Dodaj do ulubionych

Kto chce życ 120 lat?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 21:48
Polecam pełen mądrości i ciepłego humoru wywiad z ojcem Grande,
bonifratrem.Pod wpływem tej lektury /muszę też kupic jego książkę/ ugotowałam
dzisiaj kaszę gryczaną do gulaszu z żołądków indyczych.
Tylko ostrzegam lektura nie dla feministek.
www.klinika-zdrowia.com/gl/jak.php
Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m hihihi wiara czyni cuda n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 20.02.08, 21:51
    • Gość: Rafał Re: Kto chce życ 120 lat? IP: 80.54.173.* 20.02.08, 21:58
      Ja bym ojcu Grande tak bezkrytycznie nie wierzył, na mój gust wiele jego teorii
      opartych jest na czysto intuicyjnych przesłankach i jakoś nie wytrzymuje
      krytyki, chociaż myśl przewodnia, że zdrowie leży na talerzu jest chyba
      bezdyskusyjna.
      • Gość: souxxie Re: Kto chce życ 120 lat? IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.08, 23:01
        kasza - tak
        gulasz - jestem wege z przyczy zdrowotnych, nie "ideologicznych",
        więc dziękuję
        • Gość: souxxie Re: Kto chce życ 120 lat? IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.08, 23:11
          zasmażka nie, ale kotleciki, mięsko juz tak? np. z sosem z mąką i
          mlekiem?
          "Sosy - posiekać drobno mięso, lub nawet jeden kawałek większy,
          usmażyć na różowo, żeby było przypieczone i do już usmażonego mięsa
          wlać gorącej wody. Zrobi się naturalny kolor. Rozrobić na mleku mąkę
          i wlać do sosu."
          ... się czym to się do cholery różni?
          bo wg. mnie to to samo g... w zołądku ;)
          • Gość: souxxie Re: Kto chce życ 120 lat? IP: *.ip.netia.com.pl 20.02.08, 23:44
            "Główny problem polega więc na odchodzeniu od surowego i naturalnego
            pożywienia. Karygodne są wszystkie konserwanty, wszystkie barwniki."

            barwniki i konserwanty to chyba oczywiste, ale "usmażone" czy
            upieczone brytfance z tłuszczem, to juz chyba nie jest tak
            naturalne i zdrowe (a tak tam ojcec grande zaleca - piec, usmazyć
            też można)


            "Byle ów smalec nie spotkał się z białym pieczywem i cukrem, a
            możemy go z pożytkiem dla zdrowia spożywać."

            nie mam nic przeciwko tłuszczom i gdyby powiedział "nierafinowany,
            nieprzetworzony w wysokij temperaturze tłuszcz...."
            ...ale smalec, przetworzony w wysokiej temperaturze, z racji czego
            organizm go nie trawi prawidłowo, a przyswaja jedynie kalorie...


            "Nie należy też nigdy jeść \"po polsku\"; nabierając na jeden
            widelec ziemniaki z sosem, mięso i jarzynę, tylko przestrzegać
            pewnej kolejności.
            Najpierw powinno się skonsumować jarzynkę, następnie mięso, na
            końcu - ziemniaki. - żeby żołądek nie dostał schizofrenii. Kiedy i
            ją wrzucamy do niego bez ładu i składu zróżnicowanego pożywienia, to
            ta nasza \"betoniarka\" wprost nie wie od czego zacząć. Z trudem
            miele i rozciera taki obiad, zamieniając go w makabryczni ` ę,
            której składniki mają różny czas rozkładu i trawienia. "

            to juz za przeproszeniem paranoja, bo żołądek nie trawi tak szybko,
            jak my jemy, nawet jeśli jedlibysmy po kęsie raz to, raz tamto
            pokarm spożyty podczas jedego posiłku miesz się w zoładku niczym w
            garnku na "szarą breję"
            im więcej ta breja ma częsi składowych, tym dłużej zalega, chociaż
            po pewnym czasie już tego nie czujemy...nawet gdy nam się wydaje, że
            jesteśmy głodni, to wcale nie znaczy, że nasz zołądek jest pusty, a
            prawdopodobnie, że spadł na poziom cukru. żołądek jest pusty,
            gdy "burczy w brzuchu" - wtedy faktycznie nie ma czego trawić, bo
            jest pusto
            wg zasad "koszernych" pomiedzy spożywaniem mleka i jego pochodnych
            oraz mięsa i jego pochodnych, powinno zachować się 6-godzinną
            przerwę, w trakcie krórej mozna spożywać oczywiści inne produkty
            dopiero po takim czasie schabowy i wszystkie jego resztki przejdą
            dalej i nie spotkają się mlekiem i pochodnymi
            jest taka teoria, że to własnie z tego połączenia tworzy się
            najgorsze "G..." w żoładku i dalej...jelito grube...
            ps. ale nie każdy musi się z tym zgadzać rzecz jasna
            pozdrawiam wszystkich smakoszy bez urazy
        • mhr-cs Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 12:35
          Gość portalu: souxxie napisał(a):

          > kasza - tak
          > gulasz - jestem wege z przyczy zdrowotnych, nie "ideologicznych",
          > więc dziękuję

          masz racje kiedys jedlismy siedle mleko z ziemniakami
          ja to znam bo mialam ciocie na wiosce
          robilismy maselko,maslanka zostala z tego produktu
          i bylo to cos wspanialego
          a serek z kwasnego mleka wyglondal jak serduszko
          teraz rozumie co znaczy znac zycie
          i jestem zadowolona ze mialam taka okazje
          patykaze to bylo juz cos innego
          ale tego czasu bym chciala miec teraz
          kto go nie znal nie moze na ten
          temat nic mowic
          wszystko jedno ile ma lat
          bo jak ktos mieszkal w miescie
          i nie byl na wiosce to co ma mowic
    • winoczerwone Re: Kto chce życ 120 lat? 20.02.08, 23:37
      "Osoby od 40 roku życia nie powinny jeść świeżych ogórków. Bo już
      wtedy zgryz nie jest odpowiedni, aby to rozmielić porządnie, a
      żołądek jest już troszkę osłabiony, żeby go dobrze rozetrzeć. I
      następuje niestrawność ogórkowa. Ogórek jest bardzo ciężko strawny.
      Dlatego ogórki dla starszych ludzi powinno się na zwykłej tarce do
      ziemniaków rozcierać na miazgę i mieszać ze śmietaną z przyprawami,
      dużo jarzynek do tego, dużo szczypiorku, dużo koperku i to jest
      doskonała potrawa. Nawet najbardziej chory człowiek zje i nie będzie
      miał naruszonego systemu trawiennego."

      eee ja nie chcę dozyc 120 lat w świecie, w którym ludzie po 40 to
      już starsi ludzie, którym ogórki trzeba na papke rozcierac, bo zgryz
      już nie ten...:-))))
      • hania55 Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 10:07
        Ta śmietana do ogórków dla ludzi starszych (czyli, jak rozumiem,
        tych po czterdziestce ;-))) zapewne działa cuda zdrowotne.
        • mhr-cs Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 12:54
          hania55 napisała:

          > Ta śmietana do ogórków dla ludzi starszych (czyli, jak rozumiem,
          > tych po czterdziestce ;-))) zapewne działa cuda zdrowotne.
          >
          oczywiscie dla kazdego
          bo to smakuje
          a jak mi cos smakuje to jestem szczesliwa
          a szczesliwosc to zycie zdrowie
    • poszukiwaczarmi Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 00:35
      Tekst ciekawy, choć strasznie długi. Tylko czemu nazywa się wywiad, skoro nie ma
      w nim żadnego pytania?

      Ogólnie sporo tam tzw. mądrości ludu i dobrych porad - jeść kaszę, fasolę,
      groch. Poza tym nieco z nowinek medycznych: jeść małe posiłki ale częste. Są też
      idee bliskie Michelowi Montignacowi, którego uważam za twórcę diety doskonałej
      (bazującej na niełączeniu tłuszczów z węglowodanami) - smacznej, obfitej i
      nawiązującej do zapomnianych tradycyjnych produktów: właśnie fasoli, ale i
      soczewicy, kasz, naturalnego ryżu.

      Nie zaszkodzi poczytać, pewnie niejeden z nas pomyśli o jedzeniu nieco inaczej
      lub co najmniej przypomni się temu i owemu, że dawno nie widział kasz ani
      strączkowych na talerzu :)
      • Gość: evro444 Re: Kto chce życ 120 lat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:36
        no oczywiście , twój komentaż jak zawsze nieodzowny.Chłopie baby ci
        trzeba!Ton twoich wypowiedzi wskazuje na wyrażny brak pierwiastka
        żeńskiego, cała para idzie w to pseudogawędziarstwo.No, chyba że
        kochasz inaczej...
      • mhr-cs Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 12:57
        poszukiwaczarmi napisał:

        > Tekst ciekawy, choć strasznie długi. Tylko czemu nazywa się
        wywiad, skoro nie m
        > a
        > w nim żadnego pytania?
        >
        > Ogólnie sporo tam tzw. mądrości ludu i dobrych porad - jeść kaszę,
        fasolę,
        > groch. Poza tym nieco z nowinek medycznych: jeść małe posiłki ale
        częste. Są te
        > ż
        > idee bliskie Michelowi Montignacowi, którego uważam za twórcę
        diety doskonałej
        > (bazującej na niełączeniu tłuszczów z węglowodanami) - smacznej,
        obfitej i
        > nawiązującej do zapomnianych tradycyjnych produktów: właśnie
        fasoli, ale i
        > soczewicy, kasz, naturalnego ryżu.
        >
        > Nie zaszkodzi poczytać, pewnie niejeden z nas pomyśli o jedzeniu
        nieco inaczej
        > lub co najmniej przypomni się temu i owemu, że dawno nie widział
        kasz ani
        > strączkowych na talerzu :)
        >
        jak ktos idzie z moda a nie z rozumem
        to i tak za puzno

        • Gość: ania_m za pOzno, nie pUzno IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 21:38
          kazdemu sie jakas literowka, albo blad przez nieuwage trafi, mi
          rowniez, nawet dosc czesto, ale kup sobie moze jakis slownik, albo
          zamontuj program sprawdzajacy ortografie w formularzach przegladarki,
          bo naprawde az oczy bola
    • ba_nita Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 00:42
      Niedołężny, śliniący się masochista?Wygrałem?Łojca to mam jednego - ma na imię
      Zygmunt a nie Grande. A swoją drogą to ciekawe - nazywać facetów w sukienkach
      ojcami...Król Kazimierz też był "Grande" (Wielki), no cóż...
      • karina997 Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 08:45
        Z szacunkiem, ale pan Zygmunt, jeśli czyta Twe komentarze na tym
        Forum, to dumny z syna chyba nie jest
        • ba_nita Re:Z szacunkiem: mylisz się. 21.02.08, 09:27
          Ale to raczej nie twoja sprawa?Dziecko - pieluszka Ci spadła...
          • poughkeepsie Re:Z szacunkiem: mylisz się. 21.02.08, 10:26
            matko jakie głupoty!
    • Gość: lolka Ciekawe ilu jest takich niedouczonych, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:23
      którzy nie odróżniają ojców duchowych od biologicznych? Wychowani
      przez ojca Grande wyszliby na ludzi.
      A swoją drogą banito dlaczego opluwasz nieznanego Ci człowieka?
      Podobnych słów użył Urban w stosunku do JPII, ale on to robi niejako
      zawodowo dla zwiększenia sprzedaży swojej gazety,a co Tobą kieruje?
      Na szczęście ludzie są mądrzy i zwracają się o pomoc do bonifratrów
      a nie do banitów czy poszukiwaczy guza na łeb.
      • poughkeepsie Re: Ciekawe ilu jest takich niedouczonych, 21.02.08, 11:30
        "Pijąc mocną herbatę Azjaci nie chorują nigdy na grypy i nie podlegają
        napromieniowaniu nawet bomby atomowej. Stwierdzono to w Japonii i po wybuchu
        czarnobylskim."
        te "mądrości" mnie porażają, rzeczywiście.
        • hania55 a to? 21.02.08, 11:46
          " NIE. Już same nazwy: McDonald, Coca-cola, Pepsi-cola, hamburger,
          hot-dog przyprawiają mnie o drgawki. To jest skandal, że mając taki
          zasób własnych możliwości żywieniowych, sprzedaliśmy przemysł
          spożywczo - żywieniowy amerykańskim biznesmenom. Jako stary mnich,
          mimo całego mojego życiowego optymizmu przepowiadam, iż w roku 2000
          Polacy będą na terenie swojego własnego kraju murzyńskimi
          wyrobnikami. Będą przejeżdżać przez Polskę transkontynentalne
          pociągi, będą migać po autostradach zagraniczne samochody, a tubylcy
          spadną do roli czyścicieli z miotłami w rękach."
          • kocia_noga Rozumiem już czemu 21.02.08, 16:11
            Feministki nie popwinny tego czytać.Poziom jak u (też 'ojca')
            Benedykta Chmielowskiego.
            Mnie najbardziej rozsmieszyło bajanie jak to dawniej nie było chorób.
    • bene_gesserit Re: Kto chce życ 120 lat? 21.02.08, 18:48
      Sakramenckie glupoty w sosiku slusznych uwag - czym tu sie
      zachwycac? I dlaczego feministki tego czytac nie powinny?
      • Gość: ania_m podpisuje sie pod tym obiema rekami :) n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 21.02.08, 18:58
      • hania55 Bene :) 21.02.08, 19:26
        lepiej, żeby nie czytały, bo od tego "ciepłego humoru" można zejść
        :)

        Ot, parę fragmentów:

        "Uniwersytet domowy zaczyna się w kuchni.. Niech taka matka nie
        pozwala, by córka nastolatka uwalała się w fotelu przed telewizorem,
        podczas kiedy ona nie wie w co najpierw ręce włożyć. Wszystkie
        kobiety w rodzinie, poczynając od 7 czy 8 letnich dziewczynek,
        powinny mieć nawyk kręcenia się po kuchni. Kiedy matka kroi chleb,
        już stoi przy niej córka podstawia talerz, myje jajka pod bieżącą
        wodą, żeby nie było salmonelli, podaje je starszej siostrze do
        rozbicia na patelni.

        Niech te dziewczynki obserwują własną matkę, a nie jakąś obcą panią,
        która w telewizji uprawia "gotowanie na. ekranie" -nie mając pojęcia
        o tym co robi, nie tłumacząc telewidzom - dlaczego dobiera takie a
        nie inne składniki i jaka jest-ich wartość żywieniowa. "


        "Alkoholizm - nie jest chorobą, lecz psychiczną rozpustą, podobnie
        jak każdy inny nałóg. Mówiąc chorobie, usprawiedliwiamy zwyczajnych
        przestępców obyczajowych. Przede wszystkim, człowiek musi znać wagę
        czasu, który przeżywa i nie marnować go na przesadne rozrywki.
        Trzeba być zawsze czymś zajętym. Ja nawet jak siedzę przed
        telewizorem, biorę druty do ręki i robię sweter dla

        któregoś z braci. Pijak w domu stanowi produkt niedbałości kuchennej
        żony. Kobiety same produkują pijaków. Stosują
        niewłaściwe "nowoczesne" odżywianie, i źle traktując męża.

        Po kilku, kilkunastu latach małżeństwa, kobiety całkowicie
        przekierowują swoją uwagę na dzieci, a potem na ich rodziny. Mąż
        zauważany jest tylko wtedy, kiedy przynosi pieniądze, a czasem ma
        się do niego pretensje za to samo, że istnieje. Cóż dziwnego, że
        szuka zrozumienia pomiędzy podobnymi mu - trochę sponiewieranymi,
        niedomytymi kumplami. Po szklance piwa świat zdaje im się lepszy. I
        tak to się toczy: od szklanki piwa do szklanki denaturatu. Chodzi
        to, by kobieta uświadomiła sobie, że ma wobec męża obowiązek
        opiekuńczy. Darujmy już sobie- zbliżenia seksualne, ale należy
        pamiętać, że mężczyzna jest przez całe życie dużym dzieckiem,
        trochę , nieporadnym i safandułowatym, który potrzebuje opieki,
        potrzebuje czasem czułości."
        • borsuk_dawid Re: Bene :) 21.02.08, 23:43
          To nie jest smieszne, to jest przerazajace. Brak mi slow.
        • bene_gesserit Re: Bene :) 22.02.08, 01:07
          U, dzieki - ja widac zbyt wczesnie stracilam cierpliwosc do tekstu.

          Swoja droga - podpisuje sie czym tylko moge pod postulatem
          wdrazania kuchennego dzieci. Ja mam najlepsze dziecinne wspomnienia
          wlasnie stamtad - zaczynalam na zmywaku w wieku lat trzech, aby
          rychlo awansowac na podkuchenna. Te umiejetnosci procentuja mi w
          zyciu do dzis. Nie rozumiem jednak, czemu tylko dziewczynki maja
          miec dostep do tego typu praktycznej, w zasadzie niezbednej do
          zycia wiedzy? Chlopcy wychowani w taki konserwatywny sposob sa
          nieporadni jak pieski, co wypadly z san. Czemu duchowny apeluje aby
          tworzyc zyciowe kaleki, i czemu tylko z polowy ludzkosci, tego nie
          rozumiem.

          A z tych bredni o chorobie alkoholowej, zlych 'nowoczesnych'
          kobietach i dupowatych facetach ksiezulo bedzie musial sie dluuugo
          tlumaczyc na Sadzie Ostatecznym. Ile ton ziemniakow musialby obrac,
          aby odpokutowac te bzdury?
    • Gość: ja Re: Kto chce życ 120 lat? IP: 83.168.75.* 21.02.08, 21:50
      Ja chce ale tylko i wylacznie pod rzadami Prawych i Sprawiedliwych.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: pomyliłeś fora 21.02.08, 23:50
        forum polityczne to chyba gdzie indziej.
        • daxter Re: pomyliłeś fora 22.02.08, 20:15
          A może ktos chce zyc 150 lat to polecam książki Michała Tombaka :)
          • Gość: scalla ...ja też IP: *.ip.netia.com.pl 24.02.08, 03:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka