Dodaj do ulubionych

Duch na zamku

19.08.05, 22:46
Czy ktos to ogladal?
www.elk.pl/pl/miasto/?info=210
Obserwuj wątek
    • minka_to_ja Re: Duch na zamku 21.08.05, 13:05
      widzialam! pomysl niezly,jak na Elk i to co sie w nim dzieje:/; ogólnie oceniam
      całość na 4-. tylko z organizacja troche kiepsko-kto wchodzil przez brame wie o
      co chodzi:)pozdr.
      • ralston Re: Duch na zamku 22.08.05, 09:49
        A inscenizacja gdzie się odbywa? Na zamku?
        • ralston Re: Duch na zamku 22.08.05, 11:10
          Tutaj trochę więcej szczegółów:


          www.wm.pl/Index.php?ct=elk&sct=elk&id=755598
          • jp.cz Re: Duch na zamku 24.08.05, 22:44
            Dzieki za podeslanie informacji o artykule w "Gazecie Olsztynskiej".
            Moi rodzice, ktorzy ogladali spektakl w sobote, tez narzekali na zamieszanie
            przed wejsciem - o czym pisala Minka. Ale to chyba dobrze, ze tylu Elczan (i
            turystow?) pociagnelo na zamek?
            A zamieszanie spowodowane bylo brakiem dokladnego wyznaczenia miejsc dla
            widzow. Tylko prezydent i jego swita wiedzieli, gdzie zajma miejsca, bo dla
            nich ustawiono krzesla. A reszta wiary...na glebe!
            • ralston Re: Duch na zamku 24.08.05, 23:44
              Słusznie. Niech swe miejsca znają! ;)
              • manio15 Re: Duch na zamku 01.09.05, 12:58
                w najblzszy piatek o 22.00 odbędzie sie ostatni spektakl ! wstęp tylko za
                okazaniem zaproszenia !
                manio
                • ralston Re: Duch na zamku 01.09.05, 13:37
                  Niestety o tej porze będę w Lublinie. Ale jeśli widowisko cieszy się tak dużym
                  zainteresowaniem, to chyba szkoda że nie będzie kontynuowane...
                  • manio15 Re: Duch na zamku 01.09.05, 14:42
                    ralston napisał:

                    > Niestety o tej porze będę w Lublinie. Ale jeśli widowisko cieszy się tak
                    dużym
                    > zainteresowaniem, to chyba szkoda że nie będzie kontynuowane...

                    nie wiem czy cieszy sie wielkim zainteresowaniem. Czytałem tylko w lokalnej g.
                    że ludziska bardzo się cisnęli i nie dostali sie w większości ze względu na
                    małą przestrzeń. Spowodowało to pewne perturbacje , a nawet rzucanie kamieniami
                    w artystów , skutkiem czego jedna primadonna została lekko ranna.
                    Zainteresopanie przekroczyło mozliwości kubatury zamku. Z tego tytułu chyba
                    zaproszenia imienne , aby zapanować nad ilością widzów. Z drugiej strony to
                    kibicuję z sympatia takim imprezom , może uzmysłowią co niektórym , że nie
                    warto wyzbywać się zamku bo jest to najatrakcyjniejsze miejsce Ełku.
                    • ralston Re: Duch na zamku 01.09.05, 15:30
                      A może jakimś pomysłem na rewitalizację zamku, byłoby uczynienie z niego
                      miejsca różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych - teatrów, koncertów itp.?
                      Wiem, że to marzenia ściętej głowy - kultura się przecież sama nie finansuje -
                      a miasta nie będzie stać na finansowanie... ale pomarzyć fajnie.
                      • manio15 Re: Duch na zamku 02.09.05, 08:15
                        ralston napisał:

                        > A może jakimś pomysłem na rewitalizację zamku, byłoby uczynienie z niego
                        > miejsca różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych - teatrów, koncertów itp.?
                        > Wiem, że to marzenia ściętej głowy - kultura się przecież sama nie finansuje -

                        > a miasta nie będzie stać na finansowanie... ale pomarzyć fajnie.

                        większe pieniądze wyciekają , w obecnym stanie tchnicznym organizowanie tam
                        czegokolwiek to partyzantak ,która może sie niemiło skończyć. Ale taka otwarta
                        scena otworzy może i w głowach mieszkańców myśli że taki obiekt jest potrzebny
                        i warto go finansować ?
                        • ralston Re: Duch na zamku 02.09.05, 08:50
                          Miałem na myśli zastosowanie do celów kulturalnych po odbudowie. Tak, żeby było
                          bezpiecznie. Ale prędzej zrobią z tego hipermarket.
                          • andrzejwuzel Re: Duch na zamku 02.09.05, 09:00
                            EEEtam hipermarket ma być dalej :))))
                            A przedstawienie pomysł swietny, wykonanie (wróc)organizacja słaba, moi rodzice
                            pierwszego dnia nie wiedzieli gdzie, co i któredy się dostac, troche mało
                            nagłosnione przy okazji innych "mega imprez"
                            Co do zastosowania zamku do imprez kulturalnych przechodząc spacerkiem obok
                            zamczyska jak pomyslę o nakładach finansowych to trace nadzieje i rozumiem
                            potencjalnych inwestorów
                            Pozdrowienia, znowu z Gizycka gdzie straszy podobny zamek tylko troche bardziej
                            sprzątnięty
                            • cheri-bibi Re: byłam i ... 05.09.05, 11:25
                              polecić nie mogę bo to już byly prawdopodobnie ostatnie przedstawienia... Sam
                              pomysł świetny, natomiast wykonanie - tylko dobre, jak dla mnie to efekt psuły
                              piosenki, których poprostu w przedstawieniach teatralnych nie lubię...

                              Czy faktycznie taka legenda istnieje?

                              Ja słyszałam tylko legendę o tunelu pod zamkiem i związany z nim wątek miłosny
                              połaczony z paktem z diabłem :)

                              • cheri-bibi Re: byłam i ... 05.09.05, 11:26
                                tzn. (jakby ktoś nie widział przedstawienia) o próbie spalenia rzekomej
                                czaronicy - Perełki na stosie...
                                • ralston Re: byłam i ... 05.09.05, 11:37
                                  A tak bardziej detalicznie, dla tych co nie znają?
                                  • cheri-bibi Re: byłam i ... 05.09.05, 12:11
                                    w przedstawieniu chodziło o Perełkę - córkę sołtysa, która została skazana na
                                    spalenie na stosie, bo była rzekomo czarownicą (czyt. nie chciała "figlować" ;)
                                    z jakimś tam krzyżakiem), oczywiście została uratowana i wszystko dobrze się
                                    skończyło. Jeśli chodzi o tę znaną mi legendę to czytałam ją kiedyś w książce z
                                    lat 70-tych o ełku i okolicach , musiałabym poszukać jej w domu i sobie
                                    przypomnieć jak to tam było dokładnie. W książce została jeszcze opisana
                                    historia jak to szedł francuz w wojskami napoleońskimi na moskwę i po drodze
                                    zakochał się w jakiejś urodziwej ełczance, na wojenke musiał iść, ale wrócił -
                                    ciężko ranny, piekna ełczanka go wykurowała i zamieszkali na wyspie na jeziorze
                                    sunowo albo selment (nie pamiętam...) i wysepka odtąd zwie się francuską wyspą
                                    lub inaczej wyspą miłości :)
                                    • ralston Re: byłam i ... 05.09.05, 12:18

                                      Nie znałem tych legend. Może by tak założyć osobny wątek z ełckimi legendami?
                                      • manio15 Re: byłam i ... 05.09.05, 22:10
                                        ralston napisał:

                                        >
                                        > Nie znałem tych legend. Może by tak założyć osobny wątek z ełckimi legendami?

                                        leganda pt "Perełka zE łka" jest wyłącznie wytworem Zbigniewa Czaleja ( płodny
                                        ten Zbysiu :))))) , a wszelkie podobieństwa do wszelkich sytuacji i osób są
                                        przypadkowe i nie zamierzone - jak twierdził sam Autor - a manio to słyszał.
                                        Jedyne nawiązanie do słyszanych wcześniej legend do Łek- Lilia i oczywiście
                                        jeszcze zupełnie przez przypadek i zwykłą złośliwość rzeczy, nie
                                        odnalezione "tajemne przejście pod jeziorem" z którego korzystał tatko próbując
                                        ratować Prełkę z łap kata i krzyżackiego komendanta warowni.

                                        naoczny świadek - manio
                                        p.s. na wszystko co napisałem mam dowody (digital).
                                    • manio15 Re: byłam i ... 05.09.05, 22:17
                                      cheri-bibi napisała:

                                      > w przedstawieniu chodziło o Perełkę - córkę sołtysa, która została skazana na
                                      > spalenie na stosie, bo była rzekomo czarownicą (czyt. nie
                                      chciała "figlować" ;)
                                      >
                                      > z jakimś tam krzyżakiem), oczywiście została uratowana i wszystko dobrze się
                                      > skończyło. Jeśli chodzi o tę znaną mi legendę to czytałam ją kiedyś w książce
                                      z
                                      >
                                      > lat 70-tych o ełku i okolicach , musiałabym poszukać jej w domu i sobie
                                      > przypomnieć jak to tam było dokładnie. W książce została jeszcze opisana
                                      > historia jak to szedł francuz w wojskami napoleońskimi na moskwę i po drodze
                                      > zakochał się w jakiejś urodziwej ełczance, na wojenke musiał iść, ale wrócił -

                                      > ciężko ranny, piekna ełczanka go wykurowała i zamieszkali na wyspie na
                                      jeziorze
                                      >
                                      > sunowo albo selment (nie pamiętam...) i wysepka odtąd zwie się francuską
                                      wyspą
                                      > lub inaczej wyspą miłości :)
                                      Sunowo oczywista : to ta większa, do dziś można zobaczyć wyłacznie porozrzucane
                                      stopnie do domu na wyspie , brane przez niektórych za nagrobki. Jest też i inna
                                      opowieść , że na tej wyspie było miejsce odosobnnienia nieuleczalnie chorych
                                      (trąd?) . Wyspa była połaczona z lądem kamienną groblą w okolicach do dziś
                                      istniejącego wiaduktu nad torami ( dokładnie na przeciw wyspy przy drodze do
                                      Orzysza) - właściwie to sam nie wiem po co był ten wiadukt?

                                      • freeman8 Re: Duch na zamku i legendy.. 06.09.05, 00:05
                                        Tu mnie zaskoczyłeś ta groblą! Czy to jest sprawdzone?
                                        Jeśli chodzi o "potrzebę istnienia wiaduktu nad torami to informuję, przy
                                        Twojej spostrzegawczości powinieneś zauważyć,że za nim jest utwardzona droga w
                                        prawo a potem w lewo, prowadząca do jeziora, a na jej lewym poboczu są
                                        rozmieszczone kamienne słupki.
                                        Prawdopodobnie był to ciąg spacerowy wzdłuż brzegu jeziora.
                                        Gdybyś nie rozpętał zarzewia z pewnym znawcą z NY już jutro mielibyśmy podane
                                        jak na talerzu wszystkie historie dotyczące tego miejsca (choć z wiarygodnościa
                                        ich byłyby wątpliwości).
                                        • manio15 Re: Duch na zamku i legendy.. 06.09.05, 20:03
                                          freeman8 napisał:

                                          > Tu mnie zaskoczyłeś ta groblą! Czy to jest sprawdzone?
                                          Tak twierdzą rybacy z pobliskiego PGRybu , a nie mam powodu im nie wierzyć bo
                                          nie tylko wybadali to łowiąc , ale współczesne echodondy pokazują wystarczająco
                                          dokładnie ukształtowanie dna.
                                          Kolejna historia, to samolot leżący pomiędzy wyspami - ale to juz tylko takie
                                          gadanie bo nie znam nikogo kto by go widział.


                                          > Jeśli chodzi o "potrzebę istnienia wiaduktu nad torami to informuję, przy
                                          > Twojej spostrzegawczości powinieneś zauważyć,że za nim jest utwardzona droga
                                          w
                                          > prawo a potem w lewo, prowadząca do jeziora, a na jej lewym poboczu są
                                          > rozmieszczone kamienne słupki.
                                          > Prawdopodobnie był to ciąg spacerowy wzdłuż brzegu jeziora.

                                          I dlatego zbudowali wiadukt? Aby sobie pospacerować? Może był jaki cmentarz?
                                          Pewnikiem nie zbudowali za swoje tylko z jakiej kontrybucji jak większość
                                          porządnych obiektów na Prusiech.

                                          > Gdybyś nie rozpętał

                                          ja ? rozpętał ? ja jestem niespotykanie spokojny człowek ;) poróżniła nas w
                                          zasadzie tylko trawiasto-betonowa nawierzchnia lotniska :))))


                                          zarzewia z pewnym znawcą z NY już jutro mielibyśmy podane
                                          > jak na talerzu wszystkie historie dotyczące tego miejsca (choć z
                                          wiarygodnościa
                                          >
                                          > ich byłyby wątpliwości).
                                          z pewnością z erotyczno-maniakalnym wątkiem
    • ralston Re: Duch na zamku 12.09.05, 09:40
      www.wm.pl/index.php?ct=elk&id=762682
      Kowalewski nie zamierza odpuszczać. I bardzo dobrze. Coś się będzie w Ełku
      działo...
      • cheri-bibi Re: Duch na zamku 12.09.05, 11:46
        a na jakim to "największym portalu internetowym w Polsce" były te relacje?
        • ralston Re: Duch na zamku 12.09.05, 11:52
          Nie jestem pewny, ale zdaje się cosik na Onecie było w tym temacie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka