Dodaj do ulubionych

Kruche ciasto - konfuzja...

28.08.08, 23:47
Konfuzja dotycząca ilości kruchego ciasta, którą mamy użyć do pieczenia:

W książce pt. "Tarty" (Wyd. MUZA, 2005) stoi (z przeproszeniem):
"Gdy w przepisie podana jest ilość niezbędnego kruchego ciasta, waga odnosi się do ilości mąki".

I na kolejnych stronach w przepisach jest np 300g kruchego ciasta.

No OK. Jeśli taka jest konwencja książki - zgadzam się. Ale czy jeżeli czytam w np. nternetowym przepisie: 250 g kruchego ciasta to też w domyśle odnosić to do ilości mąki?

Jakoś to mi się kłóci jak po dodaniu 100g masła, żółtka do 200g mąki otrzymuję 200 g ciasta... :)

Pozdrawiam,
Przemek
Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m podaj link do takiego przepisu internetowego n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.08, 23:57
      • tannat Bardzo proszę 29.08.08, 00:11
        Oczywiście, że w większości przypadków jest opisane jak zrobić ciasto. Oczywiście domyślam się, że chce mi Pani (już nie pierwszy raz) udowodnić brak myślenia. Bardzo proszę więc przepis:

        www.przepisy.org/przepis6932.html
        Pozdrawiam,
        Przemek
    • Gość: Nobullshit Re: Kruche ciasto - konfuzja... IP: *.spray.net.pl 29.08.08, 00:08
      W "Tartach" Muzy jest tak, jak mówisz. W przepisach internetowych - licho wie.
      Nie komplikuj sobie życia. Wypracuj albo wyszukaj ulubiony przepis na kruche
      ciasto - słodkie i słone - i już.
      Ja słodkie robię 3:2:1 czyli trzy części mąki, dwie części masła, jedna część
      cukru. I jedno żółtko na 150 g mąki. (Jeśli mam 200 g mąki, też jedno, najwyżej
      chlapnę trochę wody.)
      Zresztą, to nie fizyka jądrowa. Byle się ciasto wyrobiło. A jeśli nie dasz rady
      go rozwałkować i przenieść, możesz formę wylepić. Najważniejsze, żeby masło było
      z lodówki, i żeby zagnieść ciasto szybko. No i jeśli dodasz całe jajko, z
      bialkiem, będzie to ciasto półkruche, nie kruche.
      To chyba tyle :)

      Przy okazji kwestia ilości ciasta / wielkość formy. Ta tabelka w "Tartach" Muzy
      jest ok. Na formę 23 cm - ciasto z 200 g mąki wystarczy. Jeśli ciasta Ci
      zostanie, zrób z niego placuszek, zawiń go w folię i do zamrażalnika.
      Przechowuje się długo i zawsze się przyda do zrobienia czegoś małego, np. kilku
      tartaletek.
      • tannat Re: Kruche ciasto - konfuzja... 29.08.08, 00:31
        Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

        > To nie fizyka jądrowa.

        (Czy to nie z Jamiego Olivera? :)) Też tak uważam. Nie chodzi o proporcje. Chodzi o ilość ciasta (Bo 200g w przeliczeniu na mąkę to ponad 300g "rzeczywistego" ciasta) jaką trzeba użyć na daną ilość np. nadzienia. Wszystko przyjdzie mi (daj Boże) z doświadczeniem ale pytam na przyszłość, czy taka jest konwencja czy "licho wie" :)

        Tutaj też:
        www.kuchnia.tv/forum/?topic/11-697
        Oczywiście że pewnie bym się zorientował że zrobiłem za dużo ciasta. No ale 750g w przeliczeniu na mąkę to ponad 1 kg ciasta

        > możesz formę wylepić. Najważniejsze, żeby masło było
        >z lodówki, i żeby zagnieść ciasto szybko.

        Tak robię. Wylepiam na schłodzoną w lodówce formę ceramiczną.

        Dziękuję

        Pozdrawiam,
        Przemek
        • Gość: Nobullshit Re: Kruche ciasto - konfuzja... IP: *.spray.net.pl 29.08.08, 00:54
          Nie wiem, czy "fizyka jądrowa" jest z Jamiego. Ale fakt, czasem myślę po
          angielsku, więc może sobie przetłumaczyłam w głowie "rocket science". :))

          Wracając do meritum, kapuję o co ci chodzi. Przy przepisach z internetu też bym
          przyjęła, że chodzi o ilość mąki. Bo w sumie proporcje mąki do masła są sprawą
          indywidualną.

          W tym konkretnym linku z kuchni.tv ciasta jest dużo, bo robi się z niego paski
          na wierzch. Ale tak czy siak 750 g to jakaś wściekła ilość. Nawet przy
          przykrywaniu góry w całości, w formie 25 cm, wystarczyłoby 500 g. No i nie byli
          uprzejmi podać wielkości formy, co jest sprawą podstawową i dla mnie
          dyskwalifikuje cały przepis.
          • Gość: ania_m gdzie tu logika w przemysleniach? IP: *.pools.arcor-ip.net 29.08.08, 10:04
            jezeli w przepisach z internetu mamy przyjac, ze chodzi o ilosc maki, nie
            faktyczna ciasta, nie sadzicie, ze powinno pisac "ciasto kruche zagniecione Z
            xxxg maki"? bo wg moich obserwacji ludzie jakos normalnie nie maja zdolnosci
            jasnowidzenia.
            i co maja robic uzytkownicy ciasta kruchego gotowego? sama takie widzialam;
            slone i slodkie. czy co? czytajac przepis "350g kruchego ciasta" musza
            zastosowac algorytm do obliczenia faktycznej ilosci ciasta, ktore powinni uzyc?
            i co maja zrobic, jesli wredny producent nie podal ilosci maki w ciescie, nawet
            w procentach?
            sama nobull pisze, ze w cytowanym przepisie 750g ciasta to jakas straszna ilosc.
            podazajac za jej logika, byloby go gotowego ponad 1000g! jesli twierdzi dalej,
            ze 500g by wystarczylo, czyli wg niej ciasta Z 500g maki, to przepis jest jak
            najbardziej ok. przyjmujac proporcje 2(maka):1(tluszcz)wychodzi wlasnie 750g. i
            wszystko sie zgadza :)
            chyba nie musze za dyskutantow wyciagac wnioskow?
            • tannat Re: gdzie tu logika w przemysleniach? 29.08.08, 13:48
              No właśnie to miałem na myśli zakładając ten wątek. Który algorytm? Bo nawet jeśli potrafię zrobić ciasto, to nie wiem ile go użyć z pierwszym razem. Następnym razem będę wiedział, że użyłem za dużo ciasta i tyle, ale do tego trzeba doświadczenia, które dopiero zdobywam... Wiem, że nadmiar ciasta można śmiało zamrozić, ale ile użyć? Pierwszy raz robiąc potrawę muszę się trzymać "wzorca" żeby potem wiedzieć co mi nie pasowało. Ale powraca pytanie: Który algorytm?
              Jeśli nie ma odpowiedzi na takie pytanie bo różni autorzy różnie myślą to trudno.
              I całkowicie się zgadzam, że najlepiej byłoby podać: Kruche ciasto z 350g mąki, a najlepiej (jak to się czasem zdarza) pełny przepis na ciasto)

              Pozdrawiam,
              Przemek
        • poughkeepsie Re: Kruche ciasto - konfuzja... 29.08.08, 08:13
          konwencja książki. Nadmiar kruchego ciasta zawsze można zamrozić. It's no rocket
          science to nie z Jamiego Oliviera tylko zwykły idiom tłumaczony mniej więcej
          jako "to nic prostszego".
          • lunatica Re: Kruche ciasto - konfuzja... 29.08.08, 08:46
            poughkeepsie napisała:

            > It's no rocket science to nie z Jamiego Oliviera tylko zwykły idiom
            tłumaczony mniej więcej jako "to nic prostszego".

            Aha, tak samo, jak i NIE z Jamiego jest idiom "and Bob's your uncle".
            • poughkeepsie ale o co Ci chodzi? 29.08.08, 09:02
              tak konkretnie? Nie czytałam Jamiego, więc nie wiem jakich idiomów UżYWA, ale z
              pewnością używanie nie jest równoznaczne z autorstwem jak podejrzewał autor
              niniejszego wątku? Jesteś wstanie udowodnić, że to Jamie Olivier jest autorem
              idiomu it's no rocket science? Bardzo interesujące....
          • tannat Oczywiście, że to nie Jamie jest autorem, ale... 29.08.08, 13:41
            Ależ oczywiście, że autor, czyli ja nie przypisuje autorstwa Jamiemu.
            W polskim tłumaczeniu jednej z jego książek jest ten idiom użyty w odniesieniu też do ciasta, ale makaronowego. (Nie pamiętam w której bo nie mam ich pod ręką).
            Tak więc, jeśli ktoś używa tego idiomu w odniesieniu do ciasta, i tłumaczy "rocket science" jako "fizyka jądrowa" to przychodzi mi na myśl Jamie i tyle (choć może być to oczywiście zbieg okoliczności). Nie sądziłem, że zrobi się takie zamieszanie.

            Poza tym uważam, że znaczenie jest bardziej zawiłe i oznacza mniej więcej: "Nie bój się eksperymentować - nic nie wybuchnie" :)

            Pozdrawiam,
            Przemek
            • emka_1 jakie to szczęscie, 29.08.08, 13:53
              że to forum kuchnia i nie wypada tu polemizować z bzdurami nie na temat:)
      • poughkeepsie ciasto kruche i półkruche 29.08.08, 08:17
        różnią się ilością TłUSZCZU nie dodaniem całego jajka czy tylko żółtka. Gdy
        dodaje się całe jajko ciasto jest bardziej kruche. Spójrz chociażby do Tart
        Koenemanna tam podstawowy przepis na ciasto jest z całym jajkiem i bynajmniej
        nie nazywa się półkruche.
        • reniam_123 Re: ciasto kruche i półkruche 30.08.08, 20:30
          Olivier Olivierem a ciasto trzeba zrobić.
          Ja ciasto kruche zawsze robię z podwójnej porcji,wykożystuję tyle
          ile trzeba a resztę zamrażam.Mam potem gotowy spód do np sernika lub
          jakiejś zapiekanki.
          • tannat Re: ciasto kruche i półkruche 30.08.08, 21:59
            > Olivier Olivierem a ciasto trzeba zrobić.

            Trzeba :) Ale ile użyć? Czy jeśli w przepisie jest: 300g ciasta to chodzi o 300 g ciasta, czy mąki? Ja osobiście tak dobierałbym składniki aby finalnie było 300g ciasta
            • Gość: p Re: ciasto kruche i półkruche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 09:05
              Wybacz panie ąę, ale strasznie komplikujesz sobie życie (kuchenne),
              zastanawiając się nad takimi pierdołami, jak ten, ile ciasta, z jakiej ilości
              mąki zrobić. Zakładam, że jesteś wyrobiony kuchennie, więc powinieneś wiedzieć,
              ile ciasta kruchego przygotować na tartę na przykład, bez zawracania sobie głowy
              co tam w przepisie stoi.
              • tannat Re: Wybacz Panie 31.08.08, 11:08
                Szanown(a/y) Pani/Panie p. Najmniej właśnie wyrobiony jestem jeśli chodzi o ciasta, więc dla wszystkich może to być pierdoła, ale dla mnie nie była. Gdybym nie wyczytał we wspomnianej przeze mnie książce, że kalkuluje się w przeliczeniu na ilość mąki nie przyszłoby mi do głowy takie pytanie. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, ale nie pytam co zrobić z nadmiarem ciasta :) (dziękuję zwłaszcza "nobullshit" oraz "ania_m", które podzieliły moją "konfuzję"). Skoro dobrej odpowiedzi nie ma, a ta konwencja nie jest obowiązująca, myślę, że czas zakończyć ten wątek co niniejszym czynię i zabrać się za eksperymentowanie :)

                Pozdrawiam,
                Przemek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka