Dodaj do ulubionych

Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach...

IP: *.111.226.244.static.crowley.pl 22.02.10, 09:30
Ten kto pisze takie bzdety jak powyzej powinien kiedys przejechac sie na
wschod. Uwazam ze Slask (historycznie to ten rejon nazywal sie zawsze Slask,
komunisci przechrzcili go na "Dolny Slask") to jeden z najbogatszych regionow
Polski. Ponadto ludzie tutaj mieszkajacy sa mniej dzicy niz np. mieszkancy
Warszawy i okolic - mniej jest patologicznych i zwyczajnie chamskich zachowan
na co dzien.
A jak ktos nie wierzy - niech sie przejedzie na wschod, chociazby do Krakowa
czy Warszawy, wtedy doceni nasz region.
Obserwuj wątek
    • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 10:02
      Ciekawe. Mieszkałem w Krakowie. Fakt, jest zaniedbany bardziej niż Wrocław. Ale
      już okolice kwitną. Nie chodzi nawet o bogactwo. Ludzie po prostu dbają o to, co
      mają, bo jest to ich od pokoleń. Lubelszczyzna? Sam Lublin ma piękne i utrzymane
      w czystości stare miasto. W Puławach wszystkie domy odmalowane, a ulice gładkie
      jak szklanka. Niektóre miasta, mniejsze zwłaszcza, są rzeczywiście zaniedbane,
      ale na wsiach (gdzie co prawda jest trochę drewnianych domów) każdy o swoje dba
      i biedy nie widać. Co innego Dolny Śląsk. Tu już nawet na przedmieściach
      Wrocławia (Osobowice, Rędzin, Kowale) zaczyna się dramat, a mógłbym wymieniać
      więcej. Wsie są brudne, rozpadające się, nieraz zwyczajnie śmierdzą. To samo w
      okolicach Wrocławia, jak i w Kotlinie Kłodzkiej. Trzeba spojrzeć na to
      obiektywnie, a nie przez regionalne sentymenty.
      • nietylkowroclaw Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 10:18
        Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

        > Ciekawe. Mieszkałem w Krakowie. Fakt, jest zaniedbany bardziej niż Wrocław. Ale
        > już okolice kwitną. Nie chodzi nawet o bogactwo. Ludzie po prostu dbają o to, c
        > o
        > mają, bo jest to ich od pokoleń. Lubelszczyzna? Sam Lublin ma piękne i utrzyman
        > e
        > w czystości stare miasto. W Puławach wszystkie domy odmalowane, a ulice gładkie
        > jak szklanka. Niektóre miasta, mniejsze zwłaszcza, są rzeczywiście zaniedbane,
        > ale na wsiach (gdzie co prawda jest trochę drewnianych domów) każdy o swoje dba
        > i biedy nie widać. Co innego Dolny Śląsk. Tu już nawet na przedmieściach
        > Wrocławia (Osobowice, Rędzin, Kowale) zaczyna się dramat, a mógłbym wymieniać
        > więcej. Wsie są brudne, rozpadające się, nieraz zwyczajnie śmierdzą. To samo w
        > okolicach Wrocławia, jak i w Kotlinie Kłodzkiej. Trzeba spojrzeć na to
        > obiektywnie, a nie przez regionalne sentymenty.

        Bo widzisz, ziemia potrzebuje gospodarza. My we Wrocławiu staliśmy się społecznością gdzieś latem 1997, broniąc się wspólnie przed powodzią. W niektórych miastach - takich jak choćby Świdnica, ten związek z małą ojczyzną też jest wyraźnie zauważalny. A to ma kapitalne znaczenie. Niestety, są na Dolnym Śląsku całe obszary gdzie "diabeł mówi dobranoc", ludzie nie dbają o swoje otoczenie, tak jak nie robili tego za prl-u (słynne poczucie tymczasowości).
        • Gość: nubo Dać Dolny Śląsk Polsce to jak dać małpie zegarek IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.02.10, 13:38
          Z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że małpa zegarek zepsuła
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dlaczego rząd już dawno tego nie odkrył??? 22.02.10, 22:08
            Dla Gazety komentuje dr Wiesław Łagodziński, Główny Urząd Statystyczny:
            Pogląd, że województwa z tzw. ściany wschodniej są najuboższe, jest już od dawna
            niesłuszny.


            No to, do qxvy nędzy, dlaczego rząd polski tworzy strategie rozwoju
            gospodarczego nie na podstawie danych GUS, lecz na podstawie fantazji prof.
            Gorzelaka o "ścianie wschodniej"??? Dlaczego ja, prosty obywatel, potrafię takie
            dane już od paru lat znaleźć w internecie, a rząd polski i jego konsultant prof.
            Gorzelak - nie potrafi?

            jedyniesluszne.blox.pl/2008/02/Czas-na-dzihad.html
            jedyniesluszne.blox.pl/2008/01/Rozwoj-Polski-wedle-widzimisie-PO.html
            Dlaczego tworzone są - i popierane nawet przez prof. Balcerowicza - na podstawie
            tych fantazji strategie wspierania tzw. "metropolii", bez patrzenia, który
            region naprawdę jest co wart?

            Może chodzić jedynie o pieniądze - lobbystom z pewnych regionów, a raczej
            pojedynczych dużych miast, zależy na ekspertyzach z d.oo.py wziętych. Dziwcie
            się potem, że w niedocenianych regionach, jak Podkarpacie, ludzie głosują na
            PiS, a nie na PO. Dziwcie się.
            • aplus brudno jak we Lwowie i kupa oszustow, najgrzecznie 22.02.10, 23:02
              jsi to przyjezdni za praca z wiosek
              • robertw18 P. Gorzelak to nieuczciwy gość... 23.02.10, 04:59
                który wsparty przez p. Balcerowicza ma zapewnić dopływ gotówki na zachód polski i do tzw. "metropolii".
                Tymczasem Wrocław na początku zaczął się określać jako "upośledzony" dostał wsparcie z całej Polski przez utworzenie tam "strefy ekonomicznej", a potem, gdy przyniosło to niejakie wyniki zaczął się z wyższością porównywać z "uboższymi" częściami Polski.
                I wtedy działacze "proniemieccy" i "prounijni" zaczęli sobie rościć prawa do zwiększenia na rzecz takich miast jak Wrocław przydziałów ze wspólnej skarbony, bo te niby "są lepsze". P. Gorzelak zaczął pleść swoje odnawiając podziały zaborowe, p. Balcerowicz dalej błaznował jako "bezwzględny chirurg"...
                A Wrocław stara się urządzać różne "wystawy światowe", zamiast zwrócić całej Polsce środki, który uzyskał w czasie powodzi. Powódź wiązała się z ładnym polożeniem nad rzeką, co stanowi wielką zaletę dla turystyki. Położenie zaś Wrocławia blisko Niemiec jest jego dodatkową korzyścią. Te korzyści powinny Wrocławowi z nawiązką spłacić szkody związane z ujemnymi następstwami położenia nad przybierającą niekiedy groźnie wodą.
                Pozdr.
                • Gość: ja Moi dziadkowie z za Kielc Do Wrocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 11:00
                  Moi dziadkowie z wsi za Kieleckiej w wieku 18 lat zostali siłą przesiedleni do
                  Wrocławia. Dostali pól mieszkania po jakimś generale. Nie znali łazienki, nadal
                  palili w piecu... Pewnie cały Wrocław pochodzi ze wschodu.
                  • Gość: eD Re: Moi dziadkowie z za Kielc Do Wrocka IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.10, 14:44
                    Zdecydowana większość. Tylko zwróć uwagę na istotny fakt. Bo z naszej
                    perspektywy czy ktoś przybył z Krakowa, czy ogólnie z Małopolski, czy z Górnego
                    Slaska przybył ze wschodu..
                  • aegis_of_heart Pieprzycie jak potłuczeni. 23.02.10, 17:43
                    > Moi dziadkowie z wsi za Kieleckiej w wieku 18 lat zostali siłą przesiedleni do
                    > Wrocławia.

                    Taa. Siłą. Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, jaka bieda była na kieleckiej
                    wsi. Nieprzypadkowo nazywano ten region "szkieleczczyzną". Poniemiecka wieś z
                    infrastrukturą na żyznym Dolnym Śląsku to był raj, nie mówiąc o Wrocławiu.


                    > Dostali pól mieszkania po jakimś generale. Nie znali łazienki, nadal
                    > palili w piecu... Pewnie cały Wrocław pochodzi ze wschodu.

                    Ale odkrycie. A skąd ma pochodzić: z Saksonii czy z Bawarii?
                    Dokształć się może z historii Polski, co?


                    Do tego ciągłe żale "jak to fajnie na Rzeszowszczyźnie" i jak to "zły
                    Balcerowicz" was okrada. Normalnie jak bajki o Czarnej Wołdze czy niemieckie
                    klechdy o "złym ojro".

                    A skąd "ściana wschodnia" ma pieniądze? Podpowiedź: dotacje. Dotacje na
                    rolników, dotacje infrastrukturalne, dotacje socjalne. Dochód rolnika jest
                    wyższy od dochodu osoby pracującej w przemyśle - wszystko dzięki transferom z
                    UE. I to jest cała prawda o "bogactwie" i "zaradności".

                    Ekspert pieprzący o "agroturystyce" powinien zostać walnięty czymś w głowę. Ale
                    tacy to oni są, np. spece z GUSu, co to zapowiadali zasiedlenie Polski przez
                    Szwedów...
      • Gość: Ślązak Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:10
        kogo to dziwi? przecież tam mieszkają przesiedlency.Prawowici
        właściciele gdyby zobaczyli ten syf w ich domach i obejściach to
        poprzewracali by się wgrobach
        • Gość: keine schlesier Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: 93.179.207.* 22.02.10, 23:31
          Prawowici? To znaczy kto? Kolonizatorzy niemieccy? "panowie, ktorzy
          toba pogardzali, ale slusznie, bo nalezalo ci sie" a taka refleksja
          przychodzi ci do glowy gdy widzisz niemieckie bogactwo i mozliwosc
          uczkniecia?

          Ślązak... śmierdzący, brudny nierób z ołowicą. człowiek bez honoru
          bez proszenia liżący dupę niemcom, że aż wilka dostają z wilgoci.

          Nie wiem o ktorych dokladnie regionach mowicie, ale ja jezdzilem i
          trasa do klodzka i trasą do niemiec w ciągu ostatnich 3 lat i domy,
          drogi, remonty wyglądały bardzo przyzwoicie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 22:12
        Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

        > Ciekawe. Mieszkałem w Krakowie. Fakt, jest zaniedbany bardziej niż Wrocław. Ale
        > już okolice kwitną.

        Chyba kwitną w porównaniu do okolic Wrocławia.
        Przejedź się na Podkarpacie, to zauważysz znaczną różnicę po przekroczeniu
        granicy Małopolskie/Podkarpackie. Pochodzę z Podkarpacia. Gdy mieszkałam w
        Krakowie, zawsze mnie zaskakiwało, że w Małopolskiem panuje takie dziadostwo i
        zaniedbanie.
      • Gość: dew Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.emea.ibm.com 23.02.10, 10:38
        No jezeli chodzi o okolice Klodzka to sie zgodze polowicznie, jest
        to ziemia kontrastow, z jednej strony szare i zaniedbane Klodzko,
        Nowa Ruda, a z drugiej odpicowane Polanica, Kudowa, Duszniki Zdr.
        (tak ladnych miasteczej w Polsce jest zaledwie kilka)
    • nietylkowroclaw Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 10:06
      Śląsk (Dolny) ma wiele atutów. Choćby zabytki (najwięcej w Polsce), uzdrowiska, czy - potraktowaną po macoszemu w tym artykule - przyrodę (Sudety, Bory Dolnośląskie, Dolina Baryczy, Ślężański Park Krajobrazowy, itd.). Zainwestowanie w turystykę przyniosłoby dobre rezultaty. Poziom świadomości własnych atutów i własnych problemów wymaga jednak, hmm... zbliżenia do rzeczywistości.
      • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 10:15
        Zgadzam się, rejon ma spektakularne zakątki, szkoda że duże jego rejony są tak
        strasznie zaniedbane.
        • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 10:29
          Przegapiłem Twojego wcześniejszego posta. Oczywiście, rzecz polega na braku
          poczucia tożsamości. Zauważam też, że wiele dolnośląskich miast jednak rozwija
          się prężnie, czego moim zdaniem i sam Wrocław jest świetnym przykładem, co by
          nie mówić. Dla mnie porównanie szybkości zmian w Krakowie i we Wrocławiu w
          latach 2006-2008 było piorunujące no korzyść tego drugiego. A pamiętajmy, że to
          Wrocław był zniszczony podczas wojny i traktowany po macoszemu przez władze
          PRL-u, nie jest też turystyczną mekką. Szkoda, że takich zmian nie widać w
          Kotlinie Kłodzkiej, która przecież jest, nawet teraz, pięknym i zróżnicowanym
          regionem.
          • Gość: ww_miastem-korkow Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.10, 10:50
            Przepraszam, gdzie widzisz rozwój Wrocławia? Jeśli miałeś na myśli
            wzrost ilości dziur na drogach to się z Tobą zgadzam. Kraków ma już
            obwodnicę, kórą tu budują od lat. Ma szybki tramwaj. Ma system karty
            miejskiej. Ma stadion. Wiesz, jestem wrocławianinem ale taki poziom
            zapóźnienia jaki nam zafundował obecny magistrat to nadaje się do
            księgi Guinessa. Rozbabrane inwestycje. Zadłużony budżet. Nowe
            kosmiczne plany jak ten z pl. Społecznym i tunelem do nikąd. Przykro
            mi ale nie mamy się czym chwalić, choć chciałbym bardzo.
            • Gość: buncol I tak i nie IP: *.wip.pl 22.02.10, 11:04
              Prawdą jest że Wrocław jest bardzo zapóxniony do Krakowa a o Warszawie
              już nawet nie spominając, ale z drugiej strony nie mozesz za to winić
              tylko obecnych władz. To są wielopokoleniowe zapóźnienia a nie 10 letnie
            • Gość: olin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: 195.160.253.* 22.02.10, 11:05
              dlaczego krakówa nie ma EURO tylko wrocław??? dlaczego we wrocławiu
              bedzie niedługo obwodnica autostradowa, nowe lotnisko, i duzo lepszy
              stadion
              • Gość: ww_miastem-korkow Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.10, 11:12
                dlaczego Wrocław ma Euro, a nie Kraków to sobie sam odpowiedz. Nie
                infrastruktura tu decydowała. Będziemy mieli nowocześniejszy
                stadion, tylko po co? I czy zdążymy na Euro? Co z pozostałymi
                inwestycjami, co z ulicami w mieście, żłobkami, przedszkolami,
                szpitalami (polecam artykuł
                wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7585953,Obiecuja_nam_wiecej_
                miejsc_do_rodzenia_we_Wroclawiu.html)??? Takie są teraz pytania.
                • Gość: bezsens Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 14:59
                  no co wy z tym Wrocławiem? Przecież napisali, że Wrocław jest
                  bogaty!
                  Czy wioski pod wrocławiem są bogate? Nie. Trzeba to zmienić, tylko
                  jak tego biednego rolnika zmusić do pracy w jakimś
                  przedsiębiorstwie, skoro on tego nie potrafi? Zacząć edukować?

                  Na ścianie wschodniej może kwitnąć turystyka, ale to błędne koło.
                  Aby rozpędzić machinę turystyczną trzeba mieć grube pieniądze. A
                  ludzie są biedni.

                  Zauważyłem, że wzrost zamożności województw wschodnich jest
                  skorelowany z wejściem do Unii. Dodam tylko cichutko, że wejściu do
                  Unii najbardziej opierała się ściana wschodnia, chociaż tłumaczono,
                  że oni zyskają najwięcej.

                  No i jeszcze to, że ludzie ze wschodu, jak się dorobią, to do domu
                  wracają. A ludzie np. z wrocławia, jak wyjadą to już raczej nie
                  wracają (lepsze wykształcenie, dostęp do języków - jak chociażby
                  właśnie niemieckiego, skutkuje otrzymywaniem lepszej pracy na
                  zachodzie). Jak ktoś jest robolem w tej całej Unii, to nie chce tam
                  żyć i całe życie na 'prywaciarza' robić. Woli z kasą wrócić do domu,
                  za zarobione pieniądze rozkręcić jakiś biznes - np. właśnie
                  turystykę, domek odmalować (jeszcze mu unia da dopłaty). A jak ktoś
                  dostaje lepszą pracę, bo coś potrafi (chociażby język) to widzi
                  realne szanse na awans i wracać do domu nie chce. Tak więc - tutaj
                  chyba tkwi również problem.

                  Co do wykształcenia na wschodzie - widziałem naprawdę sporo ludzi,
                  którzy potrafią naprawdę wiele. Niestety również widziałem, że
                  chętniej zadłużają się 'na grubo' tj pod inwestycję czy hipotekę niż
                  ściana zachodnia, gdzie bardziej atrakcyjne są 'szybkie' kredyty
                  konsumpcyjne.

                  Tylko jak to zrobić, żeby zlikwidować biedę na wiośkach?
            • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 19:51
              Zapóźnienia to wina PRL-u. Wrocek jako jedyne większe miasto w Polsce nie miał
              obwodnicy! Stan ulic był katastrofalny. Woda w kranach często przypominała kawę.
              Takie miasto miało o wiele gorszy start w porównaniu ze słynnym na cały świat i
              dobrze rozwiniętym (jak na PRL) Krakowem.
              Zastanawiam się jakich argumentów mam użyć. Są ludzie, których liczby nie
              przekonują, niemniej jednak: jakieś dwa lata temu budżet mniejszego Wrocławia
              był większy od budżetu większego Krakowa, a w dodatku Wrocław był najniżej
              zadłużony w Polsce. Co ciekawe Wrocław miał per capita najwyższy budżet w Polsce
              i pieniądze inwestował, co było widać po ilości remontów ulic, po nowych
              tramwajach, remontach niektórych budynków. Kraków natomiast od dawna boryka się
              z maksymalnym niemal zadłużeniem dozwolonym przez prawo. Obsługa takiego długu
              słono kosztuje, do tego miasto ma zdecydowanie mniej środków per capita na
              inwestycje. Fakt, drogi są szersze, ale też chodniki krzywe w samym centrum,
              kamienic nie odnawia się nawet w takim stopniu jak we Wrocławiu, a remontów ulic
              też było o rząd wielkości mniej, kiedy ja tam mieszkałem (2006-2008). Ulica w
              centrum, na której mieszkałem (okolice nowej Opery) też ani razu przez ten czas
              nie posprzątano. Dla mnie dramat. O zanieczyszczeniu powietrza z pieców
              opalanych pampersami nie wspomnę. Kraków gorzej absorbował środki unijne, miał
              też opinię nieprzyjaznego dla inwestorów. W dobie obecnego spowolnienia Kraków
              jest w dramatycznej sytuacji (w następnej dekadzie nie przewiduje się żadnych
              inwestycji drogowych).
              • Gość: Buncol Jak tyś to wyliczył? IP: *.chello.pl 22.02.10, 20:46
                Budżet Wrocławia 3,4 mld liczba mieszkańców 620 tyś (5400 na osobę)
                Budżet Warszawy 10,5 mld liczba mieszkańców 1,7 mln (6100 na osobę)
                • Gość: wrocławianin Re: Jak tyś to wyliczył? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 21:11
                  Napisałem "miał", a więc czas przeszły. Przyznaję, że fakt ten zasłyszałem, ale
                  też Wrocław miał budżet 4 miliardowy jakieś dwa lata temu.
                  • Gość: Buncol Re: Jak tyś to wyliczył? IP: *.chello.pl 22.02.10, 21:17
                    Budżet Wrocławia dwa lata temu a więc w 2008 roku wynosił 3mld 227 mln
                    Tak więc mniej niż obecnie
                    Na przysżłosć wystarczy wygooglowac budzet wrocławia w danym roku i nie
                    będziesz musiał pisac głupot :)
                    Fakt że Wrocław był dwa razy drugi po Warszawie ale nigdy pierwszy.
                    Tak czy inaczej trzeba się cieszyć z tego co jest i że wrocek ma wiecej
                    kasy niez wieksze miasta jak łódż i krak
                    • Gość: wrocławianin Re: Jak tyś to wyliczył? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 22:00
                      W zeszłym roku, 2009: 3.986.237.078
                      Nie będę się kłócił, bo bym musiał siedzieć przy googlu i kalkulatorze. Być może
                      autor informacji, którą zasłyszałem, wziął pod uwagę niskie zadłużenie Wrocławia
                      i w jakimś momencie rzeczywiście miasto miało więcej pieniędzy na wydawanie per
                      capita, niż stolica. Ale tego nie wiem, przyznaję. Posypuję też głowę popiołem
                      za to, że raz jedyny przytoczyłem informację zasłyszaną, a nie przeczytaną.
                      Nie zmienia to faktu (i to była istota mojego postu), że Wrocław miał budżet
                      wyższy od krakowskiego przy mniejszej liczbie mieszkańców i (jak czytałem)
                      najmniejszym zadłużeniu w kraju (jak sądzę w porównaniu do innych dużych miast).
                      To niskie zadłużenie to zresztą już historia.
              • swoboda_t Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 21:56
                Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

                > Zapóźnienia to wina PRL-u. Wrocek jako jedyne większe miasto w
                Polsce nie miał
                > obwodnicy!

                Zechciałbyś nas poinformować jakież to obwodnice za komuny miały
                Poznań, Kraków, Warszawa, Łódź?? Że o Lubliniie, Bydgoszczy czy
                Częstochowie nie wspomnę, bo zaraz się dowiem, że to malutkie
                miasteczka. Co więcej - jedynym miastem z w/w, które ma obodnicę
                dzisiaj, jest ztcw Kraków. Za komuny zbudowano jedynie Obwodnicę
                Trójmiasta i Wschodnią Obwodnicę GOP.
                • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 09:04
                  Jeżeli chodzi o ścisłość - masz rację. Ale jeżeli nie obwodnice, to duże trasy
                  tranzytowe wiodące przez miasto. Warszawa (z tego, co wiem) miała Trasę
                  Łazienkowską, Kraków ma szerokie arterie (po 3 pasy o ile pamiętam w kierunku na
                  Nową Hutę), północ-południe też są (z tego co pamiętam) dobrze skomunikowane,
                  Częstochowa ma S1 (wiem, przez miasto, ale prawie autostrada), Lublin ma taką
                  szeroką trasę wschód-zachód, która do dziś robi wrażenie na moich znajomych z
                  Wrocka (komentarze typu: widać, że za komuny inwestowano więcej niż na
                  zachodzie). Jaką porównywalną trasę zbudowaną za komuny ma Wrocław? Chyba nie
                  trasę WZ, która jest węższa od wszystkich wymienionych i krótka. Północ-południe
                  też tragedia. Przed wybudowaniem Mostu Milenijnego ruch zasuwał Powstańców
                  Śląskich, przez centrum, potem ulicami Pomorską i Rejmonta, Trzebnicką już nie,
                  bo wiadukt podobno za niski dla Tirów. W dodatku były to lub nadal są ulice
                  brukowane, masakrycznie zniszczone i hałaśliwe (Rejmonta i Pomorskiej zapewne
                  nie remontują przez lata właśnie dlatego, że nadal duża część tranzyty odbywa
                  się przez te ulice).
                  • Gość: swoboda_t Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 09:50
                    Teraz sprawa jest jaśniejsza. Nie jestem pewien, czy trasy
                    tranzytowe prowdzone przez miasto należy uznać za pozytywny objaw
                    inwestycji, ale fakt, że te prowadzono raczej w centrum i na
                    wschodzie kraju. Tym niemniej w wypowiedziach warto być ścisłym -
                    obwodncy nie miał Wrocek, ale nie miało jej też prawie żadne miasto
                    w Polsce. Zresztą po co miałyby mieć, skoro za komuny prywatny
                    samochód był luksusem, a i ciężarówek było znacznie mniej.
              • swoboda_t Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 22:11
                Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

                > Są ludzie, których liczby nie
                > przekonują, niemniej jednak: jakieś dwa lata temu budżet
                mniejszego Wrocławia
                > był większy od budżetu większego Krakowa, a w dodatku Wrocław był
                najniżej
                > zadłużony w Polsce.

                Bo liczby, żeby przekonać, muszą być prawdziwe. Dwa lata temu budżet
                Wrocławia wynosił niespełna 3,3 mld złotych. Cztery miliardy miał
                osiągnąć w tym roku, ale tak się porobiło, że wyniósł 3,4mld. Tyle
                samo, co krakowski. Bzdurą jest również jakoby Wrocłąw był najmniej
                zadłużonym dużym miastem. Tu tradycyjnie najlepiej wypadają Katowice
                i Warszawa (odpowiednio ok. 20 i 30 procent zadłużenia), a Wrocław
                osiągnął już 55% i obok Krakowa jest najbardziej zadłużonym
                dużym miastem. Przy 60% "z wizytą" wpada komisarz, więc pewnie trwa
                już zamiatanie zadłużenia pod dywan poprzez kreatywną księgowość.
                • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 07:23
                  Wrocław miał jakieś 18 procent długu. Miał. Czytaj ze zrozumieniem.
                  • Gość: swoboda_t Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 10:00
                    Zadłużenie Wrocka w 2008 wynosiło 22% dochodów. Podobne było w
                    Warszawie, a w Katowicach było niespełna 15%. Dla innych miast nie
                    chce mi się sprawdzać. Nijak nie wychodzi więc "najmniejsze
                    zadłużenie". Nie wszystko co beblają urzędnicy i powtarzają za nimi
                    dziennikarze jest prawdą :) Swoją drogą wychodzi na to w latach 2008-
                    2009 zadłużenie Wrocławia zwiększyło się dwuipółkrotnie. Czy
                    znajduje to odbicie w poprawie funkcjonowania miasta?? Gdy byłem
                    ostatnio (grudzień 2008) pierwsze na co zwróciłem uwagę to ulice
                    (główne!) jak po bombardowaniu.
        • Gość: ron5 Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.centertel.pl 22.02.10, 10:38
          niestety artykół oddaje to co widać gołym okiem,Dolny Śląsk jest
          tragiczny,totalna dewastacja poza odnowionymi wyspami.
          • Gość: kalafiornia Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.hsd1.ca.comcast.net 22.02.10, 20:14
            Gość portalu: ron5 napisał(a):

            > niestety artykół oddaje to co widać gołym okiem,Dolny Śląsk jest
            > tragiczny,totalna dewastacja poza odnowionymi wyspami.

            warto przeczytać to co się napisało, zanim wciśnie się WYŚLIJ.
          • Gość: budda Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.e-wro.net.pl 22.02.10, 23:25
            pod względem ortograficznym również jest tragicznie
    • headless-horseman Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... 22.02.10, 10:31
      Myślę sobie tak, region ma ogromny potencjał zabytki (chodzim mi
      zwłaszcza o te mniej znane) takie jak choćby Browar Mieszczański
      www.pleneri.com/2010/02/fabryka-obrazow-browar-mieszczanski-
      we-wroclawiu/plener_fotograficzny lub Stary cmentarz żydowski
      www.pleneri.com/2009/12/stary-cmentarz-zydowski-we-wroclawiu/plener_fotograficzny
      Wyliczac można bez końca, to że niektóre regiony Dolnego Śląska są
      zaniedbane to fakt, ale też wiele się zmienia w świadomości ludzi i
      myślę, że za kilkanaście lat ten region będzie prawdziwą perłą
      • Gość: max Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 10:49
        Niestety Polacy doprowadzili te ziemie do ruiny. Niemcy zostawili tu gęstą sieć
        kolejową, drogową, bazę uzdrowiskową.
        Wiekszość tego od wojny nie była remontowana.
        Jak się na to patrzy to się chce płakać.
        • embriao Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 11:00
          Co wy z tymi Niemcami na dolnym śląsku? Gdyby nie Bismarck i jego nauczanie na siłę niemieckiego to nie byłoby kogo wysiedlać prawie ;)
        • Gość: klara Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:16
          Polacy z kresów doprowadzili te tereny do ruiny.Cywilizacja ich przerosła.
          • Gość: Eryk Mental, mental, mental IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 22.02.10, 13:07
            Ja się z Tobą zgadzam - to nie jest zapóźnienie cywilizacyjne ale
            mentalne. Wszechobeny "tumiwisizm" musi skutkować taką sytuacją.
            Dlaczego na Wybrzeżu, Podbeskidziu czy koło Lublina ludzie potrafią
            się spiąć i jakoś działać. Weźmy pod lupę choćby estetykę - to tak
            trudno odmalować własny dom i zrobić porządek we własnej zagrodzie?
            Przykład wioski stanowiące niejako przedmieścia Strzegomia - jedna
            wielka ruina. Trzeba chcieć i zacząć od własnego podwórka, a potem
            żądać od państwa, opieki społecznej. Już samo stwierdzenie z tekstu -
            "bo się nie opłaca" jest esencją tej mentalnośći.
            • bf109 Re: Mental, mental, mental 22.02.10, 15:11
              Chyba nigdy nie byłeś na wybrzeżu, zwłaszcza tym zachodnim.
              ------------------------------
              Fuck communism
              • lmblmb Odpowiadasz wybiórczo. 22.02.10, 21:13
                bf109 napisał:

                > Chyba nigdy nie byłeś na wybrzeżu, zwłaszcza tym zachodnim.

                Ale na Podlasiu jest rzeczywiście lepiej, chociaż stereotyp do tego nie pasuje.
                Dlaczego?
            • Gość: K. Re: Mental, mental, mental IP: 212.180.165.* 22.02.10, 21:55
              To może być szokujące trochę, ale BARDZO polecam przeczytanie tego fragmentu wspomnień:

              www.kurdwanowski.pl/pdf/a35.pdf - od strony 31

              To opis wrażenia, jakie zrobiła na przybyszach z centralnej Polski Legnica - przez całą wojnę NIEZNISZCZONA:

              "U naszych stóp, trzydziestu pionierów z Kielc, Ostrowca i Starachowic, leżało miasto znane z podręczników historii. Tu przed siedmiuset laty Mongołowie pobili sprzymierzone wojska polskie i niemieckie. Miasto rozległe, bogate i bezludne. Czyste, niemal wymuskane."

              I co się stało dalej...

              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Mental, mental, mental 22.02.10, 22:23
                Gdy mieszkałam przez pewien czas w Niemczech, odwiedzając Polskę musiałam
                przejeżdżać przez te okolice. Doprawdy serce mnie bolało patrzeć na tę
                dewastację. Co Polacy z tym zrobili. Przecież po drugiej stronie granicy wygląda
                zupełnie, zupełnie inaczej.

                Najbardziej mi przykro pomyśleć, co czują Niemcy, którzy tam kiedyś mieszkali.
                Wyobraźcie sobie Polaków, którzy jadą w okolice Lwowa do starych rodzinnych
                miejsc. Niemcy podobnie odwiedzają Śląsk. Gdyby chociaż można było im powiedzieć
                - no dobra, wzięliśmy wasze domy, ale o nie dbamy, rozwijamy to cośmy dostali. A
                tu nie. Wzięliśmy i zrujnowaliśmy. Bardzo przykre.

                I nawet jeśli ktoś patrzy w kategoriach jakiegoś chorego rewanżu na "odwiecznym
                wrogu" - to nie rozumiem: Jak można przejąć miejscowości, które były na starcie
                bardziej cywilizacyjnie rozwinięte od polskich - a potem doprowadzić je do tego
                stanu? Co to Polsce dało?? Jakie to marnowanie potencjału własnego kraju.
                • Gość: K. Re: Mental, mental, mental IP: 212.180.165.* 22.02.10, 23:18
                  Tak myślę, że:
                  raz bieda, dwa Armia czerwona, trzy - teren "zdobyczny" - a w tym czasie nikt nie widział czy i jak długo te tereny będą w Polsce. Mało kto myślałe w kategorii gospodarza - skoro nawet cegły wywozona na odbudowę "właściwej" Polski.

                  A z tego tekstu (zrobił na mnie wrażenie) - jeszcze dwa lepsze kawałki:

                  Miasto stało otworem... Można było wziąć w posiadanie mieszkanie, willę, kamienicę... Po lekarzu, po bankierze, po generale. Można było dom podpalić

                  Szabrem mienia porzuconego zajmowali się chyba wszyscy, nie porzuconego nie było. Typowy szabrownik, z pustym workiem przerzuconym przez plecy, ruszał w drogę po porannej miętówce. Szedł od domu do domu wypatrując najwartościowszych i najlżejszych przedmiotów. Tym wymaganiom najlepiej odpowiadały dwa towary, czółenka do maszyn do szycia i skóra. Potem dopiero szły kryształy, srebro stołowe i cokolwiek, co wyglądało na srebro. Na widok fotela obciągniętego skórą, szabrownik sięgał po nóż, wycinał połeć skóry i wrzucał do worka. Wydawać by się mogło, że gdy worek wypełnił się, szabrownik powinien wrócić do domu. Wcale nie. Szedł dalej pomimo ciężaru na plecach z nadzieją, że trafi na coś jeszcze lepszego. I trafiał. Skóra na innym fotelu prezentowała się bardziej okazale, więc wycinał nowy połeć, wyrzucał poprzedni. I tak pełny worek zmieniał powoli swą zawartość.

                  Z wysokich pięter dla rozrywki wyrzucali przedmioty zbytku: klosze, kryształowe wazony, fajansowe nocniki, które uderzając o asfalt pryskały odłamkami. Leciały krzesła, fotele i co popadło. A gdy wypchnęli z balkonu stary klawikord, jaki to dźwięk ostatni wydał on w zetknięciu z ziemią!

                  Każdego dnia słupy dymu wznosiły się ku niebu. Coraz więcej kamienic płonęło. Nikt się tym nie przejmował - tyle ich było. Przeważała opinia, że to szabrownicy przez nieostrożność lub celowo wzniecali pożary, bądź też że to Rosjanie rekonwalescenci i cywile. Jeśli ktoś miał żyłkę podpalacza, mógł się wyżyć.
                  • Gość: satyronx Re: Wroclaw polskie obce miasto IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 23.02.10, 10:01
                    ciekawa publikacja niemieckiego autora pozwalajaca na obiektywne
                    zapoznanie sie z tym co sie dzialo na Ziemiach "Odzyskanych"
                    • Gość: eD Re: Wroclaw polskie obce miasto IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.10, 14:54
                      To Książka Polaka- Jana Kurdwanowskiego uczestnika powstania warszawskiego.
                      Czytałem w całości, jest w necie, poszperaj. Tytuł- "Jak wybrałem wolność na
                      Zachodzie". Polecam.
                • Gość: swoboda_t Re: Mental, mental, mental IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 10:24
                  Musisz zrozumieć kontekst. Na Dolny Śląsk pryjeżdżali - czasem nie z
                  własnej woli - ludzie w większości zapóźnieni cywilizacyjnie. Co
                  gorsza nad regionem cały czas unosiło się mniej lub bardziej
                  racjonalne widmo powrotu Niemców. Ani państwo ani obywatele nie byli
                  w tej sytuacji skłonni do dużych inwestycji. To nie było jakieś
                  planowe działanie, ot koleje losu. Podobny, choć nie tak jaskrawy
                  schemat widzę na swoim podwórku, czyli w aglomeracji katowickiej. O
                  ile w Zagłębiu Dąbrowskim, Tychach, Katowicach czy Chorzowe sporo za
                  komuny inwestowano, o tyle poniemieckie Zabrze, Gliwice czy Bytom
                  traktowano raczej po macoszemu. Powstało trochę blokowisk i kilka
                  ulic, ale prawie wszystko co jest powstało "za niemca". W przypadku
                  Bytomia można wręcz mówić o świadomej degradaji - rabunkowa
                  eksploatacja złóż węgla wraz z zupełnym brakiem dbałości o liczne
                  zabytki ("poniemieckie, burżuazyjne, niech się wali") dały fatalne
                  skutki.
                • mara571 dziecko drogie, chyba jestes jeszcze bardzo 24.02.10, 22:33
                  mloda.
                  Przed 20 laty wygladalo po zachodniej stronie tak samo jak w Polsce teraz. A
                  moze nawet gorzej.
                  Stan obecny kosztowal niemieckiego podatnika i platnika skladek do obowiazkowac
                  ubezpieczen spolecznych bagatela 1,5 biliona euro.
                  A poniewaz kwitnace krajobrazy obiecal NDR-owcom Herr Kohl w roku 1990 to
                  zrobiono wszystko, aby slowo stalo sie cialem. Dzieki temu niecki dlug publiczny
                  wynosi juz 1,5 biliona euro, nie liczac dlugu krajow zwiazkowych, gmin i innych
                  specjalnych funduszy pozabudzetowych.
        • Gość: RSA Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:14
          kolego, wątłej jakości prowokacja. nie myl Polaków z komunistycznymi agentami
          radzieckimi pochodzenia żydowskiego.
          Polacy by tego nie zdegradowali, zrobili to ci, którzy wydawali decyzje na
          samych szczytach władzy
      • Gość: Doombringer Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.130.dream.net.pl 22.02.10, 14:27
        Nie jestem pewien więc jeśli sie mylę to mnie poprawcie ale browar to chyba zrównali z ziemią przynajmniej w części.
        co do zabytków to Właśnie wrocław inwestuje w zabytki tego typu. Sprzedaje plac razem z budowlamy historycznymi i róbta co chceta. Tak właśnie skasowali już prawie do końca cukrownię (zwolnionych coś koło 1500 osób, które teraz maja problemy zeby utrzymać się w starej ruderze zabitej dechami bez ogrzewania). Na tym polu powstaną zapewne bloki i galerie handlowe jeśli ktoś sie odważy zainwestować na takim zadupiu gdzie internet można mieć tylko z gniazda telefonicznego bo nikt inny tam się nie zapuszcza.

        I tak to będzie wyglądać. Stare nie przedstawia żadnej wartosci oprócz gruntu pod mieszkania. ewentualnie pod biura gdzie zatrudniają tylko doświadczonych z wyższym wykształceniem i bez rodziny bo to kłopot.
      • Gość: K. Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: 212.180.165.* 22.02.10, 21:49
        Cholera jasna - trochę to wkurzające!

        Artykuł jest o tym, że POZA Wrocławiem i miedzią na Dolnym Slaku bida - a Wrocławianie dalej o Wrocławiu, mimo że to nie o nim mowa w artykule...

        Byliście W Wałbrzychu, Świebodzicach, Nowej Rudzie, Radkowie, Bystrzycy Kłodzkiej, Wojcieszowie, Kowarach, Bielawie ?

        To o tych miastach jest artykuł! Poza paroma miejscowościami turystycznymi jak Polanica, tam widac tylko upadek i degrengoladę, niewiele światełek w tunelu.

        I właśnie ciężko będzie to zmienić, jezeli na hasło "Dolny Śląsk" będzie padał odzew "Wrocław".
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 22:25
          > Artykuł jest o tym, że POZA Wrocławiem i miedzią na Dolnym Slaku bida - a Wrocł
          > awianie dalej o Wrocławiu, mimo że to nie o nim mowa w artykule...

          Widać wyznają modną bzdurę o tym, że trzeba wspierać jedynie metropolie. ;-)
    • Gość: Buncol Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.wip.pl 22.02.10, 11:08
      Akurat oba miasta które wymieniłeś (Warszawa, Kraków) to najbardziej
      rozwiniete miasta w PL pod kazdym względem (ekonomia, kulutra,
      edukacja, infrastruktura)
      A jedyny argument jaki przedstawiłeś to ze tam mieszkają ludzie dzicy.
      Twoja subiektywna wypowiedx jest zatem bardzo mało wiarygodna,
      Szczeólnie ze sporoą częśc tych dzikusów stanowi napływ z biedyn
      regonów śląska.
      • Gość: xyz Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:19
        Zabawne.Wrocław rozwinięty jak Kraków.:):):):):
    • Gość: hbg Biedna Jelenia Gora?!? IP: *.ae.jgora.pl 22.02.10, 11:30
      To chyba ten "ekspert" nigdy tam nie był. Szkoda słów, ekspert rodem
      z tvn 24 ;-)
      • Gość: taka prawda Re: Biedna Jelenia Gora?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:07
        Dokładnie. Jestesm z Wrocławia i jakiś czas temu byłe w Jeleniej
        Górze i jakoś biedy tam nie widziałem. Natomiast jadąc w Bieszczady
        można się przekonać po drodze o "bogactwie" ściany wschodniej.
        • leszlong Re: Biedna Jelenia Gora?!? 22.02.10, 22:07
          @taka prawda: Jakieś szczegóły możesz opowiedzieć o tym "bogactwie" ściany
          wschodniej?? Bo ja byłem w Jeleniej Górze i jakoś nie ujęła mnie bogactwem. Poza
          rynkiem i paroma kamienicami w miarę odnowionymi, to raczej kiepsko.
      • Gość: pik Re: Biedna Jelenia Gora?!? IP: *.dka.pl 22.02.10, 21:03
        A co, może bogata? Jelenia Góra to niestety bardzo zaniedbane i biedne miasto.
        Turystyka tu kuleje, przemysłu prawie nie ma, budynki z odpadającymi tynkami,
        brud, smród i ubóstwo. Młodzi uciekają do Wrocławia albo za granicę, robi się tu
        dolina emerytów. Co więc niby sprawia, że JG jest "bogatym" miastem? Chyba tylko
        porównanie do Wałbrzycha...
        A szkoda, bo cała kotlina jeleniogórska wydaje się być wspaniałym, pięknym
        miejscem do życia.
    • Gość: zbs Dolny Śląsk - kraina wyludniona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 11:43
      Obecnie na Dolnym Śląsku mieszka mniej niż 50% ludzi w stosunku do jego przedwojennej populacji - może to jest przyczyną zapaści infrastrukturalnej i przemysłowej tego regionu? Może dlatego najgęstsza sieć kolejowa i drogowa w Polsce nie może być wystarczająco rentowna?

      Może osadnicy polscy (tylko 20% przyjechało tu z utraconych Ziem Na Wschodzie) nie byli jednak świetnie dającymi sobie radę gospodarzami z poznańskiego i łódzkiego, lecz raczej skrajnie biednymi i niewykształconymi ludźmi bez żadnego etosu?

      O ile w metropolii Wrocławia dzieci pierwszych osadników, a tym bardziej ich dzieci, miały szansę na stworzenie nowej dynamicznej jakości mentalnej przypominającej to, co Amerykanie nazywają kulturą "melting pot". Jednak dolnośląskie małe struktury wiejskie i małomiasteczkowe są skrajnie konserwatywne. Tam panuje mentalnie IXX wiek i kultura w rodzaju: "ksiądz powiedział - napijmy się z rana - jutro się zrobi".

      W sumie postęp i tak jest widoczny, bo już nikt nie zaprzęga baby do pługa....
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dolny Śląsk - kraina wyludniona 22.02.10, 22:29
        > Może osadnicy polscy (tylko 20% przyjechało tu z utraconych Ziem Na Wschodzie)
        > nie byli jednak świetnie dającymi sobie radę gospodarzami z poznańskiego i łódz
        > kiego, lecz raczej skrajnie biednymi i niewykształconymi ludźmi bez żadnego eto
        > su?

        Rany Boskie, ale to przecież było 3 pokolenia temu!!! Dlaczego do tego czasu
        nikt z tym nic nie zrobił?

        Uwielbiam te polskie usprawiedliwienia, że to i to jest źle, bo 60 lat temu była
        II wojna światowa. Za 1000 lat będziecie się usprawiedliwiać, że jest w Polsce
        źle, bo 1060 lat temu była II wojna światowa. ;-/
      • Gość: koko Re: Dolny Śląsk - kraina wyludniona IP: *.lo14.wroc.pl 23.02.10, 09:38
        przed wojna powierzchnia dolnego slaska byla 2xwieksza wiec skoncz
        pitolic z ta ludnioscia
    • Gość: jono Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.wroclaw.mm.pl 22.02.10, 11:58
      "Dolnośląskie (20 proc.)O wiele lepiej jest na tzw. ścianie
      wschodniej(...) 18,95%" - co za brdura. 1,05% do 1,2% mniej to jest "O
      WIELE LEPIEJ"?
      • Gość: bezsens Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 14:49
        musisz tylko wziąć poprawkę na ludność w odpowiednich województwach i
        przeliczyć na 'osoby' a nie na procenty.
    • Gość: gaax Dajcie spokój tym dywagacjom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:12
      czy prawdę piszą w tej gazecie, czy też nie. Wystarczy się przejechać po
      regionie, żeby zobaczyć że jest źle. I nie ma co to porównywać do innych : jest
      bezrobocie, brak perspektyw to i nie ma nad czym dyskutować. Trzeba się do
      roboty wziąć.
      Uważam, że Dolny Śląsk ma ogromny, niewykorzystany, potencjał turystyczny. Pełno
      jest miast, takich jak choćby Bystrzyca Kłodzka, które dawniej były europejskimi
      perełkami, a dziś tylko straszą. Niestety - gminy są źle zarządzane. Brakuje
      wspólnych inicjatyw, programów rozwojowych. A jak się oddolnie nic nie zacznie
      dziać, to sytuacja nigdy nie ulegnie zmianie.
    • Gość: Kargulena Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 12:13
      Pojedź na wieś dolnośląską i zobaczysz tą dewastację.Wsie wyglądają gorzej niż
      po wojnie.Dziadostwo i tyle.
    • heraldek Dolny Śląsk ma tylko jeden wybor na prosperity.... 22.02.10, 12:16
      .....wrocic do Reichu i wyrzucic czesc debilnych mieszkancow na
      wschod od Prosny....niech sobie tam robia swoje Polnische
      Wirtschaft...
      • Gość: Michał Re: Dolny Śląsk ma tylko jeden wybor na prosperit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 18:23
        A jakie kryterium "debilizmu" zastosujesz? A co będzie jak się
        załapiesz do grupy tych co mają wyjechać? Rośnie w Tobie nowy Hitler
        czy Stalin ????
      • Gość: oli Re: Dolny Śląsk ma tylko jeden wybor na prosperit IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.02.10, 21:47
        zobacz co dzieje się w byłym NRD ośle a potem się wypowiadaj
    • jl_warszawa Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 13:02
      We Wrocławiu wcale nie jest grzeczniej niż w Warszawie, raczej
      podobnie. A w Wałbrzychu chyba Pan nie był.
    • Gość: Ivo Wałbrzych...P:):):):):):):) IP: *.wroclaw.mm.pl 22.02.10, 14:34
      Miasto bez komentarza:)
    • Gość: ALEK Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:53
      TO PRAWDA. WYSTARCZY POJECHAC W KIERUNKU POLNOC DO WIELKOPOLSKI.
      jAKOS TAM GOSPODARSTWA WSIE I NIE TYLKO MOGA BYC ZADBANE. WYSTARCZY
      PRZEKROCZYC GRANICE DOLNEGO SLASKA I WIELKOPOLSKI KTORA KIEDYS BYLA
      GRANICA POLSKI I NIEMIEC. U NAS PLAKAC SIE CHCE JAK SIE NA TEN SYF
      PATRZY.
    • Gość: pragmatyk Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.10, 14:57
      Poproszę o jeden przykład takiej wsi, tylko nie przykład małej wyludnionej
      wioski w Kotlinie Kłodzkiej, do 50 km od Wrocławia, gdzie moglibyśmy znaleźć
      tę opisywaną sytuację.
      • Gość: wrocławianin Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 15:14
        Proszę bardzo: różne, tak naprawdę, wsie w granicach Wrocławia: Rędzin za
        Osobowicami (Osobowice też "niczego sobie"), Mokra za Leśnicą, nieco dalej od
        Mokrej, już wieś prawdziwa: Brzezina (rejon za osiedlem nowych domów, gdzie
        szambo płynie odkrytym rowem), okolice Leśnicy w kierunku północnym. Wsie w
        kierunku na Oborniki Śląskie (sorry, nazw nie kojarzę). Można wymieniać, a
        wymieniać. Lubię Wrocław, ale dostrzegam też kontrast jego okolic (nie jego
        samego) z, jak to niektórzy nazywają, prawdziwą Polską. O wiele lepiej jest w
        przypadku miast i miasteczek, jak na przykład Trzebnica, Środa Śląska,
        wspomniana na tym forum Świdnica.
      • Gość: RSA Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:21
        biały kościół, krobielów, zresztąwszystko dookoła wrocławia. mam wymieniać
        dalej? czasu zabraknie
    • Gość: z Gorzowa Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.10, 17:51
      Dolny Śląsk jest strasznie zaniedbany. W niedzielę wracałem z Karpacza do
      Gorzowa drogą wojewódzką nr 297. To co zobaczyłem, to tragedia - opuszczone
      zagrody, miasta (np. Lwówek Śląski) wyglądające jak po wybuchu bomby atomowej,
      bardzo dużo ruin przy drogach, a same jezdnie dziurawe jak ser szwajcarski.
      Zwiedzałem też podczas swoich studiów we Wrocławiu Kotlinę Kłodzką - oprócz
      Dusznik, Polanicy i Kudowy reszta nadaje się do wyburzenia (a w szczególności
      Lądek Zdrój - miasto, gdzie nawet barokowe i renesansowe kamienice w Rynku są
      opuszczone i zagrożone zawaleniem!)...Aaaa i rodzynek w postaci Wałbrzycha -
      dolnośląski Bytom...
      • Gość: kurt Re: Dolny Śląsk - masz rację z Lądkiem IP: 80.50.236.* 22.02.10, 19:17
        Lądek jest rzeczywiście do zaorania. Jednak oprócz winy mieszkańców,
        zdemoralizowanych kresowiaków w dużej części, cwanych zarządzaczy, jest jeszcze
        coś. Uzdrowisko to własność państwa, nie tylko lokalnych notabli. Jeśli się daje
        taki status miastu, to trzeba wymagać od miejscowych przestrzegania wymogów. Nie
        ma tam skrawka dla niepełnosprawnych, deptak nie istnieje, ale każda uliczka
        służy jako parking dla narciarzy z całego kraju. Jest kawałek górki, to jadą po
        trupach. Parking jest, ale po co korzystać, skoro można podjechać wprost pod
        górkę, stanąć obok wielowiekowego zabytku, podjechać do sklepu po wodę mineralną
        na sam próg tego sklepu. Miejscowi tego nie zmienią przez najbliższe 40 lat.
        Piękne zabytkowe kamieniczki miały być odnowione ze środków unijnych, ale obłęd
        panuje, nie remont, a drobni pijaczkowie leja pod bodajże najpiękniejszymi
        arkadami wśród zabytków. Odór moczu i dym z kominów to główna woń tego
        uzdrowiska. A przecież pieniądze od nas kuracjuszy biorą, tzw. klimatyczne. Jest
        tyle instytucji kontrolnych, w takim Lądku musi to być z góry, jeśli ta daje
        kasę, bo daje wcale niemałe pieniądze na sanatoria. Wody lecznicze w Lądku nie
        maja sobie równych w Europie, baza lecznicza, potężna, kadra podobnie, ale
        wszystko gnije. Co jakiś czas media, zapewne za pieniądze lokalnych wodzów,
        pokazują sielankowe obrazki, piszą milutkie teksty. Tam nie wolno nic zmieniać,
        każdy kto się wychyli, natychmiast oberwie. Trzeba się zgadzać z władzą, to się
        ma pracę, brud oni lubią. Tylko, że to nie jest li wyłącznie ich sprawa. Niech
        gniją w tym brudzie i smrodzie, ale na to wszystko idą potężne środki z budżetu
        i tylko ich wstrzymanie spowoduje ocknienie. Niestety, innego sposobu nie ma.
        Ściana wschodnia? Wystarczy zobaczyć Terespol i okolice. W mieście stoją tak
        nowoczesne domy, że dech zapiera. Przecież biedacy nie maja takich willi.
        Podobno handlują, tylko co mnie to obchodzi. Widzę bogate miasto i tyle. W
        każdej wsi, pełnej cerkiewek, monasterów są hoteliki dla pątników. Tanio karmią
        tam miodem z zakonniczych barci, poją sokami z brzozy. Tam się dzieje cokolwiek
        a w porównaniu z Lądkiem, Bystrzycą, nawet Kłodzkiem dzieje się bardzo dużo. Do
        Kotliny Kłodzkiej jechałoby mnóstwo cudzoziemców na leczenie, granice blisko,
        ale nie przyjadą, jeśli raz łapali karaluchy. Samorządność jest super ideą, ale
        niektórych w Polsce do samorządzenia należy zagonić kijem. Jest tego bractwa
        urzędniczego na szczeblach moc, ale nic nie robią. Nie mogę pojąć jak nie
        obchodzi los zabytków takiego kogoś jak konserwator, jak go serce nie boli że
        cudny zabytek tonie w oparach ołowiu, bo ludzie przyjechali na narty.Dobrze, że
        jest ta dyskusja, to nie sponsorowany artykuł, ani tendencyjny program TV.
        Dziwne, że władze rządzić nie potrafią, ale media sobie kupić tak.
        • everettdasherbreed Re: Dolny Śląsk - masz rację z Lądkiem 22.02.10, 22:09
          Bogate domy w Terespolu są stawiane przez rodziny celników. Mam nadzieję, że nie
          muszę kontynuować tematu.
    • labeo Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... 22.02.10, 17:57
      Dolny Śląsk ma bardzo duży potencjał i możliwości. Mógłby być zagłębiem
      turystycznym z racji dostępu do gór, dużej ilości pałaców i zamków, sztolni i
      podziemi, gospodarstw agroturystycznych. Jednak potencjał ten praktycznie nie
      jest wykorzystany. Pytanie tylko dlaczego, co dolnoślązaków różni od
      mieszkańców Podlasia?
      • lmblmb Ale brak mu kapitału ludzkiego 22.02.10, 21:11
        labeo napisał:

        > Dolny Śląsk ma bardzo duży potencjał i możliwości.

        DŚ jest rzeczywiście fajnym miejscem, ale brak mu kapitału ludzkiego. Ci, którzy
        tam mieszkają bardziej mu szkodzą niż pomagają.

        Mieszkałem kiedyś na Dolnym Śląsku i ze zdziwieniem stwierdziłem, że jest tam
        gorzej, niż w okolicach Liblina, Chełma czy Tarnowa.


        > Mógłby być zagłębiem turystycznym z racji dostępu do gór,

        Czy Złotoryja leży w górach? Albo wspomniany Lubań? DŚ to nie tylko góry.

        > Jednak potencjał ten praktycznie nie jest wykorzystany.

        Odwrotnie, potencjał ten jest wykorzystany obecnie maksymalnie, tyle ile się da.

        > Pytanie tylko dlaczego, co dolnoślązaków różni od
        > mieszkańców Podlasia?

        Słabe lokalne społeczności spowodowane "wymieszaniem imigracyjnym", brak
        utożsamiania się z miejscem urodzenia i pobytu. Jeszcze 20 lat temu powszechnie
        słyszałem, że "tu jeszcze Niemcy wrócą". Może i wrócą, ale to nie powód do tego,
        żeby nie dbać o swoje otoczenie. Rozpadające się budynki w takiej skali można
        obejrzeć tylko na DŚ.
    • Gość: Maciu Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: 74.205.212.* 22.02.10, 18:03
      Istota artykulu jest porownanie stolicy wwojewodztwa z terenem. O ile Wroclaw
      jest w czolowce krajowej to wojewodztwo jest naajggorsze. I ttu klaniaja sie
      jego wladze. Marszalkowie i wojewodowie Dolnego Slaska sa do d...
      Pare juz razy pisalem ze nie maja inicjatywy , pomyslow ani sily przebicia zeby
      poprawic ten stan
      Panie Lapinski i panie jak mu tam.. Wojewodo. Przegrywacie wszystko z
      Dudkiewiczem a wczesnieej ze Zdrojewskim.
      Wstyd, wstyd wstyd a mowie to w imieniu ludzi biednych ktorym zabieracie prace i
      szanse na godne zycie.
      To przez waze nierobstwo kunktatorstwo i glupote.
    • fortis22 Zacofany to jest Wrocław 22.02.10, 18:20
      i cała ściana zachodnia głosująca na Tuska i popaprańców.
      • Gość: jełop Re: Zacofany to jest Wrocław IP: 80.50.236.* 22.02.10, 19:50
        Może się tak wydawać, tyle, że Tusk bardzo nie lubi Wrocławia. A dzieje się w
        mieście sporo, jak nigdzie indziej, bo zaniedbania są... jak nigdzie indziej.
        Zniszczenia powojenne, do tego ogromny napływ ludzi z całego świata nie czynią
        działań lokalnych łatwymi, ale jednak Wrocław jest bardzo rozwojowy. Dobrze, że
        odchodzą, nawet nic, że wyżej ludzie blokujący reformy, ważne, że opuszczają to
        miasto.
    • musaszi Naciagana interpretacja 22.02.10, 18:35
      To co wynika z badania GUSu swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze
      biorac pod uwage pewne kryteria liczba osob ktora je spelnia (badz
      nie) stanowi jakis tam odsetek populacji zamieszkujacej dany teren.
      Nalezy przy tym zauwazyc, ze rozbieznosc miedzy Dolnoslaskim (20%) i
      wschodnimi wojewodztwami wynosi ok. 1% co ze statystycznego punktu
      widzenia, jest roznica zadna poniewaz te dane opieraja sie na
      pewnych szacunkach, ktore sa na pewno obarczone bledem (jak kazde
      dane szacunkowe). Nie wiadomo czy w tych danych uwzglednia sie osoby
      nie zameldowane w danym wojewodztwie (a przeciez duzo osob pracuje
      tutaj nie majac zameldowania), jakiego okresu dot. te dane, w jaki
      sposob zbierano te dane ....i wielu innych rzeczy. Dziennikarze
      czesto malo rzetelnie relacjonuja rzeczywistosc, a co dopiero
      zawartosc raportow, ktorych analiza wymaga sporej wiedzy czesto
      znjomosci zasad statystyki.
      • Gość: kurt Re: Naciagana interpretacja, ale co tam liczby, IP: 80.50.236.* 22.02.10, 19:22
        Ważniejsze od danych jest wywołanie dyskusji, ktoś to wreszcie przeczyta, może
        się obudzi. Każdy pretekst jest dobry, bo zrobić cokolwiek. Lądek jest
        rzeczywiście do zaorania. Jednak oprócz winy mieszkańców, zdemoralizowanych
        kresowiaków w dużej części, cwanych zarządzaczy, jest jeszcze coś. Uzdrowisko to
        własność państwa, nie tylko lokalnych notabli. Jeśli się daje taki status
        miastu, to trzeba wymagać od miejscowych przestrzegania wymogów. Nie ma tam
        skrawka dla niepełnosprawnych, deptak nie istnieje, ale każda uliczka służy jako
        parking dla narciarzy z całego kraju. Jest kawałek górki, to jadą po trupach.
        Parking jest, ale po co korzystać, skoro można podjechać wprost pod górkę,
        stanąć obok wielowiekowego zabytku, podjechać do sklepu po wodę mineralną na sam
        próg tego sklepu. Miejscowi tego nie zmienią przez najbliższe 40 lat. Piękne
        zabytkowe kamieniczki miały być odnowione ze środków unijnych, ale obłęd panuje,
        nie remont, a drobni pijaczkowie leja pod bodajże najpiękniejszymi arkadami
        wśród zabytków. Odór moczu i dym z kominów to główna woń tego uzdrowiska. A
        przecież pieniądze od nas kuracjuszy biorą, tzw. klimatyczne. Jest tyle
        instytucji kontrolnych, w takim Lądku musi to być z góry, jeśli ta daje kasę, bo
        daje wcale niemałe pieniądze na sanatoria. Wody lecznicze w Lądku nie maja sobie
        równych w Europie, baza lecznicza, potężna, kadra podobnie, ale wszystko gnije.
        Co jakiś czas media, zapewne za pieniądze lokalnych wodzów, pokazują sielankowe
        obrazki, piszą milutkie teksty. Tam nie wolno nic zmieniać, każdy kto się
        wychyli, natychmiast oberwie. Trzeba się zgadzać z władzą, to się ma pracę, brud
        oni lubią. Tylko, że to nie jest li wyłącznie ich sprawa. Niech gniją w tym
        brudzie i smrodzie, ale na to wszystko idą potężne środki z budżetu i tylko ich
        wstrzymanie spowoduje ocknienie. Niestety, innego sposobu nie ma. Ściana
        wschodnia? Wystarczy zobaczyć Terespol i okolice. W mieście stoją tak nowoczesne
        domy, że dech zapiera. Przecież biedacy nie maja takich willi. Podobno handlują,
        tylko co mnie to obchodzi. Widzę bogate miasto i tyle. W każdej wsi, pełnej
        cerkiewek, monasterów są hoteliki dla pątników. Tanio karmią tam miodem z
        zakonniczych barci, poją sokami z brzozy. Tam się dzieje cokolwiek a w
        porównaniu z Lądkiem, Bystrzycą, nawet Kłodzkiem dzieje się bardzo dużo. Do
        Kotliny Kłodzkiej jechałoby mnóstwo cudzoziemców na leczenie, granice blisko,
        ale nie przyjadą, jeśli raz łapali karaluchy. Samorządność jest super ideą, ale
        niektórych w Polsce do samorządzenia należy zagonić kijem. Jest tego bractwa
        urzędniczego na szczeblach moc, ale nic nie robią. Nie mogę pojąć jak nie
        obchodzi los zabytków takiego kogoś jak konserwator, jak go serce nie boli że
        cudny zabytek tonie w oparach ołowiu, bo ludzie przyjechali na narty.Dobrze, że
        jest ta dyskusja, to nie sponsorowany artykuł, ani tendencyjny program TV.
        Dziwne, że władze rządzić nie potrafią, ale media sobie kupić, tak. A Wrocław?
        Taki rozbieg rozwojowy jaki ma obecnie, to szok. Tam ulice nie były robione od
        wojny i nagle teraz wszystko trzeba zrobić i robią. Tempo kosmiczne, ale miasto
        słabo lubiane na górze, więc karcone za oddech.
        • Gość: POZDROWSCHOD Naciagana interpretacja IP: 91.123.169.* 22.02.10, 20:16
          Ojojoj jaka tam na Dolnym Śląsku bieda. Aż o 1% gorzej niż w
          Lubelskim... Ja jestem ze wschodu i u was to takie są tylko jakieś
          regiony, a np. w lubelskim to praktycznie CAŁE WOJEWÓDZTWO JEST
          BIEDNE, A PO STUDIACH W LUBLINIE ZARABIA SIĘ 1300-1500 BRUTTO, a po
          drugie w samym mieście są ulice gdzie nawet policja nie nterweniuje,
          i nie tylko na obrzeżach a nawet ledwie ok.1,5km od samego
          centrum... Lubelaki więdzą jak się na to miejsce mówi, więc na forum
          się nie bedę z tym pucował hehe
          • Gość: POZDROWSCHOD Re: Naciagana interpretacja IP: 91.123.169.* 22.02.10, 20:25
            A po drugie te regiony są tak zaniedbane z winy mieszkanców, wschód
            jest biedny ale przynajmniej nie jest brudny. A po drugie wynika ten
            fakt z tego, że ludzie obrotni i ambitni z takich miast jak
            Wałbrzych po prostu wyjeżdzają np. do Wrocławia, więc w głównej
            mierze w mieście zastają najsłabiej rokujące osoby dlatego sporo
            domów wygląda jak po wojnie, bo po prostu po pijaku wszystko się
            podoba hehe Ale cóż, poza takimi wyspami jak Poznań, Wrocław czy
            Warszawa to większość Polski jest mniej lub bardziej ale jednak
            naprawde biedna. Ale dlaczego tak jest, mało ludzi tak naprawde
            zdaje sobie sprawę. Ryba psuje się przecież od głowy.... NIE
            ODWROTNIE.
            • piotrek_meteorolog Re: Naciagana interpretacja 23.02.10, 01:57
              Ryba psuje się od głowy. Niestety nieprawda. Na jakoś klasy urzędnicze
              politycznej bezpośredni wpływ na jakoś społeczeństwa.
          • Gość: wrocławianin Re: Naciagana interpretacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.10, 21:16
            Szkoda, bo macie piękne stare miasto i bardzo dobrze utrzymane. Byłem w szoku.
            Znajomy pojechał i też się zakochał w tym miejscu. Polecam wszystkim gorąco.
            Może i biedne, ale widać ktoś o nie dba, więc pewnie los się odmieni jak
            Wrocławiowi. Widzę analogie. I te autobusy, jak w dawnym Wro niemal.
    • Gość: RSA Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:06
      zawsze, gdy takie artykuły się pojawiają,przypominam sobie miny warszawiaków,
      dolno- i górnoślązaków jak podróżują po podkarpaciu i niedowierzają, że u nas
      jest tak czysto,ładnie domy i są wioski tętniące życiem. znam b.dobrze swoje
      podkarpacie, któe jest przemysłowe w północnej swojej częsci, ale nie
      przeszkadza to w utrzymaniu schludności. znam też wałbrzych, i inne
      dolnośląskie okolice. naprawdę potwierdzam, dolny śląsk ma ogromny problem
      wyłączając wrocław. kresowianie przesiedleni już w PRL długo nie wierzyli, że
      tu na zawsze zostaną, więc nastąpiła zapaść. dopomogła temu komuna. walbrzych
      jest okropny. pojedźcie na sobięcin - tam czas się zatrzymał 30 lat temu :(
      • Gość: K. Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: 212.180.165.* 22.02.10, 22:07
        To jest też trochę mit tych kresowian.

        Na Ziemie Zachodnie przyjechała po prostu wszelka biedota z np. przeludnionego kieleckiego - ludzie, którzy nie mieli NIC.

        A tu za darmo dostawali murowane domy, stodoły, obejścia. I oni juz byli szczęśliwi - nic im więcej nie było potrzbene.

        A jeszcze często wywalali takie dziwne, duże, porcelanowe naczynia i zamieniali pomieszczenia na składzik, jednoczesnie budując sracz za stodołą.

        Zresztą polecam te wspomnienia - oddają klimat: www.kurdwanowski.pl/pdf/a35.pdf

        "(...) większość pionierów, oszołomiona i oślepiona nieograniczonymi możliwościami, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca.
        zamieszkania. Nawet ja, choć z doktorskiej rodziny, chwilami traciłem zdrowy rozsądek na widok tych nagromadzonych przez wieki dóbr, a co dopiero ci biedacy z suteren i lepianek, którzy w życiu niewiele zaznali poza ciężką pracą i marnym zarobkiem. Ci „bezdomni" sypiali obok stołówki, a dniem chodzili, zwykle po kilku, od willi do willi, nie mogąc podjąć decyzji. Temu nie odpowiadało, że weranda wychodziła na północ; tamtemu, że fortepian był w nieodpowiednim kolorze; okna to za duże, to za małe; żyrandol nie przypadł do gustu; nie takie meble.
        Czasem dwaj kumple chcieli zamieszkać obok siebie. Jednemu podobała się willa, drugi nie mógł znaleźć odpowiedniej w pobliżu, więc obaj szli dalej. Nasłuchałem się tych smutnych opowieści przy wieczornej miętówce. Zachodzili ci „bezdomni" do stołówki po całodziennych poszukiwaniach, utrudzeni, mając w nogach wiele kilometrów i pięter, w stanie pogłębiającej się frustracji. Byli i tacy, którzy znaleźli wymarzony dom, wprowadzili się, a potem znaleźli jeszcze bardziej wymarzony. A było w czym wybierać. W Lignicy mieszkało wielu emerytów, ludzi zamożnych, oficerów, przemysłowców. Do skromniejszych dzielnic nikt nie zachodził."

      • Gość: Mih Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.net.autocom.pl 23.02.10, 08:35
        Ha, ha, ha. Podkarpackie i ładne. Chyba tylko tam, gdzie po akcji Wisła nie
        nawieziono nowego chłopstwa. Tynk - rzecz nieznana, pustak - królem, planowanie
        przestrzenne - szatanem. Do tego wredna galicyjska mentalność.
    • Gość: (gość portalu) to widać gołym okiem... IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.02.10, 19:50
      poza bogatymi ośrodkami,
      w woj. dolnośląskim wszystko się rozpada:
      domy nie remontowane od wojny...
      tynk dawno już odpadł, dachy sie zapadają...
      ściany mocno odchylają od pionu...
      taka to mentalnosc "Dali mi, to nie dbam"...dolnośląska.
      W końcu siłą przesiedleniu tu dolnoślązacy wywodzą się
      z kieleckiego i kresów wschodnich, dla których
      np COP to był region postępu.
      • Gość: glizda Re: to widać gołym okiem... IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 20:14
        niestety sama spedzilam urlop w Dolnoslaskim, i po obejrzeniu Jeleniej Gory,
        Karpacza a w szczegolnosci Szklarskiej Poreby doznalam szoku, ze moze jeszcze
        gdzies w Polsce tak zle wygladac. I chyba rzeczywiscie w duzej mierzy ludzie tu
        sa winni, bo w Jeleniej brud wala sie po podziurawionych ulicach, ale samochod
        kazdy ma nowy...Szklarska wyglada jak skansen PRL, jedynie Krpacz jakos wypadl,
        ale prosze sie przejsc przez lasek prowadzacy do kosciola Wang- jedno wielkie
        skladowisko smieci.
    • Gość: Paweł Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na zach... IP: *.range86-142.btcentralplus.com 22.02.10, 20:09
      O ile Wrocław jest bogaty i jest tam więcej inwestycji niż w
      Lublinie, Rzeszowie czy Białymstoku to wieś na ścianie wschodniej
      jest już lepiej utrzymana niż na Dolnym Śląsku. Myślę, że to wynika
      z historii. Na lubelszczyźnie czy podkarpaciu prawie nie było PGR-ów
      i w wyniku transformacji ustrojowej nic się nie rozpadało. Bogato
      nie jest ale i z biedą nie jest strasznie. Specyfika tego regionu
      polega na tym, że z jednej strony nie ma wiele dużych i bogatych
      gospodarstw rolnych produkujących na rynek, z drugiej strony wcale
      nie ma tak dużo biedy i patologii, która szerzy się na terenach
      popegeerowskich zachodniej i północnej Polski. Jest poprostu
      mniejsze zrónicowanie społeczeństwa pod względem dochodowym.
      • holyfido Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 22.02.10, 20:57
        Kurcze, zjeździłem Polskę wzdłuż i wszerz. Chcąc nie chcąc przejeżdżałem przez
        małe miejscowości i małe wioski. Przyzwyczajony byłem od małego, że na wsiach Są
        wielkie kamienice, olbrzymie murowane stodoły z dachówką. No i domy są
        otynkowane. Bo takie są wsie dolnośląskie. Fakt, że poniemieckie, ale takie są.
        To co zobaczyłem na wschodzi i w centralnej Polsce zmroziło mnie. Nierzadko
        stały tam domy wielkości większego wychodka. Domy obite papą. Nowe domy, z lat
        osiemdziesiątych ubiegłego wieku straszyły cegłówką i pustakami, nieotynkowane!
        A przy takim domu stoi całkiem ładne auto, czyli właściciela stać na
        otynkowanie, czemu tego nie zrobił? O architekturze nie wspomnę, bo taka na
        wsiach centralnej i wschodniej Polski nie istnieje, ot postawić dom z czterema
        ścianami, dachem, oknami i drzwiami. Gdzie im tam do Dolnośląskich budowli
        wiejskich. Tutaj w każdej wsi stoi zamek lub pałacyk.

        Zgadzam się, że to co napisałem o wsiach Dolnośląskich zawdzięczamy głównie
        Niemcom. Ale nowe domy, które się tu buduje i które zostały zbudowane w
        ubiegłym wieku zostały przynajmniej otynkowane. I nie straszą "wieczną budową".
        Być może wioski dolnośląskie są biedniejsze, ale świadomość cywilizacyjna jest
        dużo wyższa niż na wschodzie. To tylko moje obserwacje.
        • Gość: śnieżka Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 01:49
          Z Jeleniej Dziury do Wrocławia też się jedzie ponad 2h.
          Pocieszyłam? ;)
          • holyfido Wrocław - Bolków: 5h PKP 23.02.10, 07:26
            :-)

            Kiedyś jak jeszcze pociągi jeździły do Bolkowa jechałem takim 5 godzin. To przez
            3 godzinny postój w Jaworzynie śląskiej i jedną przesiadkę.

            Z drugiej strony, po Śląsku da się jeździć PKP, bo są tory, zobacz na mapę torów
            w Polsce. Zachodnia Polska ma takie zagęszczenie torów jak Niemcy autostrad. A
            na wschodzie bieda z PKP.
            • leszlong Re: Wrocław - Bolków: 5h PKP 25.02.10, 11:53
              @holyfido: Wschód Polski tzn. piszesz o byłym zaborze rosyjskim czyli obecne
              województwa podlaskie, lubelskie i duża część mazowieckiego? Bo Podkarpacie jako
              była Galicja ma taki sam układ torów kolejowych jak Małopolska (zabór
              austriacki) i różni się od systemu porosyjskiego. Proszę nie mieszać w swojej
              teorii mizerii kolejnictwa na wschodzie Polski byłych zaborów rosyjskiego i
              austriackiego, bo to są dwa inne światy. Ponadto w ramach tzw. zachodniej Polski
              województwo małopolskie odbiega w ilości i rozmieszczeniu torów kolejowych
              podobnie jak część województwa śląskiego z tzw. Zagłębia Dąbrowskiego i okolic
              Częstochowy (to nie był zabór pruski). Więcej szczegółów, mniej indoktrynacji.
      • jackie71 Re: Dolny Śląsk - ściana wschodnia, tyle że na za 21.02.23, 12:07
        100/100
    • Gość: satyronx szkoda ze w tych wypowiedziach IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 22.02.10, 20:14
      jest tyle zlosliwosci .Cholera to jest jeden kraj i jeden
      narod .powracam po 25 latach na Dolny Slask i faktycznie prawie cala
      wspaniala poniemiecka infrastruktura w ruinach , jest w tym duzo
      podkladu historycznego i politycznego , odrebny temat do pisania .
      Szkoda , ze w polsce nie ma sponsoringu wielkich firm ktore to
      bralayby pod opieke liczne zabytki ktore to moznabyloby
      zaadoptowac ..temat , rzeka
      • Gość: (gość portalu) Re: szkoda ze w tych wypowiedziach IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.02.10, 21:42
        Nie spuścizna po niemieckich budowniczych,
        a działania żyjących - cenią w tej mierze,
        o której tekst i ta dyskusja.

        Nie ma komu tego utrzymywać to jasne,
        ale jak chcę kupić od PKP ruinę do remontu,
        to się nie da.
    • piotrns 20,81%; 20%; 18,95%; 18,92%; 18,77%; 18,56% 22.02.10, 20:48
      biednych - ależ ogromne dysproporcje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka