Dodaj do ulubionych

czy smak juz nie wystarcza?

31.03.08, 16:55
ogladam zdjecia tortowych produkcji w GP. Kolory jak w sklepie z farbami,
kszalty jak z katalogow. I zastanawiam sie, czy smaczne ciasto juz nie
wystarcza? Chociazby przybrane swiezymi owocami. Wiem, ze dziecko ma sie
ucieszyc, ale dlaczego nie uczyc, ze w jedzeniu zwraca sie uwage przede
wszystkim na smak potrawy? I ze sliczne sa truskawki i maliny a nie kulki z
masy prawie plastikowej.
Obserwuj wątek
    • nieskorzanka Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 17:43
      Popieram! Mnie wręcz odstręczają te dekoracje i ich niesamowite
      kolory, nigdy nie jadłam tego typu ciast, ale patrząc na nie,
      odnoszę wrażenie,że są ,,plastikowe'' w smaku. A poza tym dla
      takiego plastikowego efektu to trzeba chyba użyć niemało barwników,
      które z naturą niewiele mają wspólnego.
      • wiedzma30 Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 23:46
        > odnoszę wrażenie,że są ,,plastikowe'' w smaku.

        Moze kupione torty tak, ale domowe nie sa plastikowe w smaku :)
        Np. moj smok byl puchatym wilgotnym biszkoptem, nasaczony ponczem z herbaty i
        pomaranczy i mial smietankowy krem w jednej warstwie z dodatkiem kajmaku. Smaki
        wywazone i calosc niezbyt slodka - bo biszkopty kakaowe i do kremow daje minimum
        cukru :)

        >A poza tym dla
        > takiego plastikowego efektu to trzeba chyba użyć niemało barwników,
        > które z naturą niewiele mają wspólnego.

        I tutaj sie mylisz :) Ja uzywam barwikow zelowych, a sa one bardzo internsywne i
        do uzyskania mocnego koloru potrzeba go doslownie na czubku noza.
    • amused.to.death Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 17:44
      ale dlaczego nie może być i smaczne i ładne?

      truskawki i maliny uwielbiam, ale niekoniecznie na torcie a taką sztuczną masę
      też fajnie od czasu do czasu zjeść - bo dla mnie ona jest smaczna, bo uwielbiam
      i marshmallows i cukier.

      A tort jest takim ciastem, które robi się na specjalne okazję więc myślę, że
      specjalny wygląd jest bardzo wskazany.
      • amused.to.death plus oczywiście 31.03.08, 17:45
        urodziny to jest specjalna okazja i bardzo miło, że ktoś się dla nas stara
        robiąc TAAAAKIIII tort.
        • dominikjandomin Re: plus oczywiście 31.03.08, 17:53
          amused.to.death napisała:

          > urodziny to jest specjalna okazja i bardzo miło, że ktoś się dla nas stara
          > robiąc TAAAAKIIII tort.

          O ile to jest zjadliwe. Miałem już ozdoby, które nadawały się tylko do kosza, bo
          nie szło ich rozgryźć.

          No i - doceniam staranie kochającej osoby. Ale nie gotowy wyrób ze sklepu.
          • wiedzma30 Re: plus oczywiście 01.04.08, 01:00
            > O ile to jest zjadliwe. Miałem już ozdoby, które nadawały się tylko >do kosza, bo
            > nie szło ich rozgryźć.

            Masa marshmallows jest miekka - jak pianki.
            • dominikjandomin Re: plus oczywiście 01.04.08, 11:58
              wiedzma30 napisała:

              > > O ile to jest zjadliwe. Miałem już ozdoby, które nadawały się tylko >
              > do kosza, bo
              > > nie szło ich rozgryźć.
              >
              > Masa marshmallows jest miekka - jak pianki.

              To wiem. Ja dostałem koraliki. Paskudztwo.

              A same marshmallows dla mnie są podejrzane - zwłaszcza te w Polsce, o nadmiar
              trucizn wewnątrz.
              • wiedzma30 Pianko-sklad 01.04.08, 17:41
                Akurat ja nie mieszkam w PL. :)
                Sklad tutejszych pianek:
                syrop kukurydziany, cukier, maka kukurydziana, woda, zelatyna, smak, zapach i
                jeden jakis syfek chemiczny ;)
            • dominikjandomin Re: plus oczywiście 01.04.08, 12:14
              wiedzma30 napisała:

              > > O ile to jest zjadliwe. Miałem już ozdoby, które nadawały się tylko >
              > do kosza, bo
              > > nie szło ich rozgryźć.
              >
              > Masa marshmallows jest miekka - jak pianki.
    • Gość: freak_78 Czyzby zazdrosc...? IP: 212.76.37.* 31.03.08, 17:53
      Bez przesady... pod efektownym i kolorowym kasztaltem moze kryc sie przeciez
      smaczne ciasto! Raz w roku mozna zrobic komus frajde w postaci tortu z ulubionym
      motywem. Swoja droga dobrych nawykow zywieniowych mozna z powodzeniem uczyc na
      codzien. Jeden fikusny tort nie sprawi, ze dziecko przestanie jesc i lubic
      owoce. Poza tym barwniki stosowane w tych masach to zdaje sie to samo co w
      kolorowych galaretkach itp (ktore jakos chetnie dajemy dzieciom).
      Ja tam jestem pod wrazeniem...
    • dziuunia Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 17:54
      Myślę, że zjedzenie takiego tortu raz w roku nie zaszkodzi ani
      młodemu organizmowi (no chyba że uczulony) ani estetyce. Uczyć tego,
      co wg nas ładne możemy na codzień, a urodziny trzeba IMHO traktować
      specjalnie. Poza tym to tort dla dziecka, nie dla dorosłych, a
      dzieci takie torty lubią. Do środka masy plastikowej dawać nie
      trzeba, świeże owoce mogą być przeciez w ubitej śmietanie pomiędzy
      blatami biszkoptu własnoręcznie zrobionego, a plastik można odsunąć
      na bok i nie jeść go w ogóle. Gorzej gdy taki tort jest z gotowych
      blatów, przełożony gotowym kremem. Ale w sumie raz w roku.... byle
      umiar zachować :) A dzieci niech mają radochę z tortu w kształcie
      smoka czy innego samochodu ;)

      Tak BTW ta masa z pianek i tak jest o niebo lepsza od gotowca
      masowego, tu przynajmniej wiadomo jaki jest skład ;)
      • wiedzma30 Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 01:03
        >a plastik można odsunąć na bok i nie jeść go w ogóle.

        Nawet nie probowalabym - i innym nie polecam - zjesc ozdob z plastiku. ;)))

    • pani.serwusowa Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 18:11
      Naszla mnie podobna refleksja, choc jestem PELNA podziwu dla osob
      wykonujacych te torty. Mysle jednak, ze od swieta, szczegolnie
      dziecku, ktore jest przeciez wzrokowcem mozna zaserwowac taki tort.
      Z drugiej strony, pewnie bez udzialu mas plastycznych i barwinkow,
      mozna uzyskac kolorowe, atrakcyjne cudenko. Torty, ciasta - no coz,
      nie jestem dobra w te klocki ;)

      Osobiscie za takimi tortami nie przepadam, z reguly wyjadam srodek,
      mase zostawiam, bo ze wzgledu na jej slodycz nie potrafie jej zjesc.

      Pamietam, ze bardzo pozytywnie zaskoczyla mnie jedna z uczestniczek
      forum, ktora napisala, ze jej dziecko woli ciasto cytrynowe, zamiast
      tortu :) Nic tylko zyczyc sobie takiego malego smakosza :D
      • wiedzma30 Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 01:05
        >>Pamietam, ze bardzo pozytywnie zaskoczyla mnie jedna z uczestniczek
        >>forum, ktora napisala, ze jej dziecko woli ciasto cytrynowe, >>zamiast tortu
        :) Nic tylko zyczyc sobie takiego malego smakosza :D

        Czyli osoba lubiaca np. puchate ciasto czekoladowe przelozone dobrym kremem nie
        moze byc smakoszem... ;)
        • pani.serwusowa Dziecko! 01.04.08, 16:19
          Nie zrozum mnie zle, ale znakomita wiekszosc dzieci, z ktorymi
          mam/mialam do czynienia lubi jednak 'smieci'. Ja tez taka bylam :)
          Zaskakuje mnie wiec, ze dziecko odmawia tortu i prosi o ciasto
          cytrynowe (ktore zreszta uwielbiam!). Stad uzycie slowa 'smakosz'.
          Oczywiscie nie twierdze, ze jak ktos lubi takie torty nie moze byc
          smakoszem.
    • marghe_72 Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 18:29
      Dlatego, ze raz w roku można poszaleć i zjeść co nie jest w 200%
      zdrowe.
      A nawyków uczymy na codzień, podczas obiadu, kolacji, śniadania.
      Wyjątek od reguły nikomu krzywdy nie zrobi
    • glasscraft Re: czy smak juz nie wystarcza? 31.03.08, 21:29
      Musze przyznac, ze mnie te torty powaznie fascynuja bo jestem
      artystycznie uposledzona :-). Moj klasyk urodzinowy to tort makowy z
      kremem kawowym i waniliowym, ozdobiony tymiz i cukrowymi srebrnymi
      kulkami plus mini serduszkami z czekolany z srebrnym cukrze (obydwa
      kupne wiec nie przyznaje sobie zadnych kredytow). A jakby mi ktos
      zrobil niespodzianke i zaserwowal taki okropnie ozdobiony tort to
      bym bardzo dziekowala i zajadala :-)))))))))))))))000
    • keltoi A można też troszkę inaczej ;P 01.04.08, 00:07
      Ja robię przeważnie dwa torty - karmelowy i czekoladowy (nie dlatego, że taaaak strasznie je lubię robić - Rodzina je lubi jeść, ot co..;D)

      Barwników tam tyle, co kot napłakał - poncz do nasączenia robię czasem, upraszczając sobie życie, z landrynek. No i w biszkopcie jest proszek do pieczenia, oczywiście... Ale można nasączenie zrbić z "sobie-robionego" soku.
      Masy można barwić owocami - jak się dużo malin zmiksuje ze śmietaną, wychodzi bardzo ładna różowa masa do przekładania. ;) Z jagód wychodzi ładnie fiołkowa. Tort karmelowy przekładam po prostu konfiturą wiśniową. No, czasem śliwkową, jak nam strzeli wyjątkowo...
      Jakoś nie pasuje mi niebieska albo zielona masa, ale wszystko przedemną :D Gdzieś niedawno słyszałam, że można na zielono barwić masę szpinakiem, ale jeszcze nie próbowałam, więc nie wiem, jak to wychodzi ze smakiem w rzeczywistości. Kolor masy nie był jakoś trawiasto-soczyście zielony, raczej pistacjowy, więc domyślam się, że w masie nie było kilograma szpinaku... XD O właśnie, a same pistacje? A truskawki, a kakao i kawa (brąz)? Coś tam się da wymodzić, jak komu zależy bardzo... ;)

      A nawet jeśli, barwniki spożywcze wyglądają mi na takie, co to je można spożywać, czyli... ee... chyba nie są takie zabójcze?
      • wiedzma30 Re: A można też troszkę inaczej ;P 01.04.08, 01:08
        >>>Coś tam się da wymodzić, jak komu zależy bardzo... ;)

        Mi zalezy bardzo - i robie takie ciacho, o jakie mnie poprosza ;) Chca zielonego
        smoka - to jest :)
        • keltoi Re: A można też troszkę inaczej ;P 01.04.08, 01:16
          wiedzma30 napisała:

          > >>>Coś tam się da wymodzić, jak komu zależy bardzo... ;)
          >
          > Mi zalezy bardzo - i robie takie ciacho, o jakie mnie poprosza ;) Chca zieloneg
          > o
          > smoka - to jest :)

          Wiedźmo, ja się w życiu nie czepiam barwników, wręcz zakochałam się ostatnio w świńskim torcie ^_^ I w tym dla Mamy, w kształcie serca!

          Mój komentarz dotyczył sytuacji, kiedy komuś strrrrrrasznie zależy na zrobieniu tortu bez barwników (alergia? bo ja wiem co jeszcze?). No się da! Ale nikt nie mówi, że tylko tak zrobimy torty słuszne i właściwe, spokojnie. ;) Ja sama ostatnio pilnie studiuję masę z pianek, knując, jakie to cuda zafunduję stęsknionej rodzinie, jak wrócę do kraju... XD
          • wiedzma30 Barwniki 01.04.08, 17:49
            > Mój komentarz dotyczył sytuacji, kiedy komuś strrrrrrasznie zależy na zrobieniu
            > tortu bez barwników (alergia? bo ja wiem co jeszcze?). No się da!


            A wiesz, ze gdy ma sie "alergie jedzeniowa", to najczesciej na naturalne
            skladniki? :)


            Aha! Podaje sklad zelowych barwnikow ktore uzywam:
            sukier, syrop kukurydziany, gliceryna, woda, kolor, vegetable gum (klej z
            warzyw?), sorbinian potasu (czyli europejskie E220
            www.noni.com.pl/sorbinian_potasu.html ), kwasek cytrynowy.
            • keltoi Re: Barwniki 02.04.08, 15:32
              wiedzma30 napisała:

              > A wiesz, ze gdy ma sie "alergie jedzeniowa", to najczesciej na naturalne
              > skladniki? :)

              Wiem, bo mam ;)

              Ja chyba tak zrozumiałam to marudzenie o te "kolorki", że ktoś może chce zrobić kolorowy tort, ale ma na "kolorki" focha i nie chce ich w swoim kremie. No to proszę - są inne sposoby. Jak kto woli. Ja sobie lubię czasem pomagać i nie mam nic przeciwko.

              Ja tam sama nic nie mam - ostatnio na St. Paddy's zrobiłam zielone muffinki w polewie z białej czekolady, z pomarańczową wisienką na wierzchu. E to tam było pewnie od groma, co nie zmienia faktu, że "zjadły się" błyskawicznie. I nikt nie marudził, łącznie ze mną ;)
    • nobullshit Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 00:30
      Jo, może Twoja reakcja może po części wynikać z faktu mody na takie torty i
      zapchania nimi Galerii? Strach już otworzyć własną lodówkę :)

      Ale imho znaczna część tych tortów jest naprawdę ładna, niekiczowata,
      kunsztownie wykonana. Że są umiarkowanie jadalne, to pewnie prawda,
      ale dzieciom to chyba wszystko jedno, byle było słodkie, (nie wiem, nie znam się
      na dzieciach), a dorośli mogą sobie wydłubać środek. Ja sama bym tego lukru nie
      ruszyła. Ale gdybym miała stosowny talent i jubilata w odpowiednim wieku,
      chętnie bym mu taki tort zrobiła. Myślę, że to ogromna frajda dla dziecka, jak
      również wielka satysfakcja twórcza dla wykonawcy.
      • wiedzma30 Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 01:12
        >>>Że są umiarkowanie jadalne, to pewnie prawda,
        >>>ale dzieciom to chyba wszystko jedno, byle było słodkie, (nie wiem, >>>nie
        znam się na dzieciach), a dorośli mogą sobie wydłubać środek.


        Czekoladowy biszkopt z kremem jest umiarkowanie jadalny? Czyli idac tym tokiem
        rozumowania - ze wszelkie wypieki zamieszczone w Galerii i nie tylko mozna
        nazwac umiarkowanie jadalnymi...


        Wyzej jedna z pan napisala, ze podziwia malego smakosza zyczacego sobie
        cytrynowe ciasto - czyli jak widac - dzieciom nie wszystko jedno ;)))
        • Gość: Nobullshit Wiedźmo :) IP: *.spray.pl 01.04.08, 09:54
          wiedzma30 napisała:
          > Czekoladowy biszkopt z kremem jest umiarkowanie jadalny?
          Kiedy ma na wierzchu lukier plastyczny - dla mnie tak. Moje prawo :)
          Ale było to jedyne krytyczne zdanie w całym moim poście. Przykro mi, że tylko to
          zdanie zauważyłaś.
    • wiedzma30 Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 00:58
      >a nie kulki z
      > masy prawie plastikowej.

      Nie wiedzialam, ze cukier to plastik ;))))
      • pani.serwusowa Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 16:23
        Wiedzmo, Twoje torty sa piekne i ja podziwiam Cie za ich wykonanie.
        Mam wrazenie, ze zbyt osobiscie odbierasz ten watek :) Nachwalic sie
        Ciebie nie moge - torty sa bardzo estetyczne, pieknie wykonane i
        wierze, ze ciasto i krem w srodku sa pyszne. I mowie to jako osoba,
        ktora nie lubi tej masy plastycznej i wyjada zawsze tylko srodek ;)
    • Gość: Szadok Re: czy smak juz nie wystarcza? IP: 212.160.172.* 01.04.08, 08:16
      Cos mi sie zdaje , ze przez jo.hanne zazdrosc zwyczajna przemawia.
      Mnie tam sie takie torty podobaja ogromnie, tym bardziej, ze sama nie potrafie
      takich zrobic. Ostatni smok i swinki mnie rozwalily totalnie. Bo tort poza tym ,
      ze ma byc smaczny to MUSI byc ladny.
      • kocia_noga Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 09:53
        Nooooo. Ładne jest to , co się podoba.Mnie też się te torty w
        kształcie nietortu nie podobają, chcociaż wszystko przede mna,
        jeszcze nie przeglądałam całej tortowej galerii.To co widziałam nie
        pasowało mi zupełnie.
        Ale rozumiem - moda, poza tym chęć zaszalenia artystycznego - to
        fajne,ze wciąż w nas siedzi to twórcze dziecko .Mniej fajne,że
        ciągle na tym samym etapie odpustowo-disneyowskim.
        • Gość: ania_m Re: czy smak juz nie wystarcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 10:53
          "Cos mi sie zdaje , ze przez jo.hanne zazdrosc zwyczajna przemawia"
          ZAZDROSC?!!!!
          naprawde z wielkim trudem powstrzymywalam sie calymi miesiacami
          przed komentarzami w watkach o tortach na gp, ale sorry, dluzej nie
          moge.
          przeciez one sa IMHO po prostu megakiczowate i przeochydne w
          wygladzie. ok, moze nie 100, ale 90% pokazanej tam "tforczosci" jest
          dla mnie po prostu straszna. oczywiscie gust jest sprawa bardzo
          indywidualna i nie znaczy to, ze moj musi byc wyznacznikiem dla
          wszstkich pozostalych.
          smak tej masy plastycznej moge sobie tylko wyobrazic i od samego
          patrzenia dostaje zgagi i bolu zebow. w szczegolnosci za popelnienie
          tortu z lalka-gruzliczka, pardon-barbie, wetknieta w oszalala
          schizofrenie ze sztucznych barwnikow i smakow rodzice obdarowanych
          takimi "dzielami" dzieci powinni byc ukarani kara wiezieni, badz co
          najmniej wysoka grzywna ;)
          uczciwie sie przyznam, ze na dzieciach sie nie znam, bo nie
          posiadam, ale pamietam z wlasnego dziecinstwa moment, kiedy w wieku
          lat 3,5 wywalilam z rykiem z okna przeokropnie odpustowa lale w
          falbaniastej sukience koloru wscieklego cyklamenu przywieziona w
          dobrej wierze przez jakas daleka krewna z drugiego konca polski.
          oczywiscie za moj czyn zostalam srodze ukarana, a krewna miala dlugo
          pretensje do rodzicow. tortow latami nie znosilam zadnych, oprocz
          hiszpanskiego z bita smietana, bezami i owocami. tata przyjaciolki z
          podstawowki byl cukiernikiem i produkowal progeniturze juz w poznych
          latach 70tych na urodziny takie, ze glowa boli uzywajac w tym celu
          mase maslana, a nie marshmallows oczywiscie, ale listki, kwiatki,
          zwierzatka itp robil bezblednie poslugujac sie w tym celu zwyklymi
          torebkami foliowymi i pergaminowymi z fikusnie obcietymi rozkami z
          ktorych ta mase wyciskal. do patrzenia bylo ladne, ze wzgledu na
          bardziej zgaszone, pastelowe kolory na pewno mniej kiczowate, niz
          wspolczesne torty-potworki. jesc tego dzieciaki i tak nie bardzo
          chcialy, o ile pamietam :). mozliwe, ze po prostu bylo dla nich
          ochydnie tluste.
          zabawek zadnych w tort tatus, dzieki bogu, nie wciskal.
          tak wiec nie wierze, ze wszystkie dzieci bez wyjatku uwielbiaja taki
          kicz i ze wszystko zjedza, bo "kolorowe".
          absolutnie zgadzam sie jednak z tym, ze jesli maly solenizant
          naprawde takie rzeczy lubi, frajde z tego bedzie mial wielka. na
          pewno nie pochoruje sie od barwnikow i innych chemicznych swinstw,
          ktorych taki torcik sila rzeczy jest pelen. nie sadze rowniez, ze
          widok lali na katafalku spowoduje u niego szok psychiczny i ciezkie,
          trwale spaczenie gustu :)
          wyaje mi sie jednak, ze to bardziej rodzice, a w szczegolnosci mamy,
          odczuwaja chorobliwa ambicje produkcji takiego "dziela", aby zrobic
          jeszcze "fajniejszy" tort niz mama mateusza z 3b, do ktorego synek
          byl zaproszony 2 tyg. temu na urodziny.
          reasumujac, jesli FAKTYCZNIE dziecko bardzo chce taki tort na ten
          JEDEN specjalny dzien w roku, zrobmy mu ta frajde, ale najpierw
          pomyslmy, czy to NAPRAWDE zyczenie dziecka :)
          i bylabym bardzo za tym, aby dla takich dziel stworzyc osobna (pod?
          )galerie tortow w ktorej mogliby wspierac sie radami i wymieniac
          zdjeciami ich liczni zagorzali milosnicy, bo jak widac temat jest
          bardzo modny. ulatwiloby to bardzo niektorym mamom z przerosnieta
          ambicja znalezienie konkretnych porad, aby ich torcik byl "jeszcze
          piekniejszy" :)
          osobom o autentycznych zapedach artystycznych polecalabym raczej
          zapisanie sie na kreatywne kursy garncarstwa, malowania na jedwabiu
          itp. i mowie to jak najbardziej powaznie bez najmniejszej
          zlosliwosci. sama mam pare projektow ceramiki uzytkowej, ktore
          chetnie wykonalabym wlasnorecznie, gdybym znalazla u siebie
          odpowiedni kurs i czas na takowy :)

          • peeky_wicky Re: czy smak juz nie wystarcza? 01.04.08, 12:16
            > smak tej masy plastycznej moge sobie tylko wyobrazic i od samego
            > patrzenia dostaje zgagi i bolu zebow.

            IMHO zamiast sobie wyobrazac, lepiej byloby najpierw sprobowac...
            Masy z marshmallows jeszcze nie testowalam, wiec sie na jej temat nie wypowiem.
            Natomiast profesjonalne kupne masy cukrowe sa po prostu slodkie.

            Sklad lukru plastycznego:
            cukier, syrop glukozowy (z kukurydzy), woda, olej roslinny, gliceryna, emulgator
            E471 (wytwarzany z glicerolu i naturalnych kwasow tluszczowych, glownie
            pochodzenia roslinnego), regulator kwasowosci: E260 (kwas octowy), barwniki, np:
            zolty - E104 (zolcien chinolinowa), E110 (zolcien pomaranczowa)
            czerwony - E124 (czerwien koszelinowa)
            rozowy - E 122 (azorubina)
            czarny - E153 (węgiel roślinny)
            brazowy - odtluszczone kakao

            barwniki te wystepuja tez w innych produktach spozywczych(np. w zelkach,
            kislach, galaretkach).
            • Gość: ania_m loo jeeezuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 12:24
              no to DOPIERO dostaje zgagi od patrzenia na skladniki :D
              na pewno NIE sprobuje, naprawde mam klopoty z zoladkiem i dostaje
              potwornej zgagi po sztucznych barwnikach i smakach.
              akurat twoj tort ze swinkami uwazam za bardzo dowcipny, ale masa
              piankowa go nie oblozylas, a figurek swinek na wierzchu jesc nie
              trzeba. ciasto jak widze prawidlowe i bez chemii. gdybym zostala
              takim poczestowana, nie musialabym niczego dyskretnie zdrapywac i
              usuwac z taezyka, a i zjadlabym ze smakiem. za to barbie na
              katafalku nawet bym nie ruszyla :)
              • kocia_noga Re: loo jeeezuuuu 01.04.08, 16:11
                Gość portalu: ania_m napisał(a):

                za to barbie na
                > katafalku nawet bym nie ruszyla :)


                Serio było cos takiego?
                Bo ja kiedyś miałam mysl złośliwą,że ktoś wstawi na galerię tort z
                okazji stypy w kształcie trumienki na katafalku...
                • Gość: ania_m Re: loo jeeezuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 17:43
                  byla barbie lezaca na lozku. wygladalo autentycznie jak katafalk :)
                  nawet ktos to w komentarzach w watku napisal
              • momas Re: loo jeeezuuuu 02.04.08, 15:55
                aniu, a jak widzisz w skadzie:
                E100
                E120
                E140
                E150
                E153
                E160c
                E161b
                Te dostajesz zgagi?
                bo akurat te barwniki spokojnie mona stosowac.
                na marginesie,
                NaCl to te czysta chemia.
          • Gość: daniel Re: czy smak juz nie wystarcza? IP: *.gprs.plus.pl 01.04.08, 15:03
            Aniu_m, czytalem rozne twoje wypowiedzi na forum i nasuwa mi sie nastepujace
            pytanie - czy ty przypadkiem nie cierpisz na ortoreksję?
            • Gość: ania_m Re: czy smak juz nie wystarcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 18:20
              w jakims lekkim przypadku, mozliwe :)
              ale zdaje sie, ze prawdziwi ortoreksycy robia to z powodow obsesji
              na punkcie wlasnego zdrowia, wagi itp.
              ja zas po prostu mam zwyklego swira na punkcie dobrego smaku tego,
              co jem. i szukam zawsze wlasnie smaku optymalnego nie zadowalajac
              sie chemicznymi substytutami, badz gorsza jakoscia, kiedy prawdziwe
              odpowiedniki sa za godziwa cene dostepne. niektore produkty, np
              jajka, badz mieso bio kupuje rowniez z powodow etycznych.
              mozliwa dioksyna w masle z mleka bawolic np srednio sie przejelam,
              bo od lyzeczki dziennie, ktora rozsmarowuje na poranna bulke raczej
              sie nie pochoruje :). zdaje sie, ze czlowiek dbajacy obsesyjnie o
              to, co je wywalilby takie maslo do kosza.
          • wiedzma30 Cha! 01.04.08, 17:37
            >osobom o autentycznych zapedach artystycznych polecalabym raczej
            >zapisanie sie na kreatywne kursy garncarstwa, malowania na jedwabiu
            >itp. i mowie to jak najbardziej powaznie bez najmniejszej
            >zlosliwosci.

            To moze doradzisz czym powinnam sie zajac, by wyladowac swe zapedy artystyczne?
            Bo oprocz tego, ze czasem zrobie jakis "koszmarny" torcik - robie bizuterie,
            haftuje, maluje pisanki, robie na drutach, szyje, robie kartki, gotuje=wymyslam
            potrawy, pieke, hoduje kwiaty.
            Doradzisz? ;)))
    • bene_gesserit Tortowe forum? 01.04.08, 17:56
      Mysle, ze torty 'piankowe' czy 'fondantowe' to szuka troche inna
      niz kulinarna. Niby to jest do jedzenia, ale tez bardzo do
      ogladania. Wlasciwie nawet bardziej. Cos jak rzezbikone warzywa i
      owoce albo rzezby z lodu.

      Moze by rozkrecic odpowiednie forum na temat? Oczywiscie, takie ze
      zdjeciami. Mam wraznie, ze ten rodzaj kulinarnego wyrazu staje sie
      coraz popularniejszy, ma swoje propagatorki i oredowniczki - takie
      forum sluzylo by wymianie doswiadczen, osiagniec i wiedzy scisle na
      temat.
    • sabrossa mnie się te torty podobają, no nie wszystkie 02.04.08, 14:20
      ale u wszystkich doceniam cierpliwość, pomysł i zdolności manualne. Jedynie
      torty z lalką w środku do mnie nie przemawiają - wolę, jak cały jest jadalny.
      Tzn. wolę... do ust bym nie wzięła żadnego z tych tortów, ale tylko dlatego, że
      jestem absolutnie, skrajnie antysłodka :)
    • chicarica Re: czy smak juz nie wystarcza? 02.04.08, 14:28
      A tu przykład idealnych proporcji między "sztucznością" ozdób a naturalnością
      samego tortu :)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77622245.html
      Moim zdaniem to najbardziej bombowy tort jaki do tej pory widziałam. Przebił
      nawet tort-ser z myszami firmy Sowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka