Dodaj do ulubionych

Co mam robic

07.10.09, 08:34
Witam wszystkie mamy.Mój problem dotyczy 5 letniego synka. Od
września zaczął chodzić do przedszkola napoczątku niezbyt chciał
chodzić ale teraz już jest coraz lepiej chociaż niezbyt chce robic
to co inne dzieci ale nie tu jest problem. Może niektórym wyda się
smieszny ale ja niewiem jak sobie z nim poradzić. Sprawa dotyczy
malowania. Wogóle nie chce malować. Niewie która ręka ma malowac.
Prawdopodobnie będzie on leworęczny gdyż wszystko tą ręko robi a
malowac niewie którą. Jak mam go zachęcić żeby zaczął malować. Nie
mam już siły i pomysłów jak mu pomóc.
Obserwuj wątek
    • lodie Re: Co mam robic 07.10.09, 12:07
      moze zaproponuj aby malowal jedną i drugą ręka i wybrał sobie tą która maluje mu
      sie lepiej... zaproponuj zeby malowal palcami, nech poczuje zabawe :)
    • kachape Re: Co mam robic 07.10.09, 13:36
      myślę,że na początek właśnie malowanie palcami, kolorowe odciski
      stóp itp. żeby poczuł frajdę malowania a nie koncentrował się na
      kwestii ręki. I on i Ty. Jak zobaczy jakie to fajne, to po prostu
      (chyba) problem "którą ręką" zniknie sam
    • gacusia1 Daj ty mu kobieto swiety spokoj! 08.10.09, 04:58
      Moj syn ma 4 lata i jest w podobnej sytuacji. Jemu obojetnie w
      ktorej rece trzyma pisak/olowek. Poszedl we wrzesniu do szkoly
      (Kanada) i cale szczescie tu nikt nie zmusza dzieci do niczego.
      Chocbys nie wiem jak sie starala,to MNIE nie namowisz do robienia na
      drutach! Mozesz na glowie stanac a ja nie pojde na to. Tak samo z
      Twoim synem - nie lubi malowac/rysowac ale zapewne uwielbia budowac
      z klockow lub ukladac puzle. Baw sie z nim w cwiczenia manualne-
      drobne przedmioty,podnoszenie,wkladanie,wyjmowanie,naklejanie,darcie
      papierkow,wycinanie nozyczkami...mnostwo tego jest w zamian za
      malowanie. I pamietaj o jednym-im bardziej bedziesz nalegac,tym
      bardziej odwrotny skutek to przyniesie.
    • mama2kk Re: Co mam robic 08.10.09, 08:44
      Dziękuje za rady. Dodam że synek w przedszkolu trafił na bardzo
      fajną panią oczywiście ona nie zmusza go do niczego bo powiedziała
      że nie może kazać mu siedzieć samemu i malować. W domu też staramy
      się go niezmuszać malowanie farbami jakoś mu idzie najgorzej z tymi
      mkredkami chociaż jak był mniejszy chętniej to robił. Mam nadzieję
      że jakoś to wszystko się poukłada bo ostatnio miał rysunek dokończyć
      w domu to i on płakał i ja razem z nim z bezsilności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka