serduszko1984
26.07.10, 12:58
Moje dziecko 2 tyg temu przechodziło potworne ząbkowanie (wychodziło parę zębów na raz i miał spuchniętą buzię), od tamtej pory pozbyliśmy się smoczka bo płakał gdy wkładał go do buzi (pewnie go bolało). Niestety teraz nie mamy już żadnego "uspokajacza" i mój syn (13 mies.) niezależnie od tego jak BARDZO jest zmęczony (może padać ze zmęczenia) nie daje się położyć do żadnego łóżka żeby się przespał!!!!!!!! Usypianie jego to jest jakiś KOSZMAR! Wali nogami rękami, głową o łóżko! Krzyczy i płacze tak głośno, że nie można go w żaden sposób uspokoić, przytulanie, rozmowa nic nie dają, zabawki tak samo. Na codzień jest mega super pogodny, ale to jego usypianie doprowadza nas do rozpaczy, bo nie wiem skąd te jego zachowanie??????????? Doszło do tego, że w dzień usypiam go w fotelu od komputera jeżdżąc z nim po mieszkaniu, bo on nie chce usypiać w pozycji leżącej, a potem go przenoszę do łóżka! Zaznaczam, że kładę go dopiero jak widzę, że pada ze zmęczenia i wiem, że sen jest mu potrzebny!!! Nigdy na niego nie krzyczymy ani nie bijemy i nie wiem skąd te zachowanie się wzięło:( Czy to wina zębów, czy tego smoczka którego już nie ma i nawet on sam już go nie chce brać do buzi, czy to może jakiś skok rozwojowy. Nie wiem jak sprawić żeby zaczął normalnie usypiać w łóżku bez krzyków i zanoszenia się z płaczu:( Proszę o pomoc, bo jak tak dalej pójdzie to sami wpadniemy w depresje z bezsilności:(