Dodaj do ulubionych

trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie?

30.11.04, 17:15
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1205294&KAT=239
Obserwuj wątek
    • horny7 Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 30.11.04, 17:30

      Ale co Cie Viki zaskoczylo? Tytul artykulu :-)?
      Mieszkam w W-wie ponad 4 lata i spotykalem
      sie z nieprzychylnymi uwagami spowodowanymi tym, ze jestem "ze wsi".
      (Raz nawet bylo baaardzo goraca...)
      Ale na szczescie to tylko margines tych, ktorych mialem okazje
      tu poznac. Jesli chodzi o moje zdanie nt. Warszawiakow, to jak
      najbardziej pozytywne. ALe moze po prostu mam szczescie ;)

      PS. Polecam forum "Praca w Warszawie". Ostatnio czesto spotyka sie
      tam niewybredne opinie wlasnie o "szczurach ze wsi" :). Ale kto by sie
      takimi maluczkimi ludzmi przejmowal :)))

      Ps. A co Ty Viki o tym sadzisz?


      Pozdrawiam,

      &
    • ralston Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 30.11.04, 19:41
      Ale o czym myślimy? O stereotypach? Warszawiacy kontra reszta świata? Pytanie
      ilu tak naprawdę jest tu rodowitych - tzn. przedwojennych Warszawiaków? Obawiam
      się, że stanowią mniejszość. W obecnej firmie jeszcze jestem za krótko, żeby
      dobrze poznać skład - ale wiem, że są tu ludzie ze Śląska, z Torunia, z
      Białegostoku, Lublina, Olsztyna, Beskidu Żywieckiego, Osowca i z pewnością
      jeszcze z innych części Polski. Z piątki moich bezpośrednich podwładnych z
      Warszawy pochodzi tylko jeden. W poprzedniej firmie oceniam że w biurze głównym
      pracowało nie więcej niż 15-20% Warszawiaków. Reszta - spoza, choć często,
      podobnie jak ja, do stolicy trafiła drogą awansu, z któregoś z oddziałów.
      • viki1976 moje zdanie! 01.12.04, 00:08
        Moi Drodzy!!!
        Uważam, że nie powinno być podziałów na tych z prowincji i ze stolicy!!!Polacy
        to Polacy!!!Bez podziałów i powinniśmy się wszyscy trzymać RAZEM!!!
        W mojej opinii nie ma lepszych z miasta i gorszych ze wsi!!!
        Ciężko żyje się i tu i tu....
        A każdy z nas ma pewnie poczucie tego, że nasza rzeczywistość się bardzo
        zmienia!!!
        W Warszawie jest ogromne tempo życia w porównaniu z małymi miaseczkami!!!Tam
        jest "sennie" i jakoś wolniej płynie czas!!! Oczywiście ma to też swoje uroki,
        jednak wszystko zależy od temperamentu człowieka!!!Ja lubię gonitwę, nowe
        zadania, pomysły i Warszawa w moim odczuciu ma WIELKIE możliwości!!!
        Ja KOCHAM to miasto!!!Pewnie też dlatego, że jestem rodowitą warszawianką - moi
        dziadkowie byli też z Warszawy...wojna ich przenosiła po całym świecie - a
        jednak moi rodzice żyli w Warszawie!!!Pamiętam moje dzieciństwo na ul.
        Karmelickiej (róg Anielewicza) w/z pomnika Bohaterów Getta
        Warszawskiego...Znałam historię tego miejsca...
        Jako dziecko (około 4 lat) ciężko mi było nawiązać kontakty z
        rówieśnikami...byłam zbyt dominująca i zbyt nieśmiała...
        Pamietam jak bawiłam się z dziećmi z getta, które do mnie przychodziły na
        podwórku i były razem ze mną ale widziałam je tylko ja...Nie czułam się wtedy
        samotna tylko szczęśliwa, że są moimi przyjaciółmi...I Stare Miasto, plac
        Bankowy, ogród Saski...to moje sentymentalne miejsce z dzieciństwa - nie do
        powtórzenia za nic na świecie!!!
        Czuję się związana z tym miastem na śmierć i życie.Tutaj się urodziłam i tutaj
        chcę umrzeć.
        I to jest jedna, jedyna rzecz na tym świecie , w której jestem zdecydowana "za"
        na 100%!!!
        Ludzi z poza W-wy szanuję za odwagę , bo to inny wymiar rzeczywistości którą
        znali...Czasami zastanawia mnie to, jak dają sobie tutaj dzielnie radę!!!
        Może właśnie dlatego, że wiedzą jak jest, tam skąd pochodzą...
        Prawda jest taka, że zawsze mogą tam wrócić, tylko do czego...???
        a w W-wie mają wiele możliwości, wyborów i mogą liczyć na przyjaźń
        warszawiaków, którzy tak jak ja - wspierają ich codziennie w pracy!
        mam teraz nową dobrą koleżankę która jest prawnikiem i zaprzyjaźniłyśmy się!!!
        Ona pochodzi z Charzykowych!!!Też mieszkała nad pięknym jeziorem ale przeniosła
        się do W-wy!!!Tutaj się rozwija i wie, ile może jeszcze w życiu zrobić sama dla
        siebie i ile może się nauczyć!!!A rozwój osobisty i zawodowy to w tych czasach
        podstawa!!!
        Nie zgadzam się z tym, że zamiejscowi są gorsi!!!Pisałam juz kiedyś, że są
        wyjątkowi, bo budują warszawską rzeczywistość!!!Byle by jeszcze szanowali to
        miasto i dbali o nie - to wszystko jest OK!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam Was!!!
        Viki
        • katedralny Re: moje zdanie! 01.12.04, 22:16
          czy Ty potrafisz sklecić kilka zdań nie używając wykrzykników ?
          jesteś jakaś niezrównoważona czy też taka hałaśliwa ?
          Mówię to bez złośliwości, popatrz po prostu jak nienaturalne są ilości tych
          znaków używane przez Ciebie. To jest jakaś deklaracja, protest , akt rozpaczy ?
          Większość Twoich wypowiedzi tak właśnie wygląda, poczytaj je sobie
          • ralston Re: moje zdanie! 01.12.04, 22:20
            Potrafi. Zwróć uwagę na obszerny fragment pozbawiony wykrzykników a suto
            okraszony jakże refleksyjnym wielokropkiem... ;)
          • viki1976 Re: moje zdanie! 01.12.04, 23:50
            To zależy od mojego nastroju, emocji i np. stopnia zmęczenia w danym dniu...
            Lubię znaki typu: ! - to dla mnie emocje, ? - pytanie, - ... - refleksja
            Czasami jak dany temat mnie bardzo poruszy to wtedy, w ten sposób chcę
            uwidocznić swoje emocje.
            > jesteś jakaś niezrównoważona czy też taka hałaśliwa ?
            Nie wiem jaka jestem, chyba pewnie i taka i taka również, ale jestem też
            wyciszona i ułożona...
            Lubię tak pisać, dobrze się z tym czuję!
            :) - w ten sposób sygnalizuję swoje zadowolenie :)
            • strapiony9 To trzpiotka ot co! 05.12.04, 13:31
              Tak jak Barbara z Nocy i Dni.


              viki1976 napisała:

              > To zależy od mojego nastroju, emocji i np. stopnia zmęczenia w danym dniu...
              > Lubię znaki typu: ! - to dla mnie emocje, ? - pytanie, - ... - refleksja
              > Czasami jak dany temat mnie bardzo poruszy to wtedy, w ten sposób chcę
              > uwidocznić swoje emocje.
              > > jesteś jakaś niezrównoważona czy też taka hałaśliwa ?
              > Nie wiem jaka jestem, chyba pewnie i taka i taka również, ale jestem też
              > wyciszona i ułożona...
              > Lubię tak pisać, dobrze się z tym czuję!
              > :) - w ten sposób sygnalizuję swoje zadowolenie :)
              >
              • kris59 Re: To trzpiotka ot co! 14.12.04, 21:23
                wszyscy czytali kropki, wykrzykniki, itp. ale nikt nie zastanowił się na sensie
                wypowiedzi. Więc następnym razem, może, niech wszyscy piszą tylko kropki-te
                napewno zwrócą czyjąś uwagę.
                • viki1976 Re: To trzpiotka ot co!>??? 18.12.04, 00:07
                  Piszę tak jak lubię i dobrze się z tym czuję. To mój wybór, a chyba mam do tego
                  prawo. Taka jestem - nie trzpiotka, tylko wyrażam emocje - nie lubię sztywnych
                  reguł bo teoria teorią a praktyka praktyką...
                  Zdecydowanie wolę znaki i wyrażanie w ten sposób siebie, swoich uczuć i emocji -
                  w danej chwili oczywiście. To forum traktuję jako coś w rodzaju własnego
                  miejsca na małe schronienie się, przed prawdziwym realnym światem.
                  Czasami jednak żałuję, że ludzie pojawiający się na nim są mało spostrzegawczy,
                  a ich bystrość polega na dokuczliwych uwagach. Pocieszam się tym, że oczywiście
                  nie wszyscy są tacy :)
                  • kris59 Re: To trzpiotka ot co!>??? 22.12.04, 19:47
                    i tak trzymaj viki!!!!!!!!!!
                    • viki1976 Re: Dziękuję! 25.12.04, 02:04
                      Dziękuję Ci za to, że jesteś ze mną!!!
                      Wesołych, pogodnych Świąt i udanego Sylwestra!!!
                      Viki
    • luego Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 02.12.04, 16:03
      Tez nieodmiennie jestem pod wrazeniem tej egzaltacji. Przyznam, ze to czasem
      meczace. Az nie chce sie czytac... :)
      • nikolettajasnowlosa Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 04.12.04, 15:37
        sorry mnie tez sie wydaje ze viki jest strasznie nawiedzona. mam wrazenie ze
        jej posty to wrzask niezaleznie od tematu. a moze to taka maniera...
    • milka34 Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 04.12.04, 10:08
      Warszawiacy sa cwani, chytrzy, leca na czyje. Lubia naciagac ludzi. Na
      wszystkich spoza Warszawy patrza z gory. Niosa sie wysoko czesto nic nie
      miejac. Jak upieka kurczaka to zaraz robia przyjecie i spraszaja gosci.
      Warszawiacy sa przewrazliwieni na temat Powstania tak jak Zydzi na temat
      Halocaustu. Wycieczki odwiedzajace Warszawe sa zanudzane sa do nieprzytomnosci
      przez przewodnikow na temat Powstania. Warszawa to przeciez nie tylko Powstanie.

      Ludzie przybywajacy z malych miasteczek do Warszawy traktuja stolice jak
      Eldorado. Licza na dobra prace, lepszy start w zyciu i na urzadzenie sie w
      stolicy. Nie przebieraja w srodkach. Najgorsi sa ci z malych miasteczek.
      Warszawianka nie zawsze ponizy sie do ukladu praca za dupe albo awans w pracy
      za wspolzycie z szefem. Malomiasteczkowe dziewczyny zawsze ida na taki uklad.
      Mowia, ze nie jest zle jesli szefa mozna wziasc na dupe. Czesto wyrobione
      Warszawianki siedza w domu na bezrobociu podczas gdy szare gesi z prowincji
      zostaja asystentkami szefow w zagranicznych firmach.
      Prowincjusze godza sie na nizsze stawki robiac konkurencje Warszawiakom. Nie
      maja czesto wyboru. Lepiej zasuwac w Warszawie za psi grosz niz w malym
      miasteczku byc bezrobotnym.

      milka
      • jola_bobek Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 04.12.04, 11:50
        milka34 napisała:

        > Warszawiacy sa cwani, chytrzy, leca na czyje. Lubia naciagac ludzi. Na
        > wszystkich spoza Warszawy patrza z gory. Niosa sie wysoko czesto nic nie
        > miejac. Jak upieka kurczaka to zaraz robia przyjecie i spraszaja gosci.
        > Warszawiacy sa przewrazliwieni na temat Powstania tak jak Zydzi na temat
        > Halocaustu. Wycieczki odwiedzajace Warszawe sa zanudzane sa do
        nieprzytomnosci
        > przez przewodnikow na temat Powstania. Warszawa to przeciez nie tylko
        Powstanie
        > .
        >
        > Ludzie przybywajacy z malych miasteczek do Warszawy traktuja stolice jak
        > Eldorado. Licza na dobra prace, lepszy start w zyciu i na urzadzenie sie w
        > stolicy. Nie przebieraja w srodkach. Najgorsi sa ci z malych miasteczek.
        > Warszawianka nie zawsze ponizy sie do ukladu praca za dupe albo awans w pracy
        > za wspolzycie z szefem. Malomiasteczkowe dziewczyny zawsze ida na taki uklad.
        > Mowia, ze nie jest zle jesli szefa mozna wziasc na dupe. Czesto wyrobione
        > Warszawianki siedza w domu na bezrobociu podczas gdy szare gesi z prowincji
        > zostaja asystentkami szefow w zagranicznych firmach.
        > Prowincjusze godza sie na nizsze stawki robiac konkurencje Warszawiakom. Nie
        > maja czesto wyboru. Lepiej zasuwac w Warszawie za psi grosz niz w malym
        > miasteczku byc bezrobotnym.
        >
        > milka

        ty oczywiście jesteś urodzonym światowcem , co doskonale zna wszelkie aspekty
        życia w wawie i każdym innym zakątku globu.Niestety w jesteś tylko żałosnym
        palantem.
        • nikolettajasnowlosa Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 04.12.04, 15:35
          no nie wiem czy Wwa to takie Eldorado. moj chlopak mieszkal tam przez rok i
          dostal prace w KFC - czyli dno. przeniosl sie do Lodzi i od razu mial pare
          fajnych ofert pracy.
          • ralston Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 04.12.04, 17:11
            Jak się komu poszczęści. Moja koleżanka z Łodzi przez trzy lata dojeżdżała do
            pracy do Włocławka, zanim coś sobie w Łodzi znalazła.
        • mobb [...] 05.12.04, 08:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mobb na czym polegało złamanie regulaminu ? 05.12.04, 17:00
            domagam się wyjaśnień.

            W wyciętym poście napisałem:

            "Andrew Nowak wciąż żyje ... a już myślałem że mama założyła Ci hasło na
            komputer"

            Co w tych dwóch zdaniach było przeciwko regulaminowi ?
            • horny7 Re: na czym polegało złamanie regulaminu ? 06.12.04, 08:40
              mobb napisał:

              > domagam się wyjaśnień.
              >
              > W wyciętym poście napisałem:
              >
              > "Andrew Nowak wciąż żyje ... a już myślałem że mama założyła Ci hasło na
              > komputer"
              >
              > Co w tych dwóch zdaniach było przeciwko regulaminowi ?


              Jezeli tylko to bylo w poscie i mimo wszystko zostal usuniety,
              oznacza to, ze prawdopodobnie Cenzor byl rowniez "pod wplywem. :)

              &
            • ralston Re: na czym polegało złamanie regulaminu ? 06.12.04, 11:53
              mobb napisał:

              > domagam się wyjaśnień.
              >
              > W wyciętym poście napisałem:
              >
              > "Andrew Nowak wciąż żyje ... a już myślałem że mama założyła Ci hasło na
              > komputer"
              >
              > Co w tych dwóch zdaniach było przeciwko regulaminowi ?


              Oj Mobb nie filizofuj, tylko następnym razem napisz po prostu, że jest żałosnym
              palantem. To przez cenzurę przechodzi gładko (sprawdź kilka postów wyżej) ;)
      • horny7 Re: trochę mnie to zaskoczyło - co o tym myslicie 06.12.04, 08:35
        milka34 napisała:

        > Warszawiacy sa cwani, chytrzy, leca na czyje. Lubia naciagac ludzi. Na
        > wszystkich spoza Warszawy patrza z gory. Niosa sie wysoko czesto nic nie
        > miejac. Jak upieka kurczaka to zaraz robia przyjecie i spraszaja gosci.
        > Warszawiacy sa przewrazliwieni na temat Powstania tak jak Zydzi na temat
        > Halocaustu. Wycieczki odwiedzajace Warszawe sa zanudzane sa do
        nieprzytomnosci
        > przez przewodnikow na temat Powstania. Warszawa to przeciez nie tylko
        Powstanie
        > .

        Belkot i bzdury. Nastepnym razem nie siadaj pijan(a)y do
        komputera, bo sie kompromitujesz...


        > Malomiasteczkowe dziewczyny zawsze ida na taki uklad.
        > Mowia, ze nie jest zle jesli szefa mozna wziasc na dupe.

        Widac, ze po pijaku wzielo Cie na wyznania.
        Nie oceniaj innych podlog siebie.

        > Prowincjusze godza sie na nizsze stawki robiac konkurencje Warszawiakom.

        To chyba dobrze?


        I pamietaj. Najlepsze na kaca jest powietrze z pompki od materaca! :)


        Pozdrawiam,

        &

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka