Dodaj do ulubionych

Najgorsze covery...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:57
Zdecydowanie ten zespolik co się odważył dokonac profanacji It's My Life Talk
Talk. Koszmar.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Najgorsze covery... IP: *.chello.pl 03.02.07, 00:08
      Mad House - Like a prayer Madonny
      • intervention Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 00:58
        Mad House w ogóle swego czasu specjalizował sie w coverach Madonny uncertain Równie
        obciachowe były covery The Police w wykonaniu Puff Dadiego (czy jak to sie tam
        pisze)
        • Gość: rrr Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:39
          Według mnie lepszy cover Puff Daddyego niż oryginał the police.
          • Gość: ja Re: Najgorsze covery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:26
            To tylko pogratulować gustu..........a raczej jego braku
            • kszynka Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 21:51
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > To tylko pogratulować gustu..........a raczej jego braku

              myślę, że to nie kwestia gustu tylko młodego wieku
              pewne rzeczy przychodzą z wiekiem
              szkoda, że nie zawsze u wszystkich wink
            • Gość: i ja też Przesada. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 22:04
              Numer Puff Daddyego (obecnie P. Diddy) był bardzo przyzwoity.
              www.youtube.com/watch?v=jpWwxgyfffs
              To, za to, był koszmar:
              www.youtube.com/watch?v=htPuAwgeZNc
              Pani, która wypiszczała ten utwór, powinna dostać dożywotni zakaz śpiewania.
              Inna sprawa, że w obu numerach był głównie użyty riff z Every Breath You Take i cięzko je nazwać 100% coverami.
              • jemmo Re: Przesada. 05.02.07, 22:19
                to co ona spiewa to cover czego innego - 'dub be good to me' beats
                international (potem aka fatboy slim), swietna rzecz i duzy przeboj w pieknym
                roku 1990 (w polsce tez), spiewala tam lindy layton. (to z kolei tez bylo w
                czesci przerobka czegos-tam, ale swietna)

                takze tu sa polaczone i spaprane 2 rzeczy, czyli chyba palma pierwszenstwa w
                tym watku. jezu, co za shite
                • Gość: I ja też Faktycznie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:58
                  www.youtube.com/watch?v=HmOHOrgw_HQ
                  Ale ogólnie masakra. big_grin

                  Ciekawe, że ta pani potrafi tez zaśpiewać (może to za duże słowo) nie piszcząc.
                  www.youtube.com/watch?v=KD8LNtiJ6-0
                  Biedna Suzanne Vega. big_grin





                  jemmo napisał:

                  > to co ona spiewa to cover czego innego - 'dub be good to me' beats
                  > international (potem aka fatboy slim), swietna rzecz i duzy przeboj w pieknym
                  > roku 1990 (w polsce tez), spiewala tam lindy layton. (to z kolei tez bylo w
                  > czesci przerobka czegos-tam, ale swietna)
                  >
                  > takze tu sa polaczone i spaprane 2 rzeczy, czyli chyba palma pierwszenstwa w
                  > tym watku. jezu, co za shite
                  • jemmo Re: Faktycznie. 06.02.07, 00:37
                    no kurde czy to nie jest powalajace, przy okazji: to jest remix, w glownej
                    wersji, jeszcze lepszej, cook zapodaje bas z 'guns of brixton' the clash
                    www.youtube.com/watch?v=ubxz0CK8XLA&mode=related&search=

                    o rany to byly czasy. zreszta slyszac to nie tylko sie wariuje ale i chce sie
                    (przy tym wokalu) sluchac tekstu a jest niezly:

                    people always talk about reputation
                    i don't care about your other girls...
                    just be good to me

                    no kto by nie chcial miec takiej panny... smile

                    suzanne vega tez z ok. 1990, tak w ogole - nie przepadam za nia ale porownanie
                    tamtych i obecnych wykonan tych 2 numerow mowi wlasciwie wszystko o muzyce pop
                    z tego czasu a dzisiaj, przepasc
                    • Gość: vitz Re: Faktycznie. IP: *.net.autocom.pl 06.02.07, 12:08
                      Co ciekawe linia basu i "bit" jest podobny do www.youtube.com/watch?v=gaxp-13uy9Y

                      • jemmo Re: Faktycznie. 06.02.07, 12:21
                        tak! tez o tym myslalem. tzn odwrotnie - to jest podobne do... (zapozyczone
                        u...)

                        jeszcze jeden dowod ze the clash = pop geniuses
          • johnny-kalesony Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 23:03
            Czy to nie ten numer, gdzie ten cały Didi czy Tidi gaworzy sobie tylko, do
            dźwięków Police w tle?

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
          • Gość: fan Re: Najgorsze covery...Królowa mandaryna IP: *.piekary.net 06.02.07, 07:48
            za to mandaryna popełniła "po mistrzowsku" Here we go again Whitesnake!powinno
            się ją ścigać z urzędu za permanentne beztalencie i deportować najlepiej na
            Spitsbergen!
    • Gość: jaija Re: Najgorsze covery... IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.02.07, 01:37
      Wszystkie, które biorą na warsztat murzyńscy "tfurcy" - raperzy i lalunie,
      które myślą, że im więcej pozawodzą, tym bardziej udowodnią, że są lepsze od
      oryginalnego wykonawcy. Żałosne.
      • samobcy Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 09:56
        Czarna muzyka spiewana przez bialych, którzy myślą, że im więcej pozawodzą, tym
        bardziej udowodnią, że są lepsi od oryginalnego wykonawcy. Żałosne.
        • theagata Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 10:32
          profanacja: Electric Six - Radio GaGa / Queen

          żenada: Hey Ya! - Hunter / Outkast
          • gwiazdka801 Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 11:25
            theagata napisała:
            > żenada: Hey Ya! - Hunter / Outkast
            >

            O tak, słyszałam to cudo w antyrtadiu i za cholerę nie mogłam zrozumieć jak
            taki szajs można wyprodukować.
            Jeszcze jak dla mnie Johny Cash - Personal Jesus ( org. Depeche Mode), już
            bardziej tego utworu nie mógł zmasakrować
            • Gość: j Re: Najgorsze covery... IP: *.sdl.vectranet.pl 03.02.07, 16:04
              > Jeszcze jak dla mnie Johny Cash - Personal Jesus ( org. Depeche Mode), już
              > bardziej tego utworu nie mógł zmasakrować

              a ja nie słyszałem lepszego coveru Personal Jesus od tego J. Casha, jak dla mnie jest świetny
              • Gość: pb Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 20:11
                ja 100%-owo, w pełni i całkowicie zgadzam się z przedmówcą, o wiele lepiej brzmi personal jesus Cash'a niż ma(n)sona!!

                tak w ramach tytułu jeszcze:
                nie trawię nie znoszę i nie cierpię "Another brick in the wall" w techniawkowej "interpretacji(!!)"
                to jest dopiero profanacja!!
                • Gość: MM A ja się nie zgadzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 22:14
                  Manson ma niesamowity wykop
                  www.youtube.com/watch?v=HldhnHQ7AqY
                  Cash tez zreszta jest świetny.
                  www.youtube.com/watch?v=4bY_nq_PQLg (tylko muza)
                  Ale nie ma to jak oryginał big_grin
                  www.youtube.com/watch?v=gzeKxqeO5dc
                  I do tego tłumaczenie:

                  Twój osobisty Jezus
                  Ktoś, kto wysłucha twoich modlitw
                  Ktoś, kto się zatroszczy
                  Twój osobisty Jezus
                  Ktoś, kto wysłucha twoich modlitw
                  Ktoś, kto jest tam

                  Czujesz się nieznany
                  I całkiem samotny
                  Z krwi i kości
                  Przy telefonie


                  Polecam.

                • adas313 Re: Najgorsze covery... 07.02.07, 00:13
                  > ma(n)sona!!

                  W nawiązaniu do tego artysty (?!?!?!): Sweet Dreams.

          • Gość: komando Re: Najgorsze covery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 22:45
            A ja dziwnie lubię ten cover electric six. A najgorsza to ta przerobka puffa duffa papiego oczywiście
        • Gość: jaija Re: Najgorsze covery... IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 00:45
          Ale my tu o coverach, a nie podrabiaczach czarnych raperów i zawodzących laluń,
          chłopcze wink
    • blotto Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 11:29
      "Wódka" - pidżama porno
    • uhu_an Re: Najgorsze covery... 03.02.07, 12:54
      nieznosze "one" - u2 z mary j.blige choc samo u2 tez wzielow tym udzial.
      • Gość: tolek Re: Najgorsze covery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 18:50
        We will rock You wykonywany przez boysband Five.Tym bardziej przykre , że
        wzięli w tym udział May i Taylor.Dla mnie kompletne nieporozumienie.
      • Gość: a'tomek Re: Najgorsze covery... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.07, 20:25
        uhu_an napisała:

        > nieznosze "one" - u2 z mary j.blige choc samo u2 tez wzielow tym udzial.

        A ja ten numer uwielbiam, a szczególnie wersję w której Bono się nie udziela.
        Moja kumpela, wielka zwolenniczka U2, stwierdziła nieśmiało że jednak Mary
        zaśpiewała to genialnie i bardziej jej się podoba ta wersja od oryginału...
      • Gość: ferry Re: Najgorsze covery... IP: *.e-wro.net.pl 05.02.07, 17:01
        "nieznosze "one" - u2 z mary j.blige choc samo u2 tez wzielow tym udzial."

        a zatem nie jest to cover
    • Gość: p2p Re: Najgorsze covery... IP: *.acn.waw.pl 04.02.07, 00:12
      > Zdecydowanie ten zespolik co się odważył dokonac profanacji It's My Life Talk
      > Talk. Koszmar.

      A slyszales "Such A Shame" w wykonaniu Sandry? smile
      • Gość: nędzarz Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 09:07
        Nie słyszałem... Ale mnie zastrzeliłeś! Szukam i odniosę się jak znajdę.....
        Booooooże mój!
        • Gość: nędzarz Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 10:27
          Rece i nogi się uginają....Chwała Bogu, że nie "młócili" tego tak jak It's my
          life. Za Sandrą przemawia fakt smile,że ta przynajmniej wie na co sie porywa, gdyż
          tworzyła mniej więcej w tym samym czasie co Talk Talk, a ta cała reszta to
          podejrzewam, że zna pierwszego wykonawcę od tygodnia. Ale czy to jest
          pocieszenie? Koszmarrrr...
          • Gość: nank Re: Najgorsze covery... IP: *.chello.pl 04.02.07, 13:02
            ja pamietam cover "where the streets have no name" pet shop boys. no smieszny.wink
          • Gość: Prowokator A może ten numer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 22:19
            Bono i Everlasting Love niejakiej Sandry
            • johnny-kalesony Re: A może ten numer 05.02.07, 23:09
              "Everlasting Love" to świetny numer, który oryginalnie wykonywała grupa Love
              Affair w l. 60', więc Sandra popełniła również cover. :o)

              www.youtube.com/watch?v=tol7IywT8YA
              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
    • dreaded88 Re: Najgorsze covery... 04.02.07, 16:35
      Na pewno historie w rodzaju rapowych coverów „Roxanne”, „Every Breath You Take” czy „Kashimr” są fatalne. Ale palma ogoństwa wg mnie należy się według mnie dwu coverom: „Lord of Ages” Blood Axis w wykonaniu Absurd i wersji „Losing My Religion” Graveworm.
      • Gość: KeRmitOZ Re: Najgorsze covery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 21:55
        Nie słyszałem HH coveru Kashmiru. I dobrze, zdrowszy będę.
        • Gość: krzych Re: Najgorsze covery... IP: 193.24.202.* 06.02.07, 20:24
          Była to piosenka do filmu o Godzilli w wykonaniu Puffa Diddigo (czy jak mu tam)
          i... Page'a. Nie jest to jednak cover, raczej Diddi tylko wykorzystał riff
          gitary. W końcu nie jest to najgorsze, a gdybym nie znał Kashmiru,
          powiedziałbym, że przyzwoite. Przynajmniej Diddi stara się śpiewać.
    • adas313 Re: Najgorsze covery... 04.02.07, 18:08
      Mandaryna - You give love a bad name (w oryginale Bon Jovi).
      • Gość: jaija Re: Najgorsze covery... IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.02.07, 00:50
        Ostanio widziałam na sziterskiej Vivie cover jakiejś Cascady pięknego oryginału
        Every Time We Touch Maggie Reilly. Masakra w stylu prymitywnego dance'u, a
        panienka w teledysku (blondie o mordzie średnio rozgarniętej świni) "rozkręca"
        nudne niby towarzystwo w bibliotece... tak, widać, że laska progu biblioteki
        nie przekroczyła w swoim plastikowym, różowym życiu...
        • misiak38 Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 19:09
          no to to dość stare jest, teraz Cascada wzięła na warsztat "Truly Madly
          Deeply" - Savage Garden. tego sobie posłuchaj wink
    • perry.o.parsons Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 13:43
      Paradise Lost - Xavier (oryg. Dead Can Dance)

      Najgorsze, że lubię PL i nie pojmuje, jak mogli tak kompletnie położyć ten utwór
      • Gość: Blackforever Re: Najgorsze covery... IP: *.chello.pl 05.02.07, 16:17
        I Love Rock,n roll Joan Jett i satisfaction Stonesów w wykonaniu Britney Spears.
        • Gość: K. Re: Najgorsze covery... IP: *.man.polbox.pl 05.02.07, 16:46
          cała "twórczość" A*Teens zespolu spiewajacego chyba TYLKO kawalki Abby, nie
          wiem NIC? sami nie nagrali? tragedia
          • Gość: Ola Re: Najgorsze covery... IP: *.plock.mm.pl 05.02.07, 16:53
            "Poison" Alice'a Coopera w wykonaniu Groove Coverige (nie wiem czy tak to się
            pisze). Ten zespolik jest w ogóle totalną pomyłką i swoje kawałki ma równie
            żałosne, ale taka profanacja!?
            • rkdeey Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 18:43
              Groove Coverage? To kolejny "zespół", który bazuje na coverach... Bad Religion i
              ich 21st Century Digital Boy też przerobili i to był kolejny koszmar.
            • Gość: kati Re: Najgorsze covery... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.07, 21:08
              Oj, właśnie to miałam napisać!!! Za coś takiego powinni wykluczać z zawodu.
              PROFANACJA - tak, nie ma lepszego określenia
            • zewszad_i_znikad Re: Najgorsze covery... 06.02.07, 00:58
              Czy ktoś wie, a propos, czyjego autorstwa (po prostu nazwiska) jest utworek
              tegoż Groove Coverage "God Is A Girl"? Bo wiem, że utwór o tym tytule grała
              totalnie zapomniana kapela psychodeliczna z przełomu lat 60. i 70., Cold Sun.
              Ale jakoś ich nie chcę posądzać o autorstwo tak w sumie banalnej piosenki... wink
              No i trudno mi przypuszczać, żeby GC skądś znali tak mało znany zespół...
              Do kompletu - w wersji GC - "urocza" okładka z samozaspokajającą się panienką,
              jeżeli dobrze pamiętam... uncertain

              Profanacje: "Somebody To Love" Jefferson Airplane w wykonaniu nie wiem czyim,
              ale tragicznym i niestety nieraz puszczanym w radio. Poniekąd "Somebody To
              Love" nie należy do moich ulubionych piosenek Jeffersonów, jest względnie
              zwyczajne (wolę choćby płytę "After Bathing At Baxter's")... ale jednak żeby
              coś takiego zrobić z ładnie i naturalnie brzmiącej piosenki, to ręce i nogi
              opadają. "Don,t don't don't (i tak kilka razy w kółko, wszystko tonem bardzo
              mechanicznym) don't you want somebody to love"... Założyć bym się mogła, że
              refren nagrany raz w tym sensie, że w całym utworze jedno nagranie... po co się
              męczyć, jak można raz zaśpiewać i dalej miksować...
              "Somebody To Love" jest w zupełnie innym stylu niż wyżej wymienione "Every Time
              We Touch" Maggie Reilly, ale obie przeróbki opierają się na tym samym myśleniu:
              no jaki sens ma jakiś rockowy kawałek, albo liryczna, powolna piosenka...
              jedyny akceptowalny styl to umfa umfa.
    • el_che Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 16:49
      Dwie najgorsze jak dla mnie profanacje to "Under the bridge" RHCP w wykonaniu
      chyba All Saints (zero melodii) no i oczywiscie "San Francisco" w wersji Global
      Deejays (piekna piesn z hipisowskim przeslaniem splycona do wykrzykiwania nazw
      miast).
      • Gość: amigo Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:53
        podróba Eye of the tiger z RockyIV,ale nie wiem kto tak zawodzi w tym coverze
        • misiak38 Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 19:13
          Gość portalu: amigo napisał(a):

          > podróba Eye of the tiger z RockyIV,ale nie wiem kto tak zawodzi w tym
          coverz
          > e

          Crew 7 z tego co kojarze wink
    • Gość: ja Re: Najgorsze covery... IP: *.toya.net.pl 05.02.07, 16:55
      "Polacy nie gesi..." , tylko barany...." covery " ?????
      • Gość: to byl mega wypas Dziwny jest ten świat by Darek Kordek (n/txt) IP: *.spray.net.pl 05.02.07, 17:26
        • Gość: myszka_333 Re: Najgorsze covery... IP: *.aster.pl 05.02.07, 17:38
          "I love rock'n'roll"-Britney Spears
    • Gość: sb Re: Najgorsze covery... IP: *.dialog.net.pl 05.02.07, 17:38
      - here I go again mandaryna/whitesnake.
      Ale może ktoś sięgnie do whitesnake przez to - chociarz słuchacze mandaryny raczej nie.
      - hello I love you the doorsów - ostatnio męczony jest jakiś remix w trójce.
      • akashha Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 20:49
        Wg. trójkowej listy online to jest: HELLO, I LOVE YOU (ADAM FREELAND REMIX) -
        The Doors vs. Adam Freeland

        Słyszałam tylko kawałek, ale i tak wolę oryginał...
        • Gość: . Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:57
          akashha napisała:

          > Wg. trójkowej listy online to jest: HELLO, I LOVE YOU (ADAM FREELAND REMIX) -
          > The Doors vs. Adam Freeland
          >
          skoro remix to nie cover..
    • Gość: loth in the getto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:55
      in the getto cranberries'ow w wykonaniu nawet neiwiem kogo....
      ale ktos to ostatnio lansował...


      nie slyszalem prawde mowiac dobrego coveru The Cranberries


      • ice_ice Re: in the getto 05.02.07, 18:03
        Akurat ta piosenka Cranberries jest już sama w sobie coverem, oryginalny
        wykonawca to Elvis Presley smile

        Fajny wątek, moim zdaniem Britney Spears i "Satisfaction" to wzór na profanację.
        • Gość: loth Re: in the getto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 19:09
          o nawet nie weidzialem :]
          nie sluchalem nigdy elvisa nie przypadł mi specjalnie do gustu
          ale dorbze wiedziec :]

          c nei zmienia faktu ze ten ostatni kower tego kawalka jest do d... :p

          zdravim
    • Gość: janek Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:59
      A może teraz najlepszesmile

      W ostatnim czasie świetne Self control - Infernal
      (nawet dla mnie, osoby która takiego rodzaju muzyki raczej nie cłucha)
      • Gość: ja Re: Najgorsze covery... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:04
        Mnie ostatnio szlag trafia jak słyszę "Proper Education"- Erica
        jakiegośtam...(cover "Another Brick In The Wall")
        • misiak38 Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 19:15
          Eric Prydz, ten od Call on me 300 razy powtórzone w jednym kawałku wink
    • Gość: riiba Re: Najgorsze covery... IP: *.rybnet.pl 05.02.07, 18:14
      IMO za to co In-Grid zrobiła z Milordem (Edith Piaf) powinno się ją skazać na
      ciężkie roboty.

      Za to niemogę dojść do tego czyje wykonanie Roxanne było pierwsze- Stinga czy
      Toma Waitsa - jesli Stinga to spaprał sprawę, jeśli T. Waitsa to cover sie
      poprstu udał.
      • Gość: riiba Re: Najgorsze covery... IP: *.rybnet.pl 05.02.07, 18:18
        zapomniałam: Poison - Groove Coverage powinna spotkać taka sama kara, jak i In-Grid

        i cos co obecnie jest lansowane w radio z Tainted Love ( org. The Cure, wersja
        Mansona była jeszcze całkiem wporządku)
        • Gość: jaffay Re: Najgorsze covery... IP: *.aster.pl 05.02.07, 18:36
          Tainted Love to piosenka Soft Cell
          • Gość: geigo Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:14
            Gość portalu: jaffay napisał(a):

            > Tainted Love to piosenka Soft Cell

            ...którzy też zresztą ją skowerowali smile
            en.wikipedia.org/wiki/Tainted_Love
      • Gość: chudywilk Re: Najgorsze covery... IP: *.cable.ubr05.hari.blueyonder.co.uk 06.02.07, 03:03
        > Za to niemogę dojść do tego czyje wykonanie Roxanne było pierwsze- Stinga czy
        > Toma Waitsa - jesli Stinga to spaprał sprawę, jeśli T. Waitsa to cover sie
        > poprstu udał.

        Roxanne to kawalek The Police, czyli Sting, a Tom Waits tego nie spiewal nigdy,
        chyba, ze przy goleniu. Ta wersja, ktora duzo ludzi uwaza za wersje Waitsa
        pochodzi z filmu Moulin Rouge, a spiewa ja Polak, pan Jacek Koman.
        Pozdrawiam
    • Gość: miłosz Re: Najgorsze covery... IP: 213.199.198.* 05.02.07, 18:47
      ZDECYDOWANIE- Another brick in the wall, wydym*ne w odbyt przez je*anego pe*ała
      Denzela
      • Gość: miłosz Re: Najgorsze covery... IP: 213.199.198.* 05.02.07, 18:52
        albe eryka pryca, nie pamiętam
      • Gość: tmd Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 19:18
        Święta prawda. To największa profanacja Floydów jaką kiedykolwiek słyszałem.
        • Gość: j Re: Najgorsze covery... IP: *.sdl.vectranet.pl 05.02.07, 22:17
          > Święta prawda. To największa profanacja Floydów jaką kiedykolwiek słyszałem.

          a od kiedy to Pink Floyd to jakas swietosc?
          • jemmo Re: Najgorsze covery... 06.02.07, 12:03
            > a od kiedy to Pink Floyd to jakas swietosc?

            no wlasnie. w jakiejs wspolczesnej wersji 'ferdydurke' zamiast o slowackim
            moglaby byc mowa np o pink floyd

            jak latwo kontrkultura staje sie establishmentem ktory ma niby
            wszystkich 'zachwycac'. jest takich nadetych balonow jeszcze pare, i dobrze je
            czasem przekluc
      • patman W wykonaniu Korna po prostu powala 06.02.07, 05:49
        Nieco ostrzejsze brzmienie nadaje kawałkowi "Another brick in the wall" świetny klimat.
    • godisblack Re: Najgorsze covery... 05.02.07, 19:06
      "Foxy Lady" w wykonaniu The Cure z 1978 roku wink
    • Gość: MM Re: Najgorsze covery... IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 19:34
      O tak... to co Eryk Prydz zrobił z Another Brick In The Wall Part 3 to
      największa porażka muzyczna jaką kiedykolwiek słyszałam. Ale ma jeden maluteńki
      plus... zostawony jest orginalny wokal czego nie można powiedzieć o takich
      wykonaniach jak Eye of the tiger, She's like the wind i innych wyjących
      kastratów... A najgorsze jest to że właśnie takie odświeżone wersjie słychać
      ciągle w radiu. Nic tylko zmienić stacje.
      Ale są też piaosenki które podobają mi sie w "nowej" wersji Tainted Love
      Mansona czy Sen o Dolinie Budki Suflera.
      • Gość: Mieczysław Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 00:18
        Owszem, ale z tym: www.youtube.com/watch?v=cBoNN_icCDk
        teledyskiem przeszedł do historii.
    • Gość: nanook Re: Najgorsze covery... IP: *.pronet.lublin.pl 05.02.07, 19:41
      Codziennie w radio można ich słuchać.
      • Gość: Kaja Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 19:54
        to co Natalia Kukulska zrobiła z piosenką matki "Tyle słońca..."
        • Gość: klempacz Re: Najgorsze covery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 20:04
          cover piosenki springsteena 'sad eyes' w wykonaniu Enrique Iglesiasa indifferent
    • jorge.martinez All Saints "Under the Bridge" n/t 05.02.07, 20:18

    • Gość: abc Re: Najgorsze covery... IP: *.dyn.optonline.net 05.02.07, 20:50
      Co za Nedzarz slowny!!!!! co to KJM sa covery???!!!! to tak nam polszczyzna
      zbiedniala ze nie mozna juz uzyc slowa okladka, obwoluta czy cos podobnego?
      • Gość: zbig Re: Najgorsze covery... IP: *.chello.pl 05.02.07, 20:52
        ??? piłeś???
      • Gość: Myth Re: Najgorsze covery... IP: *.aster.pl 05.02.07, 21:18
        Według mnie może nie najgorszą, ale całkiem szokującą jest obwolutą (LOL o_O)
        jest "Oops I did it again" B.Spears w wykonaniu metalowego bandu Children of
        Bodom. Choć pomysł iście zdrowo grzmotnięty.
    • Gość: C79 Re: Najgorsze covery... IP: *.chello.pl 05.02.07, 21:18
      "Sen o dolinie" Budki Suflera, jeszcze ze zmienionym tytułem, coby gawiedź dała
      się nabrać, że to niby chłopaki z Budki takie riffy tworzą. Nędzne, marne
      silenie się na dorównanie oryginałowi.
    • Gość: xhack na pewno saragossa band.. IP: *.77.classcom.pl 05.02.07, 22:38
      wszystkie ich covery (a zrobili mnóstwo) były najgorsze w historii..
    • Gość: profes79 Re: Najgorsze covery... IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 06.02.07, 06:29
      Gregorians - Winds of Change.

      Niektore ich covery sa calkiem fajne, ale ten...profanacja!
    • cover_wielki Re: Najgorsze covery... 06.02.07, 09:12
      ze wszystkich coverów ja jestem najlepszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka