Dodaj do ulubionych

czy malosolne zalewa sie letnia woda?

IP: *.tele2.pl 30.07.03, 11:13
nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam,
zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak???
Obserwuj wątek
    • hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:14
      Gość portalu: kaska napisał(a):

      > nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam,
      > zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak???

      Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem.
      Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą.
      • Gość: kaska Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.tele2.pl 30.07.03, 11:18
        ok Hania, zaleje letnia i juz. Bylebym nie zawalila proporcji. Nie dostalam
        kamiennego naczynia, wiec mam dwa sloje po niecale 4 litry. Jakos to
        wykombinuje.
        • hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:33
          Szklane słoje są ok, tylko ustaw je w zacienionym miejscu. Powodzenia :-)
      • babazgaga Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:56
        ja zalewam gorącą - z czajnika jak sie zagotuje to do dzbanka, rozpuszczam sól
        i chlup do słoika. I wychodzą przepyszne
        babazgaga
        • Gość: kaska Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.tele2.pl 30.07.03, 12:11
          a liscie wisni skad bierzecie? Ponoc smaczniejsze sa takie ogorki. Popytam na
          targu, ale nie widzialam......
          • hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 12:55
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > a liscie wisni skad bierzecie? Ponoc smaczniejsze sa takie ogorki. Popytam
            na
            > targu, ale nie widzialam......

            Z sadu, Kasiu, z sadu :-) Mogą być też liście porzeczki (zamiast liści wiśni).
            Może ktoś znajomy ma ogródek?
      • Gość: lola Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: korbank:* / 10.0.0.* 30.07.03, 12:53
        hania_76 napisała:

        > Gość portalu: kaska napisał(a):
        >
        > > nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam
        > ,
        > > zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak???
        >
        > Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem.
        > Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą.

        Ja własnie wrzatkiem i sa ok
      • masia27 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 12:57
        hania_76 napisała:


        > Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem.
        > Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą.

        Ja zalewam bardzo gorącą wodą i zawsze wychodzą pyszne...
        • Gość: nacia Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.um.krakow.pl 30.07.03, 13:01
          ja tez wrzątkiem i chyba szybciej się robia niz letnią. jUz po kilku godziunach
          super pachną
          • Gość: kaska do Hani;-) IP: *.tele2.pl 30.07.03, 13:14
            Masz sad? To mi wyslij poczta te liscie;-)
            • hania_76 Re: do Hani;-) 30.07.03, 14:50
              Gość portalu: kaska napisał(a):

              > Masz sad? To mi wyslij poczta te liscie;-)

              Nie mam :-( Używam liści porzeczek z ogródka teściów :-)

              Co do wrzątku - tak, zalane wrzątkiem ogórki kiszą się b. szybko, ale
              najczęściej robią się z nich równie szybko kapcie i trzeba je bardzo zsybko
              jeść. Jeżeli ktoś może poczekać parę dni na nabranie właściwego smaku przez
              małosolniaki i chce się tym smakiem cieszyć przez parę następnych dni -
              stanowczo odradzam wrzątek. Tak mnie uczyła moja babcia, moja mama, tak robię i
              ja :-)
              • masia27 Re: do Hani;-) 30.07.03, 14:56
                hania_76 napisała:


                > Co do wrzątku - tak, zalane wrzątkiem ogórki kiszą się b. szybko, ale
                > najczęściej robią się z nich równie szybko kapcie i trzeba je bardzo zsybko
                > jeść. Jeżeli ktoś może poczekać parę dni na nabranie właściwego smaku przez
                > małosolniaki i chce się tym smakiem cieszyć przez parę następnych dni -
                > stanowczo odradzam wrzątek. Tak mnie uczyła moja babcia, moja mama, tak robię
                > i ja :-)

                Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szybko
                jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci...
                • hania_76 Do Masi 30.07.03, 15:00
                  masia27 napisała:

                  >
                  > Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szybko
                  > jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci...

                  Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli Ci
                  takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem -
                  nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się
                  silnie-solne. Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli
                  jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej
                  smakować - darz bór i na zdrowie :-)
                  • Gość: lola Re: Do Masi IP: korbank:* / 10.0.0.* 30.07.03, 15:08
                    hania_76 napisała:

                    > masia27 napisała:
                    >
                    > >
                    > > Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szyb
                    > ko
                    > > jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci...
                    >
                    > Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli Ci
                    > takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem -

                    > nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się
                    > silnie-solne.

                    Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec skoro
                    sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i
                    prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile czasu
                    potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu.

                    Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli
                    > jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej
                    > smakować - darz bór i na zdrowie :-)

                    Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po
                    prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma.

                    • hania_76 Rany... 30.07.03, 15:17
                      Gość portalu: lola napisał(a):

                      > hania_76 napisała:
                      >
                      >
                      > Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec skoro
                      > sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i
                      > prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile czasu
                      > potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu.
                      >

                      Rany, dziewczyny, tylko bez kamienowania - proszę! Powtórzę jeszcze raz: MNIE
                      HANI_76 nie smakują małosolne zalewane przedtem wrzątkiem.


                      Lolu, ja wiem, że jest gorąco, więc nie gorączkuj się jeszcze bardziej,
                      prooooszę. Zwłaszcza z powodu metod kiszenia ogórków.

                      >
                      > Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po
                      > prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma.
                      >
                      No dobrze, skoro nie ma różnicy, to dlaczego zalewane wrzątkiem są najlepsze,
                      heh? ;-P
                      • Gość: lola Re: Rany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 22:10
                        hania_76 napisała:

                        > Gość portalu: lola napisał(a):
                        >
                        > > hania_76 napisała:
                        > >
                        > >
                        > > Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec sk
                        > oro
                        > > sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i
                        > > prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile cz
                        > asu
                        > > potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu.
                        > >
                        >
                        > Rany, dziewczyny, tylko bez kamienowania - proszę! Powtórzę jeszcze raz:
                        MNIE
                        > HANI_76 nie smakują małosolne zalewane przedtem wrzątkiem.
                        >
                        >
                        > Lolu, ja wiem, że jest gorąco, więc nie gorączkuj się jeszcze bardziej,
                        > prooooszę. Zwłaszcza z powodu metod kiszenia ogórków.
                        >
                        > >
                        > > Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po
                        > > prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma.
                        > >
                        > No dobrze, skoro nie ma różnicy, to dlaczego zalewane wrzątkiem są
                        najlepsze,
                        > heh? ;-P


                        Spokojnie, moja temperatura w porzadku.
                        Po pierwsze to własnie ty wprowadzasz taka atmosfere uzywajac zwrotu "nie
                        obchodzi mnie ze ty lubisz takie a takie", po drugie wyraźnie piszesz ze z
                        tych "na goraco " wychodza kapcie, a conajmniej 2 osoby twierdza ze nie
                        wychodza (pytanie -kto ma racje), po trzecie ja wcale nie udowadniam wyzszosci
                        mojego sposobu jak sugerujesz,gdzie to wyczytałas? nie pisze przeciez ze
                        nalezy tylko wrzatkiem bo te na zimno sa be. Zarzuty skierowane do mnie
                        powinny trafic pod twój adres. Ale to tak na marginesie. Jak mozna miec
                        subiektywną ocenę kapciowatych ogórków? Tzn. ze stan kapciowatosci jest dla
                        jednych zauwazalny a dla drugich nie?
                        Mysle ze niepotrzebnie zanegowałas wrzatek jako metode odpowiednia do
                        małosolnych, moze raz je tak zrobiłas i wyszły złe, ale przyczyną mogły byc
                        same ogórki a nie temp. wody. Tak to sobie tłumacze, bo w twe złe intencje nie
                        wierze.
                  • masia27 Re: Do Masi 30.07.03, 15:15
                    hania_76 napisała:

                    >> Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli
                    Ci
                    > takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem -

                    > nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się
                    > silnie-solne. Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli
                    > jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej
                    > smakować - darz bór i na zdrowie :-)


                    Po pierwsze - ogórków nie gotuję, a jedynie zalewam wrzątkiem, zauważ tę
                    SUBTELNĄ różnicę.
                    Po drugie - skąd możesz wiedzieć, że ogórki robione w ten sposób nie są
                    odpowiednio chrupkie i smaczne skoro podobno ich w ten sposób nie
                    przygotowujesz?
                    Po trzecie - skoro chcesz być taka pomocna dla Kasi, to najlepiej będzie jeśli
                    pozwolisz jej samej spróbować czy woli ogórki zalewane zimną czy gorącą wodą,
                    zamiast usilnie przekonywać, że zalewane wrzątkiem NAPEWNO nie są dobre.
                    • hania_76 Re: Do Masi 30.07.03, 15:17
                      masia27 napisała:

                      >
                      > Po pierwsze - ogórków nie gotuję, a jedynie zalewam wrzątkiem, zauważ tę
                      > SUBTELNĄ różnicę.
                      > Po drugie - skąd możesz wiedzieć, że ogórki robione w ten sposób nie są
                      > odpowiednio chrupkie i smaczne skoro podobno ich w ten sposób nie
                      > przygotowujesz?
                      > Po trzecie - skoro chcesz być taka pomocna dla Kasi, to najlepiej będzie
                      jeśli
                      > pozwolisz jej samej spróbować czy woli ogórki zalewane zimną czy gorącą wodą,
                      > zamiast usilnie przekonywać, że zalewane wrzątkiem NAPEWNO nie są dobre.


                      Masiu, przeczytaj mój post do loli i wypij zimnej wody na ochłonięcie, ok?
                      • masia27 Re: Do Masi 30.07.03, 15:32
                        hania_76 napisała:

                        > Masiu, przeczytaj mój post do loli i wypij zimnej wody na ochłonięcie, ok?

                        Wskaż mi, proszę, miejsce, w którym którakolwiek z nas pisze, że gorąca woda =
                        najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki.
                        Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać.
                        Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw.
                        • hania_76 Re: Do Masi 30.07.03, 15:40
                          masia27 napisała:

                          =
                          > najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki.
                          > Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać.
                          > Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw.


                          Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się
                          obiema rękami.

                          Zadowolona?

                          PS. Czy to jest FORUM Kuchnia, czyli miejsce, w którym wymienia się uwagi i
                          własne doświadczenia, czy Kurs Jedynie Słusznych Trendów w Gotowaniu? Napisałam
                          o tym jak JA robię małosolne i jakie MNIE smakują, a jakie nie. Napisałam, że
                          każdy, w tym Kasia, która prosiła o poradę, zrobi jak zechce. Dlatego proszę
                          Wyznawczynie Małosolnych z Wrzątku, żeby trochę ostudziły temperamenta. Chyba,
                          że ktoś lubi atmosferę magla.

                          PS2. Kasiu, sorki, że wątek założony przez Ciebie zamienił się w taką a nie
                          inną dyskusję. Ja się z niej już wyłączam. Pozdrawiam :-)
                          • Gość: lola Re: Do Masi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 22:20
                            hania_76 napisała:

                            > masia27 napisała:
                            >
                            > =
                            > > najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki.
                            > > Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać.
                            > > Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw.
                            >
                            >
                            > Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się
                            > obiema rękami.
                            >
                            > Zadowolona?
                            > Nadal nie widzisz ze NIKT tak nie twierdzi?

                            > PS. Czy to jest FORUM Kuchnia, czyli miejsce, w którym wymienia się uwagi i
                            > własne doświadczenia,

                            No własnie podzieliłysmy sie doswiadczeniami robienia ogórków we wrzatku,
                            odpierajac nieprawdziwy zarzut uzyskania w ten sposób kapci, bo wprowadziłas
                            forumowiczów w bład. Chyba ze nam wszystkim wychodza dobre, a tobie akurat nie

                            >czy Kurs Jedynie Słusznych Trendów w Gotowaniu?

                            > No doprawdy jestes rozbrajająca. Jako jedyna w tym watku ukonczyłas ten
                            kurs JSTwG o czym swiadcza twe wypowiedzi, a zarzucasz to tym którzy nie
                            dyskwalifikują zadnej z metod.

                            > o tym jak JA robię małosolne i jakie MNIE smakują, a jakie nie. Napisałam,
                            że
                            > każdy, w tym Kasia, która prosiła o poradę, zrobi jak zechce. Dlatego proszę
                            > Wyznawczynie Małosolnych z Wrzątku, żeby trochę ostudziły temperamenta.
                            Chyba,
                            > że ktoś lubi atmosferę magla.

                            > Sama ja wprowadziłas.

                            > PS2. Kasiu, sorki, że wątek założony przez Ciebie zamienił się w taką a nie
                            > inną dyskusję. Ja się z niej już wyłączam. Pozdrawiam :-)
                          • masia27 Re: Do Masi 31.07.03, 14:17
                            hania_76 napisała:

                            > Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się
                            > obiema rękami.
                            >
                            > Zadowolona?


                            Jeśli tym razem ja moge Ci coś doradzić, to żebyś nauczyła się czytać ze
                            zrozumieniem i nie bała się tak bardzo przyjąć do wiadomości, że ktoś inny
                            oprócz Ciebie też może mieć rację.



                    • Gość: kaska dziewczyny IP: *.tele2.pl 30.07.03, 15:45
                      zalalam woda letnia! To taki kompromis;-) Co wyjdzie, powiem Wam za dni
                      kilka......
                • babazgaga Re: do Hani;-) 30.07.03, 15:01
                  Moje tez nie kapcieją, a mieszkam sama i na raz kisze 2kg:) jak mam obawę że
                  skapcieją bo np. jest bardzo gorąco (a ja lubie najbardziej takie niedokiszone)
                  to przekładam ze słoja do pudełka i wkładam je do lodówki. Proces kiszenia
                  zostaje przerwany, albo przynajmniej mocno spowolniony. A zimne ogórecznki sa
                  lepsze od cieplych
                  pzdr
                  babazgaga
                  • mufka malosolne 31.07.03, 02:45
                    Rowniez zalewam wrzatkiem i jesli nie zostana pozarte w ciagu tygodnia, to
                    wkladam do lodowki do plastikowego pojemnika jak babajaga;). A przedzedzona
                    wode wypijam;)na upaly nie ma nic lepszego;)
                    Mniam, mniam....
                    • Gość: lola Re: malosolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 06:04
                      mufka napisała:

                      > Rowniez zalewam wrzatkiem i jesli nie zostana pozarte w ciagu tygodnia, to
                      > wkladam do lodowki do plastikowego pojemnika jak babajaga;). A przedzedzona
                      > wode wypijam;)na upaly nie ma nic lepszego;)
                      > Mniam, mniam....

                      Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych.
                      Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia...
                      • masia27 Re: malosolne 31.07.03, 08:18
                        Gość portalu: lola napisał(a):

                        > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych.
                        > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia...

                        Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedynie
                        słuszne i nic tego nie zmieni ;)
                        • Gość: lola Re: malosolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 11:03
                          masia27 napisała:

                          > Gość portalu: lola napisał(a):
                          >
                          > > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych
                          > .
                          > > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia...
                          >
                          > Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedynie
                          > słuszne i nic tego nie zmieni ;)

                          Masz kogos konkretnego na mysli, hłehłehłe...
                          • masia27 Re: malosolne 31.07.03, 14:22
                            Gość portalu: lola napisał(a):

                            > masia27 napisała:
                            >
                            > > Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedyn
                            > ie
                            > > słuszne i nic tego nie zmieni ;)
                            >
                            > Masz kogos konkretnego na mysli, hłehłehłe...


                            Ależ skąd!
                            Masia_z_magla
                      • mufka oczywiscie ze woda nie ma znaczenia.... 01.08.03, 01:52
                        Gość portalu: lola napisał(a):
                        >
                        > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych.
                        > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia...

                        Dzieki Jola! Pewnie uwierza, ale tylko co niektore, hehe....
                        No coz, nie bede komentowac, ani dyskutowac na ten temat, ale to stwierdzenie
                        wyzej, ze po zalaniu wrzatkiem wychodza ZAWSZE kapcie przypomina mi teorie typu-
                        raz mi wyszly kapcie wiec powod to wrzatek i basta! Prawda jest taka, ze mogly
                        byc felerne ogorki lub moze nieumyty sloik;)

                        A jutro tez zaleje wrzatkiem!!!;P
                        Smacznego!
                        • ducale az się boję... 01.08.03, 12:34
                          Po lekturze tych postów to chyba najlepiej wogóle nie używac wody, albo tylko
                          na parze ( ale to wiecej niz wrzątek- czyli chyba tez nie)pozdr
                          • Gość: kaska Re: az się boję... IP: *.tele2.pl 01.08.03, 12:36
                            po lekturze tych postow najlepiej w ogole nie robic malosolnych!
                            • hania_76 Re: az się boję... 01.08.03, 14:25
                              Zdruzgotana miażdżącym przyjęciem (a raczej jego brakiem) mojej konstruktywnej
                              samokrytyki obywatelskiej i obietnicy "Towarzyszki, od dziś tylko wrzątek",
                              chciałam wylać zrobione wcześniej małosolne, które, tkwiąc w obskuranckim i
                              niedialektycznym formalizmie, zalewałam letnią wodą. Jednakże widząc ile
                              radości przysparza paniom wrzątkowym ten wątek i obserwując rosnącą z dnia na
                              dzień solidarność frontu wrzątkowego, ogórasków nie wywaliłam i mam zamiar
                              schrupać je w ten weekend w uroczym towarzystwie. A wszystkim uczestnikom
                              (Ducale, Ty w KUCHNI??? Małosolne i supertuscany? ;-)) i uczestniczkom miłego
                              weekendu - z małosolnymi lub bez - życzę i serdecznie Was pozdrawiam.
                              • Gość: lola Re: az się boję... IP: korbank:* / 10.0.0.* 01.08.03, 14:39
                                hania_76 napisała:

                                > Zdruzgotana miażdżącym przyjęciem (a raczej jego brakiem) mojej
                                konstruktywnej
                                > samokrytyki obywatelskiej i obietnicy "Towarzyszki, od dziś tylko wrzątek",
                                > chciałam wylać zrobione wcześniej małosolne, które, tkwiąc w obskuranckim i
                                > niedialektycznym formalizmie, zalewałam letnią wodą. Jednakże widząc ile
                                > radości przysparza paniom wrzątkowym ten wątek i obserwując rosnącą z dnia na
                                > dzień solidarność frontu wrzątkowego, ogórasków nie wywaliłam i mam zamiar
                                > schrupać je w ten weekend w uroczym towarzystwie. A wszystkim uczestnikom
                                > (Ducale, Ty w KUCHNI??? Małosolne i supertuscany? ;-)) i uczestniczkom miłego
                                > weekendu - z małosolnymi lub bez - życzę i serdecznie Was pozdrawiam.

                                no nie, nie bierz tego tak bardzo do siebie, chrup na zdrowie, pzdr.
                              • ducale Re: az się boję... 01.08.03, 14:42
                                po lekturach pani AW z mniammniam nie mogłem sie oprzeć :)))
                                BTW o jakich słonych ciastach i sernikach mających wspólny mianownik chodzi
                                owej pani? nurtuje mnie to bardzo
                                pozdr
                                • hania_76 Re: az się boję... 01.08.03, 14:46
                                  ducale napisał:

                                  > po lekturach pani AW z mniammniam nie mogłem sie oprzeć :)))
                                  > BTW o jakich słonych ciastach i sernikach mających wspólny mianownik chodzi
                                  > owej pani? nurtuje mnie to bardzo
                                  > pozdr

                                  Być może chodzi o jajka i mąkę ;-) Jeśli tak, to polecany przez nią tokaj
                                  świetnie nadaje się do omletów saute ;-)

                                  Jak widzisz, tu też jest b. zabawnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka