hotchilli
28.03.07, 11:54
podzialu na ciasta/slodkosci i dania ... jakby je tu nazwac di jedzenia??
a moze: do jedzenia i do lasuchowania
czy tez dla smakoszy i dla lasuchow...
no nie wiem jak to nazwac ale jako niepiekaca troche sie frustruje
tysiacznymi odmianami tego samego tortu wsrod ktorych gubia sie propozycje
dan obiadowych i kolacyjnych
i jeszcze naszla mnie taka refleksja:: czy swiadczy to o tym iz nasze
celebrowanie podniebienia zaczyna sie po obiedzie/przy deserze???
czyli ze na obiad zapchac sie, a smacznosci to dopiero gdy slodkosci sie na
stole pojawia???
na to by wygladalo patrzac na proporcje potraw pysznosci slodkich do
pysznosci nieslodkich
Co wy na to??