Gość: caramel
IP: *.icpnet.pl
09.01.07, 00:45
Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że w zakresie "definicji" wymienionych w
tytule pojęc, mamy piekny bigos ;-) NIe jestem niedzielnym kucharzem i swoje
teorie na ten temat mam. Otóż, jak dla mnie:
- karmel to coś co powstaje z cukru i niewielkiej ilości wody - jak
zbrązowieje można dodawać np. do ciast czy kremów albo zrobić "dekoracje"
(karmelowe niteczki oplatające deser), albo wykorzystać do "sklejania"
elementów, jak we francuskim "torcie" weselnym;
- kajmak - to coś co powstaje po ugotowaniu puszki słodzonego mleka
skondensowanego. Nie odróżniam kajmaku od krówki czy toffi :( Jestem zatem
ciekaw, jak wy to rozróżniacie. W Hiszpani spotykałem się z czymś co się
nazywało "dulce de leche" (czyli "słodkie z mleka" - tłumaczenie przybliżone,
bo znam biegle francuski, a hiszpański to tak tylko na zasadzie skojarzeń z
francuskim ;) We Francji była tez "confiture de lait" czyli jakby konfitura z
mleka. Zarówno jedno jak i drugie to było właśnie takie gotowne mleko
skondensowane (swoją drogą szkoda, że u nas tego nie da się kupic - w takiej
Hispzanii to były dostępne nawet litrowe słoiki z tym przysmakiem!!!)
- nugat - tutaj się nie wypowiadam. Różne rzeczy już widziałem z nazwą nugat i
szczerze mówiąc, nie potrafię tego zdefiniować. Może sa po prostu różnorakie
odmiany nugatu. Pare miesięcy temu ktoś poprawił mnie na tym forum w trakcie
dyskusji o słyynej trójkątnej czekoladzie Toblerone. Ja chyba wspomniałem o
płatkach karmelu (bo myslałem, że te płatki, co tak strzelają w zębach, to
karmel), ale ktoś dobrze poinformowany stwierdził, że to był nugat (i miał rację).
Na koniec jeszcze jedno: czy to co się znajduje w batonikach typu Snickrers,
Mars albo Twix można nazywać karmelem??? Bo tak jest w reklamach ;-) A
przecież to żadne karmel. A może się mylę?
Byłbym wdzięczny za wasze opinie :-)