Dodaj do ulubionych

Potrawy matki karmiącej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 11:53
Jako, że moje dziecko jest uczulone na wszystkie wędliny, które mama kupuje w
sklepie (to samo się tyczy pędzonych antybiotykami kurczaków)- muszę sobie coś
ugotować (np. szynkę) - pieczonego schabu i piersi z indyka mam na razie
serdecznie dosyć.

Czy ktoś zna przepis na gotowaną szynkę (żeby ją traktować jako wędlinę) - ale
nie taki, który wymaga leżakowania niniejszej szynki 2 tygodnie, czy nawet 2
dni. No i przyprawy tylko w ograniczonej ilości i rodzaju.
Obserwuj wątek
    • alinka_li Re: Potrawy matki karmiącej 30.05.08, 12:07
      Zrób dokładnie z szynką to, co robisz ze schabem. Proponuję też karkówkę i
      łopatkę pieczoną, są trochę tłustsze, mogą lepiej Ci smakować. Z przypraw:
      majeranek, sól i pieprz, z czosnkiem ostrożnie,bo zmienia smak mleka i
      maluszkowi może to nie pasować. Poza tym, jeśli dokładnie wiesz, co uczula
      malca, wystarczy tylko tego unikać ( no w tym przypadku chyba także wszelkich
      konserwantów, bo to chyba o nie tu chodzi), poza tym jeść w miarę normalnie.
      • aiczka Re: Potrawy matki karmiącej 30.05.08, 12:32
        Bardzo dobra jest też pieczona polędwiczka wieprzowa - ciemniejsza i
        wilgotniejsza niż schab i drób.
    • Gość: Zuza Re: Potrawy matki karmiącej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 12:35
      Ale ja bym wolała gotowaną szynkę ... (tak mi się marzy taka a'la babuni - ale
      to na razie poza mną)bardziej przypominającą wędlinę niż pieczone mięso. Tych
      pieczonych mam dosyć, bo tylko to jem....
      • mhr-cs Re: Potrawy matki karmiącej 30.05.08, 12:54
        ja urodzilam 3 dzieci
        przed i po jadlam zawsze to na co mialam ochote
        wyjatek nigdy w zyciu nie jadlam margaryny
        i gotowach produktow
        zdrowe,

      • dorota.alex Re: Potrawy matki karmiącej 30.05.08, 13:22
        Kazdy w tej chwili wie, ze dieta matki karmiacej prze pierwsze pol
        roku ogranicza sie do gotowanego ryzu, ziemniakow, margaryna - trzeba
        wyprobowac jaka dziecko toleruje, pieczywo - tez zdarzaja sie problemy
        - czasami buleczki z jednej tylko piekarni, mleko sojowe - jak masz
        szczescie. Czyli ogolna zasada - nic co ma jakikolwiek zwiazek z
        krowa... Z takiej diety jest jedna wilka korzysc - momentalnie chudnie
        sie do wagi z przed ciazy... Moje dzieci po pol roku zaczynaly
        tolerowc wszystkie moje zachcianki - jedno karmilam rok, drugie 2
        lata.
    • salsadura Re: Potrawy matki karmiącej 30.05.08, 16:48
      Nie na temat,taka ogolna uwage mam...Niesamowite,jak wiele
      dzieci,maluszkow,jest uczulonych,jak wiele ma kolke itp:-
      (...Moja "dieta" 17 lat temu ograniczala sie do "nic smazonego".Poza
      tym jadlam wszystko,"od krowy" tez,bo lubie i nie przyszlo mi do
      glowy,zeby nie jesc...Taka bylam ignorantka;-)Dziecko jadlo i roslo
      w oczach,zadnego uczulenia,kolki.Teraz az sie boje myslec,bo
      kolezanka urodzila 3 mies.temu dziecko i kolka non-stop,chociaz
      uwaza na wszystko i wg mnie nic nie je...Smutne i
      zastanawiajace.Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy,mlode i te
      starsze tez:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka