie pogłębiać choroby. I tu jest pies
        pogrzebany, że nie wszystkim to samo pomaga. Nie można jodować całej soli, bo
        są tacy, którzy tego musza unikać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka