Dodaj do ulubionych

Piękne moje rodzinne miasto EŁK

IP: *.irc.pl / *.home.intelcom.pl 11.05.02, 15:13
Na tronie Nasze Miasto dokładnie obejrzałem plan Ełku. Z radością dostrzegłem,
że miejsce gdzie są / może już nie ma / słynne kibelki na srodku ulicy Wojska
Polskiego - WŁADZE MIASTA dumnie nazwały PLAC KATEDRALNY. Dotychczas byłem
przekonany, że katedra - to kościół katolicki św. Wojciecha przy ulicy
Kościuszki.
Dalej poznawałem nazwy ulic nadane przez dostojne władze. Za rzeką znalazłem
piękną ulicę o nazwie KRZEMOWA. Teraz wiem,że Ełk słynie z elektroniki. Jak
Dolina Krzemowa. Obok ulica PODMIEJSKA. Widocznie mieszkający tam ludzie nie
zasługują na godność mieszczan. Ulica OKRĘŻNA - z pewnością słynna obwodnica.
Oczywiste jest że na PLACU SAPERA stoi pomnik Papieża.
Jest ulica CZARNA I MAGAZYNOWA.
Nie znalazłem ulicy Czesława NALBORSKIEGO. Organizatora akcji na Gestapo.
Jak ustaliłem - 5 żyjących w Ełku kombatantów założyło 6 organizacji
kombatanckich - i jako sprawni konspiratorzy nie nawiązują ze sobą łączności.W
OBAWIE PRZED "WSYPĄ". Jeszcze są zakonspirowani.
Ciekawie na stronie Ełk Nasze Miasto prezentują się zabytki.
Pierwszy - reprezentujący na stronie Ełk - jest kościół św. Jana Chrzciciela.
Zobaczyć go można w PISZU. Drugi reprezentujacy Ełk - to leśniczówka Pranie -
oczywiście w Puszczy Piskiej. No i tradycyjnie rzeka reprezentująca Ełk -
KRUTYNIA.
Władze miasta nie podały jako obiekt zabytkowy ruiny zamku - gdyż
wyspecjalizowane ekipy "konserwatorskie" złożone z BEZROBOTNYCH - w ramach prac
interwencyjnych W GOTYCKICH ŚCIANACH wykuwają otwory okienne, zakładają
ŻELBETOWE nadproża i montują okna zespolone trzyszybowe. Takie same jak w
tartaku w Szybie wyrabiali w XV wieku Krzyżacy. Po cholerę męczyć się ze
stropem kolebkowym, czy murem gotyckim. Wszystko zostanie dokłanie ochlapane
cementem.
Cement znali już Rzymianie - więc Wojewódzki Konserwator Zabytków - kiedy
wreszcie się obudzi i przybędzie z odległego Olsztyna, ucieszy się bardzo z
tego historycznego podejscia do sztuki konserwatorskiej.
A jesienią ponownie wybierzemy te same zasłużone dla miasta osoby - niech
w pocie czoła za skromne diety radnych nazywają nam pięknie ulice, sławią
miasto i region / NA AKTUALNEJ Z 1999 ROKU INTERNETOWEJ STONIE MIASTA / i
jeżdżą do Hagen po Euro./ takie miasto w Niemczech - gdzie żyje dużo byłych
mieszkańców Ełku /
W informacji KINA / liczba mnoga / - wymienione 1 -Polonia
W informacji Zaklady Pogrzebowe - wymienione 4
Wiadomo czego więcej mieszkańcom miasta potrzeba.
Proszę nie traktować tekstu jako złośliwość. Bardzo mi zależy na dobrym
wizerunku rodzinnego miasta. Jednak - tak podstawowa sprawa jak AKTUALNA strona
internetowa - to informacja dla turystów i nie tylko. Czas dyliżansów już się
skończył. Pozdrawiam Janusz
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK 11.05.02, 15:18
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      Czas dyliżansów już się
      > skończył. Pozdrawiam Janusz

      No tak, ale wygląda na to, że w Ełku czas płynie wolniej...
      • Gość: Janusz Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.irc.pl / *.home.intelcom.pl 11.05.02, 20:30
        W normalnych warunkach prezydent pan Fadrowski już powinien tłumaczyć się przed
        prokuratorem z zaniedbań przy zabezpieczaniu ruin zamku przez okres sprawowania
        swej funkcji. / chyba dwie kadencje - 8 lat / Czy to mało czasu na znalezienie
        rozwiązania tego problemu ? /
        Pomijam prowadzenie prac remontowo-budowlanych bez zezwolenia . /Wniosek
        inwestora, decyzja o pozwoleniu na budowę, dziennik budowy, tablica
        informacyjna o inwestorze, nadzorze itp. - które są określone w Prawie
        budowlanym. /
        Dlaczego WŁAŚNIE TERAZ nakazał chlapać cementem ? Odpowiedż jest prosta - na
        jesieni wybory.
        Wiem od osoby zajmującej sie zawodowo historią w Ełku.
        Na zamku są mury do wysokości połowy parteru - z okresu średniowiecza.
        Poprzednia pani konserwator zabytków - po odkryciu tej rewelacji straciła
        głowę. Wiedziała, że nie ma pieniędzy na prace archeologiczne. Posłuchała
        dobrej rady i kazała zasypać piaskiem odkryte fyndamenty.
        Może znajdzie się w przyszłości ktoś bardziej rozsądny i poswięci NASZE
        pieniądze na badania archeologiczne i udostepnienie odkrycia ogółowi.
        W tym miejscu odwołam się do własnych określeń w innych tematach - a
        pasujacych do Polski : GŁUPOTA - NIE JEST ANI PRAWICOWA ANI LEWICOWA.
        Pozdrawiam Janusz
        • Gość: Spec Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.246.97.148.Dial1.NewYork1.Level3.net 12.05.02, 01:15
          Czasem mysle ze ta komuna nie byla taka zla, a Solidarnosc nie byla
          krysztalowa....:)

          Ogolnie to czasem mysle ze jest za spokojnie jak na takie czasy. Nawet wiek czy
          dwa wieki temu "nieporzadane" osoby wywozilo sie na furze z nawozem ze
          wsi/miasta. Moze cos sypia do wody pitnej (po przyroscie to raczej nie jest
          brom:) Teraz nastaly czasy ze nawet jak krawca zlapiesz za reke w autobusie to
          on ma czelnosc spojrzec ci w oczy conajmniej "obrazony".

          heh.... szkoda slow.

          z tymi kombatantami i wsypa to pewno jest tak ze ten w ktorego domu planuje sie
          zjednoczenie zapomina wystawic doniczki na oknie no i panowie sie rozchodza ze
          wzgledu na sygnal... (wiem wiem jeden Kloss za duzo :)....

    • Gość: Adam Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.proxy.aol.com 12.05.02, 03:38
      Panowie koledzy poruszyli sprawe kombatantow i przypomniala mi sie anegdota.

      Pewna starsza pani chciala wstapic do organizacji kombatanckiej i za przyklad
      swoich zaslug bojowych podawala fakt iz w czasie wojny nosila zolnierzom chleb
      i zywnosc do lasu. Spytana czy zolnierze byli zadowoleni, krewka babcia
      odpowiedziala:"byli bardzo zadowoleni i zawsze mowili Danke schon Grossmutter"
      Na pytanie, czy to nie byli czasem Niemcy, babcia odpowiedziala:"Niemcy, ale ci
      z NRD"

      pozdrawiam
      Adam
    • Gość: Adam Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.proxy.aol.com 12.05.02, 07:22
      Janusz
      Niestety w Elku juz sie tak jest, ze urzednicy musza wysilac sie na nazwy ulic
      i mamy tego efekty w postaci nazw ulic Krzemowa, Magazynowa, Plac katedralny,
      Czarna etc. Na osiedlu grunwaldzkim wyczerpaly sie nawet postacie z Trylogii.
      po co wymyslac nic nie znaczace nazwy ulic, badz zapozyczac je z powiesci
      Krzyzacy, skoro jest miejscowy bohater, ktory walczyl o miasto Elk i uratowal
      wielu ludzi od zaglady w tym niektorych rodzicow i dziadkow obecnych
      mieszkancow Elku. Mam na mysli Czeslawa Nalborskiego, majora AK, ktory w czasie
      wojny pelnil funkcje szefa wywiadu AK na Prusy Wschodnie. On i jego ludzie
      dokonali w czasie wojny kilku smialych akcji sabotazowych. Jedna z nich bylo
      zlikwidowanie hitlerowskiego komando smierci, ktore dojezdzalo z Elku,
      dokonywac masowych egzekucji na jencach rosyjskich, wloskich i Polakow z obozu
      w Boguszach w lesie Kosowki. W czasie akcji zginal szef elckiego Gestapo
      hauptsturmfuhrer Karl STammer. Wykonywanie egzekucji w obozie zawieszono,
      dzieki czemu wielu luzdzi przezylo. Do konca istnienia obozu byly egzekucje
      pojedyncze, ale nie zbiorowe. W miejscu akcji pomiedzy Szyba i Nowa Wsia
      znajduje sie pamiatkowy obelisk, ktory w roku 1989 odslanial osobiscie Czeslaw
      Nalborski.
      Czy nasz bohater nie zasluzyl chociazby na to, zeby obecna ulica Grajewska
      nazywala sie jego imieniem? Sa czynione starania, ale spotykaja sie z malym
      odzewem.
      Oskara Schindlera, ktory uratowal 1 tysiac Zydow od egzekucji zna caly swiat.
      Po wojnie bogaci ZYdzi kupowali mu za to fabryki w Niemczech i Izraelu. Inna
      sprawa, ze nie mial glowy do interesow i bakrutowal zawsze.
      A jak zyl po wojnie nasz miejscowy Oskar Schindler czyli Czeslaw Nalborski w
      ubogiej Polsce? Skromnie, a czasami wiecej niz skromnie. Za przynaleznosc do AK
      i konspiracyjnego harcerstwa aresztowany i osadzony w wiezieniu. Na emeryture
      musial zapracowac i pracowal w PKP okolo 25 lat. Natomiast z emerytury mogl
      kupic wnukom najwyzej piernika w polewie czekolado-podobnej.
      Nie zalujmy mu chociaz nazwy ulicy.

      Pozdrawiam
      Adam
      • Gość: klima Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.krak.gazeta.pl 13.05.02, 11:14
        Dosyć dawno tu nie zaglądałem, ale widzę, że teamty wciąż te same. Panie
        Januisz. ja rozumiem, że brak ulicy Nalborskiego boli. Słusznie. Nie pamiętam,
        czy zwracał się pan z oficjalnym pismem do prezydenta miasta w tej sprawie, a
        jeśli tak, to jaką odpowiedź pan otzrymał. nawet jeżeli był a to odpowiedź
        wymijająca, zniechęcająca itd, to nie musi pan rezygnować. Żyjemy w kraju, w
        którym liczą się tylko ci, którzy głośno krzyczą. Więc proponuję, zeby pan
        zaczął zbierać podpisy wśród ełczan pod petycją o nazwanie jakiejś ulicy
        imieniem Nalborskiego. To chyba najlepsze rozwiązanie. Pańskie wypowiedzi
        dotyczące nazw niektórych ulic są, delikatnie mówiąc, dziwne. Co Panu
        przeszkadza Podmiejska albo Czarna? To jest zwykłe czepianie się.
        Co do zamku... Proszę znaleźć inwestora, który przejmie zamek za złotówkę, a
        ręczę, że miejscy urzędnicy pocałują pana w rękę albo i gdzie indziej. Temat
        sprzedaży wałkuje się odkąd pamiętam i nic z tego nie wychodzi, z prostej
        przyczyny - ten zamek to próchno, w dodatku bezstylowe. część historyków
        ełckich twierdzi, że nie ma w nim ani jednej krzyżackiej cegły. Oczywiście,
        trzeba go wyremontować, ale na ełckie warunki są to sumy niebotyczne, a małe
        zainteresowanie inwestorów sugeruje, że nie tylko na ełckie.
        Pozdrawiam
        • Gość: Janusz Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.home.intelcom.pl 13.05.02, 18:55
          Gość portalu: klima napisał(a):

          > Dosyć dawno tu nie zaglądałem, ale widzę, że teamty wciąż te same. Panie
          > Januisz. ja rozumiem, że brak ulicy Nalborskiego boli. Słusznie. Nie pamiętam,
          > czy zwracał się pan z oficjalnym pismem do prezydenta miasta w tej sprawie, a
          > jeśli tak, to jaką odpowiedź pan otzrymał. nawet jeżeli był a to odpowiedź
          > wymijająca, zniechęcająca itd, to nie musi pan rezygnować. Żyjemy w kraju, w
          > którym liczą się tylko ci, którzy głośno krzyczą. Więc proponuję, zeby pan
          > zaczął zbierać podpisy wśród ełczan pod petycją o nazwanie jakiejś ulicy
          > imieniem Nalborskiego. To chyba najlepsze rozwiązanie. Pańskie wypowiedzi
          > dotyczące nazw niektórych ulic są, delikatnie mówiąc, dziwne. Co Panu
          > przeszkadza Podmiejska albo Czarna? To jest zwykłe czepianie się.
          > Co do zamku... Proszę znaleźć inwestora, który przejmie zamek za złotówkę, a
          > ręczę, że miejscy urzędnicy pocałują pana w rękę albo i gdzie indziej. Temat
          > sprzedaży wałkuje się odkąd pamiętam i nic z tego nie wychodzi, z prostej
          > przyczyny - ten zamek to próchno, w dodatku bezstylowe. część historyków
          > ełckich twierdzi, że nie ma w nim ani jednej krzyżackiej cegły. Oczywiście,
          > trzeba go wyremontować, ale na ełckie warunki są to sumy niebotyczne, a małe
          > zainteresowanie inwestorów sugeruje, że nie tylko na ełckie.
          > Pozdrawiam

          Może się mylę, Pan Klimaszewski? - znany redaktor lokalnych gazet?
          Uprzejmie odpowiadam : "liczą się tylko ci, którzy głośno krzyczą" ? Na forum ?
          Jesienne wybory w ciszy i z godnością ocenią "zasługi" dotychczasowych radnych
          Ełku. Nie potrzeba krzyku.
          Chciałbym / chyba nie tylko ja / wiedzieć co Pan sądzi o zasługach Czesława
          Nalborskiego ?
          Czy ulica Krzemowa - to wynik intelektualnego wysiłku miejskich rajców ?
          Czarna - nazwa hitoryczna, adekwatna do ulicy. Podobnie Sportowa - drużyna
          KS "Mazur: Ełk na boisku nad rzeką grał nawet w II lidze.
          Jest Pan również historykiem i znawcą zabytków. Napisał Pan "- ten zamek to
          próchno ". Jak papirusy, posągi w Afganistanie / które zosały wysadzone - z
          powodu "próchna "?/ Najlepszy jest Zamek Królewski w Warszawie. Nowy,
          piękny "zabytek".
          Dlaczego więc władze miasta w ostatnim czasie marnują cement na
          ochlapywanie "próchna "? W dodatku bezstylowego ?
          Ja już wiem.
          Niedługo podane zostanie do publicznej wiadomości. Za wybudowanie mieszkań dla
          lokatorów sąsiadujacego z "próchnem " budynku - ewentualny inwestor będzie mógł
          przystąpić do przetargu na "próchno".
          Oczywiście nie wie Pan, że ostatnia cena wyjściowa władz miejskich to jeden
          milion złotych.
          Tak, miły Panie - byli Francuzi i Włosi. Byli zainteresowani stworzenim ośrodka
          podobnego do tego w Mikołajkach.
          Jednak konserwator zabytków postawił warunki odbudowy " próchna" dotyczączące
          każdej drobnostki.
          TYLKO NIE WIDZI TYCH DZIAŁAŃ WŁADZ EŁKU. Można do woli kuć mury i wstawiać
          zupełnie współczesne okna. Czy to logiczne ?
          Tak. Zbliżają sie jesienne wybory - i trzeba się "wykazać".
          Napisał Pan : "część historyków ełckich twierdzi, że nie ma w nim ani jednej
          krzyżackiej cegły."
          Będę bardzo wdzięczny gdyby Pan podał choć jedno nazwisko " historyków ełckich".
          Bardzo proszę.
          W pobliskim Giżycku - dr Grzegorz Białuński i mgr Jan Sekta - przy pomocy prof.
          dr Ulricha Mai z Bielefeld i dr Wojciecha Łukowskiego z Warszawy - stworzyli
          ośrodek naukowy o nazwie Archiwum Mazurskie. W starej zrujnowanej kamienicy !
          Nie mają nawet takiego "próchna" - jake jest w Ełku.
          Środki pochodzą z programu Fundacji Volkswagena./ Niemcy /.
          A w Ełku ?
          Na zakończenie, gdyby Pan częściej interesował się forum - przeczytał by Pan, że
          występują na niej Polacy / obywatele USA / - którzy chętnie przekażą dolary na
          konto remontu zamku.
          W ramach darowizny odpiszą sobie spokojnie darowiznę od podatku.
          Pozdrawiam Pana Janusz.
          PS Napisałem, że tekst mój nie jest złośliwością. W Węgorzewie "próchno"
          potrafili wyremontować - zo w znacznej mierze podnosi walory miasta.

          • wiesiekt Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK 13.05.02, 20:58
            Nazwy ulic macie na prawde swietne. Zastanawiam sie skad pochodzi nazwa ulicy
            Czarna? Czarna to moze byc dziura u panienki miedzy nogami. Na pewno taki widok
            przed oczami mial ten kto myslal jak nazwac ulice. I tak powstala nazwa ulicy
            Czarna. Jesli jego panienka mialaby rude wlosy dookola dziurki to bylaby ulica
            Ruda, a jesli zgolilalaby sobie do kostiumu kapielowego to bylaby ulica Lysa.

            Magazynowa to chyba od magazynow tam znajdujacych sie.

            Czytalem o tym waszym bohaterze elckim Nalborskim. Taka stara ksiazka wpadla mi
            w reke o tytule Barykada. Widac, ze gosc walczyl i ma zaslugi. Lepiej juz ulica
            Nalborskiego niz jakas tam Czarna albo Ruda.

            Zamek w Elku to juz prochno i dobrze tutaj jeden facet napisal. Jak Amerykany
            chca to remontowac to niech remontuja sobie sami. Ciekawe jak co do czego
            przyszloby, czy wylozyliby kase na stol?
            wiesiek
            • Gość: klima Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: 2.4.STABLE* / *.krak.gazeta.pl 14.05.02, 20:03
              Panie janusz niech się pan tak nie denerwuje. Z klimaszewskim nic wspólnego nie
              mam, nie znam człowieka. Stwierdzenie, że ten ma rację kto głosniej krzyczy
              jest smutną konstatacją, jeżeli nie zaakcentowałem tego dość wyraźnie to
              przykre. Zdanie o zamku wygłosił historyk z ełckiego liceum, kiedym tam jeszcze
              bywał, nazwiska nie zdradzę, zeby go pan nie zjadł. O milionie złotych nie
              wiedziałem, cóż, swiadczy to o skrajnej głupocie naszych notabli. Zdania na
              temat ”Próchna” nie zmienię. A tych Amerykanów niech pan zbierze do kupy i
              powołajcie fundację. Internetowym deklaracjom nie wierzę.
              nie musi pan również niepokoić konserwatora w Olsztynie. ma on swojego
              człowieka we Łku przy ulicy Mickiewicza w pięknym starym domku. Ów konserwator
              ma głęboko gdzieś wiele rzeczy związanych z historią miasta, wiele drobnych
              szczegółów, które decydowały o obliczu Ełku przez wiele lat - zabytkowe drzwi,
              okna, drzewa nawet.
              Cały czas odnoszę wrażenie, że pan jest przekonany, że ekipa która dojdzie do
              władzy we wrześniu, przewróci miasto do góry nogami, w całym pozytywnym tego
              słowa znaczeniu. Oby się pan nie zawiódł
              Pozdrawiam
              Michał
              • Gość: Adam Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.proxy.aol.com 14.05.02, 20:21
                Do klimy i Janusza

                Elcki konserwator majacy siedzibe przy ulicy Mickiewicza slabo dziala skoro
                dopuscil zamek do stanu prochna. Chyba sa jeszcze w Polsce czynniki, ktore
                zajelyby sie takim konserwatorem i zmusily go do dzialania. Czy elcki
                konserwator nie podlega nikomu?

                Elcki historyk mowiacy, ze w Zamku nie ma ani jednej krzyzackiej cegly grubo
                sie mylil. W czasach PRL w roku 1986 odkopano fundamenty starego zamku. Prac
                jednak nie kontynuowano podobno z braku srodkow.

                Jesli chodzi o wladze w Polsce to jak sie wszyscy przekonali na pewno, ze
                prawica i lewica o nic ani o nikogo nie dba. Kazdy w czasie wyborow jedynie
                obiecuje wszystko, a po wyborach pozostaja niespelnione obietnice. Ludziom
                walczacym o wladze nie chodzi o dobro Elku i ich mieszkancow. Ludziom tym
                chodzi o stanowiska, prestiz i satysfakcje. Walka natomiast miedzy nimi toczy
                sie tylko o to kto bardziej bedzie gnebil ludzi.

                Adam
                • Gość: Janusz Re: Piękne moje rodzinne miasto EŁK IP: *.irc.pl / *.home.intelcom.pl 14.05.02, 21:31
                  Przepraszam Pana, Panie Michale Janusz
                  • Gość: michał Re: do Adama IP: *.krak.gazeta.pl 15.05.02, 11:08
                    KOnserwator działa w Ełku od niedawna, mniej więcej od momentu zmiany
                    województw. W tym czasie z apteki przy ul Armii Krajowej wywędrowała w świat
                    piękna przedwojenna szafa (pamiętacie?), z naprzeciwka usunięto niezwykłe
                    zabytkowe drzwi z głową anioła, itd itd. oczyweiście można dyskutować, czy
                    konserwator powinien zajmować się takimi szczegółami. ja uważam, że tak, bo Ełk
                    jest małym miastem i takie szczegóły dobrze widać. Nie wspominając o zamku.
                    Jeszcze co do zamku. Może ktoś kompetentny wypowie się w tym miejscu na temat
                    jego wartości historycznej. Chyba się zgodzicie, że jest to obiekt bezstylowy?
                    Pozdrawiam
                    • ralston Re: do Adama 15.05.02, 12:22
                      Gość portalu: michał napisał(a):

                      > KOnserwator działa w Ełku od niedawna, mniej więcej od momentu zmiany
                      > województw. W tym czasie z apteki przy ul Armii Krajowej wywędrowała w świat
                      > piękna przedwojenna szafa (pamiętacie?), z naprzeciwka usunięto niezwykłe
                      > zabytkowe drzwi z głową anioła, itd itd. oczyweiście można dyskutować, czy
                      > konserwator powinien zajmować się takimi szczegółami. ja uważam, że tak, bo Ełk
                      >
                      > jest małym miastem i takie szczegóły dobrze widać. Nie wspominając o zamku.
                      > Jeszcze co do zamku. Może ktoś kompetentny wypowie się w tym miejscu na temat
                      > jego wartości historycznej. Chyba się zgodzicie, że jest to obiekt bezstylowy?
                      > Pozdrawiam

                      W jego obecnym kształcie - trudno się nie zgodzić, że obiektowi brak stylu. Ale
                      jestem pewny, że ciągle coś sensownego można z nim zrobić. Może kluczem do tego
                      byłaby próba odnalezienia czegoś więcej na temat wyglądu zamku za czasów
                      krzyżackich...
                      Co do konserwatora i zajmowania się szczegółami. Może i są to szczegóły, ale
                      niestety ostało się ich tak niewiele, że jest mi szkoda każdej szafy, każdych
                      ładnych drzwi, każdego szczegółu elewacji, o które się nie dba przy jakimkolwiek
                      remoncie unowocześniając i upraszczając wygląd starych kamienic.
                      • Gość: smanios Re: do Adama IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 00:19
                        ralston napisał(a):

                        > Gość portalu: michał napisał(a):
                        >
                        > > KOnserwator działa w Ełku od niedawna, mniej więcej od momentu zmiany
                        > > województw.

                        konserwator dziala od dawna, wczesniej mial siedzibe w Suwaliszkach a ze zmiana
                        woj. emigrowal "za chlebem" do Ełku. Czym sie głównie zajmuje ? Głownie to niczym
                        w sensie konserwatorskim. Stale udowadnia potrzebe swojego istnienia nakazując
                        np. prowadzenie jakichkolwiek prac ziemnych na terenie miasta pod nadzorem
                        archeologicznym. Czy to dobrze? Średnio bo to głównie dużo kosztuje. Nic nikt
                        jeszcze nie znalazł.Może dlatego że kopie sie w miejscach wielokrotnie
                        przekopanych i uzbrojonych. To co jest do faktycznej ochrony mało go interesuje.
                        grosza nikomu do niczego nie dołoży ( czy grabie grabią od siebie?).
                        Adasiu ! Skarżyć to w tym kraju można się tylko do Boga!. Tak więc nie pytaj o
                        wyższe szczeble.

                        Natomiast w kwestii zamku to popadaja niektórzy w przesadę (pozdrawiam serdecznie
                        Janusza!). Zamek jako budowla nie przedstawia żadnej wartości - co widać gołym
                        okiem i każdy rozsądny człek to bez wątpliowści potwierdzi. Gotyckie okna
                        istnieją tylko w wyobraźni piszących. Wystarczy obejrzec pare zdjec aby
                        stwierdzic że to stan zastany. Czy to znaczy że powinien zmarnieć ? Nie ,
                        oczywiście warto go odbudować ( czy może wybudować) choćby ze względu na miejsce.
                        Zabytkowa jest tylko część podziemna - ale jest niedostępna bo zasypana -tak na
                        wszelki wypadek - tego przynakniej nikt na razie nie ukradnie i nie zniszczy.

                        Sprawa mieszkańców z okolicy zamku - żadaniem potencjalnych inwestorów było
                        przejęcie całego terenu, tak by była rezerwa miejsca na zaplecze, parkingi itd.
                        Racjonalne więc chyba było stwierdzenie że skoro zamek za 1zł to juz sprawa
                        mieszkań dla wysiedlanych mieszkańców to interes inwestora a nie miasta. Ale to i
                        tak margines sprawy i ewentualnych kosztów - nie warto wiec tego elementu ciągle
                        wałkować. Kwota nawet miliona zł za zamek bo to nie jest istotna kwota przy
                        cenach gruntu w Ełku. Tyle kosztowała parcela po sklepie obuwniczym za "Domem
                        Rolnika" + koszty rozbiórki rudery - a to łupinka przy powierzchni zamku.
                        Nie jest to teren ani tani ani łatwy do zainwestowania. Sądzę zatem że tylko
                        miasto może to zagospodarowć . Kiedy? A to pytanie dobre na kampanię wyborczą .
                        Obecne działania miasta to tylko mieszanie herbaty - a od tego nie stanie się
                        słodsza.

                        Społeczne zbiórki to też chyba nie sposób - przykładem pomnik na Placu Sapera ,
                        kosztował coś ponad 200 tys zł, zbierano w całej diecezji i z marnym skutkiem.
                        Wyszło głupio a i gazety się rozpisywały . Z próżnego i Salomon....



                        No i sprawa ulic. Nie mam nic do Czarnej czy Krzemowej. Czarna ostatnio
                        wyładniała, nowy chodnik, nowe budynki - może czas i zmienić nazwę tylko po co?
                        Czarna to nazwa raczej na czasie. Krzemowa to piaszczysta uliczka na terenie
                        SSSE? A piasek to krzem - jest konsekwencja? Okręzna - bo okrąża. I dobrze że tak
                        jest - to gwarancja ze ze zmiana władzy nikt nie wpadnie na debilny pomysł
                        zmiany nazw. Tu zachwyca mnie NYC - tam nie ma takiego problemu. Chyba że Polacy
                        dojdą i tam do władzy - jednak znając nasze zdolności do budowy koalicji - jestem
                        dziwnie spokojny o ulice NYC.

                        Natomiast w sprawie p. Nalborskiego mogli by zadziałać kombatanci. I tu problem -
                        bo organizacji kilka, każda o bardziej szumnej nazwie , ale znając niektórych
                        członków to wątpie i ich faktyczne kombatanctwo. Ze zwykłej ludzkiej, obrzydliwej
                        zawiści mogą nawet skrycie protestować przeciw nadaniu nazwy ulicy tak
                        znakomitego mieszkańcowi naszego miateczka - takie zwykłe polskie piekło. I to
                        nie piszę o tych co szli na Berlin ze wschodu !

                        No i nie przejmujcie sie tak wszystkim do końca! Napęcia nerwowe i frustracje
                        zaciemniaja jasność widzenia. Jutro na pweno będzie lepszy dzień ! A zamek kiedyś
                        zbudujemy.

                        • Gość: Spec Re: do Adama IP: *.246.85.151.Dial1.NewYork1.Level3.net 17.05.02, 02:55
                          > Zabytkowa jest tylko część podziemna - ale jest niedostępna bo zasypana -tak na
                          > wszelki wypadek - tego przynakniej nikt na razie nie ukradnie i nie zniszczy.

                          W koncu jest ten tunel czy go nie ma? Prezes zwiazku Elczan w Niemczech pisze ze
                          nie ma i nigdy nie bylo (z korespondencji z innymi milosnikami Elku wiem ze jest
                          on z nich najmlodszy - stad byc moze jego wiedza nie pochodzi z wlasnych
                          doswiadczen). Taki tunel czy podziemia to by byla zachecajaca atrakcja.... Co
                          wogle jest w tych podziemiach oprocz pomieszczen typowo wieziennych (jesli wogle
                          jest cos)?

                          • Gość: Adam Re: do Speca IP: *.proxy.aol.com 17.05.02, 07:59
                            Gość portalu: Spec napisał(a):

                            > W koncu jest ten tunel czy go nie ma? Prezes zwiazku Elczan w Niemczech pisze
                            > ze
                            > nie ma i nigdy nie bylo (z korespondencji z innymi milosnikami Elku wiem ze jes
                            > t
                            > on z nich najmlodszy - stad byc moze jego wiedza nie pochodzi z wlasnych
                            > doswiadczen). Taki tunel czy podziemia to by byla zachecajaca atrakcja.... Co
                            > wogle jest w tych podziemiach oprocz pomieszczen typowo wieziennych (jesli wogl
                            > e
                            > jest cos)?

                            Tunel z zamku jest, tylko ze jest on zasypany. Nie polegalbym na zdaniu prezesa
                            Stowarzyszenia Elczan w Niemczech, gdyz jak my dwaj przekonalismy sie nie jest on
                            osoba prawdomowna. Chociazby dlatego iz uparcie twierdzi, ze w przedwojennym
                            Lycku w ogole nie mieszkali zadni Polacy. A Konsulat Polski istnial w Lycku
                            wedlug niego tylko na potrzeby sezonowych robotnikow. W Elku nie bylo sezonowych
                            robotnikow, bo nie bylo sezonowych prac. Sezonowi robotnicy przybywali nie do
                            Lycku przed wojna, a do majatkow nadgranicznych w okolicach Prostek na okres zniw
                            i wykopek. Kto otwieralby Konsulat Polski W Lycku i trzymal go otwarty przez
                            caly rok dla robotnikow, ktorzy przyjechali na zniwa czy wykopki na okres 2-3
                            miesiecy? Konsulat Polski w Lycku zostal otwarty w celu zapewnienia opieki
                            konsularnej przede wszystkim Polakom zmieszkalym na Mazurach na stale i
                            funkcjonowal nie na sezon, ale okragly rok przez kilkanascie lat az do wybuchu II
                            wojny swiatowej.

                            Co jest w podziemiach zamku? W budynku glownym czyli zamku gornym mozna
                            powiedziec, ktory znajduje sie na ostatnim zdjeciu Kornaca, w piwnicy sa
                            pozostalosci po starej wieziennej pralni, sporo tam zakamarkow i zamurowanych
                            otworow w scianach. Nie wykluczone, ze jest pod pralnia jeszcze jedna kondygnacja.
                            W budynku drugim czyli zamku dolnym znajdujacym sie blizej mostu gdzie byly cele
                            wiezienne w piwnicy znajdowal sie karcer, male cele bez okien, laznia dla
                            wiezniow. Cos bylo jeszcze nizej, ale dostep byl zamkniety. Prawdopodobnie z tego
                            budynku prowadzil tunel pod jeziorem do miasta. Podobno oba budynki byly
                            polaczone miedzy soba rowniez tunelami.

                            Pamietam odkopane fundamenty starego zamku w roku 1986. Znajdowaly sie one nie
                            przy wspolczesnych budynkach lecz przed wspolczesnymi murami okalajacymi drugi
                            budynek od strony jeziora. Byly z czerwonej cegly.

                            Pozdrawiam
                            Adam

                        • Gość: Adam Re: do smanios IP: *.proxy.aol.com 17.05.02, 08:59
                          > Czym sie głównie zajmuje ? Głownie to nicz
                          > ym
                          > w sensie konserwatorskim. Stale udowadnia potrzebe swojego istnienia nakazując
                          > np. prowadzenie jakichkolwiek prac ziemnych na terenie miasta pod nadzorem
                          > archeologicznym. Czy to dobrze? Średnio bo to głównie dużo kosztuje. Nic nikt
                          > jeszcze nie znalazł.Może dlatego że kopie sie w miejscach wielokrotnie
                          > przekopanych i uzbrojonych. To co jest do faktycznej ochrony mało go interesuje
                          > .
                          > grosza nikomu do niczego nie dołoży ( czy grabie grabią od siebie?).
                          > Adasiu ! Skarżyć to w tym kraju można się tylko do Boga!. Tak więc nie pytaj o
                          > wyższe szczeble.

                          Przepedzcie tego konserwatora z Elku i niech przysla kogos z prawdziwego
                          zdarzenia, kto zadba o zabytki. Wiem, ze w kapitalizmie nikt nie lubi skarg, ale
                          to nie jest jego prywatny urzad tylko on ma pensje placona z pieniedzy
                          podatnikow. Tak wiec podatnicy maja w tym wypadku cos do powiedzenia. Piszcie
                          protesty i listy do wojewody, do Warszawy do jego zwierzchnikow centralnych.
                          Zbierajcie podpisy, ze dziala on na szkode elckich zabytkow i dewastuje zabytki
                          zamiast je chronic. Powiadomcie prase, telewizje, organizacje miedzynarodowe
                          zajmujace sie ochrona zabytkow Europy. W koncu ktos lub cos kopnie goscia ze
                          stanowiska.

                          > Sprawa mieszkańców z okolicy zamku - żadaniem potencjalnych inwestorów było
                          > przejęcie całego terenu, tak by była rezerwa miejsca na zaplecze, parkingi itd.
                          > Racjonalne więc chyba było stwierdzenie że skoro zamek za 1zł to juz sprawa
                          > mieszkań dla wysiedlanych mieszkańców to interes inwestora a nie miasta. Ale to
                          > i
                          > tak margines sprawy i ewentualnych kosztów - nie warto wiec tego elementu ciągl
                          > e
                          > wałkować.

                          Budynki mieszkalne znajdujace sie wokol zamku jak mi wiadomo sa wlasnoscia miasta
                          i widac miasto zaluje badz nie ma pieniedzy na ich remont albo na nowe mieszkania
                          dla ich lokatorow to problem ten niczym zgile jajo podrzuca dla przyszlego
                          inwestora.
                          Na terenie Zamku jest dosc miejsca na zaplecze. Natomiast parking moana zrobic na
                          wolnym placu pod murami od strony mostu. Niech znajdzie sie tylko inwestor na
                          zagospodarowanie i remont zamku w jego obecnej wielkosci to juz bedzie dobrze.
                          Nie poszerzajmy posesji juz na starcie bo to zrazi inwestorow.
                          Jesli ktos zastanawia sie czy warto umowic sie na randke z nieatrakcyjna
                          dziewczyna to nie proponujmy od razu malzenstwa bo ucieknie i nie pojdzie z nia
                          nawet do kina.

                          > No i sprawa ulic. Nie mam nic do Czarnej czy Krzemowej. Czarna ostatnio
                          > wyładniała, nowy chodnik, nowe budynki - może czas i zmienić nazwę tylko po co?
                          >
                          > Czarna to nazwa raczej na czasie. Krzemowa to piaszczysta uliczka na terenie
                          > SSSE? A piasek to krzem - jest konsekwencja? Okręzna - bo okrąża. I dobrze że t
                          > ak
                          > jest - to gwarancja ze ze zmiana władzy nikt nie wpadnie na debilny pomysł
                          > zmiany nazw. Tu zachwyca mnie NYC - tam nie ma takiego problemu. Chyba że Polac
                          > y
                          > dojdą i tam do władzy - jednak znając nasze zdolności do budowy koalicji - jest
                          > em
                          > dziwnie spokojny o ulice NYC.
                          >
                          > Natomiast w sprawie p. Nalborskiego mogli by zadziałać kombatanci. I tu proble
                          > m -
                          > bo organizacji kilka, każda o bardziej szumnej nazwie , ale znając niektórych
                          > członków to wątpie i ich faktyczne kombatanctwo. Ze zwykłej ludzkiej, obrzydliw
                          > ej
                          > zawiści mogą nawet skrycie protestować przeciw nadaniu nazwy ulicy tak
                          > znakomitego mieszkańcowi naszego miateczka - takie zwykłe polskie piekło. I to
                          > nie piszę o tych co szli na Berlin ze wschodu

                          Sprawa ulic. Mozna nadawac ulicom nazwy Czarna, Krzemowa, Okrezna czy nawet
                          zapozyczac z trylogii wtedy kiedy juz naprawde zasob nazw zwiazanych z regionem,
                          miastem wyczerpal sie calkowicie. Natomiast w sytuacji kiedy miasto posiada
                          jedynego bohatera Czeslawa Nalborskiego z czasow wojny, ktory walczyl o te miasto
                          i zamiast nazwac jedna z ulic Nalborskiego upamietniajac w ten sposob bohatera
                          dla przyszlych pokolen, to urzednicy wysilaja sie na nic nieznaczace nazwy jak
                          Krzemowa, czy Okrezna i nie majace nic wspolnego z Elkiem.
                          Co moga miec elccy kombatanci przeciwko ulicy Czeslawa Nalborskiego i przeciwko
                          niemu teraz po 60 latach od zakonczenia wojny? Skoro jak zyl przez 47 lat w
                          powojennym Elku i w czasie wojny przez 4 lata w Lycku i nikt przeciwko niemu nic
                          nie mial kiedy zyl. A teraz? Chyba, ze ludzka zawisc i zazdrosc.
                          Wiem, ze jest duzo przyszywanych kombatantow, ktorzy wyblagali zaswiadczenia po
                          to, zeby miec dodatki do emerytury. Czeslaw Nalborski walczyl z przyszywanymi
                          kombatantami i nigdy nikomu nic nie poswiadczyl jesli ktos nie walczyl.
                          Wiem, ze wsrod obecnych elckich kombatantow jest kobieta, ktora nawet byla i moze
                          jest nadal prezesem organizacji kombatanckiej, a w czasie wojny jedyne co robila
                          to obierala kartofle u bauera na gospodarce. I to byla jej cala walka. Albo
                          niektorzy panowie, ktorzy w czasie wojny mieli po kilkanascie lat czytali ulotki
                          i dali w morde dla Volksdeutscha teraz sa kombatantami. I tak walczyli za sprawe.

                          pozdrawiam
                          Adam
                          • Gość: Janusz Re: do smanios i Adama IP: *.home.intelcom.pl 17.05.02, 10:31
                            Bardzo dziękuję za piękny tekst.
                            Dawno na stronach nie czytałem tekstu z którym się w pełni zgadzam .
                            O ile mnie pamięć nie myli - to na wyspie przy zamku - po prawej stronie drogi
                            NIE MA JUŻ budynków. Pozostał jeden, jedyny po lewej stronie za murem zamku.
                            Rozmawiałem ostatnio z osobą zajmującą się zawodowo historią w Ełku / nie
                            mylić z historią samego Ełku /. Powiedział mi tak:" Jeżeli chcesz coś
                            zniszczyć - daj konserwatora". Podobno jest to kanon w Polsce.
                            W Ełku "konserwatorem " jest osoba o nazwisku ŻYWICZYŃSKI lub RZYWICZYŃSKI i
                            mieszka przy ulicy Mickiewicza - chyba 15. Nie jest to ujawnienie danych
                            osobowych - gdyż pełni on funkcje PUBLICZNE / jak za przeproszeniem prezydent
                            miasta /. Nie mogę ustalić numeru telefonu do tego pana ani adresu urzędowania.
                            Warto byłoby wykonac parę telefonów lub wysłać listy z zapytaniem co robi w
                            sprawie zamku w Ełku. Może zapomniał za co mu płacą.
                            Poza tym Panowie w NY - Wy też jesteście Polakami i macie prawo słać listy
                            na przykład do Prokuratury Rejonowej w Ełku z zapytaniem czy przypadkiem to co
                            uwidocznił koRnac na zdjeciu nie jest niszczeniem zabytku wpisanego do
                            rejestru. To apael do Adama - który chyba zna adres do w/w instytucji.
                            Co do Czesława Nalborskiego - to mam sygnały, że "kombatanci" w Ełku dopiero
                            po moich listach poznali życiorys.
                            A WCZEŚNIE OSTRO SPRZECIWIALI SIĘ NADANIU NAZWY ULICY .
                            Tacy to "kombatanci". Papiery mają.
                            Jak były szef wszystkich kombatantów w Polsce - "zasłużony działacz"
                            opozycyjny i niepodległościowy - pan MECENAS Jacek TAYLOR. Jako niemowlę,
                            w wieku jednego roku - przez miesiąc przebywał wraz z rodzicami w obozie
                            przejściowym w Łodzi./ po czym wszyscy zostali uwolnieni /
                            W wieku jednego roku z pewnościa srał w hitlerowskie pieluchy. Przez co
                            przyczynił sie do osłabienia przemysłu tekstylnego wroga.
                            Poniosło mnie trochę, przepraszam Janusz
                            • Gość: Janusz Re: do smanios i Adama IP: *.home.intelcom.pl 17.05.02, 11:15
                              Dobrym adresem jest:
                              www.mkis.gov.pl
                              Generalny Konserwator Zabytków,
                              Ministerstwo Kultury,
                              ul. Krakowskie Przedmieście 15/17,
                              00-071 Warszawa,
                              Gazeta i Gazeta Olsztyńska - NIE ODPOWIEADAJĄ NA LISTY !!!
                              W Ełku przedstawicielem Gazety Olszyńskiej jest:
                              Dorota PIKORA,
                              ulica Mickiewicza 15,
                              telefon/fax 085-621-34-64
                              Powodzenia w kontaktach Pozdrawiam Janusz

                              • Gość: smanio) Re: od smanios IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:15
                                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                > Dobrym adresem jest:
                                > <a href="http://www.mkis.gov.pl"target="_blank">www.mkis.gov.pl</a>
                                > Generalny Konserwator Zabytków,
                                > Ministerstwo Kultury,
                                > ul. Krakowskie Przedmieście 15/17,
                                > 00-071 Warszawa,

                                Ostatni Generalny Końserwator aktualnie siedzi za naduzycia jakich dokonal na
                                swoim urzedzie (łapówy). Z dniem 1 kwietnia 2002 zlikwidowano ten urzad a jego
                                kompetencje przeniesiono do Ministerstwa Dziedzitwa Narodowego i czegoś tam.
                                Konserwator mgr Żywiczyński urzeduje w Ełku przy ul. Mickiewicza 11 ( tam kiedyś
                                kupowałem znaczki do karty wędkarskiej).
                                Jego przełozonym jest Wojewódzki konserwator zabytków z zawodu archeolog - co
                                wyjaśnia poniekąd dlaczego głównie interesuje ich to co pod ziemią. Przy okazji
                                jest to mozliwość dorobienia (?) niezłych pieniędzy - "nadzór" nad budową
                                niewielkiej kamieniczki kosztuje ponad 10 tys. zł, a roboty arecheologa mniej niz
                                kot napłakał.
                                W normalnym kraju takie zjawisko nazywa sie korupcja ale my nie jesteśmy normalni
                                i stajemy sie niestety coraz bardziej nie.
                                Konserwator jest urzędnikiem a każdy urzednik uwielbia słowo "nie". Nie bo nie i
                                koniec. "Nie" nie niesie ryzyka, chroni głupote urzędnika i jego niekompetencję.
                                Dlatego też nie zajmuje się tym czym powinien. Łatwiej pisać durne pisma i
                                prowadzć pozorną działalność , a wdzięczni za podrzucona robote koledzy klaszczą
                                w ręce ! A moze nie tylko klaszczą?


                                > Gazeta i Gazeta Olsztyńska - NIE ODPOWIEADAJĄ NA LISTY !!!

                                Niestety wzrok olsztyńskiech redaktorów kończy się na Piszu i Giżycku. Dalej
                                gówno ich obchodzi. Ważniejsze im Działdowo czy Iława niz Ełk czy Olecko.

                                > W Ełku przedstawicielem Gazety Olszyńskiej jest:
                                > Dorota PIKORA,
                                > ulica Mickiewicza 15,
                                > telefon/fax 085-621-34-64

                                a ta pani to najwyżej przyjmie ogłoszenie. Ostatnia redaktorka została zabrana do
                                Olsztyna.
                                Ale nadal czytamy "Współczesną" .

                                W skuteczność batalii wątpię , sam próbowałem ale z marnym rezultatem. Zawsze
                                otrzymywałem odpowiedź że konserwator działa w celu ochrony dóbr kultury ...
                                Tylko tych dóbr jakby co raz mniej.


                                • Gość: Janusz Re: od smanios IP: *.home.intelcom.pl 19.05.02, 00:15
                                  Ten list mnie podbudował. Jednak są ludzie którym zależy na dobru wspólnym.
                                  Ja ze swej strony jednak napisałem do Ministerstwa Kultury. Załączyłem zdjęcie
                                  ruin zamku zrobione przez koRna-ka. / chyba mi głowy nie urwie /. Vice-minister
                                  jest równoczesnie generalnym konserwatorem zabytków. Mają 30 dni na odpowiedż.
                                  Poczekam spokojnie. Odpowiedż niezwłocznie opublikuję w Forum.
                                  Szkoda, że Ełk nie ma szczęścia do ludzi z "ikrą".
                                  Liczę na młodych.
                                  Nadal upieram się przy założeniu fundacji, lub nawiązaniu kontaktów z
                                  fundacją niemiecką np. Volkswagena. / jak to robią w Giżycku /. Kilka osób
                                  miałoby zatrudnienie i środki do życia. Potrzebny człowiek znający przepisy
                                  prawne regulujące działalność fundacji, księgowa do prowadzenia finansów i
                                  kilka osób z pomysłami i do pilnowania kasy.
                                  Myślę, że zbierzemy się przy ełckim archiwum. Szef ma doświadczenie /
                                  organizował muzeum Wierusz-Kowalskiego w Suwałkach / jest doktor Andrzej
                                  Szymański - ełcki pasjonat.
                                  Kto jeszcze ? Zachęcam do kontaktu z archiwum.
                                  Pozdrawiam Janusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka