Dodaj do ulubionych

Sardynki z Lidla - paskudztwo

25.11.08, 23:25
Syn pojechał z kolegą pojeździć po mieście w celu znalezienia jakiegoś sprzętu
rtv. Ja akurat postanowiłem zrobić tatara i zmieliłem kawałek ligawy, bo
akurat miałem świeżutką.
Do tatara lubię dodać między innymi kawałek sardynki. Zadzwoniłem do syna,
żeby po drodze kupił puszkę sardynek. No i stało się. Pojechali do Lidla i
kupili dwie puszki. Dobrze, że tylko tyle. Zadowolony przywiózł i z radością
stwierdził: " Ojciec ty kupujesz po 8 zeta, a tu masz po 2,89 zł. otworzyłem
puszkę i osłupiałem. W środku dwa kawałki sardynki Nieskrobane. Delikatnie
zebrałem łuski z wierzchniej warstwy i zacząłem dobierać się do środka. Gdy
dotarłem pod szkielet znalazłem całe wnętrzności. Producent tego paskudztwa
nawet nie zadał sobie trudu, aby usunąć flaki.
Pieski miały ucztę, a ja obszedłem się smakiem.
Obserwuj wątek
    • mwookash Podaj nazwę producenta a nie dystrybutora jeśli 25.11.08, 23:45
      chcesz komuś pomóc
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Proszę uprzejmie 26.11.08, 00:06
        Dobrze, że nie wyrzuciłem drugiej puszki, bo nie mógłbym spełnić Twojej prośby.
        Producent Lidl. Skład: sardynki z ościami w oleju słonecznikowym. 75% sardynki,
        olej słonecznikowy, sól.(pisownia oryginalna).
        Myślę osobiście, że w takim przypadku producent nie ma nic do rzeczy, bo robi to
        za co mu płaci market.
        Na wierzchu puszki dużymi literami napisane jest słowo Nixe.
        pozdrawiam
        • jarek_zielona_pietruszka Re: P.s. 26.11.08, 00:10
          Zapomniałem dopisać przy okazji składu. Dlatego napiszę jeszcze raz skład:
          "Sardynki ze skórą i ościami w oleju słonecznikowym."
          Niestety o łuskach i flakach nic nie piszą a szkoda. Nikt chyba nie wziąłby tego
          do ręki.
          pozdrawiam
    • mhr-cs Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 26.11.08, 08:44
      moze piszesz o sardeli bo one sa wieksze,
      sardynki sa mniejsze i jest ich wiecej w puszce.
      • Gość: evro444 Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 08:52
        niestety ale sardynki na które się natknęłam (bez względu na cenę)
        najczęściej bywały z kręgosłupami i flakami.Ale kiedyś trafiłam na
        filety z sardynki i to było to.Niestety nie pamiętam producenta.
        Wątek z tatarem z dodatkiem rybki do niego przypominał mi jak
        zostałam z tego powodu wyśmiana ale widzę, że są prawdziwi
        smakosze :)
        • mhr-cs Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 26.11.08, 09:04
          a one wlasnie najlepiej smakuja
          unas bardzo ciezko je dostac(niemcy)
          tylko te fileciki,
          one dla mnie nie maja juz zadnego smaku,
          te wedzone jem tez cale,odrywam tylko glowe.
          • Gość: x te wedzone to szprotki, IP: *.unitymediagroup.de 26.11.08, 09:53
            Kieler Sprotten.
            • mhr-cs Re: te wedzone to szprotki, 26.11.08, 10:04
              mialam na mysli swieze,wedzone
              bo w puszce te wedzone sa bez glowy.

              Caly czas chodzi o to co on mial
              sardele czy sardynki z tego lidla?
              • jarek_zielona_pietruszka Re:Sardynki 26.11.08, 10:20
                We wszystkich moich postach pisałem o sardynkach a nie o sardelach.
                • mhr-cs Re:Sardynki 26.11.08, 10:40
                  ale jak napisales ze w puszce byly tylko dwie
                  to pomyslalam ze to mogly byc sardele
                  bo sa wieksze i przewaznie 2-3sztuki
                  bo 2 sardynek nigdy w puszce nie ma,
                  bo sa mniejsze,jest ich wiecej,
                  dlatego sie tylko pytalam,
                  to jest tylko moje zainteresowanie,

                  • jarek_zielona_pietruszka Re:Sardynki 26.11.08, 10:55
                    puszka mała 125g. Syn w tym samym sklepie kupił wafelki nadziewane waniliowe.
                    Sama chemia, psy nawet nie tknęły nosem.
                    • Gość: akiro czyli Lidl ogolnie jest be, tak? IP: *.aster.pl 26.11.08, 11:50
                    • mwookash Może psy nie lubią wafelków? nt 26.11.08, 11:54

                      • ensoleillement Re: Może psy nie lubią wafelków? nt 26.11.08, 12:04
                        właśnie:)
                        ja akurat bardzo lubię lidla, oczywiście trzeba uważnie czytać etykiety- jak
                        wszędzie. Za to można znaleźć parę fajnych ciekawych produktów bez E, których
                        nigdzie indziej nie ma. No, ale mnie niestety nie stać ani na almę, ani nawet na
                        Piotra i Pawła:(
                        • Gość: miu Re: Może psy nie lubią wafelków? nt IP: *.fbx.proxad.net 26.11.08, 23:59
                          Czytaj dobrze Ensoleillement te etykietki, bo teraz producenci sie
                          wycwanili i juz nie pisza np. E-473 tylko: "Estry sacharozy i kwasów
                          tłuszczowych" lub "Emulgator, Stabilizator". Bo producenci swietnie
                          wiedza, ze klienci nie lubia "E-" na etykietkach, wiec podaja pelna
                          nazwe, ktora nam nic nie mowi.

                          Etykletka dobrze wyglada, my rzadko lecimy (juz w domu) do komputera
                          zeby pracowicie wyszukac czy zaden z wymienionych skladnikow nie
                          jest przypadkiem potencjalnie rakotworczy.
                      • Gość: Dorusia Re: Może psy nie lubią wafelków? nt IP: *.as.kn.pl 26.11.08, 12:05
                        powinno być z osćmi;) ale ja tez mam w domu te sardynki w oleju z ościami, moze
                        jak z ościami to tez z łuskami??
                        mam z łuskami ale bez flaków, trzy sztuki w puszeczce:) i mi smakują .
                        • poughkeepsie Re: Może psy nie lubią wafelków? nt 26.11.08, 12:25
                          karmisz psy słonymi wędzonymi rybami i słodkimi wafelkami?O to co sam jesz dbasz
                          obsesyjnie, a psa traktujesz jak śmietnik...
                          • jarek_zielona_pietruszka Re: Może psy nie lubią wafelków? nt 26.11.08, 12:58
                            Wybacz, ale tutaj się mylisz. Psy jedzą Karmy z najwyższych półek. Pro Plan lub
                            Eukanuba , od czasu do czasu Pro plan. A do tego mielone mięso wołowe
                            (oczywiście produkowane , dla zwierząt) lub, gdy nie mam czsu rozmrozić mięsa,
                            to konserwa z łosia lub renifera. Do tego gotowane warzywa, surowa marchewka,
                            owoce. Pies lubi mandarynki i kwaszone ogórki, a suczka jabłka, gruszki i inne
                            owoce.Nie znaczy to, że jest to podstawa ich wyżywienia.
                            Nic się psu nie stanie jak od czasu do czasu zje wafelka czy rybę z puszki.
                            Zdrowsze to niż psie konserwy z Rossmana czy innego marketu, po 49 gr sztuka.
                            pozdrawiam
                            • mhr-cs Re: Może psy nie lubią wafelków? nt 26.11.08, 13:17
                              no ja mam tylko kotka,myszke i rybki za szklem,
                              ale ta roznica miedzy
                              sardele i sardynki pozostala bokiem,

                            • lawendowata mały OT 27.11.08, 17:51
                              Tylko winogron psom nie dawaj, bo to niebezpieczne...
                              www.gotowanie.wkl.pl/artykul.php?id=466
                        • jarek_zielona_pietruszka Re:Myślę, że przy produkcji, 26.11.08, 13:15
                          gdy obcinają rybom głowy to jak si€da to wyciągają również flaki, a jak się nie
                          uda to flaki zostają w środku.
                          pozdrawiam
        • jagoda85 Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 29.11.08, 20:10
          Ja też sobie nie wyobrażam tatara bez sardynki.
    • mhr-cs Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 26.11.08, 16:03
      jarek_zielona_pietruszka

      tez moge wszystko przeslac,
      ale jak sie cos pisze
      to zna sie temat,
      to powinno sie wiedziec o co chodzi,
      stwierdzi kazdy,
      a ty po prostu nie mozesz odpowiedziec
      na proste pytania,
      mysle ze wysylasz kopie ksiazki
      i nie wiesz co jest tam napisane,
      bo jak bys czytal,
      to bys czasami jakiejs beznadziejnej
      strony nie wyslal,
      nawet jak piszesz stara ksiazka,

      • avvg Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 26.11.08, 16:40
        mhr-c

        Jak się coś pisze (niezależnie od tego, czy się skądś przepisuje, czy
        nie), to nie zaczyna się każdego zdania podrzędnego od nowej linijki,
        bo to potwornie utrudnia czytanie.
        • Gość: aniela Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo IP: *.aster.pl 27.11.08, 01:19
          uwazaj, bo tu nie mozna sie czepiac pieknego stylu pisania mhr-cs, to
          niepoprawne politycznie i watek moze wyladowac na oslej lawce ;)
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Trochę poezji dla mhr-cs 26.11.08, 18:16
        Przepraszam wspaniałego poetę za drobne zmiany.

        Daremne żale - próżny trud,

        Bezsilne złorzeczenia!

        Przeżytych kształtów żaden cud

        Nie wróci do istnienia.



        Świat Ci nie odda, idąc wstecz,

        Znikomych mar szeregu -

        Nie zdoła ogień ani miecz

        Powstrzymać myśli w biegu.



        Trzeba z żywymi naprzód iść,

        Po życie sięgać nowe...

        A nie w uwiędłych laurów liść

        Z uporem stroić głowę.



        Ty już nie cofniesz życia fal!

        Nic skargi nie pomogą -

        Bezsilne gniewy, próżny żal!

        Świat pójdzie swoją drogą.

        A na marginesie to przeczytaj ze zrozumieniem to co jest napisane we wstępach do
        moich dwóch wątków dotyczących książki oraz opinie forumowiczów, a później dyskutuj.
        pozdrawiam
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Przepraszam w pośpiechu nie podałem 26.11.08, 18:21
          autora. Ale myślę, że większość zna.To Adam Asnyk.
          A tak już na marginesie. swojego czasu Julian Tuwim napisał do Adama Ważyka:
          " zwiń swoje pióro i kałamarzyk
          druhu kolego imieniem Ważyk."
          Czego i ja Tobie życzę i pozdrawiam
    • Gość: miu Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo IP: *.fbx.proxad.net 27.11.08, 00:04
      Jarek, ja tam cie popieram, ze jedzienie z Lidla to w wiekszosci
      rozpacz w kratke.

      W ogole uwazam ze kupienie dobrego a zarazem taniego jedzenia w
      wielkim miescie (a nie u zaprzyjaznionego chlopa) graniczy z cudem i
      trzeba duzo energii poswiecic na wyhaczenie takich zrodel.
      • jarek_zielona_pietruszka Re:Ja najczęściej robię zakupy 27.11.08, 01:33
        na Szembeka. Od lat robię tam zakupy, mam zaprzyjaźnione stoiska i nikt nie
        wciśnie mi badziewia, bo wie, że straci dobrego klienta.
        W ubiegły czwartek potrzebowałem ok 5 kg wołowiny do kiełbasy. Szef powiedział,
        że jak dla mnie to ma na ten cel specjalne kawałki i sprzedał mi z zaplecza
        naprawdę ekstra towar. Nie jest to odosobniony przypadek. na stoisku warzywnym
        pani powiedziała, żebym poszedł do sąsiada, bo ona ma dzisiaj słabą włoszczyznę
        i.t.d.
        Masz rację Miu, że zdobycie dobrych i tanich rzeczy w W-wie graniczy z
        cudem.Trzeba długo chodzić i szukać, żeby cokolwiek znaleźć.
        pozdrawiam
        • daxter Re:Ja najczęściej robię zakupy 28.11.08, 22:54
          Kupuje w Lidlu ,i sa tam i lepsze rzeczy i gorsze akurat maja dobre filety
          sledziowe w pomidorach ale sardynki to masz rację masakra łuski flaki i smak
          ochydny ja lubie takie bez skóry i osci ale to tylko w Niemczech mi sie udało
          kupic ,no i u Nas w delikatesach BOMI ale sa po 8-1o zł pozdr,:)
    • pini1 Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 29.11.08, 18:25
      Ostatnio kupiłam pyszne sardynki w Biedronce. Z tym, że w ostrej zalewie. Bez skórki i innych niespodzianek. Kosztowały 3zł z groszami. Warte polecenia.
      • daxter Re: Sardynki z Lidla - paskudztwo 29.11.08, 21:51
        no to idzmy do biedronki trzeba wypróbować :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka