Dodaj do ulubionych

Zatrułem się langoszem w LM

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 23:21
Trzyma już czwarty dzień. Czy to minie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mcg Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 10:05
      myślę ze zaszkodziłci nadmiar tłuszczu... z Langosza wręcz kapie
      tłuszcz...a jesli nie był zbyt świeży to już zupełna masakra...
      walnij lufę z pieprzem. sporą ilość( i lufy i pieprzu). łyknij coś
      na wątrobę.np Verdin... a na problemy z żołądkiem Stoperan 2szt. i
      Nospa 2szt.

      Taka rada z doświadczenia :)
      • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 30.07.08, 11:03
        Langosz na głębokim tłuszczu smażony to trudno ,żeby tłusty nie był,podobnie jak pączki czy frytki.Przepracowany tłuszcz prędzej rakotwórczy niz by miał zatrucie żolądkowe powodować.
        Jeśli juz oskarzamy langosza to pędzej jakas tatrska omacka miała w tym udział...ale niewykluczone,że to były lufy ówczesne majace langoszowi łatwiej do żoładka spłynąc ;))
        • Gość: mcg Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:19
          no i weź tu się kłóć z gościem... Ja napisałem ze znam z
          dośiwadczenia (własnego zresztą) a On mi pisze ze nie mam racji. Ja
          wiem co przeżyłem - a On mi mówi ze tego wogóle nie było...
          Bezczelne czy idiotyczne ? TO juz pozostawiam innym pod ocenę...
          Miałem problemy żołądkowe ponad 1,5 doby właśnie po zjedzeniu
          langosza. na 100% po nim bo ja tam byłem i wiem jak wyglądała
          sytuacja. i na taki temat odpisałem koledze który miał problem...
          Jestem w pełni władz umysłowych i wiem co mówię. A Ty nadal broń
          langosza jeśli masz jakiś w tym interes- ale zauważ że TU nikt nie
          zlicza napisanych postów . A forumowicze liczą na porady a nie na
          pogaduszki...
          • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 01.08.08, 14:10
            A skad wiesz na co liczą inni forumowicze?
            Jakaś wada narodowa wypowiadanie sie w imieniu innych?
            Jeśli tylko na rady-to by trza było słowo Forum zastąpic słowem Poradnia ;))Przy okazji sprawdź etymologie słowa "forum"
            A co meritum...radzisz nie jeść langoszów?Czy nie jeść niczego?
            Bo nigdy nie wiadomo czym sie człowiek może struć?
            Jeden ciastkiem ,drugi lodami a trzeci wódką...no i langoszem .Już jest was dwójka...jakiś fanclub przeciwników Langosza można stworzyć ;)
            • Gość: mcg Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:13
              Skąd wiem na co liczą inni ? A z prostej obserwacji teamtów na
              forum... mało jest " pogadajmy o pierdołach" a sporo " jak... ?" "
              gdzie...?" "ile....?" " kto zna....?" itd... itd... Widać nie każdy
              kojarzy prawidłowo . Rad nie udzielam jelsi ktoś o nie nie prosi.
              Więc nie powiem też co nalezy jeść a czego unikać- z powyższego
              powodu i z kilku innych... a skoro gość twierdzi ze sie struł
              langoszem to chyba wie co mówi- i na taki temat dostaje poradę. ty
              natomiast jesteś PRZEKONANY że on nie ma racji i moja rada jest zła
              bo pewnie struł się alkoholem... To dopiero megalomania-
              wypowiadanie sie nie tylko 'w imieniu innych' ale chyba w imieniu
              samego Boga...
              Nie znamy się.Pierwszy kontakt i od razu sytuacja sporna. I jak
              widać po innym poście nie jestem odosobniony w tym
              doświadczeniu...Mówi Ci to coś ?
              "Jeśli wydaje ci się ze cały świat się sprzysięgł przeciko tobie to
              na 100 procent Z TOBĄ jest coś nie w porządku a nie nie ze światem "
              Weekend przed nami - może znajdziesz czas nad tym pomyśleć...
              • Gość: irekk Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 14:23
                szkoda z Nim dyskutować, gość ma mentalność jak nasz Prezydent (wystarczy zobaczyć jego sygnaturkę)- to wszystko wyjaśnia :)
                • hepik1 KaZeteeL 02.08.08, 16:28
                  Klub Zatrutych Langoszem

                  Członki juz są.Pora najwyższa wybrać Prezesa ;)
                  • Gość: irekk HEnryk PIKulski I IP: *.su.krakow.pl 04.08.08, 09:31
                    proponuję Henryka PIKulskiego I on najlepiej się nadaje
                    wie wszystko i o wszystkich
                    • hepik1 Re: HEnryk PIKulski I 04.08.08, 20:57
                      Nie ważne co wie.
                      Jedynym kryterium kwalifikacyjnym jest czy zatruł sie langoszem...gdzie,kiedy i po co.
          • Gość: irekk Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 20:11
            hepik1 to niestety zarozumiały nadęty bufon, wszystko wie najlepiej,
            szkoda z nim dyskutować, miałem tą przyjemność (raczej wątpliwą)
            • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 01.08.08, 20:42
              O widzę trzeci w klubie zatrutych langoszem ;))
              • Gość: irekk Re: Zatrułem się langoszem w LM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 14:18
                nie jadłem nigdy langosza- proszę to zaprotokołować, nie byłem też nad bajkałem ;) ale za to byłem nad balatonem :)
                • ataeb22 Re: Zatrułem się langoszem w LM 05.08.08, 18:49
                  osobiscie jadlem langosa w 4 miejscach na słowacji
                  1. besenova -60sk, fatalny w smaku
                  2.bar pod jaskinią wolnosci - 40sk, super, taki jaki powinien byc
                  3. Velky Meder - 30sk, bardzo dobry, wg mojej zony za duzo czosnku, przez to był
                  dla niej słony
                  4.velky Meder - 28 sk, wychodzac z basenu, ulica prosto, z prawej strony jest bar
                  fatalny w smaku, przede wszystkim byl twardy, co jak dowiedzialem sie pozniej od
                  ślowaczki, byl po prostu stary, zresztą wywalilem go do kosza, gosc oddal za
                  niego pieniądze, jak i za reszte zamowionych w tym barze dań

                  mozna sie zatructylko z powodu starego oleju, wg mnie oczywiscie
                  • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 05.08.08, 21:12
                    Najlepsze langosze są na placu...obok targowiska w Tiszafured(Węgry).
                    Niepozorna budka smażąca langosze przede wszystkim dla miejscowych.
                    Dwa razy większy,smażony na bieząco,posypany grubo żółtym serem,połowę tańszy od tych smażonych dla ceprów basenowych.
                    PS .Samym langoszem trudno sie zatruć...to zwykłe ciasto drożdżowe z udziałem mąki kukurydzianej.Może faktycznie olej zjełczały ....tyle ,że wtedy by raczej śmierdział.
                    DLa słabszych żołądków powinno sie unikać omacek(najczęściej tatarska) na bazie majonezu.
                    • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 05.08.08, 21:18
                      A tak na marginesie-jedzenie basenowe nie jest przygotowywane w jakiś nadmiernie sterylnych warunkach i raczej trudno je zaliczyć do tak zwanej zdrowej żywności.Smażene na oleju kiepskiej jakości(masówka)frytek,filetów,schaboszczaków czy filetów plus jakis plasterek ogórka i pomidora to bomba cholesterolowa..
                      • hepik1 Re: Zatrułem się langoszem w LM 05.08.08, 22:16
                        My tu gadu gadu a szanowni czytelnicy moga nie wiedziec jak wyglada bohater naszej story...
                        Nadrabiając ...oto nasz bohater :
                        basenowy,słowacki z Velkiego Mederu
                        i34.tinypic.com/w0p8a9.jpg
                        A tu jego bratanek węgierski z pod samej Tihany
                        i38.tinypic.com/htczm9.jpg
                        Smacznego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka