Dodaj do ulubionych

coraz głośniej, ale wciąż za cicho....

03.09.08, 13:27
kolejny artykuł o faałszowanej żywności...
www.wprost.pl/ar/137547/Czy-wiesz-co-jesz/?I=1341 tu
zwiastun, do przeczytanioa w najnowszym Wprost...

Dorze że się o tym mówi, ale moim zdaniem wciąż za mało.
Ja konsekwentnie nie kupując "szynek" i inych wyrobów
mięsopodobnych, wciąż mam poczucie, że moj protest na nic sie nie
zda... Bo i tak znajdie sie kupa ludzi którą tę "szynkę" za 15
złotych będzie kupowała.

Do szału mnie jednak doprowadza fałszowanie wyrobów w sklepach
ogłaszających się, zesprzdaja produkty wg satrych receptur.
No i te wyroby kosztują odpowiednio - szynka to 50-60 zł kg.
A jednak. "Podrasowuja je"...

W artykule opisywano soki (syropy)owocowe (m.in).
Jest traka firma Paola . Piszę wyraźnie bo uważam, ze nieuczciwych
należy wymieniac z nazwy.
Produkowała syropy owocowe, m. in malinowy.
Firma mieściła się w Bielanach Wrocławskich.
Jakiś czas temu musiało nastąpiś jej przejęcie przez f Hoop.
Jaki efekt> np obecnie sok malinowy z melissa, ma w swoim składze 5
% soku malinowego Reszta to aroniowy....

Dostępny jeszcze dawny sok z zakładu w Bielanach Wroławskich (mniej
nowoczesne nalepki). Tam zawartość soku malinowego dochodziła do 40
procent....


Obserwuj wątek
    • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 03.09.08, 13:35
      Aha, gdy czytam, że "lobby producentów żywności" sprzeciwia się
      wprowadzeniu zmain w projektach ograniczających możliwość
      fałszowania - to czuję sie jak mały żuczek, który, mimo, że jest
      konsumentem - nie ma praktycznie żadnej możliwości wpłynięcia na
      poprawienie jakości.
      No bo za mną żadne lobby nie stoi...
      Wiem, że wiele osób na tym forum ma podobne zdanie do mojego i też
      bojkotuje pseudowyroby spożywcze. Tyle tylko, ze ile nas jest
      (procentowo) w stosunku do tej większośći co i tak kupuje te
      wyroby???
      ech, beznadzieja mnie ogarnęła....
      • linn_linn Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 03.09.08, 13:59
        A powinno stac lobby konsumenckie. Niestety przypomina to walke z wiatrakami.
        • vernalis1 momas 03.09.08, 14:21
          nie jesteś sama w swojej "walce" takich jak Ty jest znacznie więcej,
          ja np i wielu moich znajomych, i znajomych znajomych i w
          rodzinie...owszem, to zawsze i tak za mało - ale małymi
          kroczkami....Owszem, zawsze będzie grupa ludzi, która będzie kupowac
          szynkę z zawartościa mięsa wieprzowego 650g/1kg gotowego produktu,
          bo wielu z nich albo niestać na droższą ( co nie zawsze równa się
          prawdziwą) szynkę, albo sa poprostu leniwi, czy nie potrafia zrobic
          sobie samemu domowej wędliny .
          Pozdrawiam Dorota
          • momas Re: momas 03.09.08, 14:28
            No ja wiem, ze nie jestem sama :)
            I wiem, ze nie od razu Kraków zbudowano"



            Tyle tylko, że degradacja żywności (w Pl) tzn masłopodobne,
            seropodonę mięso podobne zamiast sera, masła i mięsa to kwestia
            ostatnich ok 15 lat.
            Na razie widzę, ze idzie w kirunku gorszego....

            Odbudowywanie - tzn poprawa jakości - to kwestia wielu, wielu lat
            (degradacja zawsze jest szybsza)
            A na razie nie widzę jeszcze tego dna, które trzeba osiągnąć - by
            się od niego odbić....


            Coś pesymistka dzisiaj ze mnie :(

            Ale cieszę, się, ze są i inni...
            • salimis Re: momas 03.09.08, 17:47
              Ja się teraz zastanawiam,skoro nasze wędliny są tak zafałszowane to dlaczego
              tak smakują naszym zagranicznym sąsiadom.Czyżby mieli jeszcze gorszy syf niż my
              ? Czy po prostu nasze produkty są przereklamowane.
            • qubraq Re: momas 03.09.08, 23:12
              momas napisała:

              > No ja wiem, ze nie jestem sama :)
              > I wiem, ze nie od razu Kraków zbudowano"

              Przyjdź jutro albo w sobote do Blue City na Kiermasz Produktów
              Regionalnych to sie obkupisz różnymi oryginalnymi surowymi wedlinami
              dojrzewającymi - zawsze zaraz przy samych schodkach jest ktos z
              Ostrody - ma rowniez miody względnie niedrogie!

              > Coś pesymistka dzisiaj ze mnie :(
              >
              > Ale cieszę, się, ze są i inni...

              też sie cieszę - do zobaczenia... :-)
    • alinka_li Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 03.09.08, 21:14
      Masz rację, ale nie zgadzam się, by piętnować akurat Paolę- zdecydowana
      większość syropów na rynku to woda, cukier, sok aroniowy i aromaty. Nawet taki
      Herbapol, mający dobrą opinię i niemałe ceny niemile zaskakuje. Swego czasu
      jedynie właśnie Paola w miarę trzymała poziom, bo reszta była od zawsze "zła". W
      szafce mam właśnie sok z łowicza- 30% soku malinowego. Ale dawno kupowany,
      pewnie teraz "osiągnęli" rząd 3%;)Dodam jeszcze, że mnie strasznie wkurzają te
      gierki słowne: osełka masła extra- nie mylić z masłem extra, gouda- ale bez
      słówka "ser", no i nieszczęsny sok malinowy- nie oznacza to samo co "sok z
      malin" i mnóstwo innych.
      • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 10:00
        Alinko - to sprawdz zawartość soku malinowego np z melissa w
        butelkach Paoli , tych z z bardziej kolorowymi nalepkami - producent
        Hoop = zakład gdzieś na Mazpowszu (nie w Bielanach Wrocławskich,
        tamten zakład ma stare nalepki)
        Zawartośc soku malinowego (odtworzonego) wynosi - -5 procent.
        Reszta aroniowy. Co z tego, ze kolor syropu czerwony i pachnie
        malinami - jednak coś co ma w sobie przeważająca większość soku
        aroniowego nie powinno sie nazywać malinowym tylko aroniowym z
        dodatkiem malin.

        To jest właśnie według mnie przegięcie i oszustwo i przegięcie.


        Na marginesie.... np sok malinowy z Tenczynka ma 60 procent soku
        malinowego. On ma prawo używania nazwy syrop malinowy...

        Na przykładzie Paoli staram się pokazac mechanizm oszustwa.

        Nie piszę nic o smaku tego syropu.
        • alinka_li Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 11:57
          Chyba mnie nie zrozumiałaś: ja również uważam, że to oszustwo i masz 100% racji. Z tym że nie tylko Paola oszukuje, robi tak zdecydowana większość producentów (sprawdź już wyżej wymieniony Herbapol- chyba w ogóle nie ma ani 1% soku malinowego w soku malinowym, tylko aromaty), a po Twojej wypowiedzi można by pomyśleć, że Paola to oszuści a reszta cacy. To tak jakby ogłosić, że firma x to oszuści, bo ich szynka to zaledwie 30% mięsa. To jest tak powszechne i oczywiste niestety, że widzę raczej sens w wyławianie pozytywnych rodzynków. A rozgoryczenie rozumiem, jak zły jest cały czas zły, to nic nowego, omijamy szerokim łukiem. Gorzej, jak dobry się zepsuje...

          Ps.Ja również nic o smaku tego syropu nie piszę:)
          • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 12:03
            no to oprócz Paoli wciągam na listę i Herbapol....
            To że inne firmy tak robia nie uważam, że zwalnia to od
            odpowiedzialności inne firmy....
            • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 12:10
              i jeszcze jedno, jeżeli firma x produkuje "szynkę" o zawartości
              mięsa 30 procent i mowi, ze to szynka - ot jest OSZUSTEM...
              Powszechnośc takiej praktyki nie tłumaczy ich.
              To, ze wszyscy oszukują nie może sie stac podstawą, do tego, zeby
              oszukiwanie nazwać rzetelnością....

              Myslę ze tu lezy sedno sprawy... większośc ludzi uważa, ze jak coś
              jest powszechne - coś robią i inni - to staje się to normą i jest
              wszystko ok. Niezależnie, czy jest to dobre, czy złe. Czy uczciwe,
              czy nie.
              Brakuje tego podziału... dobr/złe uczciwe/nieuczciwe....

              Bo w tym wszystkim jedyne co się liczy to zysk
              :(
            • alinka_li Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 12:12
              E tam, szkoda czasu na takie listy, lepiej zrobić listę dobrych produktów, mniej
              pisania będzie;)(niestety) Ten Tęczynek mnie zainteresował: lokalna rzecz czy
              znajdę w sklepie? Bo nie spotkałam jeszcze, sama nie używam syropów, ale córce
              czasem kupuję, do herbaty zamiast cukru.
              • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 12:15
                to moja prywatna lista :), zreszta do Herbapolu (syropów) juz dawno
                się zraziłam
                oczywiście - łatwiej zrobić listę pozytywnych - bo tych
                mało...niestety.
                Zreszta, nie małam zamiaru w tym poście robić takiej listy - one tu
                są 9tylko pewnie trzeba je uzupełniać...)
                • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 12:18
                  za szybko wysłałam - Tenczynek nabyłam w WSS Społem Wola na
                  Platynowej róg Miedzianej
                  (ale chyba wykupiłam go , chyba, ze w magazynku mają)
                  Były i inne... Kolor mniej intensywny niż Paola, zapach bardziej
                  intensywny....taki "domowy"....
                  • Gość: ewenson Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.14, 17:06
                    O czym człowieku piszesz ,brak zajęcia ,czy ktoś wie za ile pracuje się w handlu ,...


                    1680 płaca minimalna brutto ,a klienci są różni ,,,tacy jak ty,,,się czyta
                    o co ludziom tak naprawdę się rozchodzi ....rozładowują swoje flustracje
                    • Gość: gość portalu Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.14, 17:12
                      "Flustracje"...to dlatego słabo zarabiasz...
      • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 10:02
        Nio i jeszcze jedno.... paola trzymała poziom kiedyś....
        Do momentu przejęcia przez inny koncern :(

        A Paolę zawsze lubiłam i stąd moja gorycz i rozczarowanie
        :(
        • Gość: ewenson Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.14, 17:08
          człowieku zajmij się tym ,że życie jest krótkie nie pieniacz się,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    • Gość: Marek A swoją drogą ciekawe że IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.08, 23:07
      ...w Niemczech tego nie ma (nie wiem jak w innych krajach). Na połce z sokami w sklepie ponad połowa to 100% soki; wedliny sa z miesa; itd. I to w kraju gdzie konsumenci kieruja sie w duzej mierze cenami (najbogatszymi ludzmi w Niemczech sa bracia Albrecht, własciciele firmy ALDI).
      • momas Re: A swoją drogą ciekawe że 04.09.08, 10:04
        przykra prawda - większośc maszyn do produkcji wedlinopodobnych
        wyrobów pochodziła u nas z Niemiec.
        Przynajmniej na początku....

        Może Niemcy poszli po rozum do głowy i swoich się pozbyli...

        No, ale tam dziala lobby konsumenckie
    • nobullshit Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 00:17
      Strasznie się niedawno ucieszyłam, widząc, że Fortuna (dotąd niespecjalnie
      przeze mnie poważana) wypuściła całą serię soków owocowych 100%, bez dodatku
      cukru (okay, z koncentratu jak wszystkie, ale 100 %). Narzekałam już kiedyś na
      forum na marny wybór tychże.

      Kupiłam więc śliwkowy, wiśniowy, gruszkowy i jabłkowy. I co? W domu odkryłam, że
      u góry, obok korka, jest coś napisane mniejszymi literkami. Sok śliwkowy okazał
      się śliwkowo - winogronowym, a wiśniowy - wiśniowo-winogronowym. W sklepie
      przeczytałam wszystkie "drobne druczki" po bokach, żeby sprawdzić, czy
      rzeczywiście nie dodali cukru albo czy te 100% przypadkiem nie zmalało. Na górę
      już nie spojrzałam...

      Sok gruszkowy i jabłkowy nie mają dodatków innych owoców, ale są zwyczajnie
      paskudne. A relatywnie są soki drogie - kosztują ponad cztery złote. To, co mam,
      jakoś zmęczę, ale więcej soków Fortuny nie kupię, bo słusznie jej nie poważałam.
      • mwookash Winogronowy sok jest sokiem bardzo słodkim 04.09.08, 00:37
        i dlatego dodaje się go do soków niedosładzanych robionych z kwaśnych owoców np.
        z wiśni. Sądzę, że czystego soku wiśniowego prawie nikt by nie kupował.
        Niedosładzane dobre soki (ale drogie) robi np. Maurert z Małopolski, są dość
        kwaśne i wszystkie są mieszankami soku z owoców "tytułowych" i soku jabłkowego.
        Sądzę, że to niekoniecznie zła wola producentów ale czasem to mogą być kwestie
        technologiczne
        • aiczka Re: Winogronowy sok jest sokiem bardzo słodkim 04.09.08, 23:29
          > i dlatego dodaje się go do soków niedosładzanych robionych z
          kwaśnych owoców

          Przez jakis czas soki bez cukru (a przynajmniej z mala iloscia) byly
          norma. Kiedy juz calkie m przyzwyczailam sie do grapefruitowego i
          aroniowego bez cukru, to wtedy wlasnie znikly. A ja sie zdazylam
          uzaleznic /..\

          Rzeczywiscie sok z samych wisni jest dosc cierpki, ale w takim razie
          mozna jawnie i duzymi literami pisac, ze sok jest wisniowo-jakis.
          Takie tez sie przeciez sprzedaja, a nikt nie ma pretensji.
    • geo3 Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 09:27
      Dzi8siejszy arykuł o masłach : wiadomosci.wp.pl/kat,83914,title,Ile-jest-masla-w-masle,wid,10324684,wiadomosc_prasa.html
      • momas Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 10:08
        odnośnie masła - mam podręcznik mleczarstw, z lat (bodajże 30-stych)
        ubiiegłego wieku. Tam jest napisane jak zrobic dobre masło extra, o
        długim terminie przydatności....
        Obśmiałam sie jak to czytałam....

        Jak tylko wezmę ten podręcznik - to postaram się wklepać
        wskazówki....
        • jagoda85 Re: coraz głośniej, ale wciąż za cicho.... 04.09.08, 18:50
          A masło z Mlekowity, co myślicie na jego temat, podróba?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka