Gość: Karolina IP: *.adsl.alicedsl.de 08.10.07, 09:18 Zakisilam do sloi kapuste i po tygodniu zaczela ciemniec i gorzkniec. Co zrobilam zle? Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ba_nita Re:Jak to co zrobiłaś źle? Nie napisałaś wg 08.10.07, 10:14 jakiego przepisu kisiłaś. Ten jest dobry: Kapustę szatkujemy, solimy, możemy dodać marchew, jabłka, kminek w ccałości, włożyć do dużego naczynia, ubić najmocniej jak się da tak żeby puściła sok i zostawiamy na noc. Przekładamy do słoików ponownie mocno ubijając. Słoiki wycieramy (miejsce na nakrętkę) i przykrywamy gazą. Odstawiamy na około pięć dni od czasu do czasu (ze względu na burzliwą fermentację) nakłuwamy: na przykład odwrotną stroną drewnianej łyżki do samego dna aby uwolnić gromadzące się tam olejki eteryczne potem zakręcamy i odstawiamy w chłodne miejsce. Problemem było to, że zbytnio się śpieszyłaś. Jeśli podasz adres to wyślę na maila jeszcze inne przepisy na kapustę "na zimę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re:Jak to co zrobiłaś źle? Nie napisałaś wg IP: *.adsl.alicedsl.de 08.10.07, 11:01 Zrobilam wg Twojego przepisu oprocz jablek, kapuste najpierw dobrze ubilam i poscil sok tyle ze nie czekalam cala noc tylko pare godzin ale soku bylo duzo. Acha moze to sie stalo przez to ze po zakreceniu sloikow wycieklo sporo soku? Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Tak jak pisałem - okres burzliwej fermentacji 08.10.07, 11:24 i wydzielające się olejki eteryczne to sprawiły. Ja kiszę w 25 litrowym garze emaliowanym, lub w kamionce 15 litrowej. Jeszcze się nie zdarzył podobny wypadek do Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re:Tak jak pisałem - okres burzliwej fermentacji IP: *.adsl.alicedsl.de 08.10.07, 21:20 banito problem w tym ze praktycznie mieszkam w dwuch miejscach w odleglosci 1000 km, najpierw zrobilam 2 sloiki i wyjechalam,(a jakie efekty to znasz) a nastepnie zrobilam tym samym sposobem to samo i do tego 30 sloi i tez wyjechalam, wiem ze brzmi to dziwnie ale takie sa fakty, co mam teraz zrobic bo spodziewam sie tego samego efektu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gps Re:Jak to co zrobiłaś źle? Nie napisałaś wg IP: *.chelmnet.pl 08.10.07, 20:37 A ile soli na 10 kg kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Ja daję na oko ale w zgodzie z produkcją 08.10.07, 20:46 przemysłową: na 100 kg kapusty - 1,5 do 3 kg soli, 10 dag nasion kminku lub kopru, 3-5 kg marchwi, 1 kg jabłek. Jak widać rozstrzał jest spory. Ja wolę kiedy kapusta nie jest przesolona bo mam wówczas komfort sięgnięcia po sok z kapusty i możliwość zrobienia surówki w minutę. No i przy bigosach, kapustach zasmażanych nie muszę wstępnie podgotowywać aby odlać słoną wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re:Jak to co zrobiłaś źle? Nie napisałaś wg 09.10.07, 21:21 Zgodnie z książką kucharską, daję na 10 kg kapusty, 20 dkg soli. Kapusta jest wystarczająco słona. Czasem wydaje mi się, że mało słona, ale przecież zawsze można ją dosolić przed użyciem. Myślę, żę to jest dobra proporcja. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re:Jak to co zrobiłaś źle? Nie napisałaś wg 02.11.07, 10:57 150g wystarczy marchewkai kminek jak ktos nie lubi calego to moze byc mielony na grubo najlepiej kamienny garnek(10l) ubic przykryc polozyc talezyk i kamien jak za malo soku po 2 dnach dodac wode z sola w piwnicy nawet w nowych domach jest wspaniala temperatura i po paru tygodniach masz wspaniala kapuste dzieci ktore tego nie znaja u nas sawsze jedza a moja corka wieczorem zawsze a najlepiej smakuja jej cale listki jak ktos chce to sie wszystkiego nauczy Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Kapusta kiszona, problem 08.10.07, 21:33 Mnie się ngdy nie udało zrobić kapusty w słojach.Od kiedy kwaszę w dużym baniaku - zdaje się 50 litrowym- a potem przekładam do słoików i pasteryzuję, nie mam żadnych przykrych niespodzianek. Teraz dojadam zapasy z zeszłego roku, a potem mam zamiar kisić niewielkie ilości metodą zalewania wodą spod ziemniakow - raz spróbowałam i jestem zadowolona z efektów.Przepis znalazłam kiedyś na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Kapusta kiszona, problem 02.11.07, 11:00 a kto pasteryzuje kapuste kiszona to okropnosc a gdzie witaminy to idz od rzu do sklepu i kup w puszcze Odpowiedz Link Zgłoś