Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norwida?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:32
Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norwida?
Cos jest podobno nie tak pod wodza pana Nauki.
Obserwuj wątek
    • kiwimandaro Re: Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norw 14.08.04, 18:04
      Panie Wojtku! To bardzo naiwne pytanie, na które
      odpowiedź znają nawet dzieci:
      Zły jest dyrektor.
      • Gość: zlydyrektor Re: Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 23:19
        ...bo to zly dyrektor byl...

        • Gość: Wojtek Re: Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 23:35
          Kiwimandaro, jesli masz jakies informacje ktore moglyby pomoc w
          rozwiazaniu "tego problemu" prosze o kontakt inferno_m@op.pl
          • Gość: tom Re: Co sie dzieje złego w naszym Teatrze im Norw IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.08.04, 10:47
            Tak przeglądam te wpisy i jedno jest zastanawiające... zawsze wojtek prosi o
            info na swoj e-mail. Niezaleznie czy sprawa dotyczyc teatru hipermarketu czy
            cen wody... Rodzi sie jeden wniosek ze wojteczek nic o miescie nie wie, ani o
            tym co dzieje sie w nim zlego. Ja nie jestem z teatru ani z wodnika ale
            potrzebna wiedze mam bo interesuje sie sprawami miasta.... a ty tylko szum
            robisz zamiasta dzialac
            Kiwimandaro nic mu nie slij bo to strata czasu pozdro:)
            • Gość: kazimierzp Do Toma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:07
              Nie, on myśli, że jak się nie czyta na bieżąco wszelkiej prasy, nie czyta się i nie analizuje różnych publikacji dotyczących spraw samorządowych, gospodarki komunalnej itp, nie słucha się innych opinii niż tylko jego opcji to wystarczy. Równocześnie widać, że szykuje się do wyborów samorządowych za dwa lata. Jego szczególne zainteresowania pokazują, że ma zamiar prowadzić kampanię negatywną opartą na kłamstwa, plotkach i półprawdach. Mam nadzieję, że w PiS mu na to nie pozwolą bo już dzisiejszymi "wejściami" na to forum w sposób kapitalny zraża wszystkich do siebie i pośrednio do PiS.
              Wydaje mi się, że w sumie nie jest to zły młody cżłowiek, a jak nabierze doświadczenia i ogłady, przekona się, że w życiu są różne "prawdy" i nie zawsze on czy jemu bliska opcja musi mieć absolutną rację, to wtedy może z niego wyrosnąć niezły lokalny polityk.
              Na razie jest z niego nieokrzesany kogucik!:)
              • Gość: Wojtek Punktowanie na żadanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 22:48
                Wasze działanie przypomina oskarżenia w stylu: Czy to prawda ze nie bije pan
                już żony? Człowiek zaatakowany w ten sposób nie jest w stanie odpowiedzieć
                zgodnie z prawdą, bo nie może powiedzieć: tak lub nie, musi zacząć się
                tłumaczyć.
                Wasze wpisy przypominają ten styl. Co do moich pytań, to nie mam 40 50 lat i
                nie śledzę lokalnej sceny politycznej od kilkunastu czy kilku lat to chyba
                zrozumiałe.
                Co do prasy, czytam regularnie wszystkie wydania lokalne , ale zapewne sami
                wiecie, że wszystkiego dziennikarz nie opiszę. A to ze względu na to, że ktoś
                mu tych informacji porostu nie przekaże (z oczywistych powodów) lub on sam nie
                będzie chciał sie narażać, ( bo społeczność jednak mała jest u nas).
                Następna sprawa, w żadnych wyborach samorządowych nie mam zamiaru startować, a
                polityka zainteresowałem sie już dość dawno, lecz od niedawna lokalną. Powodem
                mojego zainteresowania polityka była moja irytacja, irytacja na to ze nic sie
                nie zmienia i dlaczego nic sie nie zmienia. Pan panie Kazimierzu tez sie
                przyczynił do tego swoja "kariera polityczna", wiec nie wiem, kto dal panu
                prawo do osadów innych osób, osób nie publicznych. Pan pełnił funkcje publiczne
                wiec mam prawo do oceny pana działań, co nie umniejsza rozmiarowi pana wiedzy,
                szkoda ze w odpowiednim czasie jej pan nie używał. To i wiele innych rzeczy
                spowodowało ze idealista, jakim jestem, postanowił cos zmienić. Nie raz sie już
                sparzyłem i wiem, na czym polega panowie podkładanie świni i nie czyste
                zagrywki.
                Wasze zachowanie ma na celu wprowadzić zamęt i zepsuć wizerunek drugiej osoby,
                w której prawdopodobnie widzi sie zagrożenie, ewentualnie konkurenta. Te
                zachowania świadczą o traktowaniu moich poczynań poważnie, lecz próbuje sie
                moja osobę i każdą inną na sile lekceważyć.
                I jeszcze raz podkreślam: proszę moich wypowiedzi nie łączyć z PiS-em, ja wiem
                panie Kazimierzu ze wypowiedzi pana maja na celu zdyskredytować partie poprzez
                moja osobę, to sa najprostsze zabiegi socjotechniczne i trąca już myszka.
                Również sadzę, że nie zrażam wszystkich, jeśli chce pan wiedzieć sporo osób do
                mnie pisze oraz odwiedza stronę www.jeleniagora.blox.pl, a wiem to po statach:)
                Prawda jest ze doświadczenia jako takiego nie posiadam, lecz ogładę owszem.
                A na koniec najważniejszą sprawa:
                PRAWDA JEST TYLKO JEDNA-, jeśli ktoś twierdzi inaczej to znaczy ze kreci panie
                Kazimierzu.
                I proszę o jedno jeszcze proszę nie pisać o mnie ani do mnie z pozycji belfra-
                mentora, bo pan nim nie jest nie był i nie będzie- bez urazy- stary kogucie-,
                co piać nie może.

                Do Toma.
                Ty pomimo wiedzy sądzę ze nic nie robisz, szkoda żeby taka skarbnica wiedzy się
                marnowała, a może jesteś z ekipy pana Roberta i próbujesz wszelkiej konkurencji
                ukręcić łeb.
                Zanim zacznie się działać, trzeba się dobrze przygotować -to taka wskazówka w
                stylu
                belfra-mentora.

                Dobranoc Państwu.
        • kiwimandaro zalogujcie sie 16.08.04, 09:07
          Kluczem do rozwiązania tego problemu są dwa nazwiska: Lidia Filipek i Tomasz
          Konina. Jeśli Tomasz Konina nie zgodzi się zostać nowym dyrektorem z jakiś
          powodów, to Lidia Filipek jest jedyną osobą, która może coś temu zaradzić.
          Jeśli ktoś z Państwa jest władny na tyle, żeby to szybko wprowadzić w życie,
          to ja bardzo poproszę. Przepis jest prosty, szczery i prawdziwy. A dyrektor
          obecny niech cofnie się o jedno pole, czyli wróci do animacji. I wtedy wszyscy
          będą szczęśliwi, bez względu na orientacje polityczne.
          • Gość: janina Re: zalogujcie sie IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.08.04, 18:07
            Kim jest tomasz konina? jesli wolno spytac....
            • thory Re: Tomasz Konina 16.08.04, 18:36
              Gość portalu: janina napisał(a):

              > Kim jest tomasz konina? jesli wolno spytac....

              Absolwent warszawskiej Akademii Teatralnej, którą ukończył w 1996 roku.
              Zadebiutował w warszawskim Teatrze Ateneum reżyserując tam "Wujaszka Wanię"
              Czechowa (1998), a spektakl ten uznany został przez „Rzeczpospolitą” za „jedno
              z najciekawszych osiągnięć tej sceny od kilku lat”. Bardzo wysoko oceniona
              przez krytyków i publiczność premiera "Wesela Figara" Mozarta w Operze
              Wrocławskiej (1998) była z kolei jego reżyserskim debiutem operowym. Kolejne
              realizacje artysty to: "Tankred" Rossiniego w Teatrze Wielkim - Operze
              Narodowej (styczeń 2000), "Testament psa" Suassuny w Teatrze im. C. Norwida w
              Jeleniej Górze (reżyseria i scenografia, luty 2001) oraz "Mefistofeles" Boita w
              Operze Nova w Bydgoszczy (reżyseria, scenografia, ruch sceniczny i światła,
              kwiecień 2001).

              W latach 1992-98 współpracował z wydziałem aktorskim Akademii Teatralnej w
              Warszawie jako asystent Mai Komorowskiej i Zofii Kucówny, a od 1995 roku jako
              asystent Anny Seniuk. Był tam także wykładowcą autorskiego
              programu "Konwersatorium teatralne" na wydziale aktorskim.

              Jego ostatnie inscenizacje to "Peleas i Melizanda" Debussy'ego w Teatrze
              Wielkim - Operze Narodowej i "Fidelio" Beethovena w Teatrze Wielkim w Poznaniu
              (reżyseria i scenografia). Oba te spektakle miały premiery w kwietniu 2002 roku.

              Od sierpnia do października 2002 roku artysta był stypendystą Alberto Vilara w
              Operze Królewskiej Covent Garden w Londynie, gdzie m.in. asystował Keithowi
              Warnerowi przy realizacji "Wozzecka" Berga.

              Pierwsza polska inscenizacja "Podróży do Reims" Rossiniego jest kolejną pracą
              Tomasza Koniny na naszej scenie jako reżysera i współtwórcy oprawy
              scenograficznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka