Dodaj do ulubionych

wystrzeliły mi słoiki

IP: 193.30.160.* 07.10.08, 13:25
zrobiłam tak: obrałam jabłka, skroiłam i smażyłam z dużą ilością cukru. Zrobiła się śliczna jednolista masa. W dniu następnym przesmażyłam je ponownie i gorące nakładałam do słoików. Dodatkowo je potem zagotowałam - znaczy słoje.
Wstawiłam do spiżarki i czekałam na zimę :) - tymczasem wczoraj podczas rutynowej kontroli okazało się ze wszystkie słoje otawrte z wychodzącą z nich zawartością :( - oczywiście do wyrzucenia.
Co zrobiłam nie tak!, przepis babciny i widziałam że wychodzi, więc czemu mi nie wyszedł? (w spiżarce niestey nie jest zbyt chłodno).
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Sloiki nie byly dobrze dokrecone... 07.10.08, 15:55

    • evamarija Re: wystrzeliły mi słoiki 07.10.08, 16:18
      Moze za duzo nakladalas?
    • Gość: kama Re: wystrzeliły mi słoiki IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.08, 17:15
      Od wielu lat słoiki wyprazam w piekarniku w temperaturze 120 stopni.
      Kiedy troche przestygną, ale jeszcze gorace wyjmuję je stropniowo po
      kilka sztuk z piekarnika (uzywam grubej rekawicy kuchennej)
      napełniam je gorącym dzememem, marmolada, powidlami, przecierem i
      zakrecam mocno... stawiam do góry nogami na przykrywce do
      wystygnięcia. Przykrywki są wygotowane, wytarte do sucha. Robiąc
      tasmowo, to wytarte przykrywki ukladam po jednej na odwróconych juz
      napełnionych słoikach, przez co one podrzewają się i własnie takie
      ciepły przykrywki uzywam do zakrecania kolejnych sloików....
      Odpukac, przetwory przechowują mi się dobrze.... trzeba jeszcze
      uwazac, by nie pobrudzic brzegów słoika, muszą one być suche, bo
      inaczej słoik nie zassie się...
      Powodzenia!!!!!
      • figgin1 Re: wystrzeliły mi słoiki 08.10.08, 11:39
        Po co wyparzać zakrętki jeśli potem je wycierasz? Wyparzanie nie służy gorącości
        słoików tylko sterylizacji, którą szlag trafia po przetarciu ścierką.
        • Gość: kama Re: wystrzeliły mi słoiki IP: *.radom.vectranet.pl 10.10.08, 07:21
          nie trafi, nie trafi... sciereczka jest specjalnie przygotowywana,
          wczesniej tez wyprana, wygotowana i wysuszona....
    • klara551 Re: wystrzeliły mi słoiki 07.10.08, 21:42
      Za krótko gotowałaś i w efekcie wszystko sfermentowało.Jeszcze
      możesz z tego zrobić wino jabłkowe/jeżeli nie zapleśniały/
    • Gość: zyrafa46 Re: wystrzeliły mi słoiki IP: *.chello.pl 10.10.08, 01:43
      Już chyba nic z tego nie rozumiem.

      Piszesz, że: >...przepis babciny i widziałam że wychodzi<
      Potem: >...więc czemu mi nie wyszedł?<
      Skoro: >...okazało się ze wszystkie słoje otawrte z wychodzącą z nich zawartością<
      Czyli Babci wyszło i Tobie też. Znaczy wszystkim wyszło wspaniale.

      A mojej cioci to jabłka zawsze się psuły. W słoikach. Bo robiła wiele i byle jak.
      Ja wkładam te owoce bez cukru (bo same są słodkie) i (o dziwo!) nawet bez pasteryzacji
      sie jeszcze nie zepsuły. Tylko zagotowane i - gorące do czystych słoików.
      Dodam, ze jabłka są sierotkami pozbawionymi opieki ogrodnika. A więc bez nawozów i oprysków.
      A jednak ładne. Ech, stare odmiany.
      Żyra
      • smutas13 Re: wystrzeliły mi słoiki 10.10.08, 07:25
        Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):

        > A mojej cioci to jabłka zawsze się psuły. W słoikach. Bo robiła
        wiele i byle jak

        Otóż to!
        Moje koleżanki, miały to samo z buraczkami. Ja robię co roku
        i u mnie słoiki, nigdy nie strzelają.
      • ewa9717 Re: wystrzeliły mi słoiki 10.10.08, 08:01
        Żyrafo, a napisz dokładnie, jak robisz.
        • Gość: zyrafa46 Re: wystrzeliły mi słoiki IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:32
          Zbieram jabłka w dzikim sadzie. Wiele osób je zbiera bo jest WSZYSTKICH ale ogromny.
          Myję je. Obieram i wykrawam gniazda nasienne. Wrzucam do gara i dolewam CIUT
          wody*. Gotuję dotąd aż się rozpapciają. W tym czasie woda paruje i mała część
          soku z jabłek.
          Nakładam papę do sosjerki i nią nalewam jabłka do słoików. W ten sposób nie mam
          problemu czyszczenia brzegów słoika.
          Do każdego słoika przedtem (celem dezynfekcji) nalewam wrzątek, zakręcam i (w
          rękawiczce) potrząsam. Czasem eliminują się źle dobrane nakrętki w ten sposób
          (cieknie).
          Wkładam gorące, nawet jeśli potem będę pasteryzować. Gdybym nałożyła zimne, ZBYT
          WIELE, to potem od gorąca pasteryzacji zrobiłoby się za ciasno w słoikach. To
          niesmaczne: kompot owocowo szklany:-)).
          Jeśli pasteryzuję, to potem wyjmuję ostrożnie z gara i stawiam normalnie (dnem
          na dole) na desce. Zimny blat byłby może zbyt dużym szokiem temperatury.
          Czy coś więcej?
          Żyra



          (przegotowanej - głównie z tego powodu, że kamień z gotowania wolę widzieć w
          zlewie niż w jedzeniu. Z zupami i innymi potrawami też tak robię. Bez herbaty.
          Ona jest transparentna)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka