Dodaj do ulubionych

chili con carne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:02
Robię pierwszy raz w życiu, wg tego przepisu:

www.we-dwoje.pl/chili;con;carne,artykul,1205.html
I mam dwa pytania:) Czy wystarczy jedna puszka fasoli (ta
skleroza!!!), podczas, gdy innych składników jest tyle, ile w
przepisie, i czy odlewać zalewę z tej fasoli?
Z góry dziękuję bardzo za odpowiedzi:)))
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: chili con carne 01.08.08, 12:06
      IMHO jedna puszka (400g) na pol kg miesa wystarczy. Oczywiscie
      odsaczasz z zalewy. Ja je jeszcze plucze na sicie.

      Przeczytalam ten przepis i wydaje mi sie dosc ubogi jak na chilli
      con carne (np. tylko jedna przyprawa, moim zdaniem stanowczo za
      malo). Polecam goraco przepis z ksiazki "Feast" N. Lawson,
      znajdziesz go w Galerii Potraw. Mozesz oczywiscie pominac chleb
      kukurydziany, ale polecam go nawet bardziej niz samo mieso. :)
      • pani.serwusowa Re: chili con carne 01.08.08, 12:09
        Przepis tu:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,75225250,76992993.html?f=777&w=75225250&a=76992993
        • Gość: Dziękuję Ci bardzo Re: chili con carne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:17
          :)
          Przepis wypróbuje, choć dzisiaj muszę (a raczej małż) zadowolic się
          tym skromnym chilli;)))
          jeszcze raz dzieki:)
          • pani.serwusowa Re: chili con carne 01.08.08, 12:20
            Nie ma za co. :)
      • eeela Re: chili con carne 01.08.08, 12:26
        Oczywiscie
        > odsaczasz z zalewy. Ja je jeszcze plucze na sicie.

        Dlaczego oczywiście?
        Ja odsączam tylko trochę, sporo zostawiając na dnie. Chłop nie odsącza w ogóle,
        wychodząc z założenia, że nadmiar wody i tak się odparuje. Chili con carne nie
        jest co prawda potrawą meksykańską, więc nie jest on jakimś autorytetem w
        dziedzinie przyrządzania jej, ale zalewy nie pozwala się pozbywać :-)
        • pani.serwusowa Re: chili con carne 01.08.08, 12:29
          Eeelu, ja nie lubie tej gestej zalewy, ktora wyglada jak sluz po
          slimaku ;) Dlatego odsaczam. Pewnie sie od niej nie umiera, ale
          jakos wole sie jej pozbyc. :)
          • eeela Re: chili con carne 01.08.08, 13:29
            Rozumiem zastrzezenia do konsystencji, ale mnie nie przeszkadza :-)
            A poza tym w tej mazi chowa sie mnostwo fasolowego smaku i aromatu :-
            )
          • figgin1 Re: chili con carne 03.08.08, 09:24
            pani.serwusowa napisała:

            > Eeelu, ja nie lubie tej gestej zalewy, ktora wyglada jak sluz po
            > slimaku ;) Dlatego odsaczam. Pewnie sie od niej nie umiera, ale
            > jakos wole sie jej pozbyc. :)

            Wręcz przeciwnie, w tej zalewie jest wszystko zdrowe, co z fasoli obciekło.
            • eeela Re: chili con carne 03.08.08, 13:19
              To tak jak z wodą po moczeniu fasoli. Są dwie szkoły: według jednej należy wodę
              po moczeniu wylewać, a fasolę jeszcze po tym płukać; według drugiej, wodę po
              moczeniu należy wykorzystywać do gotowania. Długo się zastanawiałam, dlaczego
              jedni tak, a drudzy inaczej, aż w końcu wyczytałam, że woda z moczenia fasoli
              gromadzi w sobie mnóstwo bardzo wartościowych mikroelementów, ale też wydzielają
              się cukry złożone, które mogą powodować wzdęcia.

              U nas w domu ryzykuje się wzdęcia, bo szkoda nam wylewać witaminy ;-)
    • Gość: tilio jeszcze pytanko;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:42
      mam czerwona paprykę (zwykłą), czy zbrodnią będzie, jak ją dodam? a
      jeśli można, to w którym momencie?
      • pani.serwusowa Re: jeszcze pytanko;) 01.08.08, 12:53
        Daje, jak najbadziej. Pokrojona w spora kostke, dodaje w tym
        czasie, co fasole.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka