pati1133
14.09.10, 18:12
witam 8 lat temu wynajelismy mieszkanie poznalismy sasiadow w wieku moich rodzicow mialam 3 letniego synka i nowonarodzona coreczka kochana pani Jadzia i pan Jurek nie jestem w stanie opisac pomocy jakiej dostalismy od tej rodziny z biegiem czasu stali sie nasza rodzina moja corcia szla tam rano przychodzila wieczorem . \Smiem przypuszczac ze kocha ich bardziej niz swoich dziadkow wsoplne wycieczki, niekupowali tandety miala mnostwo zwierzatek zrobionych z patyczkow i z tego co znajdowali w lesie lub na lace .Pierwsza traume przezylismy gdy trzeba sie bylo wyprowadzic ale i tak wozilismy ja od piatku do niedzieli Bylo za dobrze za bardzo kochala swojego przyjaciela Jurka dnia 10 wrzesnia tel Jurek nie zyje moj corka zamkneła sie w sobie serce mnie boli jak 9 letnia dziewczyna placze stracilam przyjaciela