Dodaj do ulubionych

Hotel Atlas Złote Piaski od 4.07

IP: *.net.tauron-pe.pl 30.06.14, 09:10
Już za parę dni, za dni parę...ruszamy z Itaką do hotelu Atlas w Złotych Piaskach (małżeństwo z 8 letnim synem). Może ktoś też się wybiera? Ewentualnie jeśli ktoś tam był, to proszę o świeże opinie.
pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: MONA Re: Hotel Atlas Złote Piaski od 4.07 IP: *.ibd.gtsenergis.pl 14.07.14, 15:14
      poprosze o cenne opinie i wrażenia po powrocie, lecimy tam niedługo
      • Gość: mixol Re: Hotel Atlas Złote Piaski od 4.07 IP: *.tauron-dystrybucja.pl 22.07.14, 09:24
        Wreszcie zebrałem się, by coś napisać :-).
        Ale od początku. Lecieliśmy z Katowic - niestety w tym roku to najgorsza opcja. Samolot wylatywał o 1:15, uwzględniając czas lotu (1,5h), zmianę czasu w Bułgarii, transfery - na miejscu byliśmy ok. 6 rano czasu miejscowego. I tu pierwszy zgrzyt - doba hotelowa trwa od 14 do 12, tak więc zmęczeni podróżą nie dostaliśmy pokojów, tylko koczowaliśmy w lobby. Oczywiście śniadanie się nie należało, bo all inclusive jest od obiadu. Przez to, że byliśmy z dzieckiem, pokój dostaliśmy ok. 11:30, ale niektóre osoby z naszego lotu dostały dopiero po 14. Rano robiłem rekonesans po terenie - już o 8 niektórzy goście hotelowi "rezerwowali" ręcznikami leżaki przy basenie. Ale cóż, "sorry, taki klimat".
        Sam hotel jest dość zadbany, wadą są tylko 2 windy, na które trzeba czasem długo czekać (my mieszkaliśmy na 2 piętrze, więc wygodniej było iść schodami). Darmowy internet w lobby jest bardzo słaby - działa wolno, zasięg jest też mocno ograniczony - można wykupić w hotelu dostęp do płatnego hot spota, ale kosztuje to 6 lewa za dobę, więc niezbyt jest to opłacalne. Osobiście kupiłem w Warnie prepaid-a Globul GoWEB 2000 - pakiet 2GB na 7 dni za 9,9 lewa - działało naprawdę szybko (bez żadnej konfiguracji - karta SIM po włożeniu do tabletu/telefonu od razu działa).
        Pokoje są przestronne, codziennie sprzątane i wymieniane ręczniki. W pokojach są mini lodówki - codziennie uzupełniana jest woda mineralna 1,5 l oraz napój gazowany jabłkowy (niezbyt specjalny).
        Posiłki w hotelu smaczne, śniadania dość powtarzalne (coż można wymyślić na śniadanie) - ale zawsze były do wyboru 2 rodzaje jajecznicy, jaja na twardo, jaja sadzone, naleśniki, kilka rodzajów serów, kilka rodzajów wędlin, warzywa (ogórki, pomidory, oliwki, sałata) itp. Obiady i kolacje bardziej urozmaicone (opiekane ziemniaki, frytki, warzywa grilowane, warzywa gotowane, mięsa z grila, pieczenie - z reguły wieprzowina i drób, 2 rodzaje zup). Do każdego posiłku wybór owoców (z reguły 2 - 3 rodzaje): arbuzy, melony, winogrona, śliwki, grejpfruty, pomarańcze, nekaryny itp. Desery - ciasta, torty, owoce w bitej śmietanie itp.
        Kelnerzy nie byli zbyt rewelacyjni - nie kwapili się do zabierania pustych talerzy (można było zjeść cały obiad łącznie z deserem, a nie zabrane były np. talerze z zupy).
        Cały czas dostępne lody Nestle (samemu nabierało się gałki). Przekąski typu pizza. W barach dystrybutory z sokami (jabłko, wiśnia, pomarańcza) i napojami (pepsi, mirinda, 7up). Ekspresy z kawą, czekoladą i gorącą wodą (do herbaty - kilka rodzajów herbat). W barach były też dystrybutory z winem (białym i czerwonym). Jeśli chodzi o drinki - to trochę się zawiodłem - barman nalewał alkohol, dodawał lód i takie coś podawał gościom, natomiast samemu trzeba było sobie nalać z dystrybutorów np. sok albo napój. W zasadzie tylko w 1 barze wewnątrz restauracji przygotowywali drinki od "początku do końca".
        W hotelu jest basen wewnętrzny i zewnętrzny (max głębokość 1,6m) oraz brodzik (0,6m) z 2 zjeżdzalniami dla dzieci. Ratownik wydaje ręczniki basenowe (przy meldowaniu w hotelu otrzymuje się karty na ręczniki). Dostępne jest centrum fitness - jest bieżnia, rowerek reningowy, dwa orbitreki, 2 "atlasy", ławeczki, hantle i sztangi - jest tam także stół do tenisa stołowego. Są też 2 sauny - parowa "turecka" (większa) i sucha "fińska" (tu wejdą max 4 osoby).
        Do plaży najszybciej szło się drogą na skróty - schodami (ok. 10 min.). Plaże jak to w Bułgarii - większa część "prywatna" - koszt leżaka z materacem i parasolem na 1 dzień 19 lewa. Dla gości z hotelu Atlas była promocja na leżaki/parasole z hotelu Astera (ten sam właściciel obu hoteli) - 12 lewa za dzień. My mieliśmy swój skłądany leżak i parasol, więc zawsze znależliśmy miejsce żeby się rozłożyć bez zbędnych kosztów. Przy plażach brak darmowych toalet - wszystkie płatne 1 lewa. Plaże nie najczystsze - mało koszy na śmieci (zresztą podobnie jak w całych Złotych Piaskach).
        Transport - do Warny jeżdzą autobusy nr 9 i 409 (od hotelu do przystanku jakieś 5-10 minut na piechotę) - bilet kosztuje 3 lewa. Autobusy jadę obok delfinarium, więc można nimi tam dojechać. Ciekawą opcją są taksówki (ale nie przy hotelach - tu życzą sobie 20-25 lewa za kurs do Warny), tymczasem po wyjściu na drogę (tak jak na przystanek autobusowy), kierowcy sami się zatrzymują/trąbią na idących turystów i proponują przewóz - do Warny jjechaliśmy za 15 lewa, a z powrotem udało się za 10 lewa.
        Jest też darmowy bus do centrum handlowego Grand Mall w Warnie (dostaliśmy ulotkę), ale nie skorzystaliśmy.
        Delfinarium w Warnie - wstęp 25 lewa za dorosłego, 18 za dziecko - teoretycznie można płacić kartą, ale mieli zepsuty terminal i trzeba było płacić gotówką. Pokaz trwa ok. 40 minut - ale głównie jest to atrakcja dla dzieci (nasz syn był zachwycony). Obok delfinarium jest bardzo ładny Park Primorski - zadbany, aż przyjemnie było spacerować.
        Byliśmy w aquaparku Aquapolis - to też jakieś 10 minut na piechotę od hotelu - problem jest taki, że trzeba część drogi iść poboczem - chodników brak lub są tak zarośnięte (nikt o to nie dba), że nie da się z nich skorzystać. Cena biletu dla osób >120 cm wzrostu wynosi 33 lewa od osoby (stąd za naszego 8 latka płaciliśmy jak za dorosłego), dla dzieci 90 - 120 cm wzrostu 25 lewa, poniżej 90 cm za darmo. Oczywiście kolejny zgrzyt - zakaz wnoszenia do aquaparku swojego picia/jedzenia i na wejściu robią rewizję torb/plecaków (jak dla mnie to jest granda) - nie byli jednak zbyt skrupulatni - w plecaku miałem owiniętą w ręczniki wodę mineralną i jakieś owoce - nie zwrócili na to uwagi. Skąd ten zakaz - o ile w sklepikach w centrum woda mineralna kosztuje ok. 1 lewa, a napoje typu cola/fanta ok. 1,5 lewa, to na terenie aquaparku taka sama woda kosztuje 2 lewa, a napoje 3 lewa. Rozbój biały dzień. Są tam też jakieś fast foody. Szafka na rzeczy - 4 lewa. Najśmieszniejsze jest to, że przy wejściu otzrymuje się typowy chip-zegarek basenowy, ale służy on tylko do otwierania szafki (na 3 osoby mieliśmy 1 szafkę, ale każdy musiał mieć ten "zegarek", przy czym szafka była przyporządkowana tylko do 1 "zegarka". W jednym z basenów był bar w wodzie (tzn. klienci siedzieli na siedziskach w wodzie, barman był za murkiem). Myślałem, że będę mógł zapłacić tym "zegarkiem" w tym barze i przy wyjściu z aquaparku zapłacić za taką konsumpcję (tak, jak ma to miejsce w większości aquaparków w Polsce) - ale nie ma tak dobrze - oczywiście w tym barze "w wodzie" trzeba płacić gotówką (kto wchodzi do basenu z pieniędzmi ?) - dużo brakuje jeszcze tym Bułgarom do naszych standardów.
        Byliśmy na wycieczce w Bałcziku - w trakcie zwiedzania ogrodu botanicznego (dawna posiadłość rumuńskiej królowej Marii) byłą degustacja wina - można było zakupić przepyszne, nietypowe wina (15 lewa za butelkę - można płacić kartą) - wino lodowe (z winogron zbieranych po pierwszych przymrozkach), wino mailnowo-winogronowe (można podawać dzieciom jak lekarstwo) czy też wino figowe (jest tylko 2 producentów takiego wina), później był przejazd na półwysep Kaliakria (są tam ruiny dawnej twierdzy) i wieczór bułgarski (wino, rakija, jedzenie, pokazy tańców itp.)
        Pojechaliśmy też jednego dnia zobaczyć monastyr Aładża (13 wieczny klasztor w skałach) - teoretycznie jest to niecałe 4 km od Złotych Piasków, więc można by było iść na spacer, ale ze względu na brak chodnikó/poboczy przy ruchliwej drodze byłoby to niezbyt bezpieczne - ale pojechaliśmy taksówką za 8 lewa (a z powrotem prywatny kierowca - chyba dorabiający emeryt - też nas zawiózł za 8 lewa).
        To tyle w tym poście, reszta za chwilę.
        • Gość: mixol Re: Hotel Atlas Złote Piaski od 4.07 IP: *.tauron-dystrybucja.pl 22.07.14, 10:01
          Tu jeszcze parę info, które nie zmieściły się w poprzednim poście.
          Wymiana walut - jeszcze w trakcie transferu z lotniska rezydent przestrzegał nas przed wymianą w dowolnych kantorach. W Złotych Piaskach jest mnóstwo mini kantorów (budki wielkości kasy biletowej), na których na zewnątrz wywieszone są atrakcyjne kursy (100 EU - 195 lewa), ale okazuje się, że albo biorą jakąś prowizję, albo wewnątrz mają wpisany zupełnie inny niższy kurs - np 100 EU - 160 lewa). W hotelu Atlas był kantor - kurs 100 EU - 180 lewa, ale rezydent polecił inny kantor - zlokalizowany w pasażu hotelu Admiral obok banku Reiffeisen. Hotel Admiral jest niedaleko wielkiej karuzeli "koła młyńskiego". W tym kantorze wymiana jest bezpieczna. Kursy: 100 EU - 191 lewa, 100 USD - 138 lewa, 100 zł - 45 lewa. Opłaca się też płacić kartą (płacąc kartą debetową Visa Electron PKO BP przelicznik wyniósł 1 lewa - 2,14 zł, tymczasem w Polsce w kantorach 1 lewa to ok. 2,20 zł).
          Ceny - niedaleko plaży kawałek pizzy 3 lewa, ale gdzieś dalej np. 2 lewa, albo 2,50 za pizzę i piwo. Atrakcje dla dzieciaków (samochodziki, trampoliny) - 5-10 lewa. Znaleźliśmy fajną knajpkę - dobre kawy (latte, frappe itp.) za 3-3,9 lewa. W sklepach można było kupić najtańsze wina ok. 5 lewa.
          Po mieście jeżdżą "kolejki turystyczne" tzn. ciągniki stylizowane na lokomotywę ciągnące wagoniki z pasażerami.
          Popularne są fotografie retro - studia foto, w których można przebrać się w stroje "z epoki wiktoriańskiej" i zrobić klimatyczne zdjęcia.
          Samo miasto jest bardzo głośne - pełno dyskotek i knajp z głośną muzyką
          W hotelu Atlas byli goście głównie z Polski, Rumunii, Rosji i z Niemiec.
          Codziennie (oprócz poniedziałków) animacje, wieczorne konkursy, mini disco dla dzieci, aquaaerobic w basenie, zumba itp.
          Temperatury były niższe, niż ostatnio w Polsce - w dzień w granicach 28-29 stopni, za to w nocy nie spadały poniżej 22-23 stopni. Morze ciepłe, ale nie tak jak np. w Turcji.
          To chyba by było na tyle.
          pozdrawiam,
        • Gość: bell9 do mixol IP: *.toya.net.pl 27.07.14, 20:28
          >czy też wino figowe (jest tylko 2 producentów takiego wina),>
          czy pamiętasz nazwy producentów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka