Dodaj do ulubionych

Konflikt w grupie, proszę o pomoc

24.09.09, 09:54
Witam,

jestem mamą 6- letniej Ali. W tym roku córka poszla do zerówki, jest
bardzo przyjaźnie nastawionym dzieckiem i w grupie szkolnej
odnajduje się bardzo dobrze.
Problem polega na jednak na kontaktach z dziećmi na naszym osiedlu.
Do tej pory córcia bardzo ładnie bawiła się z koleżankami (
większość jest w wieku 7-8 lat).
Od niedawna w grupie pojawila się 11-letnia dziewczyna, która
buntuje dzieci przeciw Ali.
Ciągle przed nią uciekają bąź się chowają.
Córce jest bardzo przykro mnie również...

Gdy zwrócilam tej dziewczynie uwagę, że jest niemila i niegrzecznie
się zachowuje. Odpowiedziala w sposób arogancki, że ją to nie
obchodzi. I obawiam się, że konflikt będzie sie polębial.
Nie wypuszczam juz córci samej bo boję się, żeby nikt nie zrobił jej
krzywdy.
Co mam robić nie chcę, żeby to wszystko przenioslo się na szkołę i
jej kontakty z pozostałymi rówieśnikami.( wszystkie chodzą do tej
samej szkoły i świetlicy)

Bardzo proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: ona Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc IP: 195.205.12.* 24.09.09, 09:57
      No właśnie co robić w takiej sytuacji? Ja mam taki sam problem tyle, że w
      przedszkolu.
    • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 10:19
      Bo najczęściej 6-latka nie jest towarzystwem do zabaw dla 11-latki.
      Poszukaj jej towarzystwa w jej wieku i przestań narzucać jej
      towarzystwo starszym dzieciom. I dlaczego 11-latkę ma obchodzić
      samopoczucie jakiejś obcej jej 6-latki? Robią jej krzywdę -
      wyzywają, biją? Bo jeśli tylko przed nią uciekają, to nie wiem,
      dlaczego interweniowałaś. Oznacza to tylko tyle, że nie chcą się z
      nią bawić.
      • lodie morekac 24.09.09, 10:29
        no ale jesli wczensiej dzici se z nią bawily ( 8-7 letnie to nie jest duza
        roznica) a teraz po pojaweniu sie tej starszej 11latki zaczely sie tak
        zachowywac to cos chyba jest nie halo...
        a jak Ty byś się czuła gdyby wszyscy znajomi nagle odwracali sie do Ciebie
        plecami jakbyś byla trędowata z newiadomych przyczyn?
        Czasem ciężko jest znaleźć w pobliżu rówieśników... moja corka np do okoła ma
        tylko młodsze dzieci i starsze... nie ma żadnego w jej wieku doskonale sie
        dogaduje z jednymi drugimi. nie widze tutaj narzucania zabawy starszych dzieci
        z mlodszymi jesl roznica wynosi rok lub dwa
        -
        [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kkcwudtwh.png[/img][/url]
        Oliwia 21-01-2006, 51 cm. 3240g
        Michał 22-12-2008, 48 cm, 2930g
        • morekac Re: morekac 24.09.09, 10:48
          Ale ja doskonale rozumiem, że twojej córce jest przykro.
          Ale czy te dzieci mają obowiązek bawić się z twoją córką? Wolą się
          bawić we własnym towarzystwie i nic na to nie możesz poradzić. Nawet
          nie powinnaś.
          Co masz im do zarzucenia? Że nie chcą się bawić z twoją córką? Nie
          muszą. Póki jej nie dokuczają, nie powinnas interweniować.
    • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 10:56
      >Gdy zwrócilam tej dziewczynie uwagę, że jest niemila i niegrzecznie
      się zachowuje.

      tak więc wybrałaś najgorszy możliwy sposób zachęcenia koleżanek...
      Gratulacje.
      • lodie Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 11:02
        to nie moja corka akurat, ale proboje se postawic w sytaucji corki SASO...
        oczywiscie ze ne maja te dziec obowiązku se bawc z małą ale jesl wczesniej nie
        bylo takiego problemu? SASO ne pisze czy przezywaja czy popychaja czy tylko
        ucekaja... w kazdym razie jest to nieprzyjemne i racja - zwrocene dzewczynie
        uwag moze przyniesc odwrotny skutek... ja raczej porozmawialabym z corka
        tłumacząc jak jest na tym swiecie, żeby zrozumała że to nie jej wina, \przecież
        może poszukac sobie nowe kolezanki
        url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kkcwudtwh.png[/img][/url]
        Oliwia 21-01-2006, 51 cm. 3240g
        Michał 22-12-2008, 48 cm, 2930g
        • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 12:14
          Przecież nie piszę, że małej Sasy nie jest przykro. Na pewno jest -
          tyle tylko, że nie jest to sytuacja zależna od małej, zaś
          interwencja mamy może dodatkowo pogorszyć sytuację...
          Nie chcą się z nią bawić - nie muszą. Póki jej nie dokuczają, tylko
          przed nią uciekają i się chowają - z pewnością nie wybrałabym się do
          11-latki i nie oskarżałabym jej o bycie niemiłą i niegrzeczną. Za
          to, że nie bawi się z 6-latką?
          Może poszłabym do dziewczyn i poprosiła "Czy mogłybyście się czasem
          pobawić z Małą? Strasznie jej smutno, że nie ma się z kim bawić" i
          zaprosiła towarzystwo/część towarzystwa na podwieczorek? Poprosiła,
          a nie oskarżała (prawdopodobnie bezpodstawnie) o bycie niemiłą i
          niegrzeczną. To coś, za co nie lubi się nie tylko Saso, ale i jej
          córki.
          Córce starałabym się znaleźć towarzystwo poza podwórkiem- w szkole,
          na świetlicy są inne dzieci, niekoniecznie podatne na wpływ 11-
          letniej "gwiazdy podwórkowej".
          • lejdi111 Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 12:54
            morekac napisała:

            > Może poszłabym do dziewczyn i poprosiła "Czy mogłybyście się czasem
            > pobawić z Małą? Strasznie jej smutno, że nie ma się z kim bawić" i
            > zaprosiła towarzystwo/część towarzystwa na podwieczorek?

            Podwieczorek? Ja nigdy w zyciu bym tak nie postąpiła.
            • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 13:15
              Cóż, napisałam 'może'... Masz jakieś pomysły, co należałoby zrobić w
              takiej sytuacji?
              • m_sl Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 15:05
                morekac, a czy wiesz, że ignorowanie JEST formą agresji? I
                namawianie do ignorowania jednego dziecka też?
                • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 16:09
                  Jest - w grupach niejako przymusowych. Gdyby dziecko było ignorowane
                  w klasie/szkole - fatalnie i należałoby zrobić wszystko, aby tak nie
                  było. Ale co poradzisz, że dzieci nie chcą się bawić z jakimś
                  dzieckiem na podwórku? Robią mu coś? Biją? Przezywają? Dokuczają?
                  Nie, tylko starsze nie chcą się bawić z młodszą i uciekają przed
                  nią. Załóżmy, że Saso pójdzie do rodziców i powie im o tym, że
                  dzieci nie chcą się bawić z jej córką. Załóżmy, że ta 11-latka jest
                  twoja... Albo te 7-8 latki...
                  Pewnego dnia zaczepia Cię na podwórku kobieta i mówi: Wie pani, ale
                  pani córka dokucza mojej Ani/Zuzi/Julci.
                  Ty: Moja? Dokucza? W jaki sposób?
                  Kobieta: Nie chce się z nią bawić.
                  Ty: ???????? (zdumiona)
                  Kobieta: Uciekają przed nią. I chowają się. A moja biega za nimi i
                  jej przykro.
                  Ty - zakładając, że jeszcze nie spławiłeś/aś kobiety: Ale chyba moja
                  córka ma prawo bawić się z tym, z kim chce. Moja córka ma 11 (czy
                  8 ) lat i nie chce się bawić z Anią, tylko z Marysią. Nie zmuszę
                  jej, żeby bawiła się z pani córką.
                  Zmusisz swoją córkę do zabawy z dzieckiem, z którym nie chce się
                  bawić?
                  Może się to skończyć agresją twojej córki wobec małej. Ale
                  oczywiście z agresją już można coś robić...
                  Nie da się nikogo zmusić do lubienia drugiej osoby - zawsze można
                  walczyć o poprawne zachowanie... Tylko co jest niepoprawnego w braku
                  chęci zabawy z jakimś dzieckiem?
                • morekac Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 24.09.09, 20:40
                  m_sl napisała:
                  morekac, a czy wiesz, że ignorowanie JEST formą agresji? I
                  > namawianie do ignorowania jednego dziecka też?

                  Doskonale wiem, jak boli to, że dziecko źle czuje się w jakimś
                  otoczeniu, jak to jest być mamą ignorowanego dziecka - córka przez
                  pewien czas miała problemy z tym w szkole. Udało się. Bynajmniej
                  jednak nie przez zwracanie dzieciom uwagi, że są niemiłe i
                  niegrzeczne, bo nie chcą się z nią bawić i ściganie ewentualnych
                  prowodyrów.
                  Saso, zadbaj o to, żeby twoje dziecko miało dobre kontakty z klasą -
                  to jest podstawa. W szkole spędza znacznie więcej czasu niż na
                  podwórku, poza tym są tam dzieci w jej wieku, a 2 razy starsze.
                  Jeśli są jakieś problemy z klasą,można próbować wciągnąć w to
                  wychowawczynię - zawsze znajdzie się jakiś "projekt" do zrobienia w
                  dwie-trzy osoby po lekcjach, w domu... Zapraszaj kolegów/koleżanki
                  swoich dzieci do domu (jeśli jest taka możliwość, oczywiście) -
                  lepiej po jednej, dwie sztuki. Bo w sumie lepsza jedna dobra
                  przyjaciółka niż 15 koleżanek...
    • osesek76 Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 25.09.09, 10:25
      mimo konfliktu na linii dziecko - dziecko, nie warto interweniowac,
      dopoki na dzieje sie krzywda. Ignorowanie oczywiscie boli i jest
      rodzajem krzywdy dla naszego wlasnego dziecka.

      Sprobuj moze:

      - pojawic sie na podworku (wyniesc smieci) i pokazac, jak sie kocha
      wlasne dziecko (przytulic i wycmokac), potem zagadac i powiedziec,
      czy wiecie, ze was tez tak rodzice mocno kochaja i jestescie wszyscy
      wyjatkowi?

      - zaproponowac jakas gre lub zainteresowac sie w co bawia sie dzieci,
      a te beda jedne przez drugiego opowiadac i sie chwalic. I sluchac
      dzieci i dopytywac - pokazac zainteresowanie. W miedzyczasie
      rozmawiac ze swoja corka i dziecmi - integrowac grupe. O ile grupa
      wykazuje zainteresowanie i chce rozmawiac.

      - przyniesc jakas przekaske dla dzieciakow, a wczesniej dac mokre
      chusteczki i kazac im wyczyscic raczki z bakterii - poopowiadac i
      pojsc sobie)

      i okaze sie, ze konfliktowe dziecko ma superasna mame, ktora sie nie
      czepia, wiec moze ta konfliktowa postac tez jest fajna?

      - przypomniec, jak sie kiedys te 7/8 letnie dziewczynki ladnie razem
      bawily...

      Czysta psychologia - dzieciom trzeba pomagac cos zrozumiec, bron
      Boze, nie oskarzac, bo to efekt przeciwny do zamierzonego.

      Tylko miloscia/przyjaznia/zrozumieniem drugiej osoby - mozna wiele
      zdzialac. Zwlaszcza w swiecie dzieci.
    • kachape Re: Konflikt w grupie, proszę o pomoc 25.09.09, 13:22
      moim zdaniem po prostu nastąpiło przesunięcie sił w grupie dzieci.
      7, 8 latki bawiły się z 6-cio latką bez problemu i ok. pojawiła sie
      jednak 11 sto latka, starsze dzieci często młodszym imponują. Dla 11
      sto latki 6 cio latka to przepaść, lata świetlne różnicy. 8 - mio
      latka też, ale jednak przepaść mniejsza
      i nie sądzę, by to był efekt podburzania. Raczej po prostu jakas tam
      naturalna sytuacja.
      a że dziewczynka zareagowała na Twoje uwagi w Twoim zdaniem
      niełaadny sposób? No cóż, zaatakowałaś ją, zarzuciłaś bycie
      niefajną, w sumie bezpodstawnie. Nie zapytałaś, stwierdziłaś fakt.
      Poczuła się zaatakowana to i agresją odpowiedziała
      tak ja to widzę..
      co robić? pytaj córkę co czuje
      nie broń jej wychodzenia, bo to moim zdaniem pogłębia problem. niech
      przypatruje się zabawom, niech ma okazję choćby częściowo w nich
      uczestniczyć, Ty wychodź z nią, kup jej kolorową kredę do rysowania
      po chodnikach, baw się w coś, w co włączyć się mogą takze starsze
      dziewczyny.
      A że nie będzie jak było... no pewnie nie będzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka