Dodaj do ulubionych

Do "bezwęglowodanowców" :)

17.04.03, 10:57
Zerknijcie moje drogie niedowiarki, jesli są tu jeszcze takowe, na
www.zdrowezycie.pl .
Jest tak kalkulator żywinieniowy, do którego link podała Ania w poprzednim
moim wątku.

Widac tam jak na dłoni, że, tak jak mówiłam,mięsa,tłuste smietany, sery
żółte,jajka, zwierają śladowe il. węgli, bądź nie mają ich wcale; wciąz mnie
to zadziwia: odtłuszczony jogurt ma b. dużo węgli, a śmietana 30% prawie
wcale...

Ktos pytał o avocado: niestety b. dużo ma węgli.

Proponuję tam zajrzeć; wg. tego kalkulatora łatwo ustawić jadłospis

Świetna rzecz! Polecam:)

s.
Obserwuj wątek
    • silie Re: Do 'bezwęglowodanowców' :) 17.04.03, 11:03
      Aha, zwróćcie uwagę, że pomimo to, że dozwolone są wszystkie mięsa i wędliny,
      to nie wolno nam jeść paszetów, pasztetowych, bo zawsze dodawana jest w nich
      tarta bułka-co widać po zawartości węgli w tabeli kalkulatora, jak równiez
      niedozwolona jest kaszanka-ze względu na kaszę.

      s.
    • anlenki dodatkowe witaminy? 17.04.03, 12:17
      Silie,
      czy ty przyjmujesz jakies witaminy, jak na takie ograniczenie owoców, to chyba
      trzeba?
      Na drugie śniadanie brokuły plus sos , chyba lepiej na bazie oliwy nie
      jogurtu.Będzie OK?
      Przede mna ciezka próba, po pierwsze swieta, po drugie umowilam sie na piwo z
      kolezanka:-).Zobaczymy....
      To ja Ania=anlenki
      • silie Re: dodatkowe witaminy? 17.04.03, 12:46
        Powinnam, powinnam przyjmować jakies witaminy, chociażby Centrum, czy jakiś
        Pluszzz, ale ciągle szkoda mi pieniędzy na rózne suplementy.
        Powinnam też kupoważ FatBurnery, stosować przed "wf"-em, ale to wszystko
        kosztuje. Ale Centrum muszę brać, fakt.

        s.
        • Gość: Ania Re: dodatkowe witaminy? IP: 217.8.186.* 17.04.03, 13:35
          Silie,
          bardzo dobra salatka mi wyszła ,w domu podgotowałam brokuł, dokupilam gruby
          plaster wedliny, i 1 pomidorka. Zrobiłam sos:olej z petek winogron,sól,cytryna
          i chrzan.A teraz ty mi powiedz, czy nie nałapałam gdzieś ukrytych węgli.
          • silie Re: dodatkowe witaminy? 17.04.03, 14:30
            Hihi, staram się nie łapać, ale dostałam dziś z TP SA (!!!) bombonierkę i od
            kolegi wafelek Lilastars, na pewno są pyszne, ale ja "przeciez tego nie
            jem",jasssneee, ale muszę być twarda!

            Aniu, powiedz, jak gotujesz brokuły? Raz chyba się na nie skusiłam i wyszły mi
            smętne zielska, nabąblone wodą, "płaskie"; wyglądały jak rozgotowany por...

            s.
            • Gość: Ania Re: dodatkowe witaminy? IP: 217.8.186.* 17.04.03, 14:45
              Wyrzuć to od razu, mnie kolezanka od rana kusi ciasteczkami ze przeciez jeden
              nie zaszkodzi.
              Brokuly uwielbiam(tak samo jak moj maluch).Trzeba je gotowac bardzo krotko. Jak
              chcesz mezesz je gotowac w calosci, wyjmujesz i polewasz na przyklad maslem.
              Ale mi sie nigdy nie chce wyjac w calosci. Dziele na duze rozyczki, wrzucam do
              osolonego wrzatku.Nie umiem na czas ale mysle ze 5 min wystarczy. Odcedz.
              Pamietaj ze brokuly sie jeszcze dogotowuja, wiec jak wyjme je troche za późno
              to przelewam zimna woda.Takie do salatki to nawet krocej trzeba gotowac.
              Silie,
              ten makaron sojowy to mozna czy nie?
              • silie Re: dodatkowe witaminy? 17.04.03, 15:57
                Dzieki za brokułowe porady:)

                Makaron sojowy można, ale tez w niewielkich ilościach; oglądałam go raz w
                sklepie. Nie dość, że jest drogi, to wygląda jak zyłką wędkarska:) Nie wiem,
                jak po ugotowaniu...:)

                Ale się wściekam; leży ta bomboniera obok mnie i kusi, no przeciez jeden cuks
                nie zaszkodzi...wrrrr, tylko, że jak zjem jeden, to już pójdzie. No i poza tym
                wrzucanie w siebie przetworzonych węgli, czyli np. ze słodyczy,spowalnia
                spalanie tłuszczu i chudnięcie.

                Okropne jest to, że mam cały czas taki niesmak w ustach; nie bardzo mam co
                przegryźć, nie lubię jeść samych warzyw, typu rzodkiewka,papryka, no nie
                wchodzi mi za nic. Wodę mineralną piję litrami, no ale to nie likwiduje
                problemu.Jabłka, banana,mandarynki nie można, CUKIERASKA nie można, wafelka nie
                można, pączka nie można, boszzzz, co za koszmar.

                Pocieszam się tym, że w tej podesłanej przez Ciebie tabeli zawartości poszcz.
                związków w produktach (wydrukowałam, zbindowałam,będę zawsze miec pod ręką,
                świetna rzecz!)sernik jest najmniej węglodajnym ciastem , wśród wielu
                wymienionych słodyczy, więc w święta może na jeden kawałek sobie pozwolę:)))

                pzdr ciepło,s.
              • Gość: mouchi Re: dodatkowe witaminy? IP: 195.136.95.* 17.04.03, 15:58
                ludzie, po co wam to?
                jak zwykle ktoś coś wymyślił i już jest moda na nie-węglowodany, kopenhaskie,
                Atkinsy i diabli wiedzą, co jeszcze. w imię czego przyjmujecie za pewnik czyjś
                wymysł, który każe wam jeść coś na siłę i rezygnować z rzeczy, które lubicie?
                chcecie być szczupłe, zdrowe? dlaczego ludzie zapominają o najprostrzych
                zasadach, jeść co się lubi, rozsądne ilości, nie przeginać i ruszać się?
                nie wyobrażam sobie życia bez świeżej bułeczki z masełkiem, bez ziemniaczków,
                prażonej kukurydzy z piwem, makaronu, ryżu ( a widzieliście kiedyś grubego,
                schorowanego chińczyka?), i innych rzeczy, które zgodnie z ostatnią modą są na
                czarnej liście.
                a jeśli jutro ktoś ogłosi, że po wieloletnich badaniach okazało się, że
                najzdrowiej jest odżywiać się samymi węglowodanami (fuj, ale to słowo jest
                okropne, nagle zaczęliśmy jeść substancje o bardzo chemicznych nazwach) albo
                nie wiem co jeszcze, to polecicie ślepo za modą i zaczniecie psioczyć na to, co
                teraz robicie?
                z okazji świąt życzę wszystkim rozsądku, własnego zdania, nie ganiania za modą
                i wielkiej radości po zjedzeniu ulubionego przysmaku (jak najbardziej
                węglowodanowego)
                • Gość: kaska Re: dodatkowe witaminy? IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:02
                  Gość portalu: mouchi napisał(a):

                  > ludzie, po co wam to?
                  > jak zwykle ktoś coś wymyślił i już jest moda na nie-węglowodany, kopenhaskie,
                  > Atkinsy i diabli wiedzą, co jeszcze. w imię czego przyjmujecie za pewnik
                  czyjś
                  > wymysł, który każe wam jeść coś na siłę i rezygnować z rzeczy, które lubicie?
                  > chcecie być szczupłe, zdrowe? dlaczego ludzie zapominają o najprostrzych
                  > zasadach, jeść co się lubi, rozsądne ilości, nie przeginać i ruszać się?
                  > nie wyobrażam sobie życia bez świeżej bułeczki z masełkiem, bez ziemniaczków,
                  > prażonej kukurydzy z piwem, makaronu, ryżu ( a widzieliście kiedyś grubego,
                  > schorowanego chińczyka?), i innych rzeczy, które zgodnie z ostatnią modą są
                  na
                  > czarnej liście.
                  > a jeśli jutro ktoś ogłosi, że po wieloletnich badaniach okazało się, że
                  > najzdrowiej jest odżywiać się samymi węglowodanami (fuj, ale to słowo jest
                  > okropne, nagle zaczęliśmy jeść substancje o bardzo chemicznych nazwach) albo
                  > nie wiem co jeszcze, to polecicie ślepo za modą i zaczniecie psioczyć na to,
                  co
                  >
                  > teraz robicie?
                  > z okazji świąt życzę wszystkim rozsądku, własnego zdania, nie ganiania za
                  modą
                  > i wielkiej radości po zjedzeniu ulubionego przysmaku (jak najbardziej
                  > węglowodanowego)

                  To w ogole nei chdozi o mode itd tylko o to, ze akurat dieta Atkinsa naprawde
                  dziala. Jej glowna wada jest brak owocow, niestety. Wg mnie wszystko jedno
                  wedle jakiej diety ktos sie odchduza - wazne by dzialala i by sie dobrze czuc,
                  prawda?
                  • silie Re: Do Mouchi 17.04.03, 16:18
                    Nie chodzi o modę,wymyslanie na siłę; chodzi o to, że ludzie mający
                    predyspozycje do tycia, pewnych rzeczy jeść nie mogą.
                    Nie jem węgli dopiero od niecałych 2 tyg. a czuję sie zupełnie inaczej i widzę,
                    że chudnę.

                    Fajnie, że nie wyobrażasz sobie życia bez bułeczki z masełkiem, ziemniaczków
                    itd. Ja tez mogę sobie nie wyobrażać i jeść je, nawet w rozsądnych ilościach,
                    bo zawsze tak jadałam- ziemniaki na obiad, góra 2 średnie, czekolada-2 kawałki.
                    I co z tego, że mało? I tak tyję. Mogę sobie nie wyobrażać i nie zmieścic się w
                    drzwi pokoju za parę lat.

                    Wolę ograniczać się z okreslony jedzeniem, niż bez przerwy być gruba, nie móc
                    dostac na siebie ubrań, i nie patrzeć z premedytacją w lustro.

                    Jeżeli temat Cię nie interesuje, nie zabieraj głosu.

                    A wogóle po co ta cała tyrada: CHUDY GRUBEGO NIE ZROZUMIE.Koniec!

                    s.
                    • Gość: mouchi Re: Do Mouchi IP: 195.136.95.* 17.04.03, 16:30
                      po pierwsze, bardzo proszę na mnie nie krzyczeć. forum jest po to, żeby mógł
                      się wypowiedzieć każdy. to Ty, jeśli masz problem z krytyką bądź odmiennym
                      zdaniem, dziel się swoimi opiniami w mniejszym gronie wybranych ludzi, którzy
                      będą Cię popierać, a nie na forum publicznym.

                      silie napisała:

                      > Nie chodzi o modę,wymyslanie na siłę; chodzi o to, że ludzie mający
                      > predyspozycje do tycia, pewnych rzeczy jeść nie mogą.
                      > Nie jem węgli dopiero od niecałych 2 tyg. a czuję sie zupełnie inaczej i
                      widzę,
                      >
                      > że chudnę.
                      >
                      > Fajnie, że nie wyobrażasz sobie życia bez bułeczki z masełkiem, ziemniaczków
                      > itd. Ja tez mogę sobie nie wyobrażać i jeść je, nawet w rozsądnych ilościach,
                      > bo zawsze tak jadałam- ziemniaki na obiad, góra 2 średnie, czekolada-2
                      kawałki.
                      > I co z tego, że mało? I tak tyję. Mogę sobie nie wyobrażać i nie zmieścic się
                      w
                      >
                      > drzwi pokoju za parę lat.
                      >
                      > Wolę ograniczać się z okreslony jedzeniem, niż bez przerwy być gruba, nie móc
                      > dostac na siebie ubrań, i nie patrzeć z premedytacją w lustro.
                      >
                      > Jeżeli temat Cię nie interesuje, nie zabieraj głosu.

                      -------------
                  • silie Re: Do Mouchi-jeszcze jedno. 17.04.03, 16:24
                    Informuję,że Atkins to nie chwilowa moda; prowadzi klinikę i wydaję tę ksiązkę
                    od 30lat. Teraz inni naukowcy przyznaja mu rację bez dyskutowania.

                    I ja tez juz nie dykutuję, bo taki a nie inny styl odzywiania się, nie
                    dieta,jest dla rzesz nieszczęśliwych grubasów sposobem nie tylko na
                    schudnięcie, ale na utrzymywanie tej wagi przez całe zycie.

                    Zapewniam, że "kochanego ciałka nigdy nie za wiele" to nie typowy sposób
                    myslenia grubasów.Grubas nienawidzi swojego ciała i jeżeli potrafi sobie
                    przetlumaczyć kilka prostych zasad, może się to bardzo zmienić.

                    Pozdrawiam grubych i chudych-na pewno szczęśliwszych.
                    s.
                    • Gość: mouchi Re: Do Mouchi-jeszcze jedno. IP: 195.136.95.* 17.04.03, 16:34
                      silie napisała:

                      > Informuję,że Atkins to nie chwilowa moda; prowadzi klinikę i wydaję tę
                      ksiązkę
                      > od 30lat. Teraz inni naukowcy przyznaja mu rację bez dyskutowania.
                      >
                      > I ja tez juz nie dykutuję, bo taki a nie inny styl odzywiania się, nie
                      > dieta,jest dla rzesz nieszczęśliwych grubasów sposobem nie tylko na
                      > schudnięcie, ale na utrzymywanie tej wagi przez całe zycie.
                      >
                      > Zapewniam, że "kochanego ciałka nigdy nie za wiele" to nie typowy sposób
                      > myslenia grubasów.Grubas nienawidzi swojego ciała i jeżeli potrafi sobie
                      > przetlumaczyć kilka prostych zasad, może się to bardzo zmienić.
                      >
                      > Pozdrawiam grubych i chudych-na pewno szczęśliwszych.
                      > s.

                      stojąc przed dylematem, cierpieniem, dramatem i koszmarnym samopoczuciem
                      rozbita w bólu z powodu tłuszczyku, który mi gdzieś tam przeszkadza, i tym
                      samym bólem, cierpieniem itd. bo mam wielką ochotę na pączka albo inne cudo,
                      bije się z myślami, łakomstwem, rozsądkiem... tylko przez krótką chwilkę i ...
                      zjadam pączka. łatwiej się żyje i walczy z wielom rzeczami bez zakazów.
              • Gość: kaska brokuly IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:25
                najlepsze sa (tzn dla mnie) takie: podgotowac, wrzucic na patelnie czosnek
                plasterki pomidorow i brokuly. Naprawde pyszne. Mozna posypac parmezanem.
                Inny sposob to: podgotowane brokuly wrzucic na patelnie i poelwac smeitana az
                ta wsiaknie calkowicie.
          • Gość: kaska i a propos witamin IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:23
            ja wiem, ja wiem, ze to kosztuje stowke, ale w srodku ejst 200 tabletek na 200
            dni, wiec sie olaca a duzo daje: zatem polecam WAM Bodymax.
    • Gość: kaska Ale robicie chyba wylom na swieta? IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:21
      Bo ja nei zamierzam nie jesc pasztetu czy sernika. W koncu to tylko dwa dni!;-)
      • silie Re: Ale robicie chyba wylom na swieta? 17.04.03, 16:25
        Pasztet robiony w domu tak, sernik też, ale jeden kawałek:0
        s.
        • Gość: kaska Re: Ale robicie chyba wylom na swieta? IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:29
          silie napisała:

          > Pasztet robiony w domu tak, sernik też, ale jeden kawałek:0
          > s.

          no wreszcie! Juz myslalam, ze macie obsesje! Sama sie odchudzam. Kolezanka
          schudla na Atkinsie ale teraz czasami robi wylom i je owoce czy skoczy na piwo
          i nic sie nie dzieje. Nie mozna dac sie zwariowac!
          • Gość: mouchi Re: Ale robicie chyba wylom na swieta? IP: 195.136.95.* 17.04.03, 16:38
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > Nie mozna dac sie zwariowac!

            Święte słowa, tak trzymać.
            Bo wiecie co jest najważniejsze? wasz uśmiech i radość :)
        • Gość: mouchi Re: Ale robicie chyba wylom na swieta? IP: 195.136.95.* 17.04.03, 16:36
          silie napisała:

          > Pasztet robiony w domu tak, sernik też, ale jeden kawałek:0
          > s.
          życzę smacznego, szczególnie tego sernika i wielkiego uśmiechu na twarzy po
          skosztowaniu tej pychoty
          m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka