nobullshit
10.06.09, 01:36
Może wszyscy już wiedzą, ale ja dawno nie byłam w okolicy, i dopiero dziś,
kiedy zadzwoniłam zrobić rezerwację, dowiedziałam się że restauracji Oficyna
na Chmielnej już nie ma. Zmienił się właściciel.
Teraz jest restauracja włoska. Jakby było ich w Warszawie za mało.
Oficyna była niepowtarzalna. Z menu niby polskim, ale zakręconym.
Z wystrojem i atmosferą - można tam było przyjść i na romantyczną kolację z
ukochanym, i na obiad z Tatą (bo nie było zbyt elegancko i rozumiał nazwy
potraw w karcie), jak też całym towarzystwem z Forum Kuchnia.
(Wprawdzie raz zaliczyli wpadkę, nie będąc w stanie obsłużyć jednocześnie 10
osób, ale uznajmy, że był to wypadek przy pracy.)
Z przesympatyczną obsługą, może nie do końca profesjonalną, ale uśmiechniętą i
uroczą. Z panią właścicielką, której krągłości najlepiej świadczyły o
tamtejszej kuchni.
I koniec. Nie będzie już pierogów z pstrągiem i łososiem (które nawet
zamawiałam na Wigilię). Ani pierogów z grzybami. Nie będzie mojej ukochanej
sałatki Brugia, z kurzych wątróbek w sosie musztardowo- miodowym, podawanych z
winogronami na mieszance sałat. Nie będzie merengi z kremem chantilly i musem
malinowym (raz - ku uciesze obsługi - wylizałyśmy z przyjaciółką talerze). Nie
będzie kieliszka nalewki wiśniowej przy rachunku i szkatułki z cukierkami.
Bu.