Gość: mp-69
IP: 91.216.134.*
06.07.10, 22:04
Jechaliśmy przez Rumunię w zeszłym tygodniu, trasą E 60 : Oradea - Brasov -
Bukareszt obwodnica - Giurgiu . Bez zaklepanych noclegów. Na całej trasie, a
szczególnie przed Brasovem i za nim , jest wiele moteli , zajazdów i bez
problemu można znaleźć przyzwoite spanie. Z reguły są to pokoje 2 osobowe
- co stanowi pewien problem jeśli jada dzieci, bo trzeba wziąć dwa pokoje.
Ceny od 60 do 90 lei za pokój , z łazienką , bez śniadania.
Cena ropy od 4,6 do 4,9 lei ( na stacji OMV )
Generalnie nie ma co się denerwować , Rumunia to normalny kraj , nie
odbiegający specjalnie od Polskich standardów i to w każdym wymiarze.
W soboty i niedziele od 6 do 22 nie jeżdżą tiry , przez co jest trochę
luźniej na drodze , w nocy jest mniej policji - można pojechać szybciej ,
szczególnie w terenie zabudowanym . Jakość dróg jest niezła , problemem jest
ich szerokość i natężenie ruchu. W górach , których tu nie brakuje często
czułem się jak bym jechał jednopasmową " zakopianką ".
Otwarta jest autostrada między Cluj Napoca a Turdą - przepięknie położona, 4
pasy, tyle tylko , że jej długość to ok. 40 km . Dojazd do niej oznaczony
jest b. słabo , trzeba być czujnym żeby trafić ale warto.
Część kierowców , szczególnie w furgonetkach lubi kozakować i trzeba trochę
na nich uważać ,ale i to nie odbiega zasadniczo od polskich drogowych
obyczajów.
Przy przejazdach przez miasta bardzo przydatny jest GPS , my mieliśmy TOM
TOMa . Mapę Rumuni ma słabą , ale plany miast są w porządku.
Nie ma problemów z płaceniem kartą na benzynowych stacjach sieciowych: Mol ,
OMV , Lukoil . Jest sporo bankomatów , nawet w małych miejscowościach.
Przez cała drogę do Bukaresztu przepiękne widoki , ciekawe , zabytkowe miasta
- Brasov , Sighishoara , ceny podobne do naszych.
Minusy to: wąskie drogi, jedynie od Ploiesti do Bukaresztu 4 pasy + wyżej
wspomniana autostrada, duży ruch, przygnębiające wrażenie robią rozjechane
bezpańskie psy, nie są to jakieś gigantyczne ilości , ale wyraźnie jest tego
więcej niż w Polsce.
Reasumując: nam się podobało, szczególnie ,że zatrzymaliśmy się na jeden
dzień w Brasov na zwiedzanie, ale czy następnym razem jadąc do Bułgarii
będziemy jechać przez Rumunię - nie wiem...