Dodaj do ulubionych

Jak ja wam zazdroszcze tych

15.05.08, 09:54
mlodych kapust, botwinek, mlodych ziemniaczkow, szczawiu...ehhh
tylko sie moge pooblizywac po ekranie na wasze wpisy, bo w kraju
francji i elegancji takie luksusy sa jak dla mnie nie do zdobycia(:
moge sie wymienic np dobrym camemberem czy cusik innego za kilogram
szczawiu...jest ktos chetny?
Obserwuj wątek
    • Gość: senin Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.bri.connect.net.au 15.05.08, 10:06
      to juz czysta dekadencja i narzekactwo, bagatello

      bo coz ja mam powiedziec! ani modej kapusty, ani mlodych
      ziemniakow.. (no niby sa ale takie mlode-niemlode prosto z
      najjasniejszego supermarketu, odlezane przepisowe 2-3 tygodnie -choc
      zbierane pewnie ze 4 tygodnie wczesbniej z dzialki mojego sasiada)


      poumyte, a jakze, i popakowane w sterylne 'kondomki' ... ale ile bym
      dala za ogorki chrupiace zerwane z dzialki pani Adamusiakowej dzien,
      dwa.. ba nawet dziesiec dni temu!!!

      wiec niech, siedzac w rozwydrzonej kulinarnie ewropie, niech nie
      drazni ludzi z kultury stricte i jedynie supermarketowej ;(((

      bo nie zdzierze :(((((
      • bagatella Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 10:17
        gdyby nie moje lenistwo i pewna przezornosc to pewnie teraz razem
        bysmy sobie siedzialy i sobie pogadaly o subkulturze supermarketowej
        i o bozym narodzeniu na plazy:) ale palec bozy nade mna czuwal i nie
        wyjechalam, jak to zrobily moje kolezanki psiapsiulki, do australii.
        a jesli chodzi o dekadencje i narzekactwo...
        no coz, we francji pono niczego nie brakuje, a jednak...
        • Gość: senin Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.bri.connect.net.au 15.05.08, 10:24
          bagatella napisała:

          > gdyby nie moje lenistwo i pewna przezornosc to pewnie teraz razem
          > bysmy sobie siedzialy i sobie pogadaly o subkulturze
          supermarketowej
          > i o bozym narodzeniu na plazy:)

          :))) dobre i podniecajace na rok, dwa.. zwlaszcza biorac pod uwage
          zatrzesienie 'saefoodow' i win przednich:))

          po latach 10 novelty wears out i ogorki zakupione w supermarkecie 2
          dni wczesniej ...z wsciekloscia wyrzuca sie dom kosza

          a plaza tez jest ok tylko w zimowe (tutejsze zimowe) miesiace

          no ale dosc juz narzekania - ide podlewac koriander w donniczce i
          dzrewko curry tez, bo zmarnialo ostatnio :))
        • bagatella POzostal tylko ogorek 15.05.08, 10:32
          dodam moze, ze w tej europie kalafoir nie smakuje kalafiorem chocby
          byl z Bretanii, stolicy tychze, truskawki to nie truskawki, nie bede
          sie o reszcie wyglaszac bo wiadomo, pozostal moze tylko ogorek,
          ktory jeszcze sie jakos trzyma zapachowo, choc wiadomo gdzie i jak
          wyhodowany. spotykam maliny i porzeczki w sezonie, ale sa pakowane
          tak szczelnie i po 100 gr i jeszcze maja odstraszajaca cene, wiec...
          jak jade na wakacje do Polski to sie tym wszystkim po prostu
          zachlystuje, sama natura, a moze i nie? ale tak wyglada i smakuje
          • cien_wiatru Re: POzostal tylko ogorek 15.05.08, 10:42
            Droga Bagatello, staje w obronie Francji !!! ja mieszkam w szwajcarii, blisko
            francuskiej granicy i jak przystalo na kazdego szanujacego sie smakosza, wlasnie
            tam robie robie zakupy spozywcze . Oczywiscie nie w zadnym Carrefourze, tylko w
            sobote, na rynku, kupuje serki kozie , chleb , wedliny prosto od wytworcy. I
            mozna tam rowniez kupic wszelkiej masci warzywa -np. niedostepny w Szwajcarii
            czy Niemczech bob,mloda kapuste, kurki, mlode ziemniaki. Botwinki nie widzialam,
            to fakt.

            Mnie w tamtym roku jesienia szlag trafial z zazdrosci, gdy czytalam o
            zatrzesieniu grzybow w Polsce,ktore uwielbiam, a sama musialam sie zadowolic
            pieczarkami i na oslode, kurkami.
            • Gość: senin wyglada na to, ze polska ostoja normalnosci jest IP: *.bri.connect.net.au 15.05.08, 10:57
              bez ironii

              normalnosci produktow - chcialam powiedziec

              dobrego sezonowego zarcia prosto ze straganu,ogrodu sasadki

              tu gzdie mieszkam, ludzie z pogarda wygrabiaja zgnile pomarancze z
              trawnika a na pytanie, czy nie lubia pomaranczy mowia, ze wola sobie
              w supermarkecie kupic ;DD

              choc widzi sie tez poprawe - zwlaszcza w rejonach 'emigranckich' -
              Wlosi/Grecy/Azjaci rozni - ryneczki pojawiaja sie ze swiezymi
              warzywami

              niestety u mnie w 'fair dinkum aussie country' tylko raz w miesiacu-
              i sprzedaja glownie szydelkowe ochraniacze na papier toaletowy;),
              tudziez drewniane toczone zabawki dla dzieci oraz... piekne !!!
              rosliny doniczkowe i do ogrodu

              no coz, swiezych chrupiacych ogorkow mi brak, i selerow, i jagod i
              grzybow oczywiscie - najgorsze jest to, ze trudno sobie pozwolic na
              takie raz do roku wypady grzybowo warzywne do Polski :((

              wiec Wasze wpisy draznia mnie nieco( z jednej strony) ale i
              sprawiaja przyjemnosc, w oczekiwaniu na nastepna do Polski wyprawe

              • cien_wiatru Re: wyglada na to, ze polska ostoja normalnosci j 15.05.08, 11:13
                JAGODY !!!!Przypomniales mi !! Tak, to wlasnie jagod, oprocz grzybow lesnych
                brakuje mi najbardziej. Tych ze sklepu, hodowlanych, palcem nie tkne. Ale to
                moja i tylko moja wina. Kupic co prawda nie mam gdzie, ale nic mi nie stoi na
                przeszkodzie, zeby jechac do lasu i samej sobie nazbierac. Zwlaszcza ze lasy sa
                pelne jagod - tu nikomu nie chce sie schylic i zbierac.
                • fettinia Re: wyglada na to, ze polska ostoja normalnosci j 15.05.08, 11:25
                  Grzybow tez nie:)Moj M pojechal kiedys do lasu i trafil na polane pelna
                  pajecznyn i grzybow:)Przyniosl pelny kosz:)
                  A mnie najbardziej brakuje poziomek bo nawet w lesie nie ma..No i konwalii,ale
                  to niekulinarnie:)
                  • eeela Re: wyglada na to, ze polska ostoja normalnosci j 15.05.08, 11:34
                    Mnie też strasznie brakuje konwalii, a najbardziej mi się o tym przypomina w
                    Dzień Matki. Miałyśmy zwyczaj z siostrą na ten dzień kupować bukiecik konwalii,
                    butelkę lambrusco i ciastka z kremem. Konwalie były zawsze obowiązkowe.
                  • bagatella Konwalie 15.05.08, 11:48
                    mnie akurat konwalii nie brakuje bo rosna, juz przekwitly buu, sobie
                    radosnie w moim ogrodzie:) ja ich nie posadzilam, dom kupilam z
                    konwaliami i cala reszta, ale przeciez na wiosne mozna sobie kupic
                    bulwy i sobie posadzic, czyz nie, jak to mawaia posel cymanski?
            • eeela Re: POzostal tylko ogorek 15.05.08, 11:32

              > Mnie w tamtym roku jesienia szlag trafial z zazdrosci, gdy czytalam o
              > zatrzesieniu grzybow w Polsce,ktore uwielbiam, a sama musialam sie zadowolic
              > pieczarkami i na oslode, kurkami.


              Ja mam kochanę Mamę, która dla mnie zbiera i suszy grzyby, których zapas dostaję
              za każdym razem, jak ją odwiedzam :-)

              Jasne, że i tak nie mam jak zaznać wspaniałej wiejskiej grzybowej na świeżo
              zebranych prawdziwkach i włoszczyźnie prosto z ogródka - ale zawsze coś :-)
            • Gość: Wańka Wstańka W Szwajcarii też grzybów zatrzęsienie IP: *.chello.pl 22.05.08, 11:35
              Mam rodzinę w Szwajcarii, która co roku zbiera grzyby. Jednak nie
              narzuca się tym widokiem sąsiadom. Nauczką dla nich było pierwsze
              grzybobranie - sąsiedzi zmusili ich do przebadania wszystkich sztuk
              w ichnim sanepidzie. Oczywiście po zbadaniu nie nadawały się do
              spozycia :)))))
              Twierdzą, że tylu prawdziwków to nawet w Borach Tucholskich nie
              uświadczysz
            • Gość: ewa Re: POzostal tylko ogorek IP: 83.141.106.* 22.05.08, 22:20
              a ja w malym ogrodku za domem posialam sobie botwinke i rzodkiewke, mam tez
              truskawki,1 porzeczke 1 maline i jakies ziolka, bo botwinke uwielbiam!! a tu nie
              ma (Irlandia)
        • Gość: Moni Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: 64.254.235.* 21.05.08, 16:53
          A mnie mama nasionka przyslala z Polski i hoduje sobie warzywka w
          ogrodku za domem. Niestety tylko latem.A wiesz, co mi sie marzy?
          Polskie lesne poziomki, w zyciu w Montrealu nie widzialam poziomek,
          a tak za nimi przepadam!
        • Gość: Eva Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.bredband.comhem.se 21.05.08, 17:31
          Jeszcze pare lat temu tez zazdroscilam tych przysmakow rodakom.Ale dzis mamy w
          Malmö(Szwecja) sklep,ktory prowadzi rumun z rodzina.Wszystko sprowadza z Polski
          i Niemiec.W duzych sklepach mlode kartofelki sa w cenie takiej,ze tylko bogacza
          stac.A ja u rumuna kupuje mlode kartfelki z polski.Truskawki tez polskie i jakie
          smaczne.Kapusta z polski chleb tak samo.Jestem szczesliwa,ze mamy ten sklep
          mozemy kupowac wszystko co polskie.Szweckie jedzenie jest bardzo
          niedobre.Mieszkam tu 30.lat i nigdy nie zaakceptowalam tej kuchni.
          • jagoda85 Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 21.05.08, 23:18
            Masz rację, mnie też nie smakuje szwedzka kuchnia. Najgorszy jest
            chleb. Smak fatalny niezależnie od ceny, i niestety większość
            chlebów jest słodka.
      • mysiulek08 A ja tam na swoj 15.05.08, 22:53
        koniec swiata za mocno nie narzekam.

        Wprawdzie szczawiu nie ma (tzn jest niemiecka produkcja w sloiczkach), ale nie lubie wiec to nie problem. Rabarbar dorwalam ostatnio w supermarkecie, cos w okolicach botwinki bywa w sezonie, mlode ziemniaki tez. Wprawdzie po takie typowe, jak polskie z Pyrlandii trza jechac az na wyspe Chiloe :)
        Grzybow zatrzesienie...w lasach (najblizszy mam 500km od domu), zbierane sa wylacznie na export (rydze w Polsce sa czesto z Chile) ale za to bez problemu w stolycy kupie suszone. Na centralnym targu stolicznym trafia sie i ogorki zdatne do kiszenia tudziez chrupania i normalna (nie wloska) kapusta. Wisnie rosna mi w ogrodzie.
        Czego mi brak to roznych rodzajow maki, po zytnia musze gnac 50km w jedna strone i typowego bialego sera i krakowskiej suchej i sledzi. Ale takie braki wybaczam za bogactwo morskich zyjatek, najcudniejsza pod sloncem oliwe i wina :) Jak do tego dolozy sie sad migdalowy i osniezone andyjskie szczyty za oknem, ciepelko przez wieksza czesc roku to nie jest zle :)


        ---------------
        Moja Patagonia
        Archiwum Babci Volviny
        Buzi dla pingwinka
        • bagatella Re: A ja tam na swoj 15.05.08, 23:37
          no to ja tylko zazdraszczam, moj piekny ogrod przy twoich
          parametrach wymieka, choc mam i fige i drzewko laurowe, i nawet
          orzeszki laskowe, ale nigdy nie dopedze tego co ty z okna swojego
          widzisz, ehh sa ludzie szczesliwi
          • mysiulek08 Re: A ja tam na swoj 16.05.08, 00:29
            Leszczyny Ci zazdrosze! Ponoc tutaj rosnie, gdzies na poludniu. Z okazji nastepnych wakacji musze koniecznie poszukac w lesnym buszu i sobie przywiezc :)
            Fige tez mam, a laur zmarnial, coz bez wody rosnac nie chcial.
    • Gość: vectra Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:42
      A ja będąc na początku kwietnia w Paryżu trafilam na targ/bazar,
      prawie w centrum, gdzie sie zachwycałam bogactwem młodych, świeżych
      warzyw - i kapusty i truskawki i ziemniaki tam były o bogactwie
      sałat nie wspominając... A smak tego? poza truskawkami nie
      próbowałam ale przypuszczam, że niewiele się różnią od kapust i
      ziemniaków w tej chwili dostępnych w PL - przeciez to wszystko
      importowane...
      :)
      • bagatella Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 11:55
        no i tu chyba bladzisz, wszystko sliczne i kolorowe i na moim targu
        niedzielnym tez, a w domu sie dopiero okazuje, ze to jakby
        plastikowe bylo, tak jak szynka...
        targi/bazarki sa opanowane przez handlarzy z centrali warzyw,
        jednostki typu prawdziwy rolnik maja male szanse na przebicie sie,
        choc i to nie jest wykladnikiem, u mnie bylo dwoch, a zoatal sie
        tylko jeden ....i co tu mowic
        • Gość: melmire Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.fbx.proxad.net 15.05.08, 16:18
          Bagatella, a moze koszyki amapu sa wyjsciem? mnie poki co nie stac, ale jaksie
          dorobie...alliancepec.free.fr/Webamap/
          • felinecaline Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 18:59
            Co? Nie ma oselle? Alez zapewniam Cie, ze jest -i na kazdym trgu i
            u "marchands des saisons" i na stoiskach hypermarketow.
            Tylko...trzeba miec "oseille", bo tak juz jest, ze swieze warzywa
            zwlaszcza te najbanalniejsze sa drogie, ze na widok ceny oczy z
            orbit wychodza - i stad byc moze zargonowa nazwa "kasy" (oseille =
            szczaw).
            Tak samo zbojecko drogi jest poczciwy ...rabarbar.
            Prawda jest natomiast, ze nie uswiadczysz ogorkow a nasze
            polskie "alosolne" czy oczciwe kiszone.
            No, ale przeciez mozna sobieprzywiezc nasiona i wyhoowac "osobiste"
            chocby na okiennm parapecie.
            Moje sliczniewzeszly w skrznce balkonowej ;-D.
            Milosnikom naturalnej zywnosci we Francji polecam kooperatywy CABA.
            • felinecaline Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 19:05
              Rozpedzilam sie, jak sie okazuje: CABA to "moja" regionalna
              specjalnosc (cooperative agricole biologique d'Anjou), ale napewno
              istniej pdobne i u Bagatelli i gdzie indziej, jak Francja i Nawarra
              szeroka ;-D.
              A co do botwinki: prosze bardzo: receptura anonimowej
              francuskiej "kucharki":
              www.beskid.com/botwinka.html
          • bagatella Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 21:53
            nie wiem czy to akurat oni, ale zamowilam sobie kiedys z marcheprime
            koszyczek warzyw i owocow, i dowiezli mi wszystko z robakami(:
            ja wiem, ze to oznaka super bio, ale jakos tak niemilo mi sie
            zrobilo...
            a tak poza tym to czekam na privie na message od ciebie, a bientôt
            place gambetta
            • bagatella Do melmire 15.05.08, 21:55
              to bylo, sorki za odrobine prywaty
            • Gość: melmire Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.fbx.proxad.net 22.05.08, 23:32
              Oooo, cos jutro napisze, dzisiaj nie mam juz sily, ramie mi odpada :/ musze
              koniecznie znalezc jakiegos "kiné" w okolicy.
    • Gość: evro444 Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 14:51
      wszystko zrozumiałe ale tęsknota za szczawiem??? Toż to paskudzctwo
      i wcale nie takie zdrowe (oczywiście wiem, że są fani tego zielska)
      • eeela Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 15:54
        Mmmm, zupa szczawiowa z jajcem na twardo, pycha :-)
        Nawet smietany nie dodaje, bo mi za bardzo rozciencza smak szczawiu.
        • ewa9717 Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 22:00
          Mniam, właśnie dziś szczawiową machnęłam, a i siatę szczawiu z
          działki przytachałam i już po przeróbce w słoiczkach na
          nieszczawiowy czas przygotowana :-)))A zupa wyszła jak lubię - dziób
          na lewą stronę wyręcało od szczawiowej mocy :-))) Następne będą
          łagodniejsze, ale ta pierwsza musiała być mocna. Pozdrawiam!
    • vandikia Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 15.05.08, 22:32
      jak chcesz, daj na poczte adres, wysle Ci jutro albo w poniedzialek
      a jesli sie zdecydujesz, to mi napisz odrazu w czym to wyslac, zeby
      nie klapnelo po drodze i zachowalo jako taką swiezosc
    • ma_dre Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 19.05.08, 02:03
      no co tez ty trujesz kobieto, chyba za krotko jeszcze jestes w tym kraju, nie
      wszystko jeszcze wyweszylas i w dodatku tesknota za Polska ci bielmem na oko
      zachodzi! Mlode kapusty, botwinka, ziemniaczki, szczaw? Nie ma we Francji? No
      wolne zarty! A gdzie ty mieszkasz? Na jakims pustkowiu? Bylam dzis (wlasciwie to
      wczoraj, zerkam na godzine) na targu na Boulevard Raspail i mowie ci, byla
      botwinka, sliczne swiezutkie mlode kapustki, mlode ziemniaczki, pachnace salaty,
      zieleninka, truskawki, ach!!!
      Gdzie i jaka ty te zywnosc kupujesz? Wiesz, z tym jak ze wszystkim, jak
      zaplacisz to i masz... wiadomo ze taniocha zawsze plastikiem zalatuje... nie
      wmawiaj ze w Polsce jest inaczej, bywam tam regularnie.
      • Gość: lu Re: Jak ja wam zazdroszcze tych IP: *.aster.pl 21.05.08, 13:44
        Popieram przedmowce calym sercem.

        Pierwsza mysl jaka mi przyszla do glowy po przeczytaniu posta
        zaczynajacego watek brzmiala: "Czy Bagatela nigdy nie byla na
        francuskim targu?". W stosunku do tamtego bogactwa warzywno-
        owocowego w Polsce nie ma co jesc.

        Wiem co mowie piszac te slowa z Warszawy, gdzie w tej chwili kroluja
        wymoczone przez wiele dni szparagi bez zadnego smaku oraz ziemniaki
        z Chin :((((
        • bagatella Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 21.05.08, 15:01
          dziewczyny spoko, targi warzywne to od zawwsze moja specjalnosc, w
          czwartki odwiedzam biotarg, a w kazda niedziele rano moj tradycyjny,
          ulubiony i to tak trwa od wielu lat.
          w moim poscie nostalgii, a myslalam, ze przeslanie bylo dosc
          czytelne, nie chodzilo mi o bezwzgledna niedostepnosc do w/w
          produktow! bo taka sobie gospodyni polska wychodzi sobie z domu i w
          sezonie moze to wszystko sobie kupic w kazdym warzywniaku w piec
          minut, a ja biedna...
          na targu bio juz dawno temu, poczatek kwietnia, mieli botwinke, ale
          tak zbolala i spalona od slonca, ze nie mialam smialosci jej kupic.
          bylo to raptem dwa razy jak ja mieli!!! mam tylko jednego pana
          rolnika, ktory juz od marca sprzedaje szczaw, ale tez nie zawsze ma
          bo mu pono cos tam podjada. kapusty mlodej to jeszcze nie widzialam
          w tym roku, nie mowiac o rabarbarze(sic), no tak to jest jak sie
          mieszka w regionie gdzie maja utarte zwyczaje i uznaja, ze pewne
          rzeczy sa zbyteczne, bo nie pasuja do tradycji regionu. no co ja na
          to poradze? a czasu nie mam, aby biegac po wszystkich targach w
          okolicy i warzywniakach. kto mnie zrozumie i wspolczuje to dziekuje,
          a reszta jak tam sobie chce:)
          bo dla mnie zdobycie tych pysznosci to jak wyzsza szkola jazdy na
          strusiu, trzeba sie nabiegac
        • jagoda85 Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 21.05.08, 23:22
          Matko jedyna, gdzie ty się zaopatrujesz w tej Warszawie? Nie masz
          polskich warzyw? Ja w Krakowie mogę kupić wszystko i świeże i
          polskie.
          • eeela Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 22.05.08, 11:40
            Sprawdzone miejsca: targowiska przy Hali Mirowskiej i Hali Banacha. Mieszkałam
            przez pół roku przy pierwszej i 5 lat przy drugiej. Coś wspaniałego, wracać z
            pracy/uczelni, przejść się między straganami, wrócić do domu z torbą pełną
            młodych ziemniaków, ogórków, koperku, czosnku za jakieś straszne grosze i mieć
            obiad za złotówkę - ziemniaki z twarożkiem czosnkowo-koperkowym i z ogórkami. Te
            targi ratowały moją skórę podczas permanentnych kryzysów finansowych :-)
            • Gość: senin a czy moglabys nie draznic,eeelu !!? IP: *.bri.connect.net.au 22.05.08, 11:47
              bo ja mam juz disyc tych ogorkow z gabczastymi koncowkami i
              kwadratowych pomidorow :)

              koperek i pietruszke se moge wyhoodowc - reszta to ze skupu do
              sklepu plus ca 2 tygodnie w sklepowej chlodni

              no serca nie masz, kobito

              wrocilabym chocby tylko z tego powodu do Polski, ale na zimowe buty
              i kozuchy nie zarobie chyba :(((
    • sylwia1607 Re: Jak ja wam zazdroszcze tych 21.05.08, 17:29
      mimo, ze tu gzie mieszkam, moge prawie wszystko dostac, ale co polskie to
      polskie, chociaz, teraz niewiadomo skad te produkty i tych smakow co byly kiedys
      nigdy nam nie uda sie zasmakowac:((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka