wincentykadlubek 30.03.07, 23:09 Patrzcie na co trafiłem:):):):) www.grubstreetbooks.ca/renia/renia-4-1.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 13:00 Szok, ale sobie popłakałam na końcu, ciekawe, czy przetłumaczyli tą książkę na polski. Być może wydała ją tylko w Canadzie. Ale można napisać maila do autorki. Napiszę i zapytam czy jest może ta książka w Polsce. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 31.03.07, 13:33 A tylko szukałem zdjęć ze starej Jeleniej. Ciekaw jestem czy ktoś u nas znał tą historię? I jak się coś takiego znajduje to inaczej się patrzy na te mury. Co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris46 Re: Niespodziewanie:) IP: 212.244.79.* 31.03.07, 18:02 zetknąłem się z autorką parę lat temu jak była przejazdem do Krakowa z Kanady z rodziną syna...wtedy dowiedziałem sie od niej o historii pozostawienia zakładu szklarskiego dosłownie z dnia na dzień pracownikowi panu Marianowi Tyczynskiemu wymienionemu w książce.Jej mąż miał do niego zaufanie ...oni musieli wyjechać wskutek jakis przesladowań w latach 50 tych. Ten zakład mieścił sie na 22 lipca a oni mieszkali na grottgera....Dobrz się stało że znalazłes Kadłubku to ....akurat pewna osoba mieszkająca na stałe w Niemczech chciała nawiązać z nim kontakt....była nianią ich syna. Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 01.04.07, 00:36 Widać jakoś dziwnie są nasze losy z sobą związane Skarbonku. Natykamy się na te same historie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 17:02 to nie przypadek. to przeznaczenie.!!!!!łączmy sie w paty.wsio jakie .łączmy sie Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 02.04.07, 19:55 Gratuluje:) Niebanalnego poczucia humoru. Spotkałem się już z podobnym. Zaraz, zaraz. Gdzie to było? Coś koło 7-8 klasy szkoły podstawowej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 23:24 o rzeczywiscie spotkalismy sie w tej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 03.04.07, 06:58 A raczej nie, Bo jom ze wsi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 10:30 ale fajnie sie złoscisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:10 to fajnie, ale... czytasz Odpowiedz Link Zgłoś
kurzynski Re: Niespodziewanie:) 03.04.07, 17:52 takiego belkotu to jeszcze w zyciu nie czytalem. To sie nadaje na blog ale na ksiazke? najlepszy moment to jak pisze o sobie: 'I awas a bad cow'- Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 03.04.07, 18:24 Panie Kurzyński. Nie jest to najlepsza proza. Gdzież jej tam do klasyków. Ja na pewno nie czuje niuansów, gdyż mój angielski pozwala ledwie na przetłumaczenie tekstu. Ale jak trafiam na takie sformułowanie, to zwykle zaczynam podejrzewać idiom. Szukam sobie tu i tam. Czasem znajduje a czasem nie. A Pan coś znalazł?... Może podejmie się Pan lekcji z Języka Angielskiego? Potrafię dobrze zapłacić. A może wyjaśni Pan tę historie. Bo czuć u Pana co najmniej niechęć. Odpowiedz Link Zgłoś
zafascynowany Re: Niespodziewanie:) 03.04.07, 19:04 A może wyjaśni Pan tę historie. Bo czuć u Pana co najmniej niechęć. koniec cytatu. Panie Kurzynski,nie wiem jak u Pana z ta niechecia,ale mnie sie rzygac chce.Ale za to niestety nie placa,to trzeba sprzatac i to samemu,bo teraz wszystko ksztalcune,po byznesie.Czas umierac,ale na wznak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila Re: Niespodziewanie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 21:08 jejku, ludzie przestańcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon5 Re: Niespodziewanie:) IP: *.ppp.tiscali.fr 03.04.07, 21:31 witam Czlowieka,Kurzynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: Niespodziewanie:) 04.04.07, 13:40 Zanim zwymiotujesz połóż się na bok. Na wznak niezdrowo:) Odpowiedz Link Zgłoś
kurzynski nie przejmuj sie kadlub to co czujesz 11.04.07, 08:23 to twoje przepocone gumofilce jakie ci pozostaly po likwidacji PGR w ktorych morach goscinnie nocujesz. Troszke wiecej slomy i przestaniesz sie meczyc. Belkot- napisalem to o oryginale a nie o twoim tlumaczeniu. Nie robie takiego bledu zeby czytac tzw tlumaczenia jakiegos maniaka z dostepem do tlumacza na necie. Ty po polsku nie umiesz pisac, zapisz sie na jakies doksztalty wieczorowe jak beda u was na wsi organizowali. Tekst idiotyczny i nadaje sie tylko na przemial papieru. Shalom! Odpowiedz Link Zgłoś
wincentykadlubek Re: nie przejmuj sie kadlub to co czujesz 11.04.07, 08:29 :-) Dziękuje człowieku za twą pomoc:-) Sam wyrabiasz opinię o sobie.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomysłodawca Re: nie przejmuj sie kadlub to co czujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 00:10 A może wzorem zaczerpniętym z zamieszczonej lektury, wypniecie panowie tyłki ku górze, żeby się wzajemnie w dupska pocałować? Odpowiedz Link Zgłoś