05.07.07, 15:20
Nigdy jeszcze mi nie wyszedł:(
Zawsze opada niemiłosiernie nisko.
Pianę ubijam tak długo i na tak sztywno jak się da, mieszam delikatnie,nie
otwieram piekarnika,używam nawet świeżych ,żółtych jaj od zanjomych kur
pasących się jak najbardziej na powietrzu:)
Może ma ktoś z was jakąś magiczną radę....
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: suflet 06.07.07, 10:00
      Moze przepis niedobry?Tu masz suflet Johanny jak widac wyrosniety:)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,64911902.html
    • diegosia Re: suflet 06.07.07, 13:23
      Czytalam ostatnio ksiazke pop.-naukowa na temat gotowania, byl w niej rozdzial o sufletach. Autor
      radzil m. in.
      1) dobrze wysmarowac formeki tluszczem - lepiej uzyc pare malych foremek niz jedna duza
      2) dobrze nagrzac piekarnik
      3) po napelnieniu foremek wytrzec resztki masy z brzegu
      4) bialka ubic na sztywno - im mniejsze beda w nim pecherzyki powietrza tym lepiej

      Inna bardzo wazna sprawa sa dodawane do masy tluszcze - takze zoltko! One powoduja szybkie
      pekanie pecherzykow powietrza w ubitej pianie, powstaja wiec duze pecherzyki, ktore nie sa w stanie
      dobrze ustabilizowac strukture sufletu -> suflet czesto nie wyrasta dobrze i ma tendencje do opadania.
      Dlatego najlepszym sposobem na perfekcyjny suflet jest unikanie dodania jakichkolwiek tluszczy.
      Czasem jednak nie da sie ich uniknac, np. w suflecie czekoladowym czy serowym, w tych przypadkach
      autor radzi np. dodac do masy startego twardego sera. Ten mieknie dopiero w piekarniku, wiec pozniej
      'uwalnia' tluszcze, gdy bialko juz ma stala konsystencje.
      Inna mozliwoscia jest 'odseparowanie' czastek tluszczu, 'otulenie' ich inna substancja tak, by nie
      zniszczyly struktury bialek - np. za pomoca skrobii.
      Autor podaje przyklad sufletu z brie: 200g nalezy stopic z 50ml wody, do tego dodac 40 g skrobii
      rozpuszczonej w malej ilosci wody. Calosc dalej podgrzewac i ubijac, az masa zgestnieje. Zdjac z ognia
      i dalej ubijac do ochlodzenia masy. Nastepnie polaczyc ja z ubitymi bialkami i natychmiast wstawic do
      piekarnika. Wg autora nie moze sie nie udac :-)
    • jo.hanna kilka mozliwosci 08.07.07, 16:57
      jedna, to ze dlugo ubijasz bialka.Bbialka powinny byc sztywne, tworzyc sztywny
      stozek, ale jesli ubija sie je dluzej, wtedy zaczynaja wygladac jakby byly
      suche. I to juz za dlugo, wtedy piana zaczyna byc mniej puszysta. Druga
      mozliwosc: za ciezka jest podstawa sufletu (np. sos beszamelowy jest zbyt gesty,
      ciezkie sery, warzywa...itd), wtedy warto ubic piane z jednym dodatkowym
      bialkiem, ale juz nie dodawac zoltka do beszamelu. Trzecia mozliwosc: mieszanie.
      Sprobuj zasade, ktora podawalam w przepisie: 1/3 bialka do beszamelu; 1/3 tej
      mieszkanki do bialek itd. Mieszac jak najmniej. Nie trzeba nawet bardzo
      dokladnie mieszac. Czwarta mozliwosc: zbyt goracy lub zbyt zimny piekarnik
      (bialko ma sie szybko sciac, ale nie za szybko, bo wtedy ogrzewane powietrze nie
      ma szans na zwiekszenie objetosci i wtedy suflet nie wyrasta).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka