Dodaj do ulubionych

Usypianie - koszmar

26.07.10, 12:58
Moje dziecko 2 tyg temu przechodziło potworne ząbkowanie (wychodziło parę zębów na raz i miał spuchniętą buzię), od tamtej pory pozbyliśmy się smoczka bo płakał gdy wkładał go do buzi (pewnie go bolało). Niestety teraz nie mamy już żadnego "uspokajacza" i mój syn (13 mies.) niezależnie od tego jak BARDZO jest zmęczony (może padać ze zmęczenia) nie daje się położyć do żadnego łóżka żeby się przespał!!!!!!!! Usypianie jego to jest jakiś KOSZMAR! Wali nogami rękami, głową o łóżko! Krzyczy i płacze tak głośno, że nie można go w żaden sposób uspokoić, przytulanie, rozmowa nic nie dają, zabawki tak samo. Na codzień jest mega super pogodny, ale to jego usypianie doprowadza nas do rozpaczy, bo nie wiem skąd te jego zachowanie??????????? Doszło do tego, że w dzień usypiam go w fotelu od komputera jeżdżąc z nim po mieszkaniu, bo on nie chce usypiać w pozycji leżącej, a potem go przenoszę do łóżka! Zaznaczam, że kładę go dopiero jak widzę, że pada ze zmęczenia i wiem, że sen jest mu potrzebny!!! Nigdy na niego nie krzyczymy ani nie bijemy i nie wiem skąd te zachowanie się wzięło:( Czy to wina zębów, czy tego smoczka którego już nie ma i nawet on sam już go nie chce brać do buzi, czy to może jakiś skok rozwojowy. Nie wiem jak sprawić żeby zaczął normalnie usypiać w łóżku bez krzyków i zanoszenia się z płaczu:( Proszę o pomoc, bo jak tak dalej pójdzie to sami wpadniemy w depresje z bezsilności:(
Obserwuj wątek
    • Gość: ismena Re: Usypianie - koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 20:13
      Jeśli jesteś pewna, że dziecko jest zdrowe (zęby wyszły, nie ma
      infekcji), to być może to wina smoczka, który niegdyś wyciszał, a
      teraz go brak. Musicie znaleźć nowy sposób na uśpienie syna, skoro
      stary już nie działa. Nie ma złotego środka, na każdego malucha
      działa coś innego. Może przeginasz z przetrzymywaniem go i jest już
      tak zmęczony, że nie może zasnąć, to się często zdarza.
      Ta sytuacja to nie powód do dramatu- przejściowe problemy z
      zasypianiem zdarzają się u dzieci kilkakrotnie.
      • monada2 Re: Usypianie - koszmar 29.07.10, 23:04
        Witam. Polecam książkę "Noc bez płaczu"- dostępna na merlin.pl.
        Książka super, kupiłam ją dla siebie, bo mój synek od urodzenia miał
        problemy ze spaniem. teraz książka wędruje wśród znajomych, którzy
        mają klopoty ze swoimi dziećmi. A zanim kupisz ksiazkę: Mój synek
        nie lubi kiedy prosto z kąpieli wędruje do łóżka. Spróbuj wziąć go
        na kolana i poczytac z nim ksiażeczkę, porysować, włącz kołysanki,
        zapal tylko małą lampkę, jak zrobi sie spokojny senny połóż go w
        łóżeczku, opowiadaj coś(np. babcia juz śpi, piesek już śpi,
        słoneczko juz śpi), glaskaj. to może być miłe zakończenie dnia i
        mały uśnie bez płaczu. Ale ważne! Nie stresuj sie tym momentem, im
        bardziej będziesz chciała, żeby usnął tym bardziej on będzie
        wyczuwał twoje napięcie. wrzuć na luz...ciesz sie chwilą z synkiem
        na kolanach oglądającym kolorowe bajki i myśl pozytywnie. Powodzenia.
        • matylda07_2007 Re: Usypianie - koszmar 31.07.10, 16:32
          To przez brak smoczka. Tak mi się wydaje. Moja Młoda w październiku kończy 3 lata i dopiero miesiąc temu pożegnaliśmy się ze smokiem.
          Dopiero teraz powoli wraca do siebie. Tak to spała 3-4 godziny mniej na dobę niż zwykle. Nie dało się jej położyć przed 23, 24.
          Nie pomagało wyciszanie, czytanie bajeczek. Usypia... w foteliku samochodowym. Jeżdżąc oczywiście :-P Wsadzamy ją koło 21 w samochód i po paru minutach śpi. Później przekładana jest do wyra :-P Na szczęście rytm się jej już uregulował. Zaczyna sama ziewać już przed 21, także niedługo znowu zaczynamy zasypianie w łóżku.
    • Gość: domza2 Re: Usypianie - koszmar IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.08.10, 16:50
      U mnie jest podobnie - córka 14 msc, 4 zęby na raz właśnie wychodzą:(. Też pada,
      czołga się po podłodze, ale na samo zbliżanie się do łóżeczka jest paniczny
      płacz, wyrywanie się, jakby się świat walił.Tyle, że u nas nadal jest smoczek -
      z różną skutecznością. Na takie dni (ząbkowe) u nas pomaga huśtawka w domu.
      Dziecko samo się jej strasznie domaga (plus włączenia muzyki), bo zauważyło jak
      w ostatnich dniach husianie pomaga się jej wyciszyć. Na huśtawce od razu bierze
      się do zasypiania, chociaż ja nie chcę , by stało się to rytuałem, po prostu
      teraz czasem jej pomagam w ten sposób. Dodatkowo, jeśli niosę do łóżeczka po x
      próbach wyciszenia, czytania/głaskania/ śpiewania i nadal są tak straszne
      protesty to wyciagam i pozwalam pobiegać/zmęczzyć się. Czasem takich prób jest
      aż 5. W końcu dziecko rusza się tak ospale i niekiedy samo kieruje się do
      sypialni. U nas na dobry sen musi być zmęczenie, najlepiej długi spacer w ciągu
      dnia (nie zawsze jest, przyznaję się) i pełny brzuszek. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka