do chrzanu :-(

IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:14
Taka kucharka - jak ja - do chrzanu - to ma problem. Pomóżcie, proszę.
Kupiłam piękny korzeń chrzanu. Obdarłam (obrałam)ze skóry i...
Co zrobić, by po utarciu nie sczerniał?
Za odpowiedź (możliwie szybko) bardzo dziękuję.
Potem napiszę co z niego zrobiłam (jeśli pozostanie nadal taki śliczny, biały).
Pozdrawiam,
Żyrafa
    • ania_m66 Re: do chrzanu :-( 27.08.08, 21:15
      kwasek cytrynowy/sok z cytryny
      • ania_m66 Re: do chrzanu :-( 27.08.08, 21:19
        cholera, na enter nacisnelam i poszlo za szybko :/
        ale obawiam sie, ze najbardziej zapobiega czernieniu siara.
        nie mozesz trzec sukcesywnie? korzen da sie jakis czas przechowac w lodowce.
        • Gość: zyrafa46 Re: do chrzanu :-( IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:22
          Siara???????
          Już nie karmię. Dość dawno :-))). A zresztą żal by było dziecko od piersi
          odrywać - dla uratowanie bieli chrzanowej.
          Żyra
      • Gość: Żyra Re: do chrzanu :-( IP: *.chello.pl 27.08.08, 21:19
        Dzięki :-)))
        A sok z pigwowca? Też kwaśny jest. BARDZO. Mam go bez cukru.
        Żyra
        • kobieta-znudzona Re: do chrzanu :-( 27.08.08, 21:22
          Po starciu na tarce korzenia należy wcisnąć sok z cytryny, bądz dodać kwaśnej śmietany i wymieszać .Podobnie jak z jabłkiem .Pozdrawiam,
          • ania_m66 Re: do chrzanu :-( 27.08.08, 21:26
            piszac "siara" mialam na mysli ten siarczan (czyn?), czy to cos, czym np
            traktuja w niemczech gotowe ciasto na knedle z ziemniakow (czyli polskie
            pyzy)przez co bialutkie zostaje, a nie szare jak sciera. na opakowaniu pisze
            "geschwefelt", czyli "zasiarkowane"
            • zyrafa46 Re: do chrzanu :-( 27.08.08, 21:32
              "Trochę" sobie zażartowałam, domyśliłam się, że to coś z siarką. Ale nie
              odpowiada mi to. Wolę cytrynę. Zobaczę jednak jeszcze z pigwowcem. Jest tak
              kwaśny, że przechowuję go już ponad rok zupełnie bez cukru i się nie zepsuł.
              Tylko zapasteryzowany.
              Aniu, jeszcze raz Ci dziękuję.
              Żyra
              • zyrafa46 Re: do chrzanu :-( 29.08.08, 11:08
                Jest do tej pory bialutki, z cytryną. Dziękuję raz jeszcze !!!!
                Żyra
                • Gość: zyrafa46 no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.chello.pl 29.08.08, 17:47
                  Wczoraj zrobiłam pierwszy eksperyment z moim wspaniałym, BIAŁYM chrzanem (a jak
                  pachnie!!!).
                  On chrzan), jajo na miękko, zielony groszek z puszki: wszystko zmielone na gęstą
                  mazię.
                  Niewypał. Zjadłyśmy, żyjemy ale smak gorzej niż taki sobie.
                  Dziś ugotowałam ziemniaki i selera i zmęłłam (coś nie tak z ortografią) pół
                  ziemniaka i 3/4 dużego selera z chrzanem (już gotowym - z cytryną), trochę soli
                  i olej. Na gorąco. I pycha wyszła. Tym gęstym sosem polałam danie. Nawet z
                  pośpiechu nie dodałam innych przypraw. Zresztą nie wymyśliłam jeszcze - jakich.
                  Nie lubię mąki w sosach. Jak mąka - to kluchy - tak mi się kojarzy.
                  Pozdrawiam, i zapraszam do Waszych chrzanowych wariacji. BARDZO CHĘTNIE poczytam
                  i zastosuję.
                  Dla mnie najważniejsze jest, że mam wreszcie potrawę bez utrwalaczy, wypełniaczy
                  i poprawiaczy smaku - tańszą nawet niż w sklepie.

                  Żyra

                  *Jak ktoś TO moje maleńkie "coś" wypróbował i mu nie posmakowało to widać ma
                  inny gust. I dobrze.
                  • Gość: ania_m Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.08.08, 18:07
                    ja raczej proponuje jajka na twardo (a jeszcze lepiej mollet) z cieplym sosem
                    chrzanowym. do tego pure z ziemniakow, albo takowe z wody i jakas jarzynka
                    (groszek, marchewka, fasolka?)na cieplo, badz/i zielona salata.
                    ok, sos chrzanowy jest "maczny", ale polecam wersje baza beszamelowa + chrzan,
                    ew troche smietany na koniec. beszamel wychodzi zawsze, pod warunkiem posiadania
                    trzepaczki-rozgi.
                    • Gość: zyrafa46 Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.chello.pl 30.08.08, 15:51
                      Rózgi rosną wszędzie. Tylko pościnać. Ja dotychczas używam Ronic-a.
                      Dziś byłam na targu po nowe zapasy chrzanu (ale mi się to spodobało).
                      I był tylko ohydny, jakiś nadpsuty chrzan. Napiszę jeszcze co mi dobrego wyszło.
                      Za Twoje przepisy, Aniu, dziękuję. Je też wypróbuję.
                      Żyra
                  • figgin1 Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. 30.08.08, 18:24
                    Bardzo lubię starty na wiórki chrzan do sosu ozorkowego, albo do gulaszu z
                    żołądków kurzych. No, ale to trzeba podroby lubic.
                    • Gość: zyrafa46 Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.chello.pl 30.08.08, 19:17
                      Ja lubię swoje podroby.
                      Mięsko jada u nas pies. Dziecko jest weget. to i my TEŻ tak jakoś.
                      Żyra
                    • esteczka Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. 29.10.08, 15:48
                      sos ozorkowy? brzmi apetycznie.
                      nie natknęłam się jeszcze na ten przepis, możesz go zdradzic?
                  • Gość: ola Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 09:14
                    Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):
                    > Dziś ugotowałam ziemniaki i selera i zmęłłam (coś nie tak z
                    ortografią) pół
                    > ziemniaka i 3/4 dużego selera z chrzanem (już gotowym - z
                    cytryną), trochę soli
                    > i olej. Na gorąco. I pycha wyszła. Tym gęstym sosem polałam danie.
                    Ile tego oleju dałaś, żeby z tego wyszedł sos (nawet gęsty),
                    szklankę, pół???
                    • Gość: zyrafa46 Re: no wyszło coś!!!* Z chrzanu. IP: *.chello.pl 31.10.08, 00:36
                      Oj, dopiero teraz zobaczyłam Twój wpis :-(.
                      Już nic nie pamiętam.
                      Ja nie umiem nic zapamiętać. Nie znam żadnych przepisów - nie mam cierpliwości.
                      Co wymyślę, to robię.
                      Olej dodałam raczej (o ile pamiętam) raczej dla smaku (i zdrowia) a nie
                      konsystencji.
                      Żyra
    • mhr-cs Re: do chrzanu :-( 30.10.08, 12:58
      moj maz robi najlepszy,
      zawsze placze przy jego produkcji,
      trze go w sokowirowce a potem laczy to razem,
      mozna robic recznie na tarce(wiecej lez moze lepiej smakuje
      lzy to sol)
      a potem do tego,woda z octem troche cukru,zalac,
      wymieszac i do sloika,
      biedne osoby ktore nas odwiedzaja,
      musza tez plakac,ale to smak,
      ostry,
      • Gość: zyrafa46 Re: do chrzanu :-( IP: *.chello.pl 31.10.08, 00:41
        > a potem do tego,woda z octem troche cukru,zalac,
        > wymieszac i do sloika,biedne osoby ktore nas odwiedzaja,
        > musza tez plakac,ale to smak, ostry,

        Też bym płakała. U nas nikt nie lubi octu. Jest z tym kłopot, bo on jest często dodawany do różnych potraw.
        Całkiem dziwni jesteśmy: jemy bez octu, bez mięsa, bez wędlin, bez sensu ;-).
        Żyra
        • mhr-cs Re: do chrzanu :-( 01.11.08, 10:05
          a dlaczego troche octu jest tu zle,
          to bardzo stary przepis nie kazdy zna,
          a te wiorka ze swiezego to dla nas bez smaku,
          a jak robisz ten z dodatkiem burakow,
          nazywa sie cwikla moze zle napisalam,
          • zyrafa46 Re: do chrzanu :-( 01.11.08, 17:52
            Dobrze napisałaś :-).
            • jagoda85 Re: do chrzanu :-( 01.11.08, 20:09
              Sposobu z sokowirówką nie polecam. Zetrzesz ok, ale jak te olejki
              eteryczne wydostaną się z sokowirówki, to daj Boże zdrowie. Ja
              myślałam, że mnie to udusi. Najlepiej zetrzeć na tarce partiami i
              partiami polewać wodą z kwaskiem cytrynowym, lub cytryną.
              • mhr-cs Re: do chrzanu :-( 02.11.08, 10:07
                maz zawsze tarl na tarce tez plakal,
                a na tej sokowirowce jest szybciej,
                moja mama tez zawsze kwasek cytrynowy albo cytryne,
                ojciec byl za octem i tak sprobowalismy,
                to jest inny smak,
                a te troche octu zdrowiu nie zaszkodzi,
                potem robimy troche z buraczkiem,
                ale jak ktos go robi jako cwikla,
                tez nie wiem,




                • Gość: Maria Re: do chrzanu :-( IP: *.aster.pl 02.11.08, 18:52
                  Zyro, podam Ci parę przepisów na pasty chrzanowe i surówki ze starej książeczki
                  p. Wandy Piotrowiakowej:

                  Pasta chrzanowa I.
                  10 dag chrzanu, 2 jaja ugotowane na twardo, 1/3 szklanki śmietany, sól, cukier,
                  kwasek cytrynowy.
                  Chrzan zetrzeć na tarce z małymi otworami. Jaja obrać i posiekać, utrzeć ze
                  śmietaną, dodać do chrzanu. Przyprawić do smaku solą, cukrem i kwaskiem
                  rozpuszczonym w przegotowanej wodzie.
                  Podawać do kanapek, wędlin, ryb.

                  Pasta chrzanowa II.
                  10 dag chrzanu, 1/4 szklanki śmietany, 1 żółtko, sól, cukier.
                  Chrzan zetrzeć na tarce z małymi oczkami, wymieszać ze śmietaną i surowym
                  żółtkiem. Przyprawić do smaku solą i cukrem.
                  Podawać do kanapek, wędlin, ryb i tłustych mięs.

                  Surówka z chrzanu i jabłka
                  10 dag chrzanu, 1 jabłko, 1/2 szklanka śmietany, sól, cukier.
                  Chrzan zetrzeć na tarce z małymi oczkami. Obrane jabłko zetrzeć na tarce
                  jarzynowej. Wszystkie składniki wymieszać ze śmietaną. Przyprawić do smaku solą
                  i cukrem.
                  Podawać do ryb, wędlin, jaj ugotowanych na twardo.

                  Chrzan z borówkami
                  5 dag chrzanu, 20 dag smażonych borówek
                  Chrzan zetrzeć na tarce z małymi oczkami i wymieszać z borówkami.
                  Podawać do mięs i wędlin.

                  Pozdrawiam - Maria
                  • zyrafa46 Re: do chrzanu :-( 03.11.08, 10:54
                    Mario, dziękuję :-).
                    Wypróbuję wszystkie przepisy.
                    Jak tylko znajdę chrzan.
                    Żyra
                • zyrafa46 Re: do chrzanu :-( 03.11.08, 10:48
                  Kiedyś (pierwszy raz) tarłam chrzan na tarce. To były pierwsze miesiące ciąży. Mało nie poroniłam ;-). Na BARDZO WIELE lat odechciało mi się tarcia chrzanu.
                  Teraz jest inaczej. Zamknięta przestrzeń. Małą dziurkę w urządzeniu można zatkać palcem. A potem,
                  lub w trakcie przez tę dziurkę wlać sok z cytryny (lub pigwowca - jest mocniejszy i mniej się psuje. Wcale).
                  Największy problem ze znalezieniem pięknych chrzanowych korzeni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja